Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulka18 napisał(a):
Jamor, jestes niesamowity :fadein: Dzieki za relacje i za przyjecie Bronka giganta :Rose:

czasu trzeba aby sie do mnie przekonał. plus ze chce za mną chodzic. zkniejsze mu porcje zywnosciowe do yorkowych, na kilka dni, karmienie z ręki na zawołanie, nic na razie wiecej. spacery konieczne, jeszcze pomysle nad tym wprowadzaniem do kojca.czy wiecie mozew wogóle czy ktos go kiedys czesał ? gdzie on wczesniej przebywał przed schronem ? czy nosił kiedys kaganiec ?

Posted

Jamor, nie wydaje mi sie, zeby w schronisku ktos sie odwazyl go czesac, szczegolnie ostatnio. Bronek zmienial sie wraz z dlugoscia zamkniecia w boksie. Kazdego podchodzacego do jego boksu zwarczal glosnym bulgotem, nie wspomne o zabojczym wzroku. Nie wiem tez niz nt. kaganca w schronisku.
Bruno byl przyjety z Niska jako bezdomny i kiedys byl normalnym psem.
http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=P&str=0&sort=data%20DESC&pid=2290

Posted

uuuuuuuuuuuu... no aniolek to to zdecydowanie nie jest

co do przeszlosci to do schroniska trafil z lapanki ale zglosila sie do nas osoba, ktora twierdzila, ze zna psa. Na ile to wiarygodne to trudno stwierdzic.
Podobno mieszkal w Nisku z jeszcze jednym malamutem, dobrze sie z nim dogadywal. Czesto uciekal i wizytowal kobiete, ktora sie odezwala. Podobno lubil dzieci. Wlasciciel niby byl na urlopie a potem temat sie rozplynal we mgle wiec albo to nie byl Bronek (choc dosc charakterystyczny z tym okiem) albo wlascicielowi tak zalezalo...
Sprobujemy sie skontaktowac choc obawiam sie, ze ow wlasciciel wcale moze nie miec na to ochoty. Ale moze po prostu zgodzi sie niezobowiazujaco zadzwonic do Ciebie i pogadac o ile to rzeczywiscie byl to wlasciciel.

Ludzie, ktorzy sa zainteresowani ewentualna adopcja Bronka juz sie nie mogli doczekac kiedy przyjedzie do Ciebie. Mysle jednak, ze chyba zdecydowanie za wczesnie na prezentacje, nie? Najlepiej po prostu daj znac jak uznasz, ze nadszedl czas na ich odwiedziny. Oni twierdza, ze sa gotowi na prace z psem ale po co maja sie zrazic na dzien dobry ;)

Posted

masienka napisał(a):


Ludzie, ktorzy sa zainteresowani ewentualna adopcja Bronka juz sie nie mogli doczekac kiedy przyjedzie do Ciebie. Mysle jednak, ze chyba zdecydowanie za wczesnie na prezentacje, nie? Najlepiej po prostu daj znac jak uznasz, ze nadszedl czas na ich odwiedziny. Oni twierdza, ze sa gotowi na prace z psem ale po co maja sie zrazic na dzien dobry ;)


hehe, dobre, a widzieli oni kiedy na żywo Bronka ? Misiaczka kochanego ?

Posted

havana napisał(a):
Bronek, nie rob sobie jaj. Dostales szanse jakiej wiele psow nie ma, wiec wez sie w garsc, nie sciemniaj bo strasznie fajni ludzie chca ci dac dom....


chyba sie troche Ciebie posłuchał. Nie był dzis juz takie napięty i zarozumiały. troche pomruczal. patykiem dał sie pogłaskac nawet po bokach( ręki było mi troche szkoda ). drapałem go za uchem, oczywiscie przez krate. ze szotką troche sie pozmagał, cos w ramach przepychanki, siłowania, ale juz bez nerw, bez agresji. W nagrode dostał odemnie pluszaka, miska. miał go munute, dobre i to. [potem musiałem pozbierac miska, był wypatroszony. Karmiłem z ręki. Dalikanie bierze. Na wybieg poleciał z radością. zanim dobrze posprzatałem był juz z powrotem, a skoro wrócił sam- dostał od razu miche .

Posted

Kiedys to byl normalny pies, trzeba mu to przypomniec. Kazdy z nas mialby klopoty ze soba, gdyby go zamknac w boksie i nie pozwolic wyjsc. A co dopiero pies stworzony do ruchu i biegania.

Posted

Ło mateńko, kto inny podjął by pracę z takim byczkiem jak nie kawał chłopa ;) tu chyba też siły potrzeba na przepychanki, oby misio szybko się zrobił łagodniuki jak mój Ambo :) i mógł ruszać po nowe życie do domku, a tak nawiasem pytam, kto mi podpowie na jaka wysokość macie płoty przy mieniiu malamuta/huskiego, bo normalnej wysokości już mamy za sobą i się zastanawiam ...

Posted

Jamor, za te słowa

jamor napisał(a):
Pies nie moze byc łamany, bo to nie gowniarz ale stary recydywista, czyli musimy isc na ugode. e
kocham Cię miłością dozgonną i bezkrytyczną.
A czytając wątek Lando i Bronka pewna jestem, że czujesz naturę północnika . Wielki szacunek.

Posted

lupak napisał(a):
Jamor, za te słowa
kocham Cię miłością dozgonną i bezkrytyczną.
A czytając wątek Lando i Bronka pewna jestem, że czujesz naturę północnika . Wielki szacunek.


hehe, chyba pół- nocnika, takiego emaliowanego. Tyż Cię Kochom.
Bronek podczas biegania na wybiegu bardzo interesuje sie lando, tylko przy jego boksie sie na dłuzje zatrzymuje i sie na niego gapi. lando nie bardzo sie to podoba.

Posted

jamor napisał(a):
hehe, chyba pół- nocnika, takiego emaliowanego. Tyż Cię Kochom.
Bronek podczas biegania na wybiegu bardzo interesuje sie lando, tylko przy jego boksie sie na dłuzje zatrzymuje i sie na niego gapi. lando nie bardzo sie to podoba.

Z uszkiem i kwiatuszkiem na boku :P
Jak mnie zaskoczyło, że uczucie moje nie beznadziejne, bo odwzajemnione tak zachowanie chłopaków nic a nic. Zdziwiłabym się gdyby się nie macali.

Posted

Bedziemy czekac na kazda wiesc od Ciebie Jamorze oraz na ta niespodzianke.

Ja Lando nie widzialam, ale wiem, ze Bronek to gigant, nigdy podczas 5 lat wolontariatu nie widzialam w schronisku takiego olbrzymiego malamuta. Ale przyznam od razu, ze na rasach pierwotnych sie nie znam i moze malo widzialam :wink:

Posted

no bo 60kilowy malamut to raczej nieczesto sie zdarza ;)
Widzialam Lando jeszcze w schronie - to husky choc do kurdupli w obrebie rasy tez nie nalezy

Jamor, zajrzyj prosze na maila bo pw na dgm to w dalszym ciagu katastrofa a my niecierpliwie czekamy na niespodzianke :)

Posted

masienka napisał(a):
no bo 60kilowy malamut to raczej nieczesto sie zdarza ;)
Widzialam Lando jeszcze w schronie - to husky choc do kurdupli w obrebie rasy tez nie nalezy

Jamor, zajrzyj prosze na maila bo pw na dgm to w dalszym ciagu katastrofa a my niecierpliwie czekamy na niespodzianke :)


no dobra, to zaraz cos tam zmontuje.polecam zrobic sobie herbatke owocową ,posłuchac muzy czy kto co chce

Posted

masienka napisał(a):
muza jest, herbatka owocowa bez pradu rowniez a tu cisza...

Burki śpią jak zabite, ja już trzeciego browarka kończę, Bo za herbatkami nie przepadam. Nie chce mi się leciec po następne więc chyba czas do spania. A już myślałam, że Jamor to jedyny chłop pod słońcem, któremu można uwierzyc ;)

Posted

masienka napisał(a):
hehe, ale ciiiiiiiii... bo jeszcze nie dostaniemy niespodziewanki wcale ;)


sory. z mordą na biurku przysneło mi sie. do obiadku zrealizuje, no postaram sie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...