Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiadomo, będzie w najbliższych dniach.....:lol:

Bywa na dogo taka bogini ,która łaskawym okiem patrzy na bezdomniaki. Reszta w rękach Neris - musza dogadać terminy

Posted

Sprawa dogadana z Boginią, Aria jedzie na czwartek na 10. Szczegóły mamy omówić później.

Spotkałam się dzisiaj z Ladybird, ładne nam rośnie młode dogopokolenie, oj ładne :lol:. Dostałam reklamówkę jedzonka dla Pokerka, degustacji już dokonano i mały chętnie wsuwa.

Posted

Neris napisał(a):
Sprawa dogadana z Boginią, Aria jedzie na czwartek na 10. Szczegóły mamy omówić później.

Spotkałam się dzisiaj z Ladybird, ładne nam rośnie młode dogopokolenie, oj ładne :lol:. Dostałam reklamówkę jedzonka dla Pokerka, degustacji już dokonano i mały chętnie wsuwa.



Sorki Ciotki ale dopiero teraz mogłam wejsc na watek:angryy:
Jak widze sterylka juz umówiona to ja juz nie bede sie w moim zrodełku dopytywac bo miałam dostac ostateczną odpowiedz w niedziele.

Citeczko Neris
poczta przyszła w środe i nie poleconym tylko zwykłym. Przesłana juz dalej z prosba o szybkosc.

Posted

Spotkanie w metrze to zawsze osobliwa rozrywka, bo i porozmawiać dość ciężko w takich warunkach:evil_lol:

Kasiu, co z Bondem? To prawda że wraca? CO teraz?
Ja nawet nie mogę znaleźć wątku :(

Posted

Pokerek się pięknie "rozbujał", biega za Malizną i chce się bawić, a ona biedna odwija się pokazując mu uzębienie i wrzeszcząc w niebogłosy. Ale nie interweniuję, chcę żeby się Żabąg z lekka rozerwał.

We wtorek jedzie do nowego domu pies, który był u mnie dwa lata, strasznie to przeżywam bo to pies - ideał i jak do mnie przyjechał był zupełnie dziki, musiałyśmy go nieść od auta. Ukrył się za budą i 2 dni nie wychodził. Ale się udało i jest cudowny. Zastanawiam się, czy zmiana domu nie spowoduje, że się wycofa... boję się o niego trochę.

Posted

Neris napisał(a):
Spotkanie w metrze to zawsze osobliwa rozrywka, bo i porozmawiać dość ciężko w takich warunkach:evil_lol:

Kasiu, co z Bondem? To prawda że wraca? CO teraz?
Ja nawet nie mogę znaleźć wątku :(


Niestety to prawda.
Wszystkiego sie spodziewałam ale nie tego:shake:
Co teraz? Musimy go zabrac i juz rozpoczeta wielka akcja promocji Bonda. Od poniedziałku ruszamy z płatna promocja w gazetach.

Posted

Chyba widziałam dzisiaj mamę Pokerka.
Szłam do stacji i w Pomiechówku jest suka - identyczna jak Poker, tylko ze 3 razy większa i ma wyciągnięte do ziemi cycochy... przy furtce nie było dzwonka, a zresztą nie wiem o co miałabym zapytać.

Posted

Przepraszam, że tutaj, ale nie mogę znaleźć tamtego wątku.

Nerisie, mam smutne wieści.....:-(

Przedwczoraj w swoim domku Lilek odszedł za TM...
Marysia z wetem, w związku z pogarszającym się stanem Lilka, podjęli taką decyzję.

Lilek zasnął w swoim domu, wtulony w swoją Panią, kochany, głaskany....

Pomyślałam, że chciałabyś wiedzieć...

Posted

Dzięki Aga, chociaż takich wieści nie chciałabym dostawać...

Czy odnowił się nowotwór?

To był Lilek...

[IMG]http://images46.fotosik.pl/219/e707b9741bd9bdf3.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Neris']Dzięki Aga, chociaż takich wieści nie chciałabym dostawać...

Czy odnowił się nowotwór?[/QUOTE]

Nie....wstawię tu listy od Marylki...chyba to po prostu starość....


W dniu 4 sierpnia 2009 10:37

Hej Aga,
Niestety nie mam dobrych wieści na temat Lila. Ostatnie trzy dni spędził w szpitalu. Miesiąc temu miał robiony komplet badań krwi i wyszła mu lekka anemia. W zeszły piątek był słaby, więc pojechaliśmy w sobotę do weta. Wet kazał go zostawić, żeby zrobić badania i podać kroplówkę. Okazało się, że anemia się mocno pogłębiła, a organizm nie produkuje nowych krwinek. Miał też USG jamy brzusznej, ale nic nie wykazało, żadnego krwawienia wewnętrznego ani guza. Podali mu silne sterydy i hormony pobudzające produkcję erytrocytów. Jeśli dziś nie będzie się czuł gorzej, to jutro pojedziemy powtórzyć badania krwi. Jeśli po podanych lekach nie będzie poprawy, to wet powiedział, że on nie widzi sensu żeby to ciągnąć...
Pozdrawiam,
Maryla.

W dniu 7 sierpnia 2009 09:28

Aga,
Byliśmy wczoraj na kolejnych badaniach krwi. Erytrocyty się poprawiły, ale niestety on jest nadal słaby bardzo. Lekarz powiedział, że jedyna rzecz jaką możemy jeszcze spróbować, to podać mu leki przeciwbólowe. Jeśli po tych lekach nie zacznie chodzić, to niestety ale pozostaje tylko eutanazja. Mamy leki na trzy, cztery dni. Jak nie pomogą, to będę musiała podjąć tę trudną decyzję.
Pozdrawiam,
Maryla.


W dniu 8 sierpnia 2009 10:11
Aga,
Na razie jest lepiej. Rimadyl postawił gościa na nogi.
Pozdrawiam,
Maryla.

I ten z wczoraj....

Agnieszko,

Smutne wieści mam. Wspólnie z wetem podjęliśmy decyzję o uśpieniu Lilka ze względu na jego pogarszający się stan.
Wczoraj w domku spokojnie sobie zasnął.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...