E-S Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Hm ... na razie zmniejszyłam wszystko, tak to przynajmniej na podglądzie wygląda i literek się nie da rozczytać ani zaznaczyć np. 1 zdjęcia do zmniejszenia. Zmniejsza albo cały post z literkami, albo nic ... No nic, teraz muszę wyjechać do znajomej, jak wrócę to popracuję w imijdż szoku i poporawiam. Ewa Quote
E-S Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Póki co nie popoprawiam bo u tej mojej znajomej to były imieniny i dopiero niedawno wróciłam i ni teges, siły nie mam. Bugi pod naszą nieobecność zdemolował mieszkanie trochę ... on, on sam, bo Zdrapka była z nami, jego zabrać nie mogłam bo znajoma ma psa mordercę innych psów. Pierwszy raz w życiu Bugi został sam - bez Zdrapki i bez nas w domu, więc zabił wszystkie narzuty i dywanik ... ale za to NIE SZCZEKAŁ ! Spuszczaliśmy go ze smyczą dzisiaj i sprawdzaliśmy, czy wraca do nas na wołanie - OTÓŻ WRACA. Jest to wielki sukces. Także wylatał się w nocy, po powrocie mordował Zdrapkę i misia i teraz padł. Mam nadzieję, że w nocy nie będzie szczekania. Jutro coś zrobię z tymi zdjęciami jeśli mnie nie wyrzucą za ten duży format do tej pory. Ewa Quote
E-S Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Bugi, sory - ale w zamian miałeś 3 godziny latania po wąwozie zbóju jeden :) Muszę Ci wątek pozaśmiecać no i nie mam czasu na zmniejszanie zdjęć i użeranie się z image szokiem bo o: http://www.dogomania.pl/threads/179511-MaA-a-terierkowata-sunia-bez-oczka-gryziona-w-boksie-PILNIE-SZUKA-FUNDUSZY-I-DT?p=14060189#post14060189 Jak koleżanka biedna. Popodbijajcie ją, albo coś ... Ewa Quote
Paulina87 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Uczy Bugi ma raczej jamnicze. Jeśli już to jest to mieszaniec jamnika z ww osobnikiem ;) Quote
Madallena Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Nie podobni :) Dla mnie Bugi to jamnior szorstkowlosy na dlugich lapach :P Quote
E-S Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='Paulina87']Uczy Bugi ma raczej jamnicze. Jeśli już to jest to mieszaniec jamnika z ww osobnikiem ;)[/QUOTE] Zgadza się. To jamnior z jagdterierem. Sierść i umaszczenie i długie nogi - jagdteriera. Reszta jamnicza. Temperament - suma obu ras ... Ewa Quote
Malwi Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 gończe niektóre też takie uszyska mają ... Quote
E-S Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Buguś był całą dobę beze mnie i Zdrapki bo wyjeżdżałyśmy do pracy razem :) Zgadnijcie z której z nas się bardziej ucieszył jak wczoraj w nocy przyjechałyśmy i kktórą do 1 w nocy męczył i zapraszał do zabawy aż klapa w dupę dostał za szczekanie? :) Wiecie co, kocham go po prostu rozrabiakę :) Ewa Quote
leni356 Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 E-S napisał(a):Buguś był całą dobę beze mnie i Zdrapki bo wyjeżdżałyśmy do pracy razem :) Zgadnijcie z której z nas się bardziej ucieszył jak wczoraj w nocy przyjechałyśmy i kktórą do 1 w nocy męczył i zapraszał do zabawy aż klapa w dupę dostał za szczekanie? :) Wiecie co, kocham go po prostu rozrabiakę :) Ewa No pewnie Ciebie wycałował :) Quote
E-S Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 leni356 napisał(a):No pewnie Ciebie wycałował :) Otóż pudło - Zdrapka, jego guru była ważniejsza :) jak ją wkurzył tymi swoimi umizgami i zaproszeniami do zabawy, zmęczona była po całym dniu. O mnie sobie przypomniał o 6 rano ... wie, że nie wolno się pakować nam do łóżka - znalazł złoty środek - śpi mając tyłek na podłodze a klatę, przednie łapki i głowę na łóżku :) Dostał wielkie wędzone ucho świńskie i 2 nowe zabawki, zjedzenie ucha i zamordowanie zabawek zajęło mu 1,5 h. Sierść coraz lepsza. Kręgosłup już niewyczuwalny przy głaskach, żebra ledwo-ledwo. Zmieniłam karmę, bo go przerybiłam, przeszedł z acany pacifica na acanę jagnięcina i jabłka. Dostaje kerabol w płynie do wody na skórę i sierść, omegan w płynie do karmy, Cani Immun w tabletkach - na odporność (przed kastracją i wszelkimi operacjami wskazane), witaminy Calitix w tabletkach, ktorych nie chce jeść i nawet z mięska surowego wydłubuje i pluje ... próbowałam z innymi witaminami, to samo. Więc wrzucam w gardło przemocą i łyka skoro po dobroci nie chce. Do 20 lutego nie będę go kastrować bo jestem w rozjazdach a chciałam z nim być 3 dni w domu po operacji. Ostatnio sąsiedzkie dzieci ze swoją babcią go prowadziły na smyczy, zakochały się w nim, Bugi ganiał za nimi jak na sankach jeździły, babcię wylizał, ale ... mama się dzieci na niego zgadza, szkoda, bo byłby moim sąsiadem :( Jedyna normalna rodzina, która się w nim zakochała i niestety votum separatum mamy. Ewa Quote
E-S Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 leni356 napisał(a):Małpiszon wolał Zdrapkę? :) Ano ... Ja tu nieba przychylam, latam jak ta wariatka 3 godziny po wąwozie z piłeczkami kurna stara baba, po domu ganiam ze sznurkiem a ten zdradliwy niewdzięcznik do Zdrapki co go ustawia po katach i obwarkuje i bawi się z nim tylko kiedy ona chce ... tacy są tzw. "prawdziwi" faceci, zawsze ostatecznie zołzę do zabawy wybiorą ... Ewa Quote
E-S Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Tak spadł mój Bugumił ??? Wczoraj pogryzł Zdrapkę. Bo nie chciała się z nim bawić i leżała w łóżeczku swoim i nie reagowała jak ją prosił, żeby się bawiła (była zmęczona bo przejechała ze mną 400 km). Po szyi i łopatkach. A ona jego - ucho bugowe ma dziurkę po zdrapkowym zębie. Bugi wcale się tym nie przejął. Dalej chciał męczyć Zdrapkę - szalał do 6 rano. Nie reagował na nic - piszczał i szczekał do Zdrapki. Jak już się robiło jasno - wyszłam z nerw - złapałam gnojka na ręce i brutalnie wrzuciłam do karceru (łazienki) trzaskając drzwiami i nie mówiąc ani słowa. Siedział tam i był cicho w czasie palenia przeze mnie 1 papierosa. Wypuściłam. Pogłaskałam. Kazałam spokojnym głosem iść mu do łóżka. Poszedł. POMOGŁO. Dzisiaj jest grzeczny. Patrzy na mnie i zwraca na mnie uwagę (wreszcie). Jak zbroi albo piłuje - wystarczy, że na niego popatrzę - nie muszę już nic mówić ani wrzeszczeć. Słucha się. Przychodzi wołany. Zjadł nawet bez przymusu witaminę jak mu dałam (!) Zobaczymy jak minie ta noc. Dziwi mnie trochę jego reakcja, bo już 2 razy w karcerze siedział i nie pomogło - a tym razem - pies zmienił swoje nastawienie na człowieka diametralnie. Przestał próbować mnie szantażować i wymuszać. Myślę, że to dlatego, że się do niego nie odezwałam. Ale nie potrafię logicznie uzasadnić dlaczego tak myślę - intuicja. Problemem jest teraz Zdrapka - bardzo się go boi :( Reaguje na niego lękowo i agresywnie jak się do nie zbliża od razu warczy, boję się jatki jak nas nie będzie w domu - Bugi otwiera drzwi wewnętrzne. Muszę ją zabierać do pracy. W następnym tygodniu od wtorku do piątku mnie całkiem nie ma, nawet w nocy w domu - nie wiem jak mąż sobie z nimi poradzi, on ma taką pracę, że psa żadnego ze sobą nie zabierze, ja teraz też nie mogę żadnego ciągnąć ze sobą w sumie ok. 1400 km, poza tym byłby któryś sam w hotelu przez kilkanaście godzin, wykluczone, bo do pracy a nie na ferie jadę :( Ewa Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Noc minęła spokojnie, Bugi nie piłuje jak opętany i reaguje na komendy :) Oto Buguś po przemianie: Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Przeprosił ładnie Zdrapkę: Pokotłowali się: Będzie dobrze :) Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Można poszaleć z ukochaną, piszczącą piłeczką (musimy ją chować przed nim na noc): Quote
leni356 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Biedna Zdrapka :) Cudnie razem wyglądają Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Bo kudłata znowu się nabzdyczyła ... więc pójdę do Pani pokazać jaki jestem grzeczny i słodki, może da naleśnika (?) bo wołowinka surowa z kostką już pożarta ... Quote
Malwi Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Bugi odżył .. sierściucha mu lśni ... a jak tam zdrówko bugiego ? kiedy ciachanie ? Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Malwi napisał(a):Bugi odżył .. sierściucha mu lśni ... a jak tam zdrówko bugiego ? kiedy ciachanie ? Sierść ma już przepiękną i bardzo miłą w dotyku. Polubił czesanko, na początku było ciężko, uciekał i próbował "zamordować" szczotkę i specjalny grzebień (małpował Zdrapkę). Pisałam tu już, że on pachnie? Łepek mu pięknie pachnie, tak słodko, nasza stara Fruzia tak zawsze pachniała, mało jest "pachnących" piesków, gdzieś kiedyś czytałam, że właśnie u niektórych psów gruczoły produkują taki ładny zapach, piżma chyba. Pachną, kiedy są zdrowe :) Zdrowy, zagojony, po wycinaniu ropni z okolic pachwinki zostanie blizna. Z żołądkiem też nie ma już problemów, ustabilizowany. Kastracja po moim powrocie z Wrocka, jeśli zdążę dojechać, nie wiem jaka będzie sytuacja drogowa i atmosferyczna w piątek. Chcę mu to zrobić jak naszemu Czarkowi - laparoskopowo. Cena ta sama - 150 zł a pies nawet nie zauważy, że jest po jakimś zabiegu, rozcięcie na 5 mm, nie trzeba nawet kołnierza zakładać. No i muszę mieć wolne po tym 3 dni, żeby z nim ciągle być, dlatego w grę wchodzi tylko piątek. Ewa Quote
Malwi Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 ten piątek teraz ? no to będę mocno trzymać kciuki za jajka ;D Moja "małpka" też tak cudownie pachniała ...naprawdę mało takich psiaków jest ... Quote
E-S Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Malwi napisał(a):ten piątek teraz ? no to będę mocno trzymać kciuki za jajka ;D Moja "małpka" też tak cudownie pachniała ...naprawdę mało takich psiaków jest ... Ten piątek nie jest na 100% - jazda z Wrocka to minimum 7,5 godziny, przy dobrych warunkach pogodowych i bez wypadków po drodze, jak nie dojadę na 17 to lipa ... i czekanie do następnego piątku. Także jestem jak to się mówi z lekarzem "na telefonie". Dla Bugiego im szybciej tym lepiej, ale nie mogę tak zrobić, żeby go ciachnąć i po narkozie zostawić samego w domu i sobie do pracy pójść. Ewa Quote
Malwi Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 no wiadomo ... ja do wro się wybieram jutro ... promotor wzywa na dywanik ... aż się boje.... tak czy siak będę w piątekkciuki trzymać ;) i za jajka i za czyste drogi (pod wieloma względami czyste ;p) ;) Quote
E-S Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Malwi, promotorzy są w końcowym rozrachunku zawsze OK :) A Bugi - niespożyty - 2 h latał i tarzał się po wąwozie z sunią husky 5 razy większą od niego - nie miała z nim szans :) Wracał już do domu, zmęczony, spotkał ... kolejną husky i dawaj szaleć znowu, doszedł do domu, przeszedł się jeszcze ze Zdrapką, która wcześniej STANOWCZO odmówiła pójścia do wąwozu, więc spacerek po osiedlu standard + zjeżdżanie z górki i w domu ... szaleje z piszczącą piłeczką. I tak od 4 godzin ... Wiecie co Bugi robi jak słyszy strzały? Leci szczęśliwy sprawdzić co to. I kocha mikser oraz odgłosy przez niego wydawane:) Ewa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.