Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczęściem dla Bugiego straciłam auto i firma działa beze mnie a ja siedzę z psiurami uziemiona w domu i po raz drugi wzywam lawetę z mechanikiem /auto padło zaraz po 1 naprawie porannej .../.
Jeżeli do wieczora nie uruchomię bryki to nie wiem jak dotrę z Bugim na Stefczyka na opatrunki, oczyszczanie rany z ropy i zastrzyki, taksówkarze nie zgadzają się na przewiezienie psa, a taksówek dzisiaj jak na lekarstwo. Na piechotę nie dojdę od siebie bo to kilkanaście km.
-25 załatwiło akumulatory wszystkim, którzy nie mają garażu. Mnie dodatkowo elektrykę i pilota ...
Ewa

Posted

leni356 napisał(a):
A to pech :( A może wizyta domowa weta? nie wiem czy na Stefczyka to możliwe

Znajomych będę próbowała uruchomić, nie ma obaw, zabieg Bugiemu się nie upiecze :) Musi wyzdrowieć chłopak. Do domu ze Stefczyka nie jeżdżą, a inni, co co jeżdżą - nie wiedzą jakie zastrzyki mu dać, karta zdrowia Bugiego na Stefczyka przecież. Jakoś muszę dać radę.
Ewa

Posted

Malwi napisał(a):
E-S ... a jakaś komunikacja miejska ?

Komunikacji miejskiej mówię stanowcze NIE.
Nie wyszłam jeszcze z zapalenia oskrzeli, mam 38 stopni gorączki, nie będę sterczeć na przystanku, do którego kawał drogi muszę dojść. MPK nie jeździłam od ... jezu ... 95 r. o ile pamiętam i już wtedy była to dla mnie straszna trauma (nigdy w/g rozkładu, tłum taki, że się nie da wsiąść, zawsze byłam spóźniona). Teraz w ogóle nie wiem skąd gdzie i co jedzie ani jak bilet kupić i jak go skasować, nie ma już tych plansz ze wszystkimi ulicami przez które autobus przejeżdża, więc nie mogę się zorientować. Nie znam nazw ulic na Czechowie bo nigdy nikt ze znajomych ani rodziny tam nie mieszkał. Mapy Lublina też nie mam bo po co, jak ja z Lublina :)
Do Stefczyka autobusy ode mnie nie jadą, ani jeden, także musiałabym z przesiadkami - nie wiem jakimi i gdzie ani ile czasu musiałabym czekać na przystankach. Skończyłabym pewnie w szpitalu z zapaleniem płuc a jechałabym i lazła do Kliniki (tam NIC nie podjeżdża) tak ze 2 godziny. Dzięki. Już sobie dzisiaj kilka godzin postałam w temperaturze -25 przy zepsutym i nie dającym się zamknąć samochodzie, wystarczy mi w zupełności. Bugiego też mi szkoda - on musi być w kołnierzu bo nawet na stojąco sobie to rozrywa.
Mam znajomych. Też ich kurna woziłam po wypadkach i jak potrzebowali, czas na rewanż.
Ewa

Posted

odpisze jedna reka bez polskich znakow bo druga jem wlasnorecznie przyrzadzone pyszne zapiekanki, Bugi na strazy pod moja reka z zapiekanka :) stracilam dzis bezwpowrotnie auto, koszt naprawy ok. 1000 zl ... zastrzyki dla Bugiego wzielismy wczoraj do domu, rana sie w tej pachwinie nie goi dobrze, baardzo powoli, saczy sie z niej ciagle, jest w fatalnym miejscu, on sie w nia ciagle siusiakiem uraza. Jest leczony antybiotykiem i lekiem przeciwzapalnym - zastrzyki: enrobioflox i metacam. Oraz homeopatycznie - biostymine, traumeel. przemywanie rany i okolic: 3x dziennie rivanol + biostymine w proporcji 1/100.

Wesolutki, rozrabiak, lapke daje, troche juz rozpieszczony bo placzki urzadza u weta :) ale w zlych momentach, tzn nie wtedy kiedy cos teoretycznie bolesnego mu sie robi. TEGO DRUGIEGO, sorki capslock, tego drugiego kapura nie zwyciezyl. Robi z niego atrybut, duzy kolnierz to i pies wiekszy. nam tez glowy przykrywa tym kapturem i wylizuje, pobudki sa wiec boskie, szczegolnie jak stanie na klacie i nie mozna wstac.
WAZY juz 13 kg. nabiera miesni w nozkach. cudny jest i strasznie dzielny, to naprawde fantastyczny pies.
na razie :) i smacznego jesli ktos teraz tez je :)

Ewa

Posted

[quote name='leni356']:grin::grins:Szczęśliwe chwile :) Śniło mi się wczoraj że Bugi został.. eek[/QUOTE]
Tak, tak, moja przyjaciółka z Kanady jest zdania, że Bugi idealnie pasuje do Zdrapki, której nie będzie z nim smutno gdy ja będę w pracy :) Na arzie z uwagi na stan zdrowia to raczej dłużej u mnie Buguś będzie niż krócej. I zobaczymy, zainteresowanie nim jest, naprawdę, tylko muszę plewy od poważnych kandydatów oddzielić.
Ewa
Ewa

Posted

Niedługo Bugi znowu będzie w kołnierzu chodzić, tylko tym razem po stracie klejnotów, które teraz tak wdzięcznie prezentuje:evil_lol:

Zdjęcie Super

Posted

[quote name='ata']Niedługo Bugi znowu będzie w kołnierzu chodzić, tylko tym razem po stracie klejnotów, które teraz tak wdzięcznie prezentuje:evil_lol:

Zdjęcie Super[/QUOTE]

Nie tak znowu niedługo, z uwagi na jego stan zdrowia zabieg z 4 lutego został odwołany.
Przed kastracją musi być: znowu odrobaczony, 10 dni przerwy - doszczepienie wirusówek+ kaszel kenelowy, przerwa 7 dni - i dopiero zabieg. Wiosna nas zastanie ...
Ewa

Posted

kanapka... zapiekanki ... bugi w kołnierzu wdzięcznie pokazujący swoje klejnoty ( musi się nimi teraz nachwalić skoro ma je stracić :D )... rodzinna sielanka ;)

jak dla mnie to bugi bardziej do Lali pasuje ;) taka zakochana para :D

E-S - wyjaśniło się może coś z tą galaretą na boku ? czy zeszła samoistnie ?

Posted

[quote name='Malwi']kanapka... zapiekanki ... bugi w kołnierzu wdzięcznie pokazujący swoje klejnoty ( musi się nimi teraz nachwalić skoro ma je stracić :D )... rodzinna sielanka ;)

jak dla mnie to bugi bardziej do Lali pasuje ;) taka zakochana para :D

E-S - wyjaśniło się może coś z tą galaretą na boku ? czy zeszła samoistnie ?[/QUOTE]

Galareta całkowicie zeszła, śladu nie ma ... do dziś nie wiadomo co to było i dlaczego.
Bugi ładniej się bawi ze Zdrapką, Lala się nie potrafi bawić z psami, dopiero obczaiła piłeczkę i sznurek. Bugi ze Zdrapką cudownie się bawią. Zdrapka tylko boi się kołnierza Bugiego i gryzie mu ten kołnierz, ale mówię jej, że nie wolno i zostawia.

Spuściłam teraz na nocnym spacerze całą trójkę - ale ze smyczami, na boisku z taką usypaną górką do zjeżdżania na sankach i nartach. Szalały, biegały, tarzały się, podgryzały za ogonki, za łapki, w końcu wbiegły na górę. Raz zjechały ze ślizgawki i znowu wbiegły, myślałam, że będą do mnie na dół zjeżdżać, bo wyraźnie były zachwycone, ale nie - poleciały za górę. Ja nie mogłam wejść - bo góra cała oblodzona /nie wiem jak tam ludzie wchodzą/ i ... spserdzieliły wszystkie razem, bok w bok - głuche oczywiście na wołanie i gwizdanie.

Po Lalę chciałam pójść do przedszkola (kocha dzieci i już raz wyskoczyła mi z auta i tam nawiała), po Zdrapkę na parking strzeżony (kocha samochód i zawsze obowiązkowo ucieka jeśli tylko może i na moim miejscu parkingowym jest albo z panem stróżem siedzi w tym kiosku, stróżówce), a co do Bugiego nie miałam pewności gdzie bo pierwszy raz go spuściłam.

Bugi ze Zdrapką okupowali parking :)
Lala popędziła do przedszkola ale było zamknięte o czym pies wcześniej nie wiedział i przypędziła też na parking bez wołania.
Jak mnie zobaczyły:
Zdrapka absolutnie nie chciała się ruszyć z miejsca postojowego i mnie olała, poszła drapać w drzwi do stróża, Lala się niesamowicie ucieszyła, że mnie widzi, a Bugi się rozpłaszczył na ziemi i podkulił ogonek i chciał zwiewać do domu ... słuchajcie, przecież on całe właściwie życie spędził w schronisku, nie może mieć złych doświadczeń z głupiego domu - a myślał chyba, że będę krzyczeć na niego ... przytuliłam, wycmokałam po łebku, no to zaczął wariować ze szczęścia, że jestem i mnie oblizywać.

Jeszcze przeszliśmy całe osiedle dookoła i pobawiły się na placu zabaw, ale już na smyczach, nie spuszczałam.
Strasznie mnie zdziwiła ta lękowa reakcja Bugiego, naprawdę.
Ewa

Posted

E-S - bugo tylko połowę swojego życia był w schronisku ... od szczeniaka pewnie był u jakichś ekhm .. nie będę się wyrażać ... więc gdzieś pewnie musiał się nauczyć że za zwiewanie spotka go kara ...

ale uffff ... dobrze że nie popędził przed siebie tylko trzymał się razem z innym psiakiem ... chociaż to dobrze ...

Posted

[quote name='Malwi']E-S - bugo tylko połowę swojego życia był w schronisku ... od szczeniaka pewnie był u jakichś ekhm .. nie będę się wyrażać ... więc gdzieś pewnie musiał się nauczyć że za zwiewanie spotka go kara ...

ale uffff ... dobrze że nie popędził przed siebie tylko trzymał się razem z innym psiakiem ... chociaż to dobrze ...[/QUOTE]

Dla niego Zdrapka jest guru, ona jest top dog w domu i rządzi, Bugi się jej trzyma. Lala z kolei pociąga go seksualnie. On od suczki nie ucieknie. On i Lala uciekli TYLKO DLATEGO ŻE ZDRAPKA UCIEKŁA i nie zawracała na wołanie. Ona jest niestety dla Bugiego ważniejsza niż ja :(
Napiszę tylko, że zmiana leków pozytywnie wpływa na gojenie rany po usunięciu ropnia:) Jest dużo lepiej. Ten ropień - ponoć z zimna powstał ... no nie u mnie w domu, może na spacerze przez te potworne mrozy - on jest bardzo delikatny piesek, jeśli chodzi o zdrowie.
Ewa

Posted

ropień od zimna ... to bardzo możliwe ... szczególnie że Bugi wychodził z Budy witać wszystkich bez wyjątku nawet w największe mrozy ... E-S .. on na pewno nie powstał u Ciebie... za szybko by się pojawił.

Posted

[quote name='Malwi']ropień od zimna ... to bardzo możliwe ... szczególnie że Bugi wychodził z Budy witać wszystkich bez wyjątku nawet w największe mrozy ... E-S .. on na pewno nie powstał u Ciebie... za szybko by się pojawił.[/QUOTE]

Witał wszystkich, u mnie też wita, zakochał się jak Zdrapka w naszym listonoszu :) Nasz pan listonosz z godzinę u nas siedział i tarmosił Bugiego, bo ten nie chciał go wypuścić.

Zazdrosny o głaski.

Zaczyna szczekać - pilnuje domu, rozpoznaje kroki "obcych" na klatce. Oduczam. Mieszkam na parterze, więc każdy kto wchodzi przechodzi obok moich drzwi i on nie może się piłować za każdym razem. Powoli się powstrzymuje, ja mu mówię "wytrzymaj, wytrzymaj" a ten siedzi przy drzwiach i aż się trzęsie, żeby paszczę rozedrzeć, aż mruczy, ale dzisiaj wytrzymuje, w nagrodę dostaje szyneczkę, aj, to polędwica sopocka, nie szyneczka, sory, w każdym bądź razie rokowania są pozytywne.

Nie do oduczenia: szczekanie na samoloty i helikoptery ... staje na 2 łapach, patrzy w niebo albo gramoli się na parapet i tak nawala, że bębenki w uszach pękają. Głuchy wtedy, ślepy i bez reakcji na szyneczkę czy klapa czy moje nie wolno, fe, stop, przestań i takie tam. Nie wiem co on ma do tych samolotów.

Ja myślę, że on w nocy w budzie marzł bez tej słomy w te mrozy w schronisku i tak mu się porobiło jak więźniom obozu koncentracyjnego .... bidaka moja.

Wiesz jakie on dziubaski daje ??? Podszczypuje, ale tak bardzo delikatnie brodę i usta, ach to uwodziciel. Dobrze, że nie ma nawyku pchania języka człowiekowi do gardła, tak to tylko Zdrapka, okropność, nie mogę jej tego oduczyć.

Bugiego gojenie dobrze wreszcie idzie. Dzisiaj skończył zastrzyki.
Odrobaczony wczoraj advocatem. Miał być po nim dzisiaj przymulony .... szaleje od rana, aktywny jak plama na słońcu.
Ewa

Posted

No, Bugi przed chwilą skończył popis półgodzinnego napier .. ania bo gdzieś daleko pies szczekał. Nie chciał przestać ujadać. dostał klapa i poszedł do więzienia - zamknęłam go w łazience i zgasiłam światło. Jak piłował otwierałam drzwi wrzeszczałam "spokój" i trzaskałam drzwiami zamykajac je. I tak pól bloku obudził. Jestem wściekła. Nie wiem, jak ja zasnę. Kur .. znowu zaczyna, juz chyba mi na złość bo nic nie słychać ...

Byłam brutalna tym razem - wywlokłam za obrożę z pokoju i zaciągnęłam do drugiego pokuju i mu powiedziałam, co nim myślę. Na razie zapadła cisza. Skoro dogo działa a ja nie mogę spać to powstawiam zdjęcia z dzisiejszej demolki:

Posted

Nie powstawiam bo znowu ujada i jeszcze wyje w przerwach, szlag mnie taki trafia, że mam ochotę go udusić albo wywalić za okno, dziewczyny - co ja mam robić z tym jego wściekłym szczekaniem ?
Ubiorę się i pójdę z nim na spacer. Jutro muszę jechać do Nowodworu i Lubartowa, nie wiem jak wstanę. Ale niech nikt nie liczy jutro na moją wyrozumiałość.
Ewa

Posted

oj E-S .... ja z moją kiedyś bardzo brutalnie postąpiłam .... zawiązałam jej mordkę jak ujadała .... i nastała cisza ... tylko mruczała na mnie i później chodziła obrażona przez tydzień ... ale poskutkowało ...

Bugi z Lalą widzę niezłą demolkę robili :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...