Kana Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Zostają wszystkie? No pięknie... To wszystko świadczy jaki odpowiedzialny jest ten P. Daniel. To jest kolejna nauczka na wydawanie psów bez kastracji/sterylizacji. Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Kana']Zostają wszystkie? No pięknie... To wszystko świadczy jaki odpowiedzialny jest ten P. Daniel. To jest kolejna nauczka na wydawanie psów bez kastracji/sterylizacji. Tak przypuszczam, chyba że trafią na rzeźnika a nie na weta z powołania i z zasadami... W dodatku wszystko na to wskazuje... Podsuwałam pomysł z wizytą dziś, tj. w sobotę kiedy maluchy mają niespełna 4 dni, no ale cóż.. :roll: Ps. Rozniesie mnie ta Dogomania... co chwila musze posta edytować, bo albo za wczesnie mi wyśle albo jeszcze co innego...o zamulaniu nie wspomnę...:angryy: Quote
fioneczka Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Agucha']Tak przypuszczam, chyba że trafią na rzeźnika a nie na weta z powołania i z zasadami... W dodatku wszystko na to wskazuje... Podsuwałam pomysł z wizytą dziś, tj. w sobotę kiedy maluchy mają niespełna 4 dni, no ale cóż.. znaczy dzwoniłaś do nich i powiedzieli Ci że dziś nie pojadą ? Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Na temat rozmowy z nim już się wypowiadałam. Pisałam o tym na tym wątku, pisały o tym też inne osoby, ale jak widać osoby które się z Danielem kontaktują nie wpłynęły na nich... Sam zainteresowany wsiąkł 30 grudnia i nie raczy napisac nic odnośnie stanu suki i szczeniaków. Jakby nosili się z zamiarem załatwienia sprawy z wetem wcześniej i tak jak należy - byłoby "coś" widać na forum. Wiadomości odnośnie tego terminu usypiania niech przekażą osoby, które są w takim świetnym kontakcie z Danielem... Quote
Alicja Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [FONT=Arial]Cytuję z wątku Hery za Ada-jeje[/FONT] Juz po wizycie, w milej atmosferze przy kawusi. Bedziemy dalej z Aga i Danielem w kontakcie, zwlaszcza w momencie oszczenienia sie suni. Mam nadzieje ze Daniel i Aga zrozumieli dlaczego tak walczymy z nadpopulacja zwierzat. Bedzie im trudno podjac decyzje o uspieniu czesci miotu ale obiecali ze sie tego podejma. Szczyle pojda na umowy fundacyjne i beda pod kontorola Agi i Daniela. Natepna wizyta zaplanowana gdzies za miesiac jak juz szczyle beda mogly jesc same, podrzuce im karme Ryola dla szczyli, wyzywienie takiej gromadki bedzie kosztowne. Psiury oba przekochane, zwlaszcza Majro, nie odszedl ani na krok caly czas lezal obok mnie na kanapie, dawal calusy i prosil o glaski. Hera widac ze juz by chciala sie oszczenic, jest jej ciezko ale buziaki tez dawala, troche ma smutne oczeta moze z racji swojego stanu. Psiury sa zadbane, maja sie wspaniale, oj szkoda foneczko ze przybeda nowe, ja i Ty o tym wiesz. Aga i Daniel maja juz dla nich nowe domki, jednego chca zatrzymac dla siebie. Ofarowali tez swoja pomoc w oglaszaniu psiakow i szukaniu DS dla bezdomnych. Udalo mi sie ich przekonac do umow Fundacyjnych a nie prywatnych, gdyz w razie czego tfu, tfu, latwiej bedzie nam cokolwiek wyegzekwowac. Oboje tez obiecali ze DS beda od poczatku wplacac pieniazki kazdy dla swojego psa, i kiedy te osiagna wiek dojrzaly bedzie juz kasa na kastracje, napewno nie bede czekac do pierwszej cieczki bo to jest zbedne, mamy to juz sprawdzone i nie tylko my. http://www.dogomania.pl/threads/1442...om-astce/page9 [FONT=Arial] wątek HERY [/FONT] Quote
fioneczka Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Agucha']Owszem, ustna i nie wiadomo tak na prawdę z kim zawierana...Chyba, że będziemy się podpierać tym co rzekło się na forum. Zgadza się, tym bardziej że nie wiadomo kiedy ten miot zacznie otwierać oczy...6dni (zważając na poniedziałek) to jest dużo dla szkrabów... Od początku zapewniali, że mają chętnych na szczeniaki...z ulicy się ludzi nie bierze do adopcji, a nawet jak już to nie na 6 szczeniąt! Kana, zostanie wszystkich 6 szczeniąt... Co do sterylki - trzeba najpierw ją wyegzekwować i ZAJĄĆ SIĘ umową Adopcyjną! I nie dopuścić do tego, zeby został u nich żaden malec... ja pisałam na forum o uśpieniu ślepego miotu bo w czasie kiedy odrzucili możliwośc sterylki aborcyjnej (nie dałam rady ich przekonać) zaproponowałam uśpienie ślepego miotu ... po jakimś czasie odpowiedzieli ze mogą uśpić część ja tego nie dopilnuję nie miałam szans ze względu na odległość temat sterylki po karmieniu szczeniąt ... Daniel po wizycie u weta zadzwonił do mnie i poinformował że Herę można wysterylizować zaraz po zakończeniu karmienia bo tak mu powiedział weterynarz, ten sam który powiedział że nikt suki w tak wysokiej ciąży nie wysterylizuje. Agucha widzę że jesteś operatywna babka i mocno zainteresowana tematem więc może się zajmiesz pomocą przy sterylce ? Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Żeby była sterylka to musi być Umowa -> Umowa ma być od Fundacji z Kielc (?) -> tym się nie mogę zająć, bo niby jak? Jeżeli w końcu zostanie to uregulowane i będzie coś bliżej wiadomo, to postaram się pomóc na ile będę w stanie. A mogę wiedzieć co miałaś na myśli piszać - "zajmiesz się pomocą przy sterylce"? Quote
Alicja Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Agucha']Żeby była sterylka to musi być Umowa -> Umowa ma być od Fundacji z Kielc (?) -> tym się nie mogę zająć, bo niby jak? Jeżeli w końcu zostanie to uregulowane i będzie coś bliżej wiadomo, to postaram się pomóc na ile będę w stanie. A mogę wiedzieć co miałaś na myśli piszać - "zajmiesz się pomocą przy sterylce"? CZy KTOŚ tu powiedział , że nie będzie sterylki ?? coś zupełnie innego pisała bonsai , pisała Ada-jeje, pisał Daniel , pisałam ja , fioneczka , że sterylka będzie po odchowaniu maluchów Daniel i Aga jadą do weta w poniedziałek i wet osądzi który szczeniak odejdzie .Hera czuje się dobrze i bezpiecznie . Majro nie podchodzi do małych . Tyle mogę przekazać Quote
Kana Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Czyli jednak jakiś zostanie uśpiony. Mam nadzieję że to wszystko się zakończy dobrze... Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Nie ma dokumentu zobowiązującego ich do tego zabiegu. W każdej chwili może im się odwidzieć i dlatego trzeba załatwić tą umowę W KOŃCU. Na to, że będzie ciach, to liczę BARDZO...mimo wszystko. Czekam do tego poniedziałku z niecierpliwością ale raczej bez optymizmu... Quote
bonsai_88 Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Agucha to w takim razie może chociaz spróbujesz się spotkać z Danielem i Agą... pomoc przy szczeniakach przyda im się nawet przy głupim przewozie do weterynarza - oni samochodu nie mają. Niestety ja jestem z Gliwic i dla mnie jeżdżenie do Katowic nie jest najłatwiejsze, mimo by było jakby jeszcze ktoś się z tym zaoferował. Pomoc z dowozem będzie pewnie potrzebna też przy sterylce Hery.. Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Ja mam jeszcze dalej do Katowic niż Ty Bonsai_88, a w dodatku dwójkę dzieci. Także dla mnie to nie jest takie proste, żeby zabrać się i na terenie ich miasta wozić ich do weta. Nie przesadzaj już może, że to takie trudne jest? Skoro stać ich na 2 psy, stać ich i na dojazd do weta... Co do przewozu Hery na zabieg - jeżeli będę dysponowała wolnym czasem, będę miała z kim dzieci zostawić i auto mi się nie rozkraczy...a przede wszystkim jeżeli Daniel dorzuci się do paliwa to rozważę to. Mnie niestety nie stać na takie sobie jeżdżenie po 60km w jedną stronę...:roll: Quote
bonsai_88 Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Daniel się nie dorzuci do paliwa... Daniel odda całość - ja nawet kłocić się przestałam, bo wyglądali jakby mieli mi pieniądze podstępem do kieszenie włożyć :D. A Fakt czy ma się jedno dziecko czy dwójkę dużej różnicy nie robi - opiekę i tak trzeba na ten czas szukać... Quote
Agucha Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Co do ilości dzieci i opieki nad nimi nie będę dyskutowała, a to czy robi to różnicę czy też nie dowiesz się jak będziesz miała swoje ;) Tak jak pisałam w poprzednim poście - jeżeli dam radę postaram się pomóc. Quote
Ada-jeje Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 No to ja tak z innej beczki, po co to trzeba wozic Here na zbieg do Gliwic, czy w katowicach nie ma wetow ktorzy zrobia sterylke, nawet gdyby to mial byc troche wyzszy koszt niz w Gliwicach to jak doliczyc do tego koszty paliwa to i tak na jedno wyjdzie a moze nawet drozej. Po za tym wiem ze kuba123 na miejscu nie odmowi pomocy ktora zreszta oferowala juz w sylwestra zeby zawiezc szczeniaki do uspienia, bylysmy w kontakcie telefonicznym. Quote
gameta Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Ada-jeje']No to ja tak z innej beczki, po co to trzeba wozic Here na zbieg do Gliwic, czy w katowicach nie ma wetow ktorzy zrobia sterylke, nawet gdyby to mial byc troche wyzszy koszt niz w Gliwicach to jak doliczyc do tego koszty paliwa to i tak na jedno wyjdzie a moze nawet drozej. Po za tym wiem ze kuba123 na miejscu nie odmowi pomocy ktora zreszta oferowala juz w sylwestra zeby zawiezc szczeniaki do uspienia, bylysmy w kontakcie telefonicznym. I powyższe świadczy dobitnie, że nie będzie uśpienia żadnego szczeniaka - skoro była oferowana pomoc i nie została przyjęta. Zejdźcie na ziemię. Ja także uważam, że u tych ludzi nie powinien zostać ŻADEN pies... ani dorosły ani tym bardziej szczeniak - kto będzie pilnował sterylki szczeniora? I co, może jeszcze dać im na to kasę, bo maja takie widzimisię ? Quote
bonsai_88 Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Agucha']Co do ilości dzieci i opieki nad nimi nie będę dyskutowała, a to czy robi to różnicę czy też nie dowiesz się jak będziesz miała swoje ;) Jakby ci to powiedzieć... walnęłaś jak grochem o ścianę już od jakiegoś czasu mam dziecko, a nie czesto opiekują się też córeczką koleżanki ;). Ada-jeje ja raczej pisałam o transporcie po Katowicach - nie wyobrażam sobie jeżdżenia z suką po sterylce komunikacją miejską... Gameta powiedz mi GDZIE Daniel i Aga chcieli dostać od kogokolwiek kasę na swoje psy :crazyeye:? Quote
Alicja Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Daniel jedzie do weta do Katowic w poniedziałek . Quote
Kaja i Aza Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='Agucha']Kaja i Aza, umowa adopcyjna została wysłana do Daniela i podpisana miała być odesłana do Andzi...do tej pory tego nie ma i nie ma osoby na miejscu, która by tego dopilnowała... Na dzień dzisiejszy Daniel ma sukę na tzw. "gębę"... Czyli Daniel bezprawnie przetrzymuje suke? ogromnie zaluje, ze jestem tak daleko, a pare osob z tego watku powinno sie natychmiast przestac zajmowac "pomoca" jakimkolwiek zwierzetom. Quote
gameta Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='bonsai_88'] Gameta powiedz mi GDZIE Daniel i Aga chcieli dostać od kogokolwiek kasę na swoje psy :crazyeye:? Kasę ? A myślisz, że sterylki za darmo z nieba lecą? Czy sądzisz, że jednak ktoś płaci za ich zrobienie? Tak samo z wetem - nie raczyli iść do weta jak Hera wylizywała łapy tylko czekali na gratisową wizytę - to też z nieba? Znasz charytatywnie pracujących wetów? Daj namiary, chętnie będziemy korzystać... Quote
Alicja Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Słuchajcie , stało sie jak sie stało , przez zaniedbania 1 osoby .... a teraz może poczytajcie co pisala Ada-jeje ...cytowałam 2 razy jej posty ...chyba że to co pisała to sie mija z prawdą . Pisała że psom u Daniela dobrze jest , że są zadbane , szczęśliwe . Jest wpadka , są szczeniaki , ale jaką pomocą dla psów będzie odebranie im psów ... czy ze strony D. i A. im coś grozi ....gubie sie w tym pisaniu .... w kolejnym poście zacytuję raz jeszcze słowa Ady Quote
Alicja Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 CYTUJĘ swoje post bo SĄ NIEWIDZIALNE [quote name='Alicja'] [FONT=Arial]Cytuję z wątku Hery za Ada-jeje[/FONT] Juz po wizycie, w milej atmosferze przy kawusi. Bedziemy dalej z Aga i Danielem w kontakcie, zwlaszcza w momencie oszczenienia sie suni. Mam nadzieje ze Daniel i Aga zrozumieli dlaczego tak walczymy z nadpopulacja zwierzat. Bedzie im trudno podjac decyzje o uspieniu czesci miotu ale obiecali ze sie tego podejma. Szczyle pojda na umowy fundacyjne i beda pod kontorola Agi i Daniela. Natepna wizyta zaplanowana gdzies za miesiac jak juz szczyle beda mogly jesc same, podrzuce im karme Ryola dla szczyli, wyzywienie takiej gromadki bedzie kosztowne. Psiury oba przekochane, zwlaszcza Majro, nie odszedl ani na krok caly czas lezal obok mnie na kanapie, dawal calusy i prosil o glaski. Hera widac ze juz by chciala sie oszczenic, jest jej ciezko ale buziaki tez dawala, troche ma smutne oczeta moze z racji swojego stanu. Psiury sa zadbane, maja sie wspaniale, oj szkoda foneczko ze przybeda nowe, ja i Ty o tym wiesz. Aga i Daniel maja juz dla nich nowe domki, jednego chca zatrzymac dla siebie. Ofarowali tez swoja pomoc w oglaszaniu psiakow i szukaniu DS dla bezdomnych. Udalo mi sie ich przekonac do umow Fundacyjnych a nie prywatnych, gdyz w razie czego tfu, tfu, latwiej bedzie nam cokolwiek wyegzekwowac. Oboje tez obiecali ze DS beda od poczatku wplacac pieniazki kazdy dla swojego psa, i kiedy te osiagna wiek dojrzaly bedzie juz kasa na kastracje, napewno nie bede czekac do pierwszej cieczki bo to jest zbedne, mamy to juz sprawdzone i nie tylko my. http://www.dogomania.pl/threads/1442...om-astce/page9 [FONT=Arial] wątek HERY [/FONT] [quote name='Alicja']CZy KTOŚ tu powiedział , że nie będzie sterylki ?? coś zupełnie innego pisała bonsai , pisała Ada-jeje, pisał Daniel , pisałam ja , fioneczka , że sterylka będzie po odchowaniu maluchów Daniel i Aga jadą do weta w poniedziałek i wet osądzi który szczeniak odejdzie .Hera czuje się dobrze i bezpiecznie . Majro nie podchodzi do małych . Tyle mogę przekazać [quote name='Alicja']Daniel jedzie do weta do Katowic w poniedziałek . Quote
gameta Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Alicja, czytałam, tylko że nic z tego nie wynika - szczeniaki nie sa uśpione i nie będą. Doprowadzili do umyslnego rozmnożenia. Nie byli u weta - jak sami pisali, bo czekali na "kontakt", chociaż z psem były problemy wymagające wizyty wet. Gdzie widzisz odpowiedzialność ? A jak im się znudzą za pół roku? Rozmnożyli, kasę wezmą, szczeniora zatrzymaja - mogą mnożyć dalej. Uważam, że kategorycznie należy odebrać... Quote
bonsai_88 Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Gameta nie podam, bo wiem że on chamstwa nie lubi... tak, znam weta który charytatywnie badał, szczepił, odrobaczał i leczył mi suki na DT, a sterylki robił w mocno zaniżonych cenach - twierdzi, że jak ja pomagam zwierzakom wyciągając je z trudnych warunków, to ktoś musi pomóc mi - jest to naprawdę złoty człowiek... Quote
Kana Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Alicjo wiemy o tym... Przynajmniej ja... Tego można bylo uniknąć i wysterylizować aborcyjnie ją. A że szanowny Daniel się nie zgodzil... przepraszam bardzo ale co on ma do gadania? Suka bylaby wysterylizowana szczeniaków by nie bylo i nie byloby afery. Przykro mi że tak się stalo. A co do zaniedbania jednej osoby.. zgadzam się z Tobą ale nie będziemy na ten temat dyskutować bo już o niej jeden wątek jest. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.