Doda_ Posted March 30, 2014 Posted March 30, 2014 Henio ma bazarek http://www.dogomania.pl/forum/threads/252104-CIUCHY-SMYCZE-dla-Henia-do-14-04-godz-20-00?p=22019948#post22019948 ale jeszcze nie ma ceny, jak wstanę to uzupełnię. Quote
AMIGA Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Cały czas podczytuje wątek Henia tylko nic nie piszę, bo nic nie mogę pomóc. Mam tylko pytanie - gdyby założyć z narażeniem utraty rak Heniowi raz szelki i juz je na nim zostawić, to nie byłoby jakieś rozwiązanie? Ja miałam małego psa Bonusia, który przyjechał do mnie ze schroniska z tragicznie chorymi oczkami. Był to psiak, który nie pozwalał się dotykać, nawet głaskać. I po prostu chodził cały czas w szelkach. Przynajmniej tej traumy mu nie fundowałam za każdym wyjściem na spacer. Quote
margoth137 Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 racja. Teoś z awatarka był w schronie 9 lat. Nie było mowy o założeniu szelek prze spacerem i przez jakiś czas miał je 24 h na dobę. Potem opornie, ale jakoś się nauczyliśmy ubierać.... Quote
ania68 Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Doda_ napisał(a):jesli tylko chcesz i bedzie Ci to pasowalo-mozesz tak jak lidan dolaczyc zdjecia do mojego bazarku dla Henia. Dziękuję, ale obiecałam wspólny bazarek dla Henia i ONki z naroślą :) Może się uporam z nim dzisiaj, bo nie będzie duży. Quote
Doda_ Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 ania68 napisał(a):Dziękuję, ale obiecałam wspólny bazarek dla Henia i ONki z naroślą :) Może się uporam z nim dzisiaj, bo nie będzie duży. ok, w takim razie Lidan dołączy swoje rzeczy do mojego bazarku :) Co do szelek i noszenia 24h na dobę, nawet dobry pomysł, tylko po co psiaka męczyć ? Szelki nie są wygodne, np. podczas spania.. Ale można spróbować, może po jakims czasie Henio się przełamie ? Rękę lepiej nie narazać, on nie gryzie lekko. Założyc skórzany kaganiec. Quote
AMIGA Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Bonusiowi szelki w niczym nie przeszkadzały. Za to ja mialam wygodę, bo wjeżdżał na nich jak helikopter do samochodu, na stół u weta - bo na ręce nie dał się absolutnie wziąć. A kaganca też nie byłam w stanie mu zalożyć. U weta trzeba było znienacka mu obwiązywac pychol bandażem:-( Quote
Nadziejka Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Zagladam do Heniutka :calus: te lęki :-(agresja ... to z ,domu, ,, :shake: nigdy się nie dowiemy jak traktowlali to serduszko, ale teraz już Henius biegunia po nowe zycie :thumbs: Quote
tamb Posted March 31, 2014 Author Posted March 31, 2014 Dziękuję za pomoc, za bazarki, za wizyty u weterynarza, za podrzucanie wątku itp. Ja mając pod opieką te, które są w domu i moją pracę nie ogarniam już wszystkiego. Quote
Makila Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Henio u mnie ma cały dzień dostęp do ogrodu gdzie może się do woli wybiegać, więc te szelki są zbędne. Chodzi raczej ogólnie o jego agresywne sytuacje, a nie konkretnie o szelki. Quote
Lidan Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Doda_ napisał(a):ok, w takim razie Lidan dołączy swoje rzeczy do mojego bazarku :) Dołożę ale chyba z małym opóźnieniem :( Byłam taka zalatana dzisiaj, że dopiero teraz ładuję baterię w aparacie. Może zdążę jeszcze dzisiaj. Mam 18 książek i chyba 15 różnych innych przedmiotów (Może coś jeszcze przybędzie :p) Doda_ czy zdjęcia na maila mam Ci wysłać? Jeśli tak to proszę mi go podać, chyba, że jest aktualny w profilu (nie sprawdzałam jeszcze) Quote
salibinka Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Henio był dzisiaj ze mną w Krak- Vecie u dr Kobiałki. Został osłuchany, obadany, została też pobrana krew do badań. Jutro rano mają być wyniki biochemii i morfologii, po południu tarczyca. We wstępnym badaniu ogólnym nic niepokojącego nie zauważono. Czekamy do jutra. Heniulek pojechał w obroży - ale ciągnie na smyczy i bardzo się przyduszał - tak, że charczał aż :(. Ładnie się przywitał, chętnie wyszedł ze mną, do samochodu wskoczył bez oporów, jechał grzecznie, do lecznicy wszedł z entuzjazmem, w poczekalni ok., do gabinetu też zawitał zaciekawiony. Dał mi spokojnie założyć sobie kaganiec przed badaniem - spanikował w momencie wkładania na stół i badania - bał się bardzo i walczył. Po zdjęciu ze stołu, dał sobie zdjąć kaganiec i znowu stał się miłym, kochanym psiakiem. Na zewnątrz, na krótkim spacerze spokojnie dał sobie zaaplikować advantix i grzecznie wróciliśmy do hotelu. Cieszył się z powrotu, ale jednak musiał być mocno rozemocjonowany - tak, że na dzień dobry dostało się Misiowi, który chciał go obwąchać. Był moment w czasie tej naszej wycieczki, w którym pokazałam - niby mimochodem - szelki i delikatnie zbliżyłam do przednich łapek - skulił się i popatrzył w ten sposób, że dałam spokój. Wyraźnie się ich boi. Gesty takie, jak odplątanie smyczy spomiędzy łapek go nie przerażają, te nieszczęsne szelki tak... Dostałam tel. dawnego domu od tamb i dzisiaj rano rozmawiałam z tą kobietą. Henio do ok. roku ponoć był normalnym, radosnym szczeniakiem - chodził w szelkach, był kąpany, czesany - lubił to, wszystko było można. Od roku zaczęły się problemy. Henio zaczął bronić kanapy, miski. Szelki można było spokojnie założyć nadal - natomiast nie pozwalał zdjąć po spacerze. Dlatego zamienili na obrożę. Tu nie było problemu. Wprowadził zakaz zabiegów pielęgnacyjnych. Czekał zawsze na panią, kiedy wracała z pracy - cieszył się i przymilał, ona zawsze kucała i tulili się. Pewnego razu, jak zwykle wróciła i Henio przybiegł na głaski, witali się jak co dzień i nagle złapał ją mocno za wargę. Była sytuacja, w której siedzieli razem na kanapie u jakiejś znajomej - Henio koło swojej pani - pani chciała wstać - oparła rękę o kanapę, żeby się podeprzeć - nawet go nie dotknęła - ugryzł bardzo mocno. Kobieta zarzeka się, że nigdy Henia nie uderzyła. To przykładowe sytuacje. Zdarzały się też ugryzienia dzieci, mamy tej kobiety. Przyznała, że nie dała rady, bała się własnego psa, mówiła, że krzykiem wymuszała zejście z kanapy, żeby móc usiąść - najpierw mogła tak stać pół godziny, potem się nauczył i schodził. Potem ustępowali mu we wszystkim praktycznie. Tyle streszczenia opowieści tej kobiety. Mam kilka fotek, wkleję jutro. Quote
AMIGA Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 To rzeczywiście problem. Ale tak samo z siebie się tak porobiło? Quote
Doda_ Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Lidan napisał(a):Dołożę ale chyba z małym opóźnieniem :( Byłam taka zalatana dzisiaj, że dopiero teraz ładuję baterię w aparacie. Może zdążę jeszcze dzisiaj. Mam 18 książek i chyba 15 różnych innych przedmiotów (Może coś jeszcze przybędzie :p) Doda_ czy zdjęcia na maila mam Ci wysłać? Jeśli tak to proszę mi go podać, chyba, że jest aktualny w profilu (nie sprawdzałam jeszcze) dziekuje, na maila- doda_bmw91@wp.pl tylko daj znac privem ze wyslalas bo ja rzadko zagladam na poczte... :) Co do Henia.. jest on wykastrowany? Z tego co widzę, u poprzednich ludzi stał się panem... ustępowali we wszystkim, on rządził, nie ludzie. Nie wiem tylko dlaczego ugryzł wargę. Jakaś przyczyna musi być Quote
salibinka Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Tak, Henio jest wykastrowany. Wyniki są - na razie z przekazu tel. od lekarza wiem tyle, że morfologia ok., nie w normie aspat, mocznik jest podwyższony, T4 poniżej normy. Jutro czeka Henia ponowna wizyta w lecznicy. Obiecane zdjęcia Heniutka: Quote
Doda_ Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 hmm, to jednak nie do końca w porządku z tym wynikiem.. . . Co wet mówil na temat agresji ? przy zakladaniu szelek Quote
tamb Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 Jest źle, Henio będzie potrzebował specjalistycznej karmy, leków, przez agresję jest mało adopcyjny. Opłacanie hotelu też się skończy. Co robić? Do siebie nie wezmę bo nie mam już możliwości, finansowo nie pomogę bo też nie mam jak. Pomoc zwierzętom też ma granice a ja ją dawno temu przekroczyłam. Z 22 zwierząt, które mam w domu, tylko 3 mam wzięte, bo chciałam. Reszta to miały być tymczasowicze, są u mnie bo nikt ich nie chce. Przy Heniu nie mam już żadnych możliwości, dlatego proszę o pomoc. Pomogłam 5 lat temu (historia jest w 1 poście), problem wrócił i znowu telefon był do mnie. Dalsza historia jest na wątku. Quote
Doda_ Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [quote name='tamb']Jest źle, Henio będzie potrzebował specjalistycznej karmy, leków, przez agresję jest mało adopcyjny. Opłacanie hotelu też się skończy. Co robić? Do siebie nie wezmę bo nie mam już możliwości, finansowo nie pomogę bo też nie mam jak. Pomoc zwierzętom też ma granice a ja ją dawno temu przekroczyłam. Z 22 zwierząt, które mam w domu, tylko 3 mam wzięte, bo chciałam. Reszta to miały być tymczasowicze, są u mnie bo nikt ich nie chce. Przy Heniu nie mam już żadnych możliwości, dlatego proszę o pomoc. Pomogłam 5 lat temu (historia jest w 1 poście), problem wrócił i znowu telefon był do mnie. Dalsza historia jest na wątku.[/QUOTE] Z czym jest źle? Jakiej karmy będzie potrzebował, leków? Na co jest chory ? Niestety masz rację, że przez agresję ma malutką szansę na adopcję ale może znajdzie się ktoś doświadczony, kto bedzie chcial go adoptować i ustawić... :( Z mojego bazarku z rzeczami od Makily narazie jest ok. 80 zł. Ile miesięcznie za hotelik ? a za badanie krwi kto zapłacił ? musimy wiedzieć na czym stoimy.. tamb - masz ogromne serce, trzymajmy się razem-damy radę. Jeszcze Lidan jak mi przyśle opisy to wystawię kolejny bazarek (tak bedzie chyba lepiej) z rzeczami od niej. Quote
salibinka Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Henio ma za wysoki mocznik. Będzie brał Ipakitine. W zasadzie powinien dostać kroplówkę, ale wybrano takie rozwiązanie ze względu na Henia, który bardzo panikuje i jest agresywny. Ma zaleconą dietę niskobiałkową - najlepiej karmę Renal (dla nerkowców). Oprócz tego dostał Letrox (T4 obniżone) i Essentiale (trzeba podleczyć wątrobę). Po dwóch tygodniach trzeba powtórzyć badania. Wyniki są do wklejenia - postaram się jak najszybciej to zrobić. Doda, za te badania zapłaciła prywatna osoba, która chciała pomóc i bardzo pomogła Heniowi w ten sposób. Koszt leków biorę na siebie ja - tyle mogę w tej chwili pomóc + zawieźć Henia na powtórne badanie w wyznaczonym czasie. Problemem w tej chwili jest: Jak opłacić powtórne badanie za dwa tygodnie. Za co kupić karmę specjalistyczną. Jak udźwignąć koszt hotelu - to bodajże 300zł (?) No i behawiorysta. Problemy zdrowotne Henia okazały się odrębnym tematem - jest problem z tarczycą, ale T4 jest nie powyżej a poniżej normy, co wskazuje na niedoczynność, zatem związku z zachowaniem agresywnym, nadpobudliwym trudno się dopatrzeć. Lekarz, do którego szczególnie w kwestiach onkologicznych, mam zaufanie wybił mnie zdecydowanie z dywagacji na temat guzów w mózgu i tym podobnych. U Henia nie ma żadnych objawów, które by na to wskazywały. Jego zdaniem zachowanie Henia to wynik nieprawidłowego prowadzenia/ wychowania psa. Quote
ania68 Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Rzeczywiście sytuacja nie napawa optymizmem :( Trzeba wysłać zaproszenia na wątek. Dzisiaj wystawię bazarek w 70% dla Henia, i przy okazji wysyłania zaproszenia na niego, można poprosić o zaglądnięcie na ten wątek. Może uda się zebrać choć część deklaracji. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Quote
tamb Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 Dziękuję Wam za pomoc bo sytuacja Henia jest trudna. Quote
salibinka Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [quote name='ania68']Rzeczywiście sytuacja nie napawa optymizmem :( Trzeba wysłać zaproszenia na wątek. Dzisiaj wystawię bazarek w 70% dla Henia, i przy okazji wysyłania zaproszenia na niego, można poprosić o zaglądnięcie na ten wątek. Może uda się zebrać choć część deklaracji. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.[/QUOTE] Pomogę, Aniu rozsyłać, jak będzie, z osobnym linkami do wątków psiaków, których bazarek dotyczy - zacznę może od końca listy osób, które deklarowały, że można je zapraszać, żeby nie dublować, jeśli ktoś jeszcze zechce pomóc. [quote name='tamb']Dziękuję Wam za pomoc bo sytuacja Henia jest trudna.[/QUOTE] Tamarko, może dobrze by było zrobić aktualizację/ streszczenie całej sytuacji w pierwszym poście wątku. Ja również wszystkim, którzy nie przeszli obok, bardzo, bardzo dziękuję! Quote
ania68 Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 Jest obiecany bazarek dla Henia :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/252084-*Garnitury*Spodnie-damskie-NOWE*Dla-Henia-i-ONki-z-naroślą*14-04-2014-Godz-21-00?p=22030885#post22030885"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252084-*Garnitury*Spodnie-damskie-NOWE*Dla-Henia-i-ONki-z-naroślą*14-04-2014-Godz-21-00?p=22030885#post22030885 [COLOR=#800080][B][U]Zapraszam na zakupy i do podrzucania :)[/U][/B][/COLOR] [/URL] Quote
salibinka Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 [quote name='ania68']Jest obiecany bazarek dla Henia :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/252084-*Garnitury*Spodnie-damskie-NOWE*Dla-Henia-i-ONki-z-naroślą*14-04-2014-Godz-21-00?p=22030885#post22030885"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252084-*Garnitury*Spodnie-damskie-NOWE*Dla-Henia-i-ONki-z-naroślą*14-04-2014-Godz-21-00?p=22030885#post22030885 [COLOR=#800080][B][U]Zapraszam na zakupy i do podrzucania :)[/U][/B][/COLOR] [/URL][/QUOTE] Przepiękny! Jesteście z Dodą niesamowite! Quote
salibinka Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 Wklejam wyniki Henia - mam nadzieję, że da się odczytać: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RRnpH5xk9NM/Uz0hbi05faI/AAAAAAAAJyI/bG_lXDxdWzI/w348-h493-no/wynik1.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9-29U_EbTjE/Uz0hlvdncsI/AAAAAAAAJys/8Hl8FraA8sI/w348-h493-no/wynik2.jpg[/IMG] Quote
Doda_ Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 [quote name='salibinka'] Problemem w tej chwili jest: Jak opłacić powtórne badanie za dwa tygodnie. Za co kupić karmę specjalistyczną. Jak udźwignąć koszt hotelu - to bodajże 300zł (?) No i behawiorysta. Problemy zdrowotne Henia okazały się odrębnym tematem - jest problem z tarczycą, ale T4 jest nie powyżej a poniżej normy, co wskazuje na niedoczynność, zatem związku z zachowaniem agresywnym, nadpobudliwym trudno się dopatrzeć. Lekarz, do którego szczególnie w kwestiach onkologicznych, mam zaufanie wybił mnie zdecydowanie z dywagacji na temat guzów w mózgu i tym podobnych. U Henia nie ma żadnych objawów, które by na to wskazywały. Jego zdaniem zachowanie Henia to wynik nieprawidłowego prowadzenia/ wychowania psa.[/QUOTE] Karma specjalistyczna-jaka dokładnie, w jakiej cenie/ile kg ? Na powtórne badanie myślę ze pieniązki z bazarku. behawiorysta w tej chwili jest mniej ważny... Musimy go wyleczyć najpierw.. i no opłacenie hoteliku... może znajdzie się cioteczka, która ma doświadczenie w tym i pomoże pozbyć się tej agresji ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.