Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobrze że maleńkiej zeszły krwiaki, bo była wspaniała. Miśka to była wyjątkowa (no i jest) sunia. Taka delikatna, w swoim charakterze i wyglądzie miała już "zakodowaną" taką grację, spokój, posłuszeństwo i zrównoważenie. Pies idealny dla każdego .

Posted

zapraszam, ponoć pogoda ma się poprawić

w gazecie miał się ukazać krótki artykuł o budrysie, chyba jednak przesunęli na następny tydzień
szkoda, miałam nadzieję że dzięki temu szybko znajdzie dom

Posted

Budrys.


Imię jak imię, z pewnością wiele psów takie posiada. Jednak za tym imieniem kryje się inna historia. Tu nie ma happy endu, tu nie ma tego, czego zazwyczaj oczekujemy. U TEGO Budrysa, a raczej w jego oczach, można zobaczyć strach i smutek... Może żal? Żal do człowieka... Za to co zrobił... Za to, co powiedział...
Budrys domu nie miał i nie ma. Zapytasz : ale jak to? Odpowiem normalnie. W tym egoistycznym świecie, który dzieli się na dwie grupy (egoistów i ludzi o naprawdę wielkim sercu) Budrys został potraktowany jak zwykły śmieć, nikomu nie potrzebna bezużyteczna zabawka. Ten pies o gołębim sercu od szczeniaka nie miał domu. OSIEM lat błąkał się z pijakiem. Budrys żebrał kaszankę, a jego "pan" piwo. Tak żyli sobie przez długi czas... Pies spał w jakiejś hurtowni... Nikt się do niego nie przyznawał...
Niedawno Budrys trafił do schroniska. Jego historię wolontariusze poznali dzięki dobrej duszy, której los psów nie jest obojętny. Daltego, że ten psiak nigdy nie zaznał uczucia jakim jest dom postawili sobie za cel znaleźć go w jakikolwiek sposób. Ten pies to ośmioletnia maskotka. Kocha ludzi... Nie zasługuje na los jaki mu zgotowaliśmy. Mówię "my", bo to ludzie zawładnęli światem. Pomimo tego, że mają czego chcą jeszcze więcej... Czy Budrys ma się stać już niepotrzebną rzeczą? Czy jego życie ma się zakończyć w betonowym boksie wśród wycia i płaczu innych czworonożnych "przyjaciół" ludzi? Nie pozwólmy, aby kolejne psie istnienie przepadło. Przygarnij Budrysa pod swój dach już dziś, a z pewnością odzwdzięczy się bezgraniczną miłością i wiernym psim sercem.

Posted

to pies który nieraz przez te lata uratował życie < pijakowi> biegnąc po pomoc , gdy ten gdzieś zamarzał , mimo , że on nigdy nie powiedział o nim < mój pies>
może jeszcze to dopisać?
a gdzie zamieścisz ogłoszenia?
ja postaram się je też gdzeiś zamieścić , dzięki , aż mi serce ściska , mam naprawdę przeczucie , że biedak na starośc znajdzie dom
a co z Rambo ? myślicie o sterylizacjii?

Posted

pomimo przeciętnej urody ludzie zwracają dużą uwagę na budrysa

Robert na samą myśl o kastracji robi kwaśną minę i mówi "czym ten pies zawinił"
czerda przyjeżdżaj będziemy razem walczyć
:D


dzisiaj trafiła do nas taka bida







Dziadek to już staruszek, wyjątkowo mały
jutro spróbuję wyciągnąć go na zdjęcia

Posted

Ja robię ogloszenia na portalach gdzie ograniczeń nie ma.
Skrócona wersja.... Hmm pomyslę.

Budrys.


Imię jak imię, z pewnością wiele psów takie posiada. Jednak za tym imieniem kryje się inna historia. Tu nie ma happy endu, tu nie ma tego, czego zazwyczaj oczekujemy. U TEGO Budrysa, a raczej w jego oczach, można zobaczyć strach i smutek... Może żal? Żal do człowieka... Za to co zrobił... Za to, co powiedział...
Budrys domu nie miał i nie ma. Zapytasz : ale jak to? Odpowiem normalnie. W tym egoistycznym świecie, który dzieli się na dwie grupy (egoistów i ludzi o naprawdę wielkim sercu) Budrys został potraktowany jak zwykły śmieć, nikomu nie potrzebna bezużyteczna zabawka. Ten pies o gołębim sercu od szczeniaka nie miał domu. OSIEM lat błąkał się z pijakiem. Budrys żebrał kaszankę, a jego "pan" piwo. To pies który nieraz przez te lata uratował życie swojemu "panu" biegnąc po pomoc , gdy ten gdzieś zamarzał , mimo , że on nigdy nie powiedział o nim "mój pies" i nigdy nie obdarzył go prawdziwym uczuciem...Tak żyli sobie przez długi czas... Pies spał w jakiejś hurtowni... Nikt się do niego nie przyznawał...
Niedawno Budrys trafił do schroniska. Jego historię wolontariusze poznali dzięki dobrej duszy, której los psów nie jest obojętny. Dlatego, że ten psiak nigdy nie zaznał uczucia jakim jest dom postawili sobie za cel znaleźć go w jakikolwiek sposób. Ten pies to ośmioletnia maskotka. Kocha ludzi... Nie zasługuje na los jaki mu zgotowaliśmy. Mówię "my", bo to ludzie zawładnęli światem. Pomimo tego, że mają czego chcą jeszcze więcej... Czy Budrys ma się stać już niepotrzebną rzeczą? Czy jego życie ma się zakończyć w betonowym boksie wśród wycia i płaczu innych czworonożnych "przyjaciół" ludzi? Nie pozwólmy, aby kolejne psie istnienie przepadło. Przygarnij Budrysa pod swój dach już dziś, a z pewnością odzwdzięczy się bezgraniczną miłością i wiernym psim sercem.


Może tak być?
Portale to:
alegratka
e-zwierzak
przygarnijzwierzaka
kupsprzedaj
cwirek
kupiepsa
itp.

Posted

AZA


spacer z Azą i czarnym Gizmo



aduż potrzebne wszystko ogłoszenia teksty....jutro jestem umówiona na pomoc w sesji zdjęciowej
będą kolejne fotki do ogłaszania

Posted

jejku, ale się u Was pozmieniało...tyle psiaków w domach, tylko się cieszyć!
Jaka pomoc jest najpilniej potrzebna? postaram się co nieco zdziałać.
aha i jakby ktoś mnie mógł tak pokrótce wprowadzić w te wszystkie zmiany...byłabym baardzo wdzięczna, bo wciąż cierpię na chroniczny brak czasu...
i w ogóle zauważyłam, że dużo nowych psiaków przybyło, wszytskie mają wątki? ( czy mogłabym prosić o przesłanie mi linków, pliss...)
strasznie się stęskniłam za dogo, eh mam nadzieję, że już nie będę musiała stąd znikać :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...