Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

E-S a czy w to miejsce gdzie pojawiła sie ta "woda" Bugi nie dostał ostatnio (ostatnie 2-3 tyg) jakiegoś zastrzyka? mój wyżeł często ma takie jakby wodne gule po zastzrykach, wchłania mu sie to samo rozmasowywane z maścią ichtiolową:-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
E-S a czy w to miejsce gdzie pojawiła sie ta "woda" Bugi nie dostał ostatnio (ostatnie 2-3 tyg) jakiegoś zastrzyka? mój wyżeł często ma takie jakby wodne gule po zastzrykach, wchłania mu sie to samo rozmasowywane z maścią ichtiolową:-)


On brał zastrzyki przez pierwsze 2 tygodnie, 2x dziennie - bo mu cały układ pokarmowy wysiadł po schronie, owszem. Ale to coś galaretowatego nisko jest, z boku jak ... kurka, nie wiem jak to opisać, nie na boku, nie na brzuchu, no tak mu wisi od pachwiny przedniej lewej łapki do połowy korpusu, jemu się to dzisiaj zrobiło "w oczach", w 2 godziny - ja jeszcze czegoś takiego nie widziałam, weci nie wiedzą co to, nakłuli, nic tam nie wypływa, ani krew, można wycisnąć ociupek płynu surowiczego, ropy nie ma, zaraz wstawię zdjęcia.

Ta gula czerwona jest /była, już usunięta przed chwilą - to był ropień/ w prawie pachwinie, po wewnętrznej str uda, w zarośniętym sierścią miejscu, więc nie wiadomo od kiedy była - we wtorek zauważyłam zaczerwienie z boku siusiaka, ale na brzuchu nic nie widziałam ani na udzie, z tym że, żeby obejrzeć Bugiego to trzeba go we 2 osoby na siłę spacyfikować, bo on to traktuje jako zabawę i szaleje, kopytami macha, podgryza, fika, no nie da się normalnie - myślałam, że skoro tarzają się z suczkami w śniegu, pełzają po oblodzonych ścieżkach, Lala ze Zdrapką też podrapane brzuchy czerwone z tej zabawy w zaspach - to i on sobie obtarł.

Wczoraj go zwyciężyłam i położyłam na łopaty i ta gulę wymacałam. Jako że nie bolała go, wesoły, z apetytem - to wizyta była na jutro, ale przez tą galaretę na boku, była dziś.

Wygolili mu to miejsce, rozcięli gulę wielkości orzecha włoskiego, usunęli ropę, wyczyścili, mam mu przemywać rivanolem, dostał kołnierz, bo ledwo ze stołu zszedł to zaczął to wylizywać i rozgryzać ...

Ewa

Posted

Nie ma gorączki.
Będzie na razie dostawał 1x dziennie: antybiotyk, niesterydowy środek przeciwzapalny, zastrzyk przeciwbólowy /zaczął chodzić na 3 łapkach po usunięciu ropnia, boli go teraz, opuchlizna z zaczerwieniem od ropnia sięga aż do siurka/.
Galareta wisząca na boku - do obserwacji i też przemywania rivanolem.
Trzymajcie kciuki za tego biednego pieseczka kochanego. Kurcze ledwo schron opuścił od razu wszystko wyłazi ...
Odrobaczanie Dolpakiem z uwagi na stan zdrowia oraz kastracja - odwołane, dr skreśliła go z terminów, musi wyzdrowieć. Kastrację chcą robić po wytłuczeniu włosogłówki, 7 dni co najmniej po odrobaczeniu advocatem albo Dolpakiem, a odrobaczać go nie wolno i nie wiadomo kiedy będzie można, więc siłą rzeczy wszystko odsuwa się w czasie.
Ewa

Posted

strasznie żałosne to spojrzenie ...
E-S- a czy to możliwe żeby to była zwykła opuchlizna ? np. od jakiegoś uderzenia ? a może coś go ugryzło ? tylko co w zimie ?

pierwszy raz się spotykam z takim przypadkiem ....

Posted

Malwi napisał(a):
strasznie żałosne to spojrzenie ...
E-S- a czy to możliwe żeby to była zwykła opuchlizna ? np. od jakiegoś uderzenia ? a może coś go ugryzło ? tylko co w zimie ?

pierwszy raz się spotykam z takim przypadkiem ....



Malwi napisał(a):
E-S... a to on już u ciebie jest ? na noc tez ?


No jak jestem na zwolnieniu lekarskim to gdzie ma spać Bugi ??? Ze mną od wtorku.

Ta galareta na boku Bugiego - jestem z nim od wtorku rano przez 24 h na dobę - w nic się nie uderzył. Suczki go nie pogryzły. Papugi też nie. Z niczego nie spadł. Dzisiaj rano go wyczesywałam - nic na boku nie było. Jak ja to zobaczyłam koło 17 dzisiaj jak w oczach po prostu rośnie, to myślałam, że zemdleję z przerażenia, też 1 raz w życiu coś takiego widziałam. Wcześniej, zanim mu zaczęło to rosnąć - spał ... może ugryzł go pająk? Bugi to alergik, pająki są, bo mieszkam na parterze i z piwnicy wchodzą. Nie tłukę ich i nie tępię, bo wiosną i latem straszne komary, to się przydają, a i moje modrolotki też lubią zapolować na mięsko. Weterynarze (było 3) też zdumieni tym czymś. Podejrzewali przepuklinę - ale wykluczyli, ciągłość mięśni zachowana, nie ma też żadnego stłuczenia. Zastrzyków w to miejsce nie miał robionych. No nic, mam obserwować. Zobaczymy.
Oby było dobrze. Martwię się. Bugi bardzo nie lubi kołnierza, stresuje się nim.
Ewa

Posted

Ewa, jeśli on jest alergikiem (a jest, bo miał uczulenie na słomę) to jest to prawdopodobne że to reakcja alergiczna na coś. A kubraczek zamiast kołnierza może by dał radę powstrzymać od lizania? Bidulek

Posted

a co z cieczką suni ? ona jest u ciebie jeszcze ? bo nie do końca rozumiem jak to tam teraz u Ciebie pomieszane jest...

mógł go pająk ugryźć ... to nie wykluczone , i moze to reakcja alergoczn na jad pajaka albo cos ?

Posted

Malwi napisał(a):
a co z cieczką suni ? ona jest u ciebie jeszcze ? bo nie do końca rozumiem jak to tam teraz u Ciebie pomieszane jest...

mógł go pająk ugryźć ... to nie wykluczone , i moze to reakcja alergoczn na jad pajaka albo cos ?


Wiesz co, ja myślałam i byłam pewna, że Lalka ma cieczkę, bo Bugi tak ją potwornie, nieprzytomnie napastował i ona do niego piszczała - ale ona bez zmian jest, wiecie jakich zmian - i inne psy jej nie napastują, ani się nią nie interesują, poza tym - ona przecież została w grudniu przed Świętami wywalona z jadącego samochodu ze swoim szczeniaczkiem w pudle kartonowym (i tak trafiła do Nowodworu) - a więc rodziła w listopadzie. Dopiero teraz jej się cysie po karmieniu zmniejszają. Licząc, że kolejna cieczka po ilu ? 4-6 miesiącach po porodzie, to jeszcze trochę czasu przed nią. A Lalka do niego piszczy nie wiem po co, bawić się nie bawi, bo biedna nie umie jeszcze (nie chcę sobie wyobrażać w jakich warunkach była przed wywalanką), pokryć się nie da, szczypie go po faflach i warczy jak Bugi próbuje coś teges z nią, lubi się do niego przytulać, spać z nim, ale ten przy niej nie jest przecież w stanie spokojnie wyleżeć przez sekundę, co widać na zdjęciach :) Muszą spać w odzielnych pokojach bo Bugi przy Lali non stop się popisuje i szaleje (spania nie ma jak są razem w nocy), na Lalę czeka domek, ale ja mam zapalenie oskrzeli i nie mogę jechać tak daleko w taką pogodę w dodatku. Zdrpaka z kolei po sterylce, ale to najlepszy kumpel do zabawy dla Bugiego, skaczą do góry i zderzają się w powietrzu przednimi łapami i klatami, jak kangury :) Nie mam kamery w lustrzance, nie nagram, a zdjęcia nie udało mi się zrobić, za szybko skaczą i rozmazane wszystko. Zdrapka boi się Bugiego w kołnierzu ...
Ewa

Posted

leni356 napisał(a):
Ewa, jeśli on jest alergikiem (a jest, bo miał uczulenie na słomę) to jest to prawdopodobne że to reakcja alergiczna na coś. A kubraczek zamiast kołnierza może by dał radę powstrzymać od lizania? Bidulek

Musi być ta rana po usuniętym ropniu na powietrzu, ma to wysychać, a kubraczek ma akurat w dodatku rzepy i te, no sznurki te do regulacji i go będzie urażał. Niestety kołnierz.
Kurcze pająk chyba. Bo co?

Posted

faktycznie duże to było , po ranie sądząc ,miejsce niedobre do pielęgnacji i wysuszania bo prawie w pachwinie to dobrze że nie zaszyte , bo lepiej będzie się czyścić i goić
Bugi wracaj do zdrowia szybciutko :loveu:

Posted

Malwi napisał(a):
a to galaretowate to z tej samej strony czy z drugiej ?

Z tej samej. Tylko przy przedniej łapce. Wczoraj było jak .. fartuszek, dzisiaj jak falbanka. Ale jest.
Bugi niestety dzisiaj jak mu zdjęłam kołnierz do jedzenia między jednym kęsem a drugim ... rozbabrał oczywiście błyskawicznie tą ranę po ropniu ... już znowu zdezynfekowany, w kołnierzu i cały nieszczęśliwy i się strasznie pieści. Siusiak i skóra na brzuchu już blade, opuchlizna zeszła.
Ewa

Posted

Pojedynek kołnierz kontra Bugi zakończył się wynikiem 1-0 dla Bugiego.
Mamy drugi kołnierz ... rana pooperacyjna oczywiście rozbabrana, byliśmy znowu na nocnym dyżurze ...
Galareta coraz mniejsza.
Piesek zakłada ten nowy kołnierz - duży, żeby nie zwyciężył go tak szybko jak poprzedniego - na głowy suczek, które wpadają w panikę, Bugi je goni, znowu przykrywa kołnierzem, one warczą, znowu uciekają, Bugi goni, jakoś nie widzi na boki w kołnierzu mimo że przezroczysty, wodę wylewa, rozbija się wcale tym się nie przejmując ... 2 razy dzisiaj wodę porozlewaną sprzątałam ...
Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...