Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hm ... na razie zmniejszyłam wszystko, tak to przynajmniej na podglądzie wygląda i literek się nie da rozczytać ani zaznaczyć np. 1 zdjęcia do zmniejszenia. Zmniejsza albo cały post z literkami, albo nic ...

No nic, teraz muszę wyjechać do znajomej, jak wrócę to popracuję w imijdż szoku i poporawiam.
Ewa

Posted

Póki co nie popoprawiam bo u tej mojej znajomej to były imieniny i dopiero niedawno wróciłam i ni teges, siły nie mam.
Bugi pod naszą nieobecność zdemolował mieszkanie trochę ... on, on sam, bo Zdrapka była z nami, jego zabrać nie mogłam bo znajoma ma psa mordercę innych psów. Pierwszy raz w życiu Bugi został sam - bez Zdrapki i bez nas w domu, więc zabił wszystkie narzuty i dywanik ... ale za to NIE SZCZEKAŁ !
Spuszczaliśmy go ze smyczą dzisiaj i sprawdzaliśmy, czy wraca do nas na wołanie - OTÓŻ WRACA.
Jest to wielki sukces. Także wylatał się w nocy, po powrocie mordował Zdrapkę i misia i teraz padł. Mam nadzieję, że w nocy nie będzie szczekania. Jutro coś zrobię z tymi zdjęciami jeśli mnie nie wyrzucą za ten duży format do tej pory.
Ewa

Posted

[quote name='Paulina87']Uczy Bugi ma raczej jamnicze. Jeśli już to jest to mieszaniec jamnika z ww osobnikiem ;)[/QUOTE]
Zgadza się.
To jamnior z jagdterierem.
Sierść i umaszczenie i długie nogi - jagdteriera. Reszta jamnicza. Temperament - suma obu ras ...
Ewa

Posted

Buguś był całą dobę beze mnie i Zdrapki bo wyjeżdżałyśmy do pracy razem :) Zgadnijcie z której z nas się bardziej ucieszył jak wczoraj w nocy przyjechałyśmy i kktórą do 1 w nocy męczył i zapraszał do zabawy aż klapa w dupę dostał za szczekanie? :)
Wiecie co, kocham go po prostu rozrabiakę :)
Ewa

Posted

E-S napisał(a):
Buguś był całą dobę beze mnie i Zdrapki bo wyjeżdżałyśmy do pracy razem :) Zgadnijcie z której z nas się bardziej ucieszył jak wczoraj w nocy przyjechałyśmy i kktórą do 1 w nocy męczył i zapraszał do zabawy aż klapa w dupę dostał za szczekanie? :)
Wiecie co, kocham go po prostu rozrabiakę :)
Ewa


No pewnie Ciebie wycałował :)

Posted

leni356 napisał(a):
No pewnie Ciebie wycałował :)

Otóż pudło - Zdrapka, jego guru była ważniejsza :) jak ją wkurzył tymi swoimi umizgami i zaproszeniami do zabawy, zmęczona była po całym dniu.
O mnie sobie przypomniał o 6 rano ... wie, że nie wolno się pakować nam do łóżka - znalazł złoty środek - śpi mając tyłek na podłodze a klatę, przednie łapki i głowę na łóżku :)
Dostał wielkie wędzone ucho świńskie i 2 nowe zabawki, zjedzenie ucha i zamordowanie zabawek zajęło mu 1,5 h.
Sierść coraz lepsza.
Kręgosłup już niewyczuwalny przy głaskach, żebra ledwo-ledwo.

Zmieniłam karmę, bo go przerybiłam, przeszedł z acany pacifica na acanę jagnięcina i jabłka. Dostaje kerabol w płynie do wody na skórę i sierść, omegan w płynie do karmy, Cani Immun w tabletkach - na odporność (przed kastracją i wszelkimi operacjami wskazane), witaminy Calitix w tabletkach, ktorych nie chce jeść i nawet z mięska surowego wydłubuje i pluje ... próbowałam z innymi witaminami, to samo. Więc wrzucam w gardło przemocą i łyka skoro po dobroci nie chce.

Do 20 lutego nie będę go kastrować bo jestem w rozjazdach a chciałam z nim być 3 dni w domu po operacji.
Ostatnio sąsiedzkie dzieci ze swoją babcią go prowadziły na smyczy, zakochały się w nim, Bugi ganiał za nimi jak na sankach jeździły, babcię wylizał, ale ... mama się dzieci na niego zgadza, szkoda, bo byłby moim sąsiadem :( Jedyna normalna rodzina, która się w nim zakochała i niestety votum separatum mamy.
Ewa

Posted

leni356 napisał(a):
Małpiszon wolał Zdrapkę? :)

Ano ...
Ja tu nieba przychylam, latam jak ta wariatka 3 godziny po wąwozie z piłeczkami kurna stara baba, po domu ganiam ze sznurkiem a ten zdradliwy niewdzięcznik do Zdrapki co go ustawia po katach i obwarkuje i bawi się z nim tylko kiedy ona chce ... tacy są tzw. "prawdziwi" faceci, zawsze ostatecznie zołzę do zabawy wybiorą ...
Ewa

Posted

Tak spadł mój Bugumił ???
Wczoraj pogryzł Zdrapkę. Bo nie chciała się z nim bawić i leżała w łóżeczku swoim i nie reagowała jak ją prosił, żeby się bawiła (była zmęczona bo przejechała ze mną 400 km). Po szyi i łopatkach.
A ona jego - ucho bugowe ma dziurkę po zdrapkowym zębie.
Bugi wcale się tym nie przejął. Dalej chciał męczyć Zdrapkę - szalał do 6 rano. Nie reagował na nic - piszczał i szczekał do Zdrapki.
Jak już się robiło jasno - wyszłam z nerw - złapałam gnojka na ręce i brutalnie wrzuciłam do karceru (łazienki) trzaskając drzwiami i nie mówiąc ani słowa. Siedział tam i był cicho w czasie palenia przeze mnie 1 papierosa. Wypuściłam. Pogłaskałam. Kazałam spokojnym głosem iść mu do łóżka. Poszedł.

POMOGŁO.

Dzisiaj jest grzeczny. Patrzy na mnie i zwraca na mnie uwagę (wreszcie).

Jak zbroi albo piłuje - wystarczy, że na niego popatrzę - nie muszę już nic mówić ani wrzeszczeć. Słucha się. Przychodzi wołany. Zjadł nawet bez przymusu witaminę jak mu dałam (!)

Zobaczymy jak minie ta noc.
Dziwi mnie trochę jego reakcja, bo już 2 razy w karcerze siedział i nie pomogło - a tym razem - pies zmienił swoje nastawienie na człowieka diametralnie.
Przestał próbować mnie szantażować i wymuszać. Myślę, że to dlatego, że się do niego nie odezwałam. Ale nie potrafię logicznie uzasadnić dlaczego tak myślę - intuicja.
Problemem jest teraz Zdrapka - bardzo się go boi :( Reaguje na niego lękowo i agresywnie jak się do nie zbliża od razu warczy, boję się jatki jak nas nie będzie w domu - Bugi otwiera drzwi wewnętrzne. Muszę ją zabierać do pracy. W następnym tygodniu od wtorku do piątku mnie całkiem nie ma, nawet w nocy w domu - nie wiem jak mąż sobie z nimi poradzi, on ma taką pracę, że psa żadnego ze sobą nie zabierze, ja teraz też nie mogę żadnego ciągnąć ze sobą w sumie ok. 1400 km, poza tym byłby któryś sam w hotelu przez kilkanaście godzin, wykluczone, bo do pracy a nie na ferie jadę :(
Ewa

Posted

Bo kudłata znowu się nabzdyczyła ...


więc pójdę do Pani pokazać jaki jestem grzeczny i słodki, może da naleśnika (?) bo wołowinka surowa z kostką już pożarta ...

Posted

Malwi napisał(a):
Bugi odżył .. sierściucha mu lśni ... a jak tam zdrówko bugiego ? kiedy ciachanie ?


Sierść ma już przepiękną i bardzo miłą w dotyku. Polubił czesanko, na początku było ciężko, uciekał i próbował "zamordować" szczotkę i specjalny grzebień (małpował Zdrapkę).

Pisałam tu już, że on pachnie? Łepek mu pięknie pachnie, tak słodko, nasza stara Fruzia tak zawsze pachniała, mało jest "pachnących" piesków, gdzieś kiedyś czytałam, że właśnie u niektórych psów gruczoły produkują taki ładny zapach, piżma chyba. Pachną, kiedy są zdrowe :)

Zdrowy, zagojony, po wycinaniu ropni z okolic pachwinki zostanie blizna.
Z żołądkiem też nie ma już problemów, ustabilizowany.

Kastracja po moim powrocie z Wrocka, jeśli zdążę dojechać, nie wiem jaka będzie sytuacja drogowa i atmosferyczna w piątek. Chcę mu to zrobić jak naszemu Czarkowi - laparoskopowo. Cena ta sama - 150 zł a pies nawet nie zauważy, że jest po jakimś zabiegu, rozcięcie na 5 mm, nie trzeba nawet kołnierza zakładać. No i muszę mieć wolne po tym 3 dni, żeby z nim ciągle być, dlatego w grę wchodzi tylko piątek.
Ewa

Posted

Malwi napisał(a):
ten piątek teraz ? no to będę mocno trzymać kciuki za jajka ;D

Moja "małpka" też tak cudownie pachniała ...naprawdę mało takich psiaków jest ...

Ten piątek nie jest na 100% - jazda z Wrocka to minimum 7,5 godziny, przy dobrych warunkach pogodowych i bez wypadków po drodze, jak nie dojadę na 17 to lipa ... i czekanie do następnego piątku. Także jestem jak to się mówi z lekarzem "na telefonie".
Dla Bugiego im szybciej tym lepiej, ale nie mogę tak zrobić, żeby go ciachnąć i po narkozie zostawić samego w domu i sobie do pracy pójść.
Ewa

Posted

no wiadomo ... ja do wro się wybieram jutro ... promotor wzywa na dywanik ... aż się boje....
tak czy siak będę w piątekkciuki trzymać ;) i za jajka i za czyste drogi (pod wieloma względami czyste ;p) ;)

Posted

Malwi, promotorzy są w końcowym rozrachunku zawsze OK :)
A Bugi - niespożyty - 2 h latał i tarzał się po wąwozie z sunią husky 5 razy większą od niego - nie miała z nim szans :)
Wracał już do domu, zmęczony, spotkał ... kolejną husky i dawaj szaleć znowu, doszedł do domu, przeszedł się jeszcze ze Zdrapką, która wcześniej STANOWCZO odmówiła pójścia do wąwozu, więc spacerek po osiedlu standard + zjeżdżanie z górki i w domu ... szaleje z piszczącą piłeczką. I tak od 4 godzin ...

Wiecie co Bugi robi jak słyszy strzały?
Leci szczęśliwy sprawdzić co to.
I kocha mikser oraz odgłosy przez niego wydawane:)
Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...