lapis Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 [quote name='Alojzyna']Moi drodzy, znalazłam taką oto stronkę. Może was to zaciekawi. Nie radzę jednak wpisywać swoich poglądów na temat rozmnażania psów bez papierów do ksiegi gości, bo następnego dnia wasze wpisy zostaną wykasowane, a IQ zablokowany. Niestety na twardogłowych nie ma lekarstwa. Alojzyna stronka nie istnieje Quote
lapis Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 A może i dobrze skoro oceniłaś osoby tam piszące mianem twardogłowych Quote
Alicja Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Chyba żle patrzałeś stronka istnieje , przed chwilą na niej byłam . A w tej całej kłótni to żal mi psów , bo czyż one są gorszymi przyjaciółmi przez to że człek je rozmnaża , jeśli już sa to czy nie naszą powinnością opiekować się nimi . Przede wszystkim należałoby uświadomić właścicieli , że nie jest powinnością suki urodzić małe .A świadomość w tym zakresie to niezbyt mocna strona wielu właścicieli szczególnie kundelków . Pozdrawiam Ala Quote
Alicja Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Chyba żle patrzałeś stronka istnieje , przed chwilą na niej byłam . A w tej całej kłótni to żal mi psów , bo czyż one są gorszymi przyjaciółmi przez to że człek je rozmnaża , jeśli już sa to czy nie naszą powinnością opiekować się nimi . Przede wszystkim należałoby uświadomić właścicieli , że nie jest powinnością suki urodzić małe .A świadomość w tym zakresie to niezbyt mocna strona wielu właścicieli szczególnie kundelków . Pozdrawiam Ala Quote
lapis Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Mas zrację teraz mi się otworzyła i wcale się z tego nie cieszę bo wystarczyło mi to co przeczytałam na pierwszej stronie , na resztę nie mam dziś ani czasu ani chęci bo rano do pracy a po zmianie czasu trudno wstać Quote
_dingo_ Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 [quote name='porterin']No udalo Ci się, obrazileś mnie. A to bardzo ciekawe, bo skoro wiesz, że nie piszę o Twojej hodowli, porterin, to z jakiej paki się obrażasz ? To że Ty dokładasz do psiaków, w co wierzę, to nie znaczy że tak robią wszyscy. Akurat Ty nie masz podstaw się obrażać, bo należysz do pasjonatów rasy, którym zależy na czymś więcej niż na sprzedaży szczeniaków. Ale niestety, nie należysz do większości - przynajmniej pod tym względem. Ale powiedz mi w takim razie, po co, jeśli nie z chęci zysku, robi się psom operacje plastyczne, wstawia sztuczne zęby i inne tego typu wały ? Po co ludzie ukrywaja wady swoich psów jak "tajne plany Goeringa" ? :wink: Skąd się biorą ustawione wystawy, kumoterstwo i lewizna w sędziowaniu ? Skąd się bierze taka niesamowita zawiść i złośliwość pomiędzy niektórymi hodowlami ? Czy to tylko o ambicję i prestiż chodzi ? Gdyby na psach nie można było zrobić kasy to by nie było rozmnażalni. Nawet na nierasowych tłucze się kasę, chociaż szczeniaki kosztują parę razy mniej. Zapewniam Cię, że chociaż są nierasowe, też nie da się ich wyżywić jak to malowniczo raczyłaś określić - gównem. Będą musiały żreć mięso, albo przynajmniej suche bobki. Czyżby ci "hodowcy" mieli na celu jedynie zasilenie schronisk pseudorasowymi kundelkami - NIE. Oni zarabiają na tym kasę. A, niestety, człowiek który ma sukę z wyjeżdzoną hodowlanką MOŻE nie ponosić o wiele wyższych kosztów niż ludzie utrzymujący te pseudorasowce na rozmnażanie. Ileż to kosztuje żeby psa wystawić trzy czy cztery razy ? Porównywalną cenę ma dobry pokarm za trzy miesiące... Porterin, zrozum, to co napisałem Ciebie NIE DOTYCZY, więc się nie złość. Ale spójrz prawdzie w oczy - odsetek takich którzy mają wszystko i wszystkich w dupie jest całkiem spory. Quote
porterin Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Sorry jutro odpowiem, bo wlaśnie rodzę i nie bardzo mogę się skoncentrować. Do jutra. Quote
asher Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 [quote name='Alojzyna']Moi drodzy, znalazłam taką oto stronkę. Może was to zaciekawi. Nie radzę jednak wpisywać swoich poglądów na temat rozmnażania psów bez papierów do ksiegi gości, bo następnego dnia wasze wpisy zostaną wykasowane, a IQ zablokowany. Niestety na twardogłowych nie ma lekarstwa. Hi hi, moje wpisy z księgi gości znikły juz w kilka minut po tym, jak się tam pojawiły... Ja nie radze ponadto wypowiadac się na forum. Bo to, że posty zostają od razu wykasowane, to małe piwo. Niestety administrator strony dopuszcza się manipulacji - zmienia posty w taki sposób, aby wynikało z nich coś wręcz przeciwnego do zamierzeń autora 0X Temat tej stony przetoczył się juz przez Dogomanię. TUTAJ jest kontynuacja dyskusji, która zaostała usunięta przez PATI... Ancia22 była na tylle bezczelna, że zapraszała na swoją stronę w topiku o akcji sterylizacji :-? ps. porterin, lekiego porodu życzę :D Quote
_dingo_ Posted March 29, 2005 Posted March 29, 2005 Asher, najgorsze jest to że tak myśli większość społeczeństwa w kraju. Większość moich znajomych pukała się w czoło, jak dowiedziała się ile dałem za Feliksa. Dla nich nawet 300 zeta za psa to jest już drogo... :wink: Z tym że to wszystko nie jest do końca takie proste. Są w Polsce np. pasjonaci, którzy próbują hodować APBT, albo Bulldogi Amerykańskie - czasem nawet z dość dobrymi rezultatami. A jednak z punktu widzenia ZKwP te psy to kundle. Szkoda... Więc co mają robić ? Przestać hodować, bo Związek Kynologiczny w Polsce ich nie uznaje ? Wolne żarty ... 8) Quote
staff-ka Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Nawiązujac jeszcze do tej STRONKI zobaczcie prosze jaka dyskusja wywiazała sie tu: http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopic.php?t=1916 i jakie miłe zaskoczenie ,ze bardzo duzo ludzi wypowadała sie na nie- posiadajac psiaki bez udokumentowanego pochodzenia !! Quote
asher Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 _dingo_ napisał(a):Asher, najgorsze jest to że tak myśli większość społeczeństwa w kraju. Większość moich znajomych pukała się w czoło, jak dowiedziała się ile dałem za Feliksa. Dla nich nawet 300 zeta za psa to jest już drogo... :wink: Oj, wiem, niestety :( Większośc moich znajomych - że o rodzinie nie wspomnę :-? - puka się w czoło, kiedy mówię, że moja Sabina (DON bez papierów, znajda) będzie wysterylizowana... No bo jak to, nie będzie po niej szczeniaków? Zwłaszcza, że przecież jest Boogie (mój drugi pies, mix ON). No aż się prosi, żeby nim Sabinę pokryć, bo na pewno dzieci po tatusiu wezma inteligencję, a po mamusi urodę (nieco zresztą wybrakowaną, ale tego przecież ci "znawcy" nie widzą) :roll: _dingo_ napisał(a):Z tym że to wszystko nie jest do końca takie proste. Są w Polsce np. pasjonaci, którzy próbują hodować APBT, albo Bulldogi Amerykańskie - czasem nawet z dość dobrymi rezultatami. A jednak z punktu widzenia ZKwP te psy to kundle. Szkoda... Więc co mają robić ? Przestać hodować, bo Związek Kynologiczny w Polsce ich nie uznaje ? Wolne żarty ... 8) Mają PKPR, on uznaje wszystko, jak leci... :wink: A tak serio - przecież mogą założyc coś na kształt ADBA (dobrze napisałam?). Na przykład hodowcy ONów długowłosych są zrzeszeni w Związku Owczarka Niemieckiego Długowłosego. W przypadku ras nie uznawanych przez FCI to chyba jedyne wyjście - założyć własną organizację, która będzie kontrolowała hodowlę. Byleby była to organizacja z prawdziwego zdarzenia, a nie byle co, jak to podobno jest w przypadku PKPRu. Quote
porterin Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Dlaczego mnie obrazileś? Bo to co opisaleś nazwaleś hodowlą. Hodowla to ciężka praca, często bezowocna, a nie siedzenie w kapciach przed telewizorem i liczenie kasy.To do pierwszego postu. Do drugiego w ogóle nie mam ochoty się odnosić. Bo poruszyleś tyle spraw na raz, że nie wiem od czego zacząć. W końcu w środku nocy to piszę. Operacje plastyczne? Sztuczne zęby? Przewaly? Ustawione wystawy? Wszędzie tak jest, nie tylko u nas. Dziewięć razy jest, a dziesiąty nie. No, gdyby to byla zabawa typu, kto pierwszy dobiegnie do mety, to sprawa bylaby prostsza, a i tak nie zawsze uczciwa. Po co? Myślisz, że jak ktoś ma dobre chody, to potrzebna mu operacja plastyczna? Można wygrać wystawę nawet z przodozgryzem. No, ale trzeba zachować pozory, bo co jak pies niespodziewanie ziewnie i konkurencja zobaczy, że ma coś nie tak. A nie ma wystawy bez polityki, o której Ty stojąc na ringu nie masz zielonego pojęcia. To tak po prostu jest skonstruowane. I bawiąc się w to, musisz brać na to poprawkę. Albo przystępujesz do "spisku" czyli do frakcji Pana X, albo Pani Y i robisz tak samo, albo wystawiasz, ale się nie podniecasz, bo wiesz, że za malym pionkem jesteś. Czasami masz szczęście, czasami pecha. Walka o klienta jest okrutna. Wszędzie i w każdej dziedzinie. Pewnie, że chodzi o kasę, coś trzeba do pyska wlożyć w końcu. Wszędzie są ludzie uczciwi i nieuczciwi. Są klienci na psa z rozmnażalni i są klienci na psa z hodowli. I tego nie zmienisz. Rozmażalnie będą dotąd, dokąd ktoś będzie chcial tam kupować. Nie ma psów idealnych. Mają wady. To nie jest matematyka, że dwa plus dwa to cztery. Nie wiesz co ci wyjdzie w drugim, trzecim, dziesiątym pokoleniu. Jeżeli znasz wady swojego psa i jesteś hodowcą, to zrobisz wszystko, żeby je wyeliminować, ale wcale nie musi ci się udać. A jeżeli nie jesteś hodowcą, to naprawisz psu zgryz, wstawisz zęba i nikomu nic nie powiesz, bo nie przyjadą do Ciebie do krycia. I na dokladkę wcale nie musi się "wydać" Bo dzieci takiego psa mogą mieć dobry zgryz, a że wnuki znowu będą mieć wady, to przecież jeszcze tyle kombinacji dochodzi, że można się nie zorientować. Ktoś kto ma sukę, która zrobila "hodowlankę" siedzi w domu i co roku rodzi szczenięta może wyhodować sto razy lepsze szczenięta, niż jakiś zapalony pasjonat. Może to zrobić przez przypadek, albo dlatego, że ma szczęście. Czyżby tylko po championach rodzily się championy? No i jak do tego siedzi w kapciach i liczy kasę to dopiero ma szczęście. A za rok może zaliczyć puste krycie, albo urodzi mu się jedno szczenię i nici z kapci i liczenia. Przed chwilą musialam przeczytać co napisalam i stwierdzam, że zmusileś mnie do pisania banaŁów A na koniec mogę dodać, że urodzilam. Pierwszy raz widzialam, żeby suka rodzila śpiąc i to na dokladkę do góry nogami. Idę czuwać. Quote
Dag Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Trochę kurna zbaczmy z tematu... :roll: Czujnym trzeba być caly czas, bo samo kupienie psa z hodowli z przydomkiem nie gwarantuje, że wszystko bedzie ok. Niestety. Ale z waszych dyskusji dla kogoś niobeznanego w temacie może wynikać, że hodowle rodowodowe i "chodowle" bezpapierowe, to taki sam szajs, więc po co przeplacać. A tak nie jest. Proszę, skupcie się, nie podgryzajcie i używajcie jasnych dla WSZYSTKICH sformulowań, bo zaraz znowu się zacznie. BTW- Alojzyna- co rodzisz??? :D Quote
porterin Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Armię holenderskich byczków sztuk pięć i jedną holenderkę. Quote
lapis Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 porterin napisał(a):Armię holenderskich byczków sztuk pięć i jedną holenderkę. :o ja przepraszam, ale nie kumam Quote
porterin Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 No jak to nie kumasz, normalne staffiki mi się urodzily - owoc przyjaźni polsko-holenderskiej. Quote
lapis Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 To nie wiedziałam, że to owoc przyjaźni polsko-holenderskiej. GARTULKI Quote
lapis Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Ale musi poród był szybki i spokojny bo skoro na śpiąco. Ale, aż 5 psiutków i jedna sunia wydawało mi się, że u faffiorków częściej mioty sa zdominowane przez baby, a tu chłopaki górą Quote
tufi Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Gratuluję takich owoców przyjaźni i oczywiście czekam na jakieś fotki - niech zdrowo rosną i nie będa robaczywe ;) Quote
lapis Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Myślę, że o zdjęciach to kto jak kto, ale porterin wie, że na dogo to obowiązek :wink: :lol: Quote
Alicja Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 No i wreszcie jakiś optymistyczny akcent . Najlepszego z okazji powiększenia stadka niesfornych fafików / A jak to brzmi po Niderlandzku?/ Pozdrawiam Ala i OZZY Quote
_dingo_ Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Dag napisał(a):Ale z waszych dyskusji dla kogoś niobeznanego w temacie może wynikać, że hodowle rodowodowe i "chodowle" bezpapierowe, to taki sam szajs, więc po co przeplacać. A tak nie jest. Proszę, skupcie się, nie podgryzajcie i używajcie jasnych dla WSZYSTKICH sformulowań, bo zaraz znowu się zacznie. No - nie jest to samo. Z hodowli zarejestrowanej w ZK szajs kupisz rzadziej, a w "Chodowli" bezpapierowej - częściej. Tak by to chyba trzeba było napisać. Możemy pisać jasno, ale nie będziemy przecież kłamać. To nie jest tak że po jednej stronie jest czarne, a po drugiej białe. Jedną z zalet hodowli ZK jest eliminowanie psów z silną dysplazją i wnętrów. Kupując np. Staffika w hodowli z ZK masz duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że będzie wyglądał jak Staffik, a nie jak np. Owczarek Niemiecki... :wink: I wierz mi Dag, chciałbym napisać więcej, ale niestety, uczciwość mi nie pozwala. Też mam oczy, patrzę, czytam. Chociaż wg mnie to i tak wystarczy żeby kupować psa z papierami a nie bez. :) Quote
_dingo_ Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 lapis napisał(a):Ale, aż 5 psiutków i jedna sunia wydawało mi się, że u faffiorków częściej mioty sa zdominowane przez baby, a tu chłopaki górą Feliks jest z miotu gdzie było szesciu chłopaków i ani jednej baby ... :wink: Quote
staff-ka Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 porterin napisał(a):Armię holenderskich byczków sztuk pięć i jedną holenderkę. - NO to GRATULACJE Doroto :D A to na dobry poczatek :drinking: i chrzciny :angel: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.