Andzike Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Biedna niunia, jakie smutne oczka ma :( Quote
Wisełka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Zdrapeczko dzielnie się trzymaj!! Jeszcze Bugi nie zniszczył twojego sznura?? ;) Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Bugiś nie przepada za sznureczkami - on ma swoje piłki piszczące, których z kolei nienawidzi Zdrapka. Wróciłyśmy z kliniki - jest lepiej, od jutra Zdrapeczka przechodzi na tabletki :D W poniedziałek ona i Bugi o 20 mają być w klinice na badanich. Bugi - bo nikt, kto go zna, a tam go znają baaardzo dobrze - nie wierzy, że skoro Zdrapka zlizała trutkę /lub zjadła/ to Bugi nie. Śmiali się dzisiaj, czy osiedle Bugiś ładnie z kocich gówien czyści ... owszem, jak tylko może i z linki dosięgnie ... :shake::angryy: Quote
Energy Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ślicznota :loveu:taka smutna:shake: http://img811.imageshack.us/img811/6939/dsc8481.jpg dobrze, że już tylko tabletki:lol: Biedny Bugi, no przecież odróżnia kocie gówienko od innego świństwa:cool3: Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Tia, napcha mi się ZAWSZE na spacerze, nawet z pyskiem związanym tym materiałowym kagańcem ... łyka bez gryzienia, żebyśmy nie zdążyli mu zabrać, ba, dzisiaj jako smaczki na spacerze miałam kawałki surowego mięska gulaszowego, fajne takie, chudziutkie, ale co było lepsze? kocie gówno oczywiście, gnój śmierdzący. Quote
Dzika_Figa Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Biedna suczynka, oczka takie smutne. Całe szczęście, że już lepiej. Niech dziewczynka szybko wraca do zdrowia. Quote
Florentynka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że ja mam w domu regularnie wyścig po kocie gówno. Jak tylko kot się udaje do kuwety psy zwiększają czujność ( aczkolwiek udają że śpią) - kot wychodzi i wtedy ruszają wszystkie naraz - ze dwa z góry, potykając się na schodach, jeden szczupakiem z kanapy itp. wszystkie ślizgają się na panelach, w drzwiach łazienki tworzą wielki piszczący i porykujący korek z mnóstwem łap i kłapiących paszcz aż wreszcie jednemu szczęśliwcowi udaje się wydobyć z korka i jeeeedzie szorując podwoziem po kafelkach, ląduje z mordą w kuwecie i pożera. Nie ma to jak kocie gówno... Quote
majuska Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A potem do pańci na buziaki :) U mnie nie jedzą dzięki Bogu....ale Wy przynajmniej kuwet nie musicie czyścić, a ja jadę z łopateczka 2 razy dziennie :) Quote
Wisełka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 E-S napisał(a):Tia, napcha mi się ZAWSZE na spacerze, nawet z pyskiem związanym tym materiałowym kagańcem ... łyka bez gryzienia, żebyśmy nie zdążyli mu zabrać, ba, dzisiaj jako smaczki na spacerze miałam kawałki surowego mięska gulaszowego, fajne takie, chudziutkie, ale co było lepsze? kocie gówno oczywiście, gnój śmierdzący. Hahaha, moje też śmieci jedzą, jakby mało w domu chrupasków i smakołyków dostawały :mad::mad::mad: A jak chcesz zabrać Dockowi to połyka od razu więc już wolę jak pogryzie, bo jeszcze się zadławi..... :roll: Quote
lilk_a Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 E-S napisał(a):Tia, napcha mi się ZAWSZE na spacerze, nawet z pyskiem związanym tym materiałowym kagańcem ... łyka bez gryzienia, żebyśmy nie zdążyli mu zabrać, ba, dzisiaj jako smaczki na spacerze miałam kawałki surowego mięska gulaszowego, fajne takie, chudziutkie, ale co było lepsze? kocie gówno oczywiście, gnój śmierdzący. ja nawet nie chcę wiedzieć co robi moja Fiśka jak przychodzi z ogrodowych wypadów cuchnąca kocim gówienkiem , czy tylko się w nim tarza , czy też zjada ....... Quote
jostel5 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Florentynka napisał(a):Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że ja mam w domu regularnie wyścig po kocie gówno. Jak tylko kot się udaje do kuwety psy zwiększają czujność ( aczkolwiek udają że śpią) - kot wychodzi i wtedy ruszają wszystkie naraz - ze dwa z góry, potykając się na schodach, jeden szczupakiem z kanapy itp. wszystkie ślizgają się na panelach, w drzwiach łazienki tworzą wielki piszczący i porykujący korek z mnóstwem łap i kłapiących paszcz aż wreszcie jednemu szczęśliwcowi udaje się wydobyć z korka i jeeeedzie szorując podwoziem po kafelkach, ląduje z mordą w kuwecie i pożera. Nie ma to jak kocie gówno... :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Florentynka napisał(a):Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że ja mam w domu regularnie wyścig po kocie gówno. Jak tylko kot się udaje do kuwety psy zwiększają czujność ( aczkolwiek udają że śpią) - kot wychodzi i wtedy ruszają wszystkie naraz - ze dwa z góry, potykając się na schodach, jeden szczupakiem z kanapy itp. wszystkie ślizgają się na panelach, w drzwiach łazienki tworzą wielki piszczący i porykujący korek z mnóstwem łap i kłapiących paszcz aż wreszcie jednemu szczęśliwcowi udaje się wydobyć z korka i jeeeedzie szorując podwoziem po kafelkach, ląduje z mordą w kuwecie i pożera. Nie ma to jak kocie gówno... :D :D :D :D padłam i posikałam się :D Bugi kipi z zadrości - te to mają ... mmmm ... osobistego dostawcę TAKICH delicji :D No niestety, kot + Bugi = mord. Może gdyby do pustego bugowego łba dotarło, że to te właśnie znienawidzone stworzenia codziennie produkują na trasie jego spacerów owe nieziemskie "smaczki", które woli od surowej wołowinki to choć trochę by te koty polubił, ale nie znam sposobu, aby mu to wtłuc do łba i przetłumaczyć. Wisełka napisał(a):Hahaha, moje też śmieci jedzą, jakby mało w domu chrupasków i smakołyków dostawały :mad::mad::mad: A jak chcesz zabrać Dockowi to połyka od razu więc już wolę jak pogryzie, bo jeszcze się zadławi..... :roll: Mój i tak łyka ... bo wie, że się na niego rzucam i ja i TZ, szczególnie przez te trutki na osiedlu teraz oszaleliśmy po prostu. Biedne te psy są teraz. lilk_a napisał(a):ja nawet nie chcę wiedzieć co robi moja Fiśka jak przychodzi z ogrodowych wypadów cuchnąca kocim gówienkiem , czy tylko się w nim tarza , czy też zjada ....... Czasami faktycznie lepiej nie wiedzieć :evil_lol: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal jak to mawiają :diabloti: Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Jutro rano wyjeżdżam, wracam w niedzielę wieczorem. Piesiunie moje ukochane jeden gównojad i drugi trutkojad zostają pod opieką pana swojego razem z papugami ... Quote
Andzike Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 E-S napisał(a):Jutro rano wyjeżdżam, wracam w niedzielę wieczorem. Piesiunie moje ukochane jeden gównojad i drugi trutkojad zostają pod opieką pana swojego razem z papugami ... To odpocznij sobie, ciekawe jak Mateusz ogarnie z calym dobytkiem ;) Odnośnie tematu kupowego - jak jeszcze miałam Rudolfa [*:(], Nelkę nigdy nie interesowała zawartość jego kuwety... w styczniu zamieszkał u nas na 2tyg. Czaputek wraz ze swoją właścicielką. Od momentu jak się pojawili zauważyłam, że Rudolf przestał się załatwiać na grubo do kuwety i nawet przez chwilę martwiłam, ze coś mu się dzieje... Do czasu... Siedzimy z Magdą przed TV, a tu odgłosy zakopywania czegoś w silikonowym żwirku w lazience. Na ten dźwięk smacznie śpiące pieski zastrzygły uszami, a potem jakby nigdy nic spokojnie udały się w stronę kuchni, wydawałoby się - napić wody. Wszystko bardzo spokojnie, bez pośpiechu... na wysokości kuchni zmieniły zdanie i władowały się do łazienki, gdzie z wielkim zaangażowaniem rozpoczęli sprzątanie po Rudolfie... Bleeee... A potem oczywiście buziaczki ... ;) Quote
as_ko Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Zapraszamy na nasz kolejny bazar biżuteryjny :) http://www.dogomania.pl/threads/196174-SUPER-BAZAR!!-Bi%C5%BCuteria-broszki-naszyjniki-i-inne!-Na-nowodworskie!-do.-25.11?p=15706365#post15706365 Quote
eve-w Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Mam nadzieję, że TZ E-S, który zostaje z psiakami na kilka dni sam (sic!) będzie uwieczniał wyczyny bohatera wątku chociażby na kliszy :D wydałaś mu polecenie? :) Quote
E-S Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Wróciłam. Bugiś był ... grzeczny ! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Niesamowicie się ucieszyli ze Zdrapką, że przyjechałam. Dziubkom nie było końca, dostałam w pysk wszystkie obślinione piszczące piłeczki i sznurek :D Wylizały mnie we 2 tak, że makijażu już zmywać nie muszę :) Ze Zdrapką OK, tylko nadal ścisła dieta. Jaki różowy brzusio chudy :placz: Już nie mogę Zdrapki nazwać kluchonem. Całkiem szczupła i zgrabna dziewczynka. Jutro Bugi i Zdrapka idą na badania. Biochemia + krzepliwość jedno i drugie. Quote
Malwi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 no to chyba wyszlo Zdrapce na dobre :P bo i tak na dietkę miała iść :D na wiosnę będziesz ją mogła obciąć w końcu :D Quote
Dzika_Figa Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 I NIC Bugi nie zniszczył pod Twoja nieobecność? To może on pod Twoim złym wpływem przekształca się w szkodnika, co? Quote
E-S Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dzika_Figa napisał(a):I NIC Bugi nie zniszczył pod Twoja nieobecność? To może on pod Twoim złym wpływem przekształca się w szkodnika, co? Właśnie mam takie podejrzenia .... leży mi na plecach teraz bo siedzę na fotelu i sapie w ucho ... Quote
E-S Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Malwi napisał(a):no to chyba wyszlo Zdrapce na dobre :P bo i tak na dietkę miała iść :D na wiosnę będziesz ją mogła obciąć w końcu :D Mam nadzieję, że na dobre :) To się okaże pojutrze jak będa wyniki wątrobowe. Gdyby zachowała linię, to w lecie by nie cierpieła w tych kudełkach. To prawda. I ja bym nie cierpiała wyczesując igły i mech i rzepy po każdej wycieczce. Quote
Wisełka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Bugi grzeczny?? Nie wierzę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
matrioszka2 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 A tutaj kumple Bugiego czekają na zmiłowanie: http://www.dogomania.pl/threads/196410-Dwa-jamnisie-szukają-domu Quote
kado Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Oglądałam dzisiaj Celownik...sprawa trucia psów na osiedlu...koszmar:shake: Zdrapeczka przepiekna taka do zakochania :loveu: A tam w ciemnościach przemykał w kadrze Bugiś czy tylko mi się tak wydawało? Boje się tylko czy teraz inni zwyrodnialcy nie pójdą w ślady tych mend z osiedla i nie będą kontynuować tego co ci tam zaczęli ...:shake: Quote
E-S Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Ooo, tak myślałam, że go wytną :diabloti:. Skandalicznie się zachowywał, okropnie. No i nie wpisał się w konwencję biednego pieska zagrożonego trutką - sam był jak truciciel :angryy: Wyretuszowali mi wory pod oczami ??? :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.