Jump to content
Dogomania

Czarny chleb i czarna kawa, czyli Drops i sercem Ups. CHWILOWO ZAWIESZONA ;).


Recommended Posts

Posted

Sama słodycz :loveu: O mojej młodej też mówili, że niby jamnikowata, a wyrosło coś myśliwsko-rudo-kundlego :diabloti: I z jamnika nie ma raczej nic.

A do wody nic na siłę - stopniowo przyzwyczai się i uzna, że jest fajna ;) Każdy z moich psów początkowo nie lubił wody. A teraz wszystkie trzy ją uwielbiają :lol: A zaczęły od wyciągania pływających na wodzie listków...:razz:

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Sama słodycz :loveu: O mojej młodej też mówili, że niby jamnikowata, a wyrosło coś myśliwsko-rudo-kundlego :diabloti: I z jamnika nie ma raczej nic.

A do wody nic na siłę - stopniowo przyzwyczai się i uzna, że jest fajna ;) Każdy z moich psów początkowo nie lubił wody. A teraz wszystkie trzy ją uwielbiają :lol: A zaczęły od wyciągania pływających na wodzie listków...:razz:


no, ja mam cichą nadzieję, że będzie chociaż trochę większy od ratlerka. :razz:
mam zamiar przyzwyczajać łobuza, bo z nim jeszcze jest szansa. Ups bał się nawet przejść po kałuży, akceptował jedynie wodę do picia i jak kropiło podczas spacerów, bo był zdolny się poświęcić. Chyba miał jakieś z nią złe przeżycia...

postaram się niedługo wrzucić więcej fotek. ;)

Posted

Ja zawsze chciałam większego psa, bo moje sunie są wysokości pod kolana, a jak mi się taki trafił... to uznałam, że największy urok mają jednak te mniejsze :diabloti: Ale i małe i duże są cudne, każde na swój sposób ;)

Frotek na początku miał podobnie z tym lękiem przed wodą - z tym, że woda w misce też była wg niego bee :razz: A jak już trzeba było przemyć łapy wilgotną gąbką - koniec świata, krzyk, wyrywanie się... Ale przełamał się dzięki mojej młodszej suczce, która wodę uwielbia nad życie :cool3: I teraz chętnie łazi po kałużach, mycie to nie problem (no, nadal miska z wodą + podwórko = ucieczka :evil_lol:). Jeśli znajdziesz Dropsowi kumpla, który kocha wodę i pluskanie się w niej to myślę, że maluch szybko się przełamie.

A na fotki czekamy :diabloti:

Posted

[quote name='zmierzchnica']Ja zawsze chciałam większego psa, bo moje sunie są wysokości pod kolana, a jak mi się taki trafił... to uznałam, że największy urok mają jednak te mniejsze :diabloti: Ale i małe i duże są cudne, każde na swój sposób ;)

Frotek na początku miał podobnie z tym lękiem przed wodą - z tym, że woda w misce też była wg niego bee :razz: A jak już trzeba było przemyć łapy wilgotną gąbką - koniec świata, krzyk, wyrywanie się... Ale przełamał się dzięki mojej młodszej suczce, która wodę uwielbia nad życie :cool3: I teraz chętnie łazi po kałużach, mycie to nie problem (no, nadal miska z wodą + podwórko = ucieczka :evil_lol:). Jeśli znajdziesz Dropsowi kumpla, który kocha wodę i pluskanie się w niej to myślę, że maluch szybko się przełamie.

A na fotki czekamy :diabloti:

No ja właśnie też byłam maniaczką dużych psów. Zawsze chciałam mieć ONka, przyszedł Ups, był średni, ale go pokochałam całym sercem. A Drops... Drops to jamnikowaty twór, ale też stał się moim małym oczkiem w głowie. ;)

Drops to się na szczęście daje trochę zwilżyć wodą. :cool3:

NOWE FOTKI!


Drops na schodkach zastanawia się, czy iść na podwórko, czy nie iść, bo troszki kropiło. Rozgląda się z ciekawością. :cool3:


` A Wy? Jak sądzicie? Warto schodzić? Przecież i tak już zrobiłem trzy kupki w domu i wylałem hektolitry moczu! `


` No dobra. Niech Wam będzie, już schodzę, bo i tak muszę skontrolować co za iglakami słychać i czy czasem mi ktoś ogródka nie zdemolował! `


` Hoho, Moja Droga, tego już za wiele! Czy spodziewałaś się, że może zacznę kochać tę smycz? Znajdź sobie inną ofiarę, a nie mnie tu stresujesz. :cool3:`


kwiatuszki. ;)

Posted

Co w trawie piszczy? Drops, a któżby inny!


`mniam, mniam. kiedy pora obiadowa? :diabloti:`


`co złego to nie ja!!!`


`oho! Ten but aż prosi się, żeby go pogryźć! `


PAN I WŁADCA ŚWIATA!

Posted

dziękujemy za odwiedziny i miłe komentarze. :loveu:

Dropsik dziś wraz ze swoim kolegą Nike był na sporym spacerku, gdzie uczyliśmy się chodzić na smyczy... Najkiemu nawet dobrze idzie... Ale Drops... mamy jeszcze przecież czas. :lol: A i tak większość drogi niosłyśmy je na rękach. A wściekały się strasznie. :diabloti:

a teraz śpi jak zarżnięty! :p

jutro znowu będą pewnie jakieś fotki, a jak. ;)

Posted

vvvbbvgfhgfffbvfbbbbbbbbv

ten mały drań zaczął lizać klawiaturę i to z tego wyszło. ;)

a co pańcia z Dropsem robią z rana? Dropsiu na mych kolankach zajada kostkę Nikusia, którą zostawił. :lol: A ja śledzę Dogomanię. :razz:




na popołudniowym spacerku porobimy zdjęć więcej, bo z rana to tylko wychodzimy na kupkę, siku i rozprostowanie kości. ;)

Posted

no pewnie, jak jego pańcia. :diabloti:

kilka nowych zdjęć, troszkę tylko, bo zaraz idziemy z Najkim przyjaciółki uczyć gady chodzenia na smyczce. :cool3:

dziś się przeraziłam!!! ten mały śmieciarz znalazł zdechłego wróbla i nim tarmosił, jak to zobaczyłam to aż mnie sparaliżowało, ptasia grypa i ten teges. :crazyeye: a jak go ochrzaniłam i zabrałam go od niego to strzelił takiego focha, że głowa mała. :lol:

PIES WYSTAWOWY, PRZEDSTAWIAM PAŃSTWU RASĘ... Mix lab & beagle ze szczyptą jamniczości. :lol:


wystawowy pies ciąg dalszy, czyli duma i uprzedzenie. ;)


z psiego punktu widzenia. ;)



Dropsiu kokosi się w zieloniutkiej trawce. :p


ta mina mnie rozwala. :lol: "CZEGO?! :mad:"





Niedługo wstawię więcej zdjęć, trochę filmików i zdjęć Upsika, bo znalazłam i jak zobaczyłam tę moją najukochańszą mordę to aż się popłakałam. :-(

Posted

dziś się przeraziłam!!! ten mały śmieciarz znalazł zdechłego wróbla i nim tarmosił, jak to zobaczyłam to aż mnie sparaliżowało, ptasia grypa i ten teges. :crazyeye: a jak go ochrzaniłam i zabrałam go od niego to strzelił takiego focha, że głowa mała. :lol:


Eee tam... martwy wróbel to nic. Chibi będąc na krótkiej smyczy dorwała żywego. Pies nagle robi krótkie hop i patrzę - piórka wystają z pyska. Ogonek. Słodziutko :roll: Wyciąganie przerażonego ptaka tak, żeby przypadkiem nie zrobić mu krzywdy i nie udusić przy okazji suki - bezcenne :diabloti: Nic się obojgu nie stało, ale też foch był :razz: Też się zawsze choróbsk boję..:shake:


http://img115.imageshack.us/img115/218/21394627.png

uwielbiam zdjęcia z tej perspektywy :loveu:


http://img248.imageshack.us/img248/9024/uhuhu.png

tu wygląda jakby robił tak: o_O :cool3:

Posted

haha. :loveu: Dropsiu podpił moje serce. :loveu:
Witamy. :razz: oglądnęłamw szystkie fotosy i przeczytałam o nim. Wiesz Drops i Upsik są bardzo do siebie podobni, przynajmniej moim zdaniem. ;) Może to to przeznaczenie? :cool3:

będziemy stałymi gośćmi.

Posted

Jest przesłodziutki:multi: Za duży to chyba nie urośnie, bo łapulek nie ma grubych, za to sam wygląda jak taki mały serdelek. Rób proszę jak najwięcej zdjęć - miny szczeniaka zawsze są rozczulające:loveu:

Posted

ojej, jak miło, że tak dużo gości nas odwiedza. :loveu:
aż mnie zmobilizowaliście i zaraz porobimy z Dropsiem zdjęcia.


kot zadrapał mu oczko :placz: , ale na szczęście nic groźnego się nie stało. :shake:


ale bym chciała mieć drugiego psa, koleżkę albo koleżankę dla Dropsika... :cool3: I oczywiście ze schroniska albo ulicy, wszystkie moje psy przez całe życie będą kundelkami, które pragną mieć domek..
ale to już dopiero jak będę miała własne mieszkanie, :mad:

Posted

nie mogę się powstrzymywać, podzielę chyba ten temat pomiędzy Dropsem i Upsem

  • , bo on wciąż jest w moim sercu i zawsze tam będzie, kochałam go, ale zaczynamy naprawdę doceniać coś silnie, kiedy to stracimy... :-(

    Ups dostawszy ataku głupawki
  • [ codziennej ] atakował moją mamę [ w żartach oczywiście ]. :p
    View My Video

    on był takim cudownym głupolkiem, dzięki niemu mój ojciec pokochał mocno psy, cała rodzina stała się taka... lepsza. Odmienił nasze życie. I jeden wypadek odmienił także moje... Gdyby miał trochę szczęścia.. pewnie teraz leżałby na moich stopach i tym malamutowym ogonkiem wymachiwał śmiesznie... Moja "szczotka do komina". :-(:-(
    Jednocześnie nienawdzię tego, kto wyrzucił tak cudownego psa z samochodu, ale jednocześnie dzięki temu poznałam swojego "PSA ŻYCIA".
    i znowu ryczę... :shake:
    wprawdzie większość uważała go za brzydkiego, głupiego kundla z ADHD i tendencją do włóczykijstwa, ale dla mnie był cudowny. Wprawdznie nikt się nim nie zachwycał tak jak Dropsiem na ulicy, tylko wyzywano go od "skunksów" itp, ale dla mnie był najpiękniejszy.


    dziękuję Ups, że naprawdę nauczyłeś mnie kochać, że dzięki Tobie już na zawsze będę brała psy uliczne i schroniskowce, bo one są najwdzięczniejsze i najukochańsze...

    znowu się rozpisałam... ale o nim mogę pisać cały czas.:-(

    Posted

    Tylko tak dalej!!! Te zdjęcia są świetne :multi: Można by je na jakiś konkurs wysłać i na pewno by wygrały :lol: Tak trzymać :loveu: A model genialnie współpracuje z fotografem :shiny: A moja Rea to tylko głowę odwraca albo udaje, że śpi:question: Nie ma na nią mocnych - trzeba pstrykać z zaskoczenia, tylko najczęściej jakieś rozmazane plamy wychodzą:-o

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...