Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to se poczytałam o Bugulcu. A myślałam że tylko moje psy są obrzydliwe :roll: ale muszę przyznać że odkąd daję im surowe mięso to się za ścierwa nie chwytają

Posted

a moje dwa nigdy się w niczym nie tarzały,jakieś czyściochy chyba mam,wogóle w całym życiu każdy z moich psów to był czyścioch,suńka moja najkochańsza która jest już za TM to nawet do kałuży nie weszła,to taka dama była,może kiedyś założe jej wątek w dziale TM ale mineły już 2 lata jak odeszła a dla mnie to jeszcze zbyt "świeże",takiego psa ma się tylko raz w życiu....

Posted

as_ko napisał(a):
A ja tak zrobiłam i zadziałało :)
Wejdź w profil E-S i tam naciśnij Add as friend...powinno być ok.


Musze sprobowac bo mam pare zaproszen, akceptuje i nic....az mi glupio, ze moze cioteczki pomysla, ze nie chce zaakceptowac...
Mam problemy z edytowaniem postow, zapisuje bez konca i musze anulowac...moze ktos cos poradzi, mam Explorera i Firefoxa...

Posted

Kochany pamiętniczku :D

Moja kochana koleżanka Efi, którą pachniała cudniej niż fiołki czy inne lilije pojechała sobie na drugi koniec miasta do domku stałego ... szkoda mi ... i trochę jej zazdroszczę, bo ona mieszka prawie nad zalewem ! Zostawiłem jej tam trochę żywych kaczek do polowania !
Została ta cała Tusia, ten kurdupel chudy co się z pieskami nie chce bawić i na mnie warczy jak ją proszę "pobaw się Tusia, no chodź, będzie fajnie !"
Mama mi mówi "zostaw Tusię w spokoju tumanie, chodź się ze mną pobawisz", ale ja bym chciał z Tusią ... a jak sobie coś postanowię, to MUSZĘ to zrealizować ! Nie ma, że nie ! Nie ma, że boli !

Postanowiłem pokazać Tusi jak się można fajnie bawić - ona nie wie jak się bawić zabawkami i boi się moich piłeczek piszczących tak pięknie, to wymyśliłem taką cichą zabawę, żeby się nie bała !



nie wiem dlaczego, ale mimo, że byłem cicho - mamie się jakoś moja zabawa nie spodobała ...dziwna kobieta ... piszczę jej na dobranoc piłeczką w ucho jak zasypia - źle :angryy:
A pobawię się cichutko jej ubraniami, pościelą, kocykami, dywanikami, moim i Zdrapki łóżeczkiem psim, poduszkami i ręcznikami co je z łazienki zwinąłem i zniosłem do sypialni - jeszcze gorzej ! :angryy:

Już po prostu nie wiem co robić ... chciałem dobrze, a wyszło jak zwykle :placz:
I w dodatku Tusia się mnie jeszcze bardziej boi :placz:



nakrzyczała mama na mnie .... :-(
Powiedziała "WON!!!" i "kto to teraz będzie sprzątał!!!" głupie pytanie ... :eviltong:

Plac zabaw mi popsuła ... :shake: będzie miała Tusię na sumieniu, jej socjalizację, jeszcze tylko z pół godzinki brakowała, żeby się dała namówić na rozrywanie tej poduszki ortopedycznej mamy :p i po cichutku, nikt by się jakimś piszczeniem nie denerwował, oj dobra, matka, dobra, nie wrzeszcz, już sobie idę k ..#!&!*!! co za życie ...



Baby się na dobrej zabawie nie znają :mad:

Ale może je w końcu nauczę ! :multi: na pewno mi się w końcu uda ! :multi: Wierzę w to gorąco !!!

Posted

majuska napisał(a):
Ty "kochany pamiętniczku":loveu: Jak dobrze , że jesteś:loveu::evil_lol: Od razu się fajna niedziela zrobiła :)


Jak dla kogo ...
Na spacerze do kompletu swego szczęścia pożarł jeszcze gów..no. :angryy::mad:
Szprotki mi się skończyły i śledzie, nie mam mu czego "woniejącego" dać w pysk, żeby przestał capić ... :angryy:

Posted

Andzike napisał(a):
E-S, Ty złota kobieta jesteś ;) uratowałaś jakiś nieświadomy dom przed takim potworem i wzięłaś na siebie trud jego "wychowywania" ... ;)


No raz, w zimie, niedługo po tym jak go zabrałam, "dom" przyszedł do mojej matki bo tam z nim byłam, się zapoznać .... jak zobaczyli co w tym krótkim czasie czasie gdy zeszłam na dół im drzwi otworzyć i weszłam z nimi na górę Bugiś zrobił z pokoikiem .... to wyszli ... przerażeni.

Posted

Andzike napisał(a):
A potem się Bugi rozchorował, a potem jeszcze coś i tak się jakoś zasiedział w tym DT ;)


Andzike ale tak szczerze - znasz go, nie ? spędziłaś tez nim trochę czasu w realu, co nie wiem, czy powinno się liczyć bo zaraz se te pachy odparzył i nie miał możliwości być sobą :D

odpowiedz mi na pytanie - ADOPTOWAŁABYŚ GO ?
Wiedząc to wszystko o nim, co już wiesz ?

Cała ta historia z jego potencjalnym DeeSem od początku była skazana na porażkę.
Nawet Mateusz mówił, że jak on pójdzie do jakiegoś domu to wróci jak bumerang tej samej doby najpóźniej o 4 nad ranem ...
Taka prawda.

Posted

a ja myślę że czas zmienić pierwszy post :P a przynajmniej zmienić "kontakt" :P bo jest na schronisko .. a oni o Bugim pewnie juz dawno zapomnieli :P

Posted

E-S napisał(a):
Andzike ale tak szczerze - znasz go, nie ? spędziłaś tez nim trochę czasu w realu, co nie wiem, czy powinno się liczyć bo zaraz se te pachy odparzył i nie miał możliwości być sobą :D

odpowiedz mi na pytanie - ADOPTOWAŁABYŚ GO ?
Wiedząc to wszystko o nim, co już wiesz ?


Zdecydowanie nie :) Poprzestanę na wirtualnym uwielbieniu połączonym z realnymi wypadami na działkę Madalleny ;)

Posted

Aleksandra Bytom napisał(a):
cio tam nowego? a jak ten Bugi już u Ciebie E-S tak długo to może by tak DS??,ostatnio jest pare takich wątków niespodzianek :)


Nie ma mowy - mąż się nie zgadza. To jest DT. A że wieczny, to już insza inszość :D
Sytuacja równie zwariowana jak sam pies :D

Posted

aha,a czy męża trzeba o wszystko pytać? mój nie chciał psa,popłakałam pogroziłam,dostałam kwiaty i do schroniska po mojego wybrańca pojechał,przywiózł z nową czerwoną obrożą,ze smakołykami,wykąpał i jest u nas do dziś czyli półtorej roku,my kobiety mamy przecież swoje sztuczki co nie

Posted

Skorpionicha są inne.
Poza tym - ja bardzo dużo pracuję i bywa, że mnie tydzień nie ma bo słuzbowo jeżdżę po Polsce, jak mi kręgosłup siada to bywa, że półtora miesiąca spędzam w szpitalu - wtedy wszystko jest na jego głowie. Więc owszem, ma coś do powiedzenia. I jak powie, że mi nie pomoże to słowa dotrzyma. I wtedy leżę i kwiczę i ja i pewien pies ;)

Posted

moja córcia jest też skorpionem,ma niecałe 4 lata i też uparta jak osioł i jak powie że nie to nie i nie ma bata,mój chłop jest z pod znaku ryb i w sumie teraz tylko on wychodzi w tej chwili z psami od około 1,5miesiąca bo ja jestem chora i mam problemy z oddychaniem czasem,też mi ciągle grozi że z psami nie pójdzie ale wychodzi,no chyba że zaśpi do pracy to wtedy wyjątkowo ja z nimi chodze ale to też nie dwójka na raz tylko po koleji

Posted

Zajrzałam do Bugiego - ale upiorny pies! Zapisuję wątek i będę poczytywać ku pokrzepieniu serca. Jak mi moje stado da w kość to sobie tu wpadnę i podle pocieszę się myślą, że inni mają gorzej ;) .

Posted

Florentynka napisał(a):
Zajrzałam do Bugiego - ale upiorny pies! Zapisuję wątek i będę poczytywać ku pokrzepieniu serca. Jak mi moje stado da w kość to sobie tu wpadnę i podle pocieszę się myślą, że inni mają gorzej ;) .


Dobiłaś mnie ....
Ej, niech ktoś założy wątek swojemu wściekłemu, z ADHD, niewyuczalnemu psu, żebym i ja się mogła pocieszać ! pliiiizzzz .... :(
Nawet "Marley i ja" przy Bugim wysiadają ...

Posted

[quote name='E-S']Dobiłaś mnie ....
Ej, niech ktoś założy wątek swojemu wściekłemu, z ADHD, niewyuczalnemu psu, żebym i ja się mogła pocieszać ! pliiiizzzz .... :(
Nawet "Marley i ja" przy Bugim wysiadają ...
Możesz wpadać po pocieszenie do Łucji - co prawda nie mamy ADHD, ale dużo nas, a to też ma swoje zalety, hmmm, niepowtarzalne...
http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-ma%C5%82a-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-!!!/page53
od tej strony wątku zaczyna się nasza i Łucji wspólna historia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...