Malwi Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 widzę wszystkie ;) ... u mnie też dogo szaleje ... posty wysyłają się dobre 5 minut ... ;/ Quote
E-S Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 W domu cisza, może ja się jednak porozbieram i położę i nie będę z nim szła na kolejny spacer Quote
E-S Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Nie, wszystkie zdjęcia nie wchodzą, np to wcześniej wywaliło, może teraz się uda: Quote
E-S Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Bugi nareszcie zasnął, ja też spróbuję, ale na wszelki wypadek w ubraniu Quote
E-S Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Jezu, chałupa zmasakrowana, noc - przeszczekana, a miały być dzisiaj wszystkie przymulone i śpiące po advocate!!!! W życiu tak nie szalały, a Bugi najbardziej. Dobranoc Ewa Quote
leni356 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Ale psiaki mają zabawę :grins: Na szczekanie pomoże taki materiałowy kaganiec dociśnięty mocno żeby nie mógł otwierać paszczy A gdzie Zdrapka kochana?? Quote
leni356 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Ewa, żyjesz w ogóle po tej szaleńczej nocy? :) Quote
E-S Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ledwo. Jeszcze wyadoptowywałam dzisiaj Lalunię i byłam w schronisku w Nowodworze. są nowe kudłaczki :( I jedena stara kudłaczka z 1 oczkiem, którą wszystkie psy gryzą, śliczna. Trochę terierkowata, ale raczej w stylu tybetańskim albo sznaucera. Zdrapek jest. Choć znajome nowej Pani Lali chcą moją Zdrapkę koniecznie adoptować :) Bugi dostał nowe piłeczki, bo stare obgryzione były ukochane przez Lalę i z nią pojechały. Szaleje, bo trzeba rzucać 1 piłką z 1 końca chałupy na 2-gi, leci ją przynieść i rzuca się wtedy drugą, żeby przyniósł i tak wciąż i wciąż, padł zdyszany na tych piłeczkach ze zmęczenia :) Broni piłeczek przed Zdrapką, dobrze, że ona nie umie się nimi bawić i nie jest zainteresowana, ma swoje sznurki i nasze poduszki do rozszarpywania. Niezły sajgon mamy, to fakt. Zdrapka zmokła bo jest śnieżyca i loczki jej się porobiły :) Wygląda na 3 razy większą i szerszą niż w rzeczywistości, taki borsuczek kudłaty lokowany :) Ewa Quote
lilk_a Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Szaleje, bo trzeba rzucać 1 piłką z 1 końca chałupy na 2-gi, leci ją przynieść i rzuca się wtedy drugą, żeby przyniósł i tak wciąż i wciąż, padł zdyszany na tych piłeczkach ze zmęczenia pisałaś wcześniej o szczekaniu ... to jest niestety pies pochodny myśliwskiego .... on musi mieć ruch , inaczej z energią nie ma co zrobić ..... mam wyzełkę ... nawet nie wyobrażacie sobie co potrafi robić jak niewybiegana i nie umęczona do granic .... ujadanie na wszystko to jej najlepsze zajęcie wtedy , na wszystko za oknem , co w naszym wypadku ogranicza się na szczęście od kotów i ptaków , bo okna mamy tylko na podwórko , ale i ruszające się na wietrze drzewa też trzeba obszczekać , bo a" nóż widelec" to jakiś stwór jest :):) wczoraj na przykład wyczaiła że kosy pochowały się w stertę drewna na podwórku i od wczoraj co chwila musi wyjść na dwór i posprawdzać co i jak :):) Quote
E-S Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Wyjechałam wczoraj ze Zdrapką, Bugi został z moim mężem. I - nie zgadniecie - był GRZECZNY I NIE SZCZEKAŁ. Dzisiaj wróciłam koło 21. Poszaleli ze Zdrapką, galopady pourządzali, zabawa w mordowanie, przeciąganie sznurków, ganianie po chałupie z ... dywanem w pysku (dobrze, że Lala ma dom bo to był jej pomysł ściąganie dywanów i wywlekanie ich po całym domu i wciąganie na łóżka, Bugi tylko podchwycił), aż padli. Zasnęli. No i właśnie przed chwilą się rozdarł. Nic się nie działo - nie leciał samolot, nie jechał samochód, nikt nie szedł, było cicho. Swoim najjadowitszym z tonów zapowiedziałam więc Bugiemu, że wyrzucę go zaraz przez okno albo zawiozę do pryjutu jeśli nie będzie cichutko. Zamknął się. Mój mąż ma zdanie takie - że Bugi zachowuje się jak szczeniaczek. Że się uzależnił ode mnie - i wrzeszczy, bo zaprasza do zabawy. Tylko kurna czemu w nocy ??? Z uzależnieniem - to prawda. Bugi chodzi za mną krok w krok, nawet jak jestem pod prysznicem albo w WC to też chce tam być ze mną, a jak go nie wpuszczam, to leży pod drzwiami i wącha i zagląda przez otwory wentylacyjne, czy mu się w kiblu nie utopiłam przypadkiem i piszczy. Koniecznie chce ze mną spać w łóżku pod kołdrą ... wojny toczymy o to każdej nocy, obtłuczona i pokaleczona tym cholernym kołnierzem jestem cała. Prawie całkiem się zagoił, być może od jutra nie będzie w nim chodził, jeśli zobaczymy, że nie interesuje się brzuchem i nie ma ryzyka już, że się porozgryza. Ewa Quote
agata51 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Odrobiłam zaległości, poczytałam o Bugim - on się zachowuje identycznie jak moja Betka. Niewybiegana roznosi dom, ma 3 lata, a zachowuje się jak szczeniak, obszczekuje wszystko (ostatnio uwzięła się na gołębie za szybą). Na szczęście mieszkam w cichej dzielnicy, więc noce mam spokojne (chyba że coś się dzieje). Betka boi się tylko burzy i strzałów (ale tylko dlatego, że jakiś idiota rok temu odpalił petardę tuż obok niej). Na dodatek po pół roku pobytu u nas, obudził się w niej niesamowicie silny instynkt łowiecki (wcześniej nie oddalała się, trzymała się stadka). Na okolicznych łąkach mieszka para zajączków (króliczków - cholera wie), a czasem jakiś koteczek się pojawi! Jak Becia je wytropi, mam przechlapane. Czasem dwa tygodnie jest spokój (ale i tak bez żwaczyków i kabanosów na spacer się nie ruszam), ale nagle coś wyczuje, wpada w amok i nic innego nie istnieje - ani ja, ani jej ukochany kumpel Mixer. Wczoraj prawie dwie godziny tropiła w głębokim śniegu to coś. Gdybym ją dorwała, to chyba łeb bym jej ukręciła (prawie zamarzłam, buty mokre, nogawki spodni - dwa sople lodu). W końcu wróciła i nawet nakrzyczeć na nią nie mogłam. Musiałam pochwalić, że zechciała łaskawie wrócić. I mieć nadzieję, że zapalenia płuc nie dostanie. Nie dostała, bestia. Bugi to facet, więc delikatniejszy. Będę się upierać, że jednak bliżej mu do jagdteriera niż do jamnika. Nawet całkiem blisko. Poza wszystkim Betka to najbardziej urokliwa, przytulaśna, najradośniejsza, najżyczliwsza istota, jaką znam. Cholera jedna! Quote
Paulina87 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Jest możliwość, że to mix jamnika z jagdterrierem. Przecież ludzie różne mixy tworzą. Może jakiś myśliwy postanowił zrobić eksperyment. Quote
E-S Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Eksperymentalny Bugi chodzi i śpi bez kołnierza. Morduje misia i Zdrapkę. Przy mordowaniu - cała gama odgłosów, mruków, ryków, burczenia, warczenia, szczeków. Jak jest taki rozbawiony to potrafi znienacka za mocno zębami człowieka chwycić - nie agresywnie, absolutnie, tylko to taka szałaputa, także do dzieci na bank się nie nadaje. Daje się kryć Zdrapce, która kilkanaście razy dziennie tym symbolicznym aktem podkreśla kto w tym domu rządzi, mimo że najmniejszy :) Spokojnie to znosi dzielny Bugi. Szczekać - szczeka ... bez powodu, najbardziej nawet zmordowany i zziajany. Domu nie pilnuje - tak się zapamiętale bawi i gania, że nawet nie słyszy jak ktoś wchodzi. Zejdzie ostatni strupek z pachwiny i idziemy na kontrolę i ustalanie terminu kastracji. Ryzy papieru do drukarki już nie mam. Świetnie się darł i rozrzucał i można się było ślizgać na kartkach łapkami. Bardzo Bugi rozpaczał jak wywalałam strzępy i próbował mi wyrywać, ale poszły w końcu do suchej frakcji. Przyszedł właśnie. Merda tu obok :) Pakuje się na kolana ...<przytył sory przeszkadza mi, sierść mu się bardzo poprawia i łepek mu ślicznie pachnie, tak szczeniaczkowato. Kończyć muszę pies chce spać. Ze mną of korsa. Ewa Quote
Mantis Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Ewa, zlituj się, nie pisz tak pięknie, bo noc zarwana, jak nic :loveu: Gdzieś mi się obiło o oczy, że przydałoby sie trochę miejsca w sygnaturce, więc proszę bardzo. Odchudzony bannerek dla Bugiego :) Quote
E-S Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Dzięki Mantis, zaraz podmienię i tą Kolę cudną wstawię :) A teraz Bugi - w dniu Świętego Szlafroka - jedynego święta, w każdą sobotę konsekwentnie i z pietyzmem obchodzonym przez jego tymczasową, zaharowaną na śmierć Panią: Quote
E-S Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jeszcze trochę potretów Bugusia z piłeczką twarzową: Quote
Isadora7 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='ata']Zdjęcia cudowne:loveu:, ale za duże;) [FONT=Verdana]Wykorzystaj klawisze "[FONT=Arial Black]Ctrl[/FONT]" i "[FONT=Arial Black]-[/FONT]" a jak bedziesz chciałą wrócić do poprzedniego rozmiaru to "[FONT=Arial Black]Ctrl[/FONT]" i "[FONT=Arial Black]+[/FONT]" oczywscie mozesz klikac kilka razy aż osiągniesz wielkość[/FONT] Quote
E-S Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='ata']Zdjęcia cudowne:loveu:, ale za duże;)[/QUOTE] Ups ... a dałam w imidż szoku automatyczne przycinanie do rozmiaru ... nie przycięło widać ... Ale i co teraz? kasować i poprawiać bo bana dostanę, czy zostawić jak jest ? Ewa Quote
E-S Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Dzięki Isadora, zaraz spróbuję edytować. Ewa Quote
Isadora7 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='E-S']Ups ... a dałam w imidż szoku automatyczne przycinanie do rozmiaru ... nie przycięło widać ... Ale i co teraz? kasować i poprawiać bo bana dostanę, czy zostawić jak jest ? Ewa[/QUOTE] w imidż szoku masz opcje przycinania do rozmiaru 640x640 i korzystaj z tego to maks dozwolony na tym forum Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.