Wisełka Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Bugi to na tym kubeczku po prostu gra melodię dla Zdapki ;) Quote
Energy Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Oby już było tylko lepiej... Zdrapeczko zdrowiej malutka:loveu: Quote
E-S Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Dzięki dziewczyny ! Boję soę o dzisiejszą noc ... może będzie tym razem przespana przez Zdrapkę i przeze mnie bez niemiłych niespodzianek. Quote
Andzike Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 E-S napisał(a):Dzięki dziewczyny ! Boję soę o dzisiejszą noc ... może będzie tym razem przespana przez Zdrapkę i przeze mnie bez niemiłych niespodzianek. Trzymam kciuki... przydałaby Wam się spokojna noc... PS. ale się cieszę z Muszki!!!:multi::multi::multi: Quote
E-S Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Ja też strasznie, to sunia - ideał, typ grzeczniutkiego osiołeczka, ale wesoły, odważny i kochający dzieci. Quote
Energy Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 E-S napisał(a):może będzie tym razem przespana przez Zdrapkę i przeze mnie bez niemiłych niespodzianek. Tego Wam życzę z całego serca! Quote
Aleksandra Bytom Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 spokojnej nocy Ewuś,a ty Zdrapeczko odpoczywaj Quote
Mantis Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Zdrapeczko kochana, od przyprawiania nas o palpitacje serca w tym wątku to jest Bugi. I niech tak zostanie! Zdrowiej maleńka. E-S, Ty również. Quote
E-S Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Bugi leży mi na plecach :D Zdrapka na nogach, na razie OK. Quote
Energy Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 E-S napisał(a):Bugi leży mi na plecach :D Zdrapka na nogach, na razie OK. To jakim cudem piszesz?:evil_lol: Dobrze, że nic się złego nie dzieje:lol: Quote
E-S Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Energy napisał(a):To jakim cudem piszesz?:evil_lol: Dobrze, że nic się złego nie dzieje:lol: :D siedzę na fotelu, Bugiś ma dupkę na fotelu, reszta wisi mi na plecach i sapie w ucho :D Zdrapka leży pod biurkiem na moich stopach, na razie OK. Jestem czujna. Quote
majuska Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Nie ma wieści do tej pory to chyba śpicie i zdrowiejecie :) Quote
E-S Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Wróciłyśmy ze Stefczyka, jest lepiej :D Jutro jeszcze zastrzyki - ale da Bóg bez kroplówek już i kontrolne badania krzepliwości krwi. Zdrapka robi furorę wśród piesków ... :( co bardzo ją zawstydza i stresuje. Ciekawe kiedy będzie możliwa sterylka po tym zatruciu. Bugi jej stan olewa całkowicie, w ogóle nie zauważa, jednak dobra ta kastracja chemiczna :D Quote
Energy Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 No to cudne wieści:lol: Ale sterylka po zatruciu, to na pewno nieprędko... Quote
majuska Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Super, że Zdrapcia lepiej:multi:, Buguś opiekuj się swoją kumpelą ;) :) Quote
jostel5 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Bardzo się cieszę,że Zdrapka wraca do zdrowia! Trzymaj się dziewczynko! Pozwolę sobie zapytać,bo do Bugiego zagląda wiele lublinianek... Czy któraś z Was nie zechciałaby pomóc i nie zrobiłaby wizyty przedadopcyjnej w domku dla naszego sznupcia,Kudiego...? Sprawa jest bardzo pilna,a ja mam do Lublina 100 km i -cholera-pracuję na dwa etaty... Jeśli tak,proszę o wiadomość na pw-podam adres,telefon,link do wątku Kudiego. Mały nie powinien już dłużej siedzieć w schronie,z jego psychiką jest coraz gorzej... Quote
E-S Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 [quote name='jostel5']Bardzo się cieszę,że Zdrapka wraca do zdrowia! Trzymaj się dziewczynko! Pozwolę sobie zapytać,bo do Bugiego zagląda wiele lublinianek... Czy któraś z Was nie zechciałaby pomóc i nie zrobiłaby wizyty przedadopcyjnej w domku dla naszego sznupcia,Kudiego...? Sprawa jest bardzo pilna,a ja mam do Lublina 100 km i -cholera-pracuję na dwa etaty... Jeśli tak,proszę o wiadomość na pw-podam adres,telefon,link do wątku Kudiego. Mały nie powinien już dłużej siedzieć w schronie,z jego psychiką jest coraz gorzej... Jostel, ja będę jutro zbyt zalatana (Zdrapka - klinika + praca + mój lekarz bo mam zapalenie oskrzeli + pakowanie na wyjazd) i potem mnie nie ma i wracam 15 listopada do Lublina. Może Lady ? Quote
E-S Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 [quote name='Energy']No to cudne wieści:lol: Ale sterylka po zatruciu, to na pewno nieprędko... No nieprędko, 120 dni co najmniej trzeba odczekać i wcześniej wszyściusieńkie badania zrobić, czyli biochemię, morfologię i około tydzień przed operacją codziennie badania krzepliwości krwi, czy nie skacze. Przeklejam z trutkowego wątku: [quote name='E-S']Już, w Piaskach już było pandemonium na wiosnę - spryskali trawy środkami chwastobójczymi oczywiście nikogo nie informując. Ucierpiały psy - nie potruły się poważnie, głównie ucierpiała skóra. Teraz - prawdopodobnie brodifacoum, czyli to co w Lublinie - obniżona krzepliwość krwi, tryskające wymioty z krwią i biegunka - Państwo mówili, że żadnych granulek na mieście w trawnikach nie zauważyli, nie było żadnych ogłoszeń o truciu gryzoni, ich piesek żyje, ma się lepiej, tak jak Zdrapka (zresztą podobny do Zdrapki, przygarnęli go z ulicy poturbowanego po potrąceniu przez samochód). A teraz bardzo ważne dla właścicieli psów, które się zatruły - brodifacoum nie rozpuszcza się w wodzie - co oznacza, że rozpuszczeniu i uwolnieniu do układu krwionośnego ulega w tłuszczach, dlatego tak ważna jest 100% dieta psa przez co najmniej 5 dni od zatrucia i leczenia, w tym witaminą K 1. 5 dni - bo dopiero po tylu dniach następuje rozpad i redukcja trucizny w organizmie wskutek leczenia wit. K 1 o 50%. Nawet ociupinka jedzenia spowoduje wyrzut uwolnionej trucizny do krwi (dlatego Zdrapka po kuleczce ryżu z kurczaczkiem po kilku godzinach dostała w nocy drgawek i krwotoku z dróg rodnych i ponownie spadła krzepliwość krwi) i pogorszenie stanu zwierzęcia. Okres półtrwania trucizny w organizmie mimo leczenie może utrzymywać się do 120 dni - w tym okresie mogą występować wahania krzepliwości i przeciwskazane są zabiegi chirurgiczne inne, niż ratujące życie z uwagi na ryzyko krwotoku. Jeśli nie macie szybkiego dostępu do całodobowej kliniki, nawet mimo wymiotów psa nalezy podawać mu węgiel aktywowany, on ma dużą powierzchnię absorbującą trucizny i mimo, że pies nie jest w stanie niczego dłużej w żołądku utrzymać - coś tam zawsze ten węgiel zneutralizuje. Niemniej w ciągu 2 godzin pies musi otrzymać fachową pomoc - wit K 1 , kroplówki, być może transfuzję, jeśli ma krwotok wewnętrzny i znacznie obniżoną krzepliwość. OCZY - kontakt oczu psa z tą trucizną powoduje skutki takie, jakie wystąpiły i Miki i Zdrapki - wybroczyny krwawe na spojówkach i gałkach ocznych, wysięk krwi, zapalenie spojówek - co świadczy o kontakcie dotykowych oczu psa z trucizną - albo w wysokiej trawie, albo poprzez potarcie oczek zanieczyszczoną trucizną łapką. Leczenie - przemywanie, krople, tylko w/g wskazań lekarza weterynarii. Chyba tyle i mam nadzieję, że nic nie pokićkałam ... Z ciekawostek do durnia kretyna który te trutki rozsypuje (rozlewa): nie otrujesz idioto ciężki tym kota ! kot musiałby zjeść/wypić prawie 1 kg tej trucizny aby mu zaszkodziła ! tak się zaś składa, że akurat psy są tak samo wrażliwe na podobne dawki tej trucizny co myszy i szczury, większą od psa tolerancję na brodifacoum ma nawet świnka morska ! Quote
jostel5 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Będę szukać, aż znajdę...;) Wiem,że jesteś bardzo zajęta-zdrowiejcie obie i... udanego wyjazdu!:) Quote
E-S Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 jostel5 napisał(a):Będę szukać, aż znajdę...;) Wiem,że jesteś bardzo zajęta-zdrowiejcie obie i... udanego wyjazdu!:) Jostel, a MaDi ? tak mnie oświeciło w tym momencie. Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Bugiś się nie obrazi, dziewczyny, z siostrą szukamy domu dla 2 kocurków czarnych .... założyłam im wątek tu i na miau, kompletnie nie znam się na szukaniu domu dla kota, nie wiem, co jest ważne, co dla kota dobre, miałam koty do 1993 r., ale moje koty były domowe, wychowywane z psami, z którymi chodziły na spacery, z tym że koty bez smyczy a psy na smyczy, robiły zawsze co chciały i tak uważałam, że jest OK ... ale może się myliłam ? http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=119807&p=6641375#p6641375 http://www.dogomania.pl/threads/196139-Dwa-czarne-kocurki-5-tyg.-szukaj%C4%85-domu-!!! nie znam kociarzy ... coś ja to czarno widzę ... Quote
majuska Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 wchodze bo myślałam,że nowe wieści o Zdrapce, a tu masz babo placek. Jak nie znasz kociar, ja jestem trochę kociara, mam 2 w domu :) Poogłaszajcie,najlepiej na lokalnych stronkach, można też trochę plakacików u wetów powiesić i w sklepach zoologicznych. U nas czarne ( w dodatku malutkie ) kotki "schodzą " najszybciej :) Ja znalazłam domki : pierwszy w trzy dni, drugi w tydzień, trzeci w 2 dni, wszystko młode czarnuszki, wiem, że to pewnie byl troche fart ale generalnie nie powinnyście ich długo przetrzymywać :) Kociaki trzeba odrobaczyć u weta, sprawdzić, czy nie mają świerzbu w uszach, powinny bez problemu robić do kuwety, na szczepienie to chyba jeszcze troszkę trzeba zaczekać. To, że mleka nie dawac to chyba wiesz jak miałaś koty. Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Zdrapka wczoraj miała badania kontrolne - krzepliwość nadal fatalna :( Miała też badania radiologiczne, żeby ustalić źródło krwawienia z jamy brzusznej - jest tak: Zdrapka jednak jest po sterylizacji. Niepełnej. Został 1 jajnik, stąd teraz objawy cieczki. Niczym jej to nie grozi, mamy zostawić ten jajnik w spokoju. Krwawi w związku z cieczką, ten kikut po wycięciu macicy. Krew w okolicy ściany pęcherza, ale resorbuje się ten krwiaczek. Dzisiaj od 20 - kroplówki. Quote
E-S Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Niunieczka moja zalega pod biurkiem w "budzie" ... biedne takie i bez sił. Chociaż dzisiaj nawet potarmosiła trochę swój różowy sznureczek. Bugi odzyskał formę, mam mu rzucać piłkę, która kwacze jak kaczka. Ludzie mają za zadanie psom rzucać piłkę tak, jak to pies pojmuje - brać w zęby i paszczą rzucać. Jak wystrzelił w górę i mi strzelił piłką w usta i przywalił łbem w oko to mam teraz znowu przez niego oko podbite (raz mi już strzelił piłką na sznurku). Quote
majuska Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ale słodka myszeńka, niech juz wreszcie dojdzie do siebie,bo wszyscy sie tu o nią martwimy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.