Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ZUZANNA11 napisał(a):

Pani mieszka w Łodzi, na 4 czwartym piętrze. Pracuje, lecz podczas jej nieobecności w domu jest 13-letni syn z babcią. Pani ma doświadczenie, ma psa collie- staruszka, który wygrał z nowotworem, a kiedyś był wystawiany. Mówiła, ze problemem nie byłoby doprowadzenie psychiki i sierści do ładu. Pani brała już nie raz psy na DT, zwłaszcza ze schroniska w Boguszycach.

Aha, pani jest zarejestrowana na Dogo. Mam nadzieję, ze tu wejdzie i napisze coś.


Znam tą Panią, mieszka na moim osiedlu :loveu:

  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nika28 napisał(a):
Znam tą Panią, mieszka na moim osiedlu :loveu:


Witam , tak nawet pomyślałam, że z Twoją ślicznotą to pewnie przyjaciółkami zostaną.;)

Posted

asik007 napisał(a):


Witam , tak nawet pomyślałam, że z Twoją ślicznotą to pewnie przyjaciółkami zostaną.;)


Hehe, moja Dina byłaby w niebo wzięta ;)

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Zapisuję się na wątek.
Widzę jednak, że wszystko jest na dobrej drodze, aby sunia wylądowała w DT.
Oby tylko sunia się pojawiła...

Aha, Zuza, jak dobrze znasz tę panią z Łodzi?
Napisz o niej coś więcej, bo trochę mnie dziwi, że tak bez zastanowienia, obca osoba chce zabrać dzikiego psa na DT. Może jestem przewrażliwiona, ale ostrożność nie zaszkodzi.



Wielkie dzięki za powitanie. :crazyeye: I zdziwiona?

Dam radę jak tylko się znajdzie.
Oddam piękną księżniczkę.

Posted

Modlę się tylko, żeby suczka nie wchodziła do lasu. Bo jak wejdzie... :-( Leśniczy ma do tego prawo.

Asik, biorę się za ogłoszenia. Dzisiaj nie mam za dużo czasu, więc zrobię tylko parę. Aha.. mam na imię Zuzia, a swojego nicku nienawidzę, więc jeśli możesz zwracaj się do mnie po imieniu. :)

Posted

ZUZANNA11 napisał(a):
Modlę się tylko, żeby suczka nie wchodziła do lasu. Bo jak wejdzie... :-( Leśniczy ma do tego prawo.


No i nie ma naszej księżniczki :-( Myślę, że jak zgłodnieje to wróci. Ale to nie rozwiązuje problemu. Bo przecież psinka może wracać raz na tydzień po jedzenie. To ciężko będziesz miała Zuziu z oswajaniem.
A czy rozmawiałaś z Tą panią żeby ją troszkę u siebie przetrzymała?
No nie wiem dzień, dwa.

No i bardzo dziękuję Nika28 i Zuziu za ogłoszenia spadłyście nam prosto z nieba :multi::multi::multi:

Posted

Sunia jest!!! :multi:

Wczoraj się pojawiła, niestety nie mogłam jej odwiedzić, bo byłam na wyjeździe. :roll:
Postaram się namówić Panią Jolę, żeby ją przetrzymała. Choć wątpie, że się zgodzi. :roll:

Posted

Kochani koniecznie ale to koniecznie trzeba ja przywabic bo tak to walka z wiatrakami! Nawet jesli znajdzie sie DT to Collieczka samopas lazi... Pertraktujcie z ową Pania Jola! Jesli psinka ufa jej najbardziej, to Pani Jola niech "przytita" ja do siebie chociaz na 2 dni! Zeby tylko weszla na posesje!

Posted

DT będzie miała u mnie a domek stały-to chyba najpierw trzeba psinkę oswoić z ludźmi i z nowym otoczeniem. Chociaż ,wydaje mi się, że miała kiedyś dom. Myślę, że trzeba ją będzie dosyć dobrze pilnować bo może mieć tendencje do uciekania.
No i sterylka- a później to napewno znajdzie domek bo jest śliczna.
Ale Kamii ma rację jeśli Pani Jola nam nie pomoże to my jej nie złapiemy.
Zuziu nawet jeśli po psinkę pojadę i cudem się z nią spotkam to nie sądze, że tak bez problemu wsiądzie do mnie do samochodu.
Zuziu dlaczego napisałaś, że Pani Jola się nie zgodzi?
Może ja do niej zadzwonię?

Posted

Pani Jola dzisiaj wyjeżdża, więc jedynie mogę ją teraz wabić do siebie, czyli na swoje podwórko. Nie wiem na ile dni.

Wczoraj byłam u suni wieczorem, wszystko skończyło się fiaskiem. Niestety.. :roll:

Posted

Wczoraj była u suni z przepysznym jedzonkiem i co.. suczynki nie było.. :-(

Teraz sprawa suni jest drugorzędna, ważniejszy jest inny pies.

Byłam dziś na poprawinach, przeszłam się z kuzynka dość niedaleko. Przy kościele zobaczyłam małą kulkę. Okazało się, że to był pies. Przeszłyśmy za nim kilkadziesiąt metrów, psina umiejscowiła się w kąciku starej plebani i patrzyła na nas co chcemy zrobić.

Opis:

[SIZE="4"]Pies w połowie bez sierści (świerzb), wychudzony, ledwo co chodzący, a powiedziałabym, ze toczący się. Malusieńki, mniejszy od jamnika, na szyji miał OGROMNY pas, a do tego wielgaśne ogniwa łańcucha.


Nie mam czasu na pisanie wszystkiego, błagam o pomoc, mój telefon 509 691 742.

Tego psa trzeba jak najszybciej stamtąd zabrać!!!

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...