Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='IVV']nie ma to jak te nasze polskie klimaty !!!!
a Bugus nawet sie nie spodziewa jakie szalenstwa dla niego szukujesz
wiesz Ewuniu ja mysle ,ze Bugus powinien miec zmieniony temat z - Piekny Bugi szuka domku na Bugumil juz w swoim domku
przeciez wy bez siebie nie mozecie zyc !!!! ten pies byl Ci przeznaczony juz dawno a Ty jemu;)

Następna .... nie zmieniajcie tematu, nam jest w bloku, w dużym mieście ciężko z myśliwskim psem, który po prostu, mimo miłości i opieki jaką u nas ma - z powodu niewybiegania w/g potrzeb - cierpi - powinien mieć dom z duuużym ogrodem, którego ja nie mam i jeśli gospodarka się nie ruszy szybko - to nigdy mieć nie będę bo jestem dosłownie na krawędzi bankructwa ...
Jeszcze trochę wiosenno-letnich roztoczańskich klimatów - no naprawdę, nie tęsknicie ??? Ja żyć już prostu nie mogę (chyba depresja zimowa), mam nadzieję, że dożyję końca tej zimy ...







ulubione zajęcie naszych psów Azy (ONka) i Elzy ("jamnik") w sezonie roztoczańskim (nasze rodzinne psy zostały adoptowane ze schroniska w Zamościu, a 2 - Czarek i Fruzia były przez nas znalezione bezdomne):



I Buguś - ostatnie chwile z Zuzanką, która na moje i swoje też, szczęście - znalazła wczoraj dom (ufff)

[IMG=http://img30.imageshack.us/img30/4136/dsc7412.jpg]

Posted

Leni, to na wiosnę na weekend lub w lecie - zapraszam, z przychówkiem, damy radę opanować :) Teraz nie zapraszam bo w domku nie ma ogrzewania i woda spuszczona i zakręcona żeby rury nie popękały.
Niedzielny Bugumił:






Szlag mnie na tą dogomanię trafia, wiecie?
Obiecałam na wątku Romeo i Julii oraz na Dajtusi ogłoszenia - a zdjęć k... na nie mogę z wątków przekopiować !!! Tracę serce do tego portalu - bo nie do psów.
Bugi odlicza dni - właściwie on to nie - my z M. odliczamy - do zabiegu i ukojenia nerw naszych i psa - to już w środę !!! No i odbędzie się pierwsze spotkanie Czarka z Bugusławem, oj, nie będzie letko ...

Posted

Paulina - śliczny jest Wirusek :)
Ja teraz Bugiego nie ogłaszam bo jak go wzięłam i zaczęłam - to sami wariaci jacyś i myśliwi byli zainteresowani, a i jedna babcia, którą Bugi chybaby wykończył w 2 pierwsze doby jeśli nie na 1 spacerze kiedy jeszcze na smyczy nie umiał, czy nie pamiętał jak się chodzi i szalał :) No i oni omal mnie nie wykończyli (awantury o kastrację, sama mam się wykastrować a nie psa kaleczyć, to myśliwski, instynkt mu zaginie razem z wycięciem jajek, węch straci itp) i z uwagi na napór i upierdlistwo wręcz nienormalne takich 2 panów - wyciszyłam Bugiego. Przyznam się, że mnie wystraszyli po prostu.
Z uwagi na to, że pokochałam strasznie Bugiego a on mnie - po chemicznej kastracji będę mu szukać domu tylko u swoich znajomych posiadających domy z ogrodzonym ogrodem - bez ogłoszeń. Jako że różne mają ludzie poglądy na kastrowanie, także wśród moich znajomych + kiepskie a wręcz żadne efekty u Czarka tego zabiegu (za sukami w cieczce gania i je gwałci po ponad roku od kastracji, tyle że szczeniaczków z tego nie ma, agresywny jest tak samo, biegać i bawić się nie chce mimo że ma olbrzymi ogrodzony ogród i suczkowe towarzystwo i zabawki i ludzi do zabawy, żre wszystko, nawet ptakom wyżera i kradnie jedzenie, tyje jak Bromba mimo najlepszych karm light i tabletek tych, no, zapomniałam, drogie takie specjalne dla psów po kastracji i z nadwagą) będę go przedstawiać - o ile Bugi łaskawie umożliwi takie przedsięwzięcie i zechce na kogokolwiek oprócz mnie spojrzeć a nie zachowywać się jak głuchy i niewidomy - po zabiegu, czyli post factum, żeby już nie było dywagacji o unieszczęśliwianiu psa kastracją, ta, bo jak wyje do suki piętro wyżej to jest szczęśliwy, nie?
Ale będę pamiętać o Wirusku, podobny do Bugiego, tylko jeszcze bardziej "szczotkowaty".
Ewa

Posted

Ewo, dziękuję za zaproszenie. Ja mam też myśliwskiego w domu więc znam ten ból, ale i radość z tego łobuza mam ogromną. :) Bugiś cud nad cudy. A nie chcę Cię straszyć, ale moja kudłata to była moja tymczasowiczka, ale na każdy zainteresowany domek warczała i robiła wszystko żeby wszystkich zniechęcić.

Posted

a ja tak czytam i czytam , w jaki sposób Ewuniu piszesz o Bugim:loveu: , patrzę na zdjęcia szczęśliwego psa i tak sobie myślę że on domek swój na całe życie to już znalazł

Posted

leni356 napisał(a):
Ewo, dziękuję za zaproszenie. Ja mam też myśliwskiego w domu więc znam ten ból, ale i radość z tego łobuza mam ogromną. :) Bugiś cud nad cudy. A nie chcę Cię straszyć, ale moja kudłata to była moja tymczasowiczka, ale na każdy zainteresowany domek warczała i robiła wszystko żeby wszystkich zniechęcić.


Leni to pakuj myśliwego i kudłatkę i myśl jak dotrzeć z nimi na Roztocze między 1 a 15 lipcem :)
Albo na weekend jak się ciepło zrobi.
Wczoraj wykąpałam Bugiego - leżeliśmy na podłodze z Mateuszem ze śmiechu, bo wleźliśmy obydwoje do łazienki przygotowani na wojnę domową, histerię, wyrywanie jaką za każdym razem funduje nam przy kąpaniu Zdrapka, zawołaliśmy Bugusława a ten kłapouch, na takich ugiętych nogach, przechylając łepek to w prawo to w lewo wolniutko, podpełzł do nas do łazienki i się położył pod kabiną prysznicową :) Wiedział skubany co jest grane jak zobaczył szampony i ręczniki, że tym razem na niego przyszedł ten czas a nie na Zdrapkę :) Do prysznica nie dawał się włożyć i wejść nie chciał, ale jak już go wpakowaliśmy, to usiadł grzecznie na macie przeciwpoślizgowej i dał się wyszorować :) bez wyrywania, schizów, ryków, kwików - taki piesek ! Pierwszy raz w życiu miałam taki komfort przy kąpaniu psa pod prysznicem (w wannie niektóre lubią).
Malwi, ja wiem, że Bugi ma u nas miłość, dobre jedzonko, właściwą opiekę i leczenie - ale naprawdę on potrzebuje przestrzeni, możliwości wybiegania się codziennie tyle ile on chce a nie tyle ile my mamy czasu. Nie jest mu komfortowo w bloku. I dlatego, mimo że go kocham - jeśli uda mi się znleźć mu dobry, zaprzyjaźniony dom z ogrodem i Bugi zaakceptuje ludzi (a najpierw ich zauważy), to ja go tam oddam, właśnie dlatego, że go kocham i że trochę potęskni, ale będzie szczęśliwszy.
Ewa

Posted

ehh no ciężko oddawać tymczasa takiego ale myśliwiec w bloku plus wiecznie zajęci właściciele to taka trochę egoistyczna miłość...Ewa kocha mądrze, więc suzka domu ale pewnie wiesz że będzie straszliwie ciężko? może nawet ciężej Tobie niż jemu...
Zuzanka ma DS?

Posted

Tak, Zuzka ma DS a ja nadzieję, że nie obdarowała nas wszystkich robalami. W kwietniu i tak będę je znowu odrobaczać.
Trudno też powiedzieć komu będzie ciężej - Bugiemu czy mnie, ja to sobie poradzę, tym bardziej, że chcę go na stałe zainstalować w najlepszym z domów jakie wynajdę, nie będzie to ani pierwsza ani ostatnia istota boża, za którą będę tęsknić. Dobra, wyjeżdżam z ciapolukiem :)
Ewa

Posted

o kurna, Ewka sie zakochala!
wiem co czujesz...codziennie mysle o Gabisce. Ale wiesz co mi pomoglo? wyjelam ze chronu malutka, biedna, wycofana sunieczke. I dziewczyna dochodzi do siebie a ja ciesze sie patrzac na jej krecacy sie tylek i ogonek :)

Oddaj Bugiego, oddaj. Do najlepszego domu pod sloncem! Jak ma czekac niech czeka jak najdluzej!

jak Pirania napisala: kochasz, ale madrze kochasz ;)

Posted

Ewo :) Mika bez oczka z Częstochowy została adoptowana ze schroniska , wiem że masz ją na Swojej stronie , możesz napisać że ma już dom :)

wiem że Bugiemu potrzeba przestrzeni , mam wyżełkę , wiem co to znaczy niewybiegany myśliwski pies ..... potrzebna wielka cierpliwość do znoszenia ich wymysłów pt " co by tu nabroić żeby się nie nudzić " my swoją męczymy bikejoringiem , z jamnikiem , nawet na dłuższych nogach to niewykonalne :):)

Posted

Malwi napisał(a):
lilko - on nie jamnik .... on tylko wyglądem przypomina jamniora ... w schronisku zdaje mi sie że biegał na spacerach....

wiem że nie jamnik :) :)

Posted

No, wykonanie środka antykoncepcyjnego wskutek niewydolności pana jadącego z transportem leków z Niemiec - warunkowo odroczono do poniedziałku ... Po prostu implant nie dojechał, transport wciąż w drodze.
Czarek chciał zabić Bugiego - za brak gościnności wylądował zamknięty w salonie.
Elza go pogryzła bo latał za nią z piłeczką w zębach i jej piszczał nad uchem.
Pola go pogryzła bo latał z czymś - na pewno żywym kurczaczkiem, którego trzeba ratować - w zębach i ten kurczaczek piszczał (Pola kocha wszystkie istoty i broni), gdyż był gryziony.
Ogród jest fajny, można po nim biegać i biegać dookoła domu i ogrodzenia i biegać. Biegać. Ciągle. Nie szczeka przy ogrodzeniu czy bramie. Nie kopie. Jest odwoływalny - sąsiadka ONka Dorcia ma cieczkę - się czarowali przez siatkę, zawołałam, z płaczem, bo z płaczem, oglądając się na psią pannę w emocjonalnym i fizycznym stanie "rębnym" - ale przyszedł do mnie syneczek :). Mądry jest. Duży dom też mu się podoba i pokoje w amfiladzie - ale można biegać w tą i z powrotem.

Posted

mshume napisał(a):
Biedny Bogumiłek, taki zdominowany przez inne psy i okrutna omałoco Pańcia od panny odwołująca. I nawet ostatni odcinek Lost do bani był, nie Boguś?

Buguś uważa, że ostatni Lości byli w porzo :) Jak będę miała siłę to wstawię zdjęcia jak się pakowałam na wyjazd z Bugim a on mnie rozpakowywał :) Ale niedawno wróciłam z pracy i nie bardzo mam siłę coś robić konstruktywnego.
Ewa

Posted

1. Pani się pakuje ... kurde mol, no i moje zabawki spakowała !!!
co to ma znaczyć ???


o nie, nie, moje zabawki nigdzie nie jadą i pani też niech nie jedzie



nie-po-ja-dą!!! wyrzucę z torby wszystko!



po-mo-im-tru-pie! znowu wrzucają do środka to, co wyrzuciłem! Odgryzę jej uszka !




i zabiorę ją w ogóle, niech ta torba nie jedzie !

Posted

[quote name='lilk_a']Ewo :) Mika bez oczka z Częstochowy została adoptowana ze schroniska , wiem że masz ją na Swojej stronie , możesz napisać że ma już dom :)

wiem że Bugiemu potrzeba przestrzeni , mam wyżełkę , wiem co to znaczy niewybiegany myśliwski pies ..... potrzebna wielka cierpliwość do znoszenia ich wymysłów pt " co by tu nabroić żeby się nie nudzić " my swoją męczymy bikejoringiem , z jamnikiem , nawet na dłuższych nogach to niewykonalne :):)

Lilko, na blogu wyedytowane elegancko: http://pieski-pieseczki-do-adopcji.blog.onet.pl/Mika-jamnikowata-malutka-sunia,2,ID401133851,DA2010-02-21,n

A co to bikejoring ?
Myśliwskie tak - Bugi nie niszczy niczego na szczęście - tylko bałagani i rozrzuca wszystko, ciągle, radośnie, w podskoczkach, gadając, mrucząc, warcząc i merdając ogonkiem szczurowatym, mogę patrzeć godzinami na niego i się śmiać :) Ostatnio przyjaciółka mnie pytała, kiedy ja ostatnio, od swojego wypadku w czerwcu, po zaginięciu i potem śmierci Balbinki się śmiałam - no dopiero od ery Bugiego - wyleczył mnie z depresji pourazowej ten ciapoluk kochany zwariowany :) Bugi lepszy niż xanax, tritico czy stilnox - piesek - lek na całe zło, zmory i koszmary :)
Ewa

Posted

Malwi napisał(a):
ehehe Bugi agent jak moja :) tylko ze moja wlazła do torby jak jechalismy nad morze i wyjsc nie chciala :D gdzies musze foty poszukać .....

Szukaj, szukaj i wklejaj, Bugi się nie obrazi :)

Posted

Rewelacyjna jest Figa :) Nie mam roweru i z moim połamanym kręgosłupem o ile mieć mogę - to jeździć już nie :(

A tak psy obchodzą 1 Dzień Wiosny:


http://img294.imageshack.us/i/dsc8005.jpg/][/URL]


http://img202.imageshack.us/i/dsc8006.jpg/][/URL]


http://img202.imageshack.us/i/dsc8009t.jpg/][/URL]


Wagary od rozrabiania.
A w nocy, właściwie nad ranem, wpakował mi się do łóżka, w nogi ... na spacerku porannym też przegrzeczny, nie zareagował nawet na zaczepki 2 podjaranych cieczkami osiedlowymi piesków.
Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...