kimera Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Pucko, a może chciałabyś dla koszaka taką kulę kąpielową? Wygląda to jak małe kuliste akwarium. Może i ktoś chciałby w tym trzymać rybki, ale tak naprawdę jedynym rozsądnym zastosowaniem takiej kuli jest wanna dla gryzoni. Są duże, to raczej dla szynszyli, ale są też małe - chyba kosztowało to 8 zł (muszę sprawdzić, jak będziemy znów na giełdzie). Uszyłam też małe hamaki ze ścinków, dla świnek za małe, chyba że dla dzieci świnkowych, ale dla koszatniczki chyba będą dobre? Rozmiar chyba 22 cm i 26 cm. Quote
malinka128 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Zanim doczytałam, że wzięłaś na stałe koszatniczkę, myślałam sobie-kurczę, może ja ją wezmę, mam już 3, jedna więcej nie zrobi dużej różnicy :razz: Fajnie, że resztę życia spędzi w lepszych warunkach ;) kosie niby żyją do 15 lat Najdłużej żyjąca (w hodowli) miała ponoć 18 lat... :crazyeye: A co do hałasowania-to może z czasem twoja koszatniczka przestawi się bardziej na tryb dzienny, moje jak gaszę światło, to śpią grzecznie prawie przez całą noc ;) Pucka-jaką karmę podajesz aktualnie Fryderykowi? Myślisz o koledze dla niego? Quote
pucka69 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 o koledze myślę - ale chcemy wykluczyc grzybicę. Niech jeszcze z miesiąc poczeka. Karmie karma od dream - mieszanka witakrafta dla koszy i Versale laga dla szylków chyba. Jeśli chcesz pomóc koszy - proszę bardzo: SPS :: Zobacz temat - [Toruń/reszta świata] zwierzaki magdy poszukują domków! Quote
dream* Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 mieszanką: Versele Laga Prestige Chinchilla & Degus PRO Versele Laga Chinchilla Complete + mieszanka ziołowa ( mieszanki ziołowe. + nagietek, ziele ginko z JR farmu, i liscie topinamburu także z JR farmu ) to co powyzej wymieszane ze sobą w jedną karmę a osobno: Vitakraft Degus Menu a tak w ogóle kosze są głównie zwierzakami dziennymi :P jak 'świnstwa' i myszoskoczki :> Quote
pucka69 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Jesteś pewna że Fryderyk o tym wie? Quote
dream* Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 pucka69 napisał(a):Jesteś pewna że Fryderyk o tym wie? szepnij mu na ucho :P może zapomniał z tego wszystkiego :diabloti: Quote
Neigh Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 dream* napisał(a):szepnij mu na ucho :P może zapomniał z tego wszystkiego :diabloti: Ja bym mu napisała na klatce, jak zapomni, to zawsze moze przeczytać, co nie? Quote
dream* Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 racja :> i jakąś tresurę mu :P a poważnie, zwierzęta stadne które żyją w pojedynkę zawsze strasznie hałasują z nudów :) mój szynszyl tak samo póki nie miał kolegów do przytulania :) także głowa do góry :) Quote
pucka69 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 No mnie jest naprawde przykro i głupio że on tam sam mieszka - ale musze poczekać zeby z grzybem sie wyjasnilo ... Quote
dream* Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 pucka69 napisał(a):No mnie jest naprawde przykro i głupio że on tam sam mieszka - ale musze poczekać zeby z grzybem sie wyjasnilo ... ale to zaden naskok i ja to rozumiem, tez nie łączyłabym zwierząt podejrzewając, że jedno jest chore. po prostu Cie pocieszam, ze pewnie nie całe zycie bedzie tak hałasował, a przynajmniej nie z takim natezeniem decybeli :P - ilosc decybeli spada wprost proporcjonalnie do wielkosci stada ... póki nie przekracza 3 sztuk :P Quote
Neigh Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Po śmierci Pumy, Hela ( to świnki są ) była przez chwilkę sama. I cisza zapadła w domu. Kiedy dojechała Pluskwa zaczęło sie od nowa iiiiiiiiiiiiiiiii łiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiii. Pucka a moze jednak wpadniesz Pluskwę odwiedzić? Zobaczysz na własne oczy samotresującą się świnkę... Quote
pucka69 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Wiecie, jak tak myślę to wcale mi nie przeszkadza hałas wytwarzany przez Fryderyka. Jak mówie do niego "Fryderykuuuuuu" to on sie tarza po hamaku :eviltong: Quote
dream* Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 oj bo "świnstwa" to gadułyyy :) mi chodzi o granie na prętach klatki itp :P Quote
pucka69 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 A on nie gra na prętach wcale ....:lol: Quote
Evelin Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Jak przyjade to Go nauczę..Kazdy szanujący się koszak musi umieć piłowac pręty:diabloti: Quote
Neris Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Oooo, ja mu chętnie pożyczę ulubieńca Evelin, ten to się zajmuje WYŁĄCZNIE piłowaniem i darciem japy o żarcie... to go podszkoli. Quote
Evelin Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Nerisku czyżbyś miała na myśli Wielkiego Pręga??? Taaaak to musi byc ON. Pucka, nie martw się,że koszak krat piłować nie umie..Kto jak kto,ale Wielki Pręgowany z pewnością Frycka podszkoli:diabloti: Pucuniu,za korepetycje:evil_lol: Wielki Pręg (czyli były Prążek,ale to juz dawno i nieprawda:lol::lol::lol:) słono sobie liczy...Nerisku pogadaj z Nim,moze jakis rabat dla Pucki...to dobra ciotka i musi miec porządnego piłującego pręty koszaka... Quote
Neris Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Pręg nie potrzebuje wiele, ze 2 marchewy, buraczka, ogóreczka... a jak tego nie ma to i trawkę zje ostatecznie. A z Cavii Nature lubi tylko te kółeczka, trzeba mu je zabierać i dawać dopiero jak zeżre inne inszości. A Fryderyka może dodatkowo wyszkolić w bezczelnym patrzeniu. Co przyniosłaś, marchewę? A ogórek GDZIE? Szkolenie dla Pucki wyjątkowo gratis. Quote
Evelin Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Neris napisał(a):Szkolenie dla Pucki wyjątkowo gratis. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pucka,nauczysz sie piłowania krat i bezczelnego spojrzenia :diabloti: Potem nauczysz koszaka..Co by nie mówić-każda umiejętność w zyciu-bezcenna:multi: Quote
Neris Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Z Pucki się taki przecineczek zrobił, że nie ma chyba siły na piłowanie :shake: Ale ja ją przyuczę jak tu przyjedzie niebawem, a się wybiera więc już za chwileczkę, już za momencik będzie nauczona energooszczędnego piłowania. Quote
pucka69 Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 Fryderyk świeżymi warzywami sie brzydzi :mad: Żadnych buraczków ani marchewek nie jada! Więc nie będzie się ćwiczył w proszalnym patrzeniu o warzywa. Rany! Ale mam chandrę! Sama nie mogę siebie znieść :mad: Quote
Evelin Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 No wiesz co Pucka,taki z Ciebie szczupły lachon sie zrobił,a Ty się chandrzysz??? Idż popatrz w lustro to Ci przejdzie..może.. Quote
Neris Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 I masz ładne buciki!:lol: Buciki zawsze powinny poprawiać humor... Quote
pucka69 Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 No fakt, lustro poprawia mi humor, ale nie mogę wiecznie stać przed lustrem :eviltong: A bucików dawno nie kupowałam - jedne z bucików, Twoich ulubionych, zrobiły mi okropny odcisk na małym palcu, bardzo bolesny. Muszę się gdzieś z nim udać, bo nie mogę sobie poradzić. Jest nowy dzień i jest mi lepiej. Postanowiłam poukładać wreszcie książki. Fryderyk dostał od Elurina w prezencie zioła dla koszatniczek - a od Kimery nowe dwa hamaki i kulę do piasku. Pokazałam mu nowy hamak - był zainteresowany bardzo tasiemkami podczas wieszania hamaka - ale teraz zlazł z niego i leży w starym, jak zwykle zwieszając się głową z krawędzi hamaka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.