Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O jak super, to można się powoli zaczynać cieszyć:multi:

Dziewczyny od malamutów, mam do Was pytanie: wzięłam 3 tyg temu ze schronu około rocznego albo zaraz po roku malamuta i do tej pory ma biegunkę, nieraz nie wytrzma i robi w domu, np. znowu dzisiaj w nocy:angryy:
Wetka mówi, że one tak mają po zmianie karmy i ja też o tym czytałam, ale ile to może trwać:crazyeye:
Dostaje suchą karmę i makaron/ryż z karmą z puszki lub miesem, codziennie tabletka na biegunkę i dalej. I co mi tu możecie podpowiedzieć?:razz:

Posted

Jesli to juz trzy tygodnie to moze warto pomyslec nad zmiana karmy. Jaka teraz dostaje? Jesli biegunka jest na tyle mocna, ze musi dostawac tabletki (jakie?) to trzeba sie tym powaznie zajac. Moze po prostu akurat tej karmy nie toleruje.
I przede wszystkim jesli dostaje suche to nie dawac juz makaronu czy ryzu z puszka. Najlepiej zostawic go na samej suchej, nie dokarmiac dodatkowo i powinno sie unormowac choc oczywiscie nie mozna wykluczyc, ze ma jakies problemy zdrowotne.
Moj tymczas juz od prawie trzech miesiecy ma ciagle lekko budyniowate koopy. Nie biegunka absolutnie ale tez nie do konca takie jak powinny byc. Wlasnie kilka dni temu zaczelismy probe z trzecia karma i wydaje sie, ze wreszcie jest lepiej. Za jakis tydzien jak sie po zmianie wszystko unormuje to zobacze czy moze to wreszcie ta odpowiednia. :cool1:

A skoro masz malutka to zapraszam na Forum Rasy Alaskan Malamute :: Strona Główna :p jak poszukasz to pewnie i cos o biegunce znajdziesz.

Posted

Kaskadaffik może zrezygnuj z makaranu? Moja sucz błuskawicznie na niego reaguje :roll:, podobnie jak na wszelkie puszkowe karmy, tak jak pisała Masienka może spróbuj przejść tylko na suchą.
Mam nadzieję, że Bruno w hotelu się poprawi :thumbs:

Posted

Dzięki dziewczyny za rady wszystkie, będe je teraz w życie wprowadzać, zobaczymy jak będzie. Chciałam jak dobra Pańcia mu dawać "dobre", żeby smakowało:cool3: ale nie tędy droga, dzięki za zaproszenie na malamuty, zaglądnę:p

Brunonie wszyscy mamy nadzieję na Twoje nawrócenie w hoteliku:roll:

Posted

Ja tez nie daje makaronu, szczegolnie Kostaryka szybko reaguje na makaron. Nie daje tez zadnych puszek ze sklepow typu Chappi (sama soja), jedynie sucha karme dobrej jakosci z dodatkiem lyzki oliwy, witaminami na siersc i stawy, czasami dodam lyzke karmy z puszki (kupuje niemieckie, nieoszukane) do suchej karmy, wtedy ladnie jedza. Po takim jedzeniu nie ma problemu ze sprzataniem ;)

Posted

jak widac dla kazdego trzeba wyszukac zloty srodek
u mnie akurat bylo odwrotnie zanim zaczelam karmic sucha :evil_lol: moja sucz doskonale tolerowala makaron a za to ryz wywolywal biegunki

Malamut zaglodzic sie nie da wiec nie martw sie jesli nie chce jesc samego suchego. ;) szczegolnie przy biegunkach jak sie przeglodzi to mu nie zaszkodzi ;), wazne zeby pil i byl ogolnie w dobrym nastroju. Natomiast jesli sprawa sie nie polepszy w najblizszym czasie to proponowalabym zmiane weta.

Posted

Kierownik rozmawial z Martyna i wyrazil zgode na umieszczenie Bruna-Bronka w hoteliku u Jamora. Link do hoteliku przeslalam kierownikowi.
Wydaje sie, ze Jamor z takim doswiadczeniem sobie z Brunem poradzi.

Posted

Super! Nawet osobiscie chlopaka odstawi do hoteliku.
Ten Wasz Kierownik to naprawde wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu. Wyrazy uznania! Wielka szkoda, ze tak malo schronisk jest prowadzonych przez takich wlasnie ludzi.

Posted

Mankamentem mieleckiego schroniska jest niedostatek srodkow finansowych czyli bieda potocznie mowiac. Gdyby bylo wiecej pieniedzy, nie byloby naprawde do czego sie czepic.

Czy sa pieniadze na transport Bruna?

Posted

masienka napisał(a):
Super! Nawet osobiscie chlopaka odstawi do hoteliku.
Ten Wasz Kierownik to naprawde wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu. Wyrazy uznania! Wielka szkoda, ze tak malo schronisk jest prowadzonych przez takich wlasnie ludzi.



Swieta racja:loveu:

Posted

beda sie zbierac
orientujesz sie ile to mniej wiecej moze wyniesc?
Skoro Kierownik dostal namiary na hotelik Jamora to dobrze by bylo gdyby mogl sie z nim bezposrednio umowic na przekazanie chlopca. W tygodniu Jamor pisal, ze przywiezienie psiaka najlepiej po 17tej ale dokladniej trzeba by juz dograc bez posrednikow.

Posted

Wydaje mi sie, ze to bedzie 500 km w obie strony, wiec pewnie ze 150-200 zeta na paliwo bedzie potrzeba. Moze Kierownik lepiej policzy ode mnie. Nie wiem kiedy by Kierownik jechal.

  • 2 weeks later...
Posted

MALAMUT OD DZISIAJ JEST W HOTELIKU :fadein:

Temat: hotelik
Data: N Listopada 22 2009, 7:13 am


Dzisiaj do hoteliku do Warki pojechał malamut.Pojechał Zbyszek z Wojtkiem.

Posted

Kierownik go niestety dosc mocno podtuczyl, wiec chwile zejdzie zanim Bruno Bronek dojdzie do formy.
Czy Jamor bedzie pisal na tym watku, czy trzeba na jego hotelikowy watek isc?

Posted

O jejku az mi łezka poleciała, bo gdyby nie Wy ziewczyny to by do końca życia nie wyszedł ze schronu napewno, ważyłby 100 kilo i padł na serce ...

A tu ma szanse jak nigdy, trzymam kciuki, żeby ta agresja to tylko przez zamknięcie była, cieszymy się z osrołkiem Ambolkiem jak nie wiem :)

Moje obserwacje doprowadziły do tego, że Ambo musiał być bity i zastraszany jakoś, bo są sytuaje ze się bidok tak kuli, że go prawie nie widać, z jedzeniem lepiej ;)

Posted

Witam. Bronek dojechał ok 10.00. Panowie ktorzy go dowieżli- porzadne chłopy. Widac , że lubią psy. Podchodzili do kazdego bosku , z kazdym sie przywitali. Moje pierwsze słowa na widok Bronka " o k...wa, ale wielki" , szok. cięzka wersja bombowca. W klatce na pace samochodu. przez krate dostał pierwszy kawałek parówki, zachłanności nie było, pomruk, ale wziął , i klilka nastepnych. Na krotkim poskromie Panowie odprowadzili wychowanka do kojca. Tam na dywaniku zaraz zrobił klocka, no, z 1 kg, drugiego zaraz na srodku kojca, mniejszego. Wode pije jakby miał kaca po tygodniu imprezowania. Nowa słomę która mu wyscieliłem bude wywalił zaraz wszystka na zewnatrz, stwierdził, ze jak nie ma 20 stopni mrozu to nie jest mu potrzebna. Po godzinie zaopatrzny w rękaw ochronny, łopatę i miotłę wlazłem do niego do kojca aby mu posprzatac balacha. Wewnatrz kojca przypomniałem sobie , ze nie mam trzeciej ręki . a co tam, nie niech smiga. pusciłem go na wybieg. podchodził do kazdego z boksu , do kazdego psa. obwąchiwał. wszystkie jako intruza próbowały chwycic zębiskami. On cofał kufe aby nie dac sie złapac, nie było jego agresywnych reakcji na ich prowokacje. Po sprzataniu polażłem na koniec wybiegu. on szedł ze mną , ale z boku, jakies 5 m. nie reagował na cmokania, gwizdania, miał mnie we dupie, ale trzymał sie. trzykrotnie pobiegł za rzuconym pluszakiem, złapał go zębami, ale zaraz wypluwał. Na moje podlizywania zadnej pozytywnej reakcji. Zimny wzrok. Przy próbie załozenia obrozy dostałem chińskie ostrzeżenie, nie dobrze, bo nie byłem na to w zaden sposó przygotowany, a ze wazy pewnie nie mniej niz ja, cofnałem łape. łoj , mam nadzieje ze tego nie zapamieta. ze smyczy zrobiłem petelke , doprowadziłem do boksu, uffff. dupe ma usmarowana starym łajnem i futro wymaga czesania. Tak musi na razie zostać, bo nie widze sposobu na to. Pies nie moze byc łamany, bo to nie gowniarz ale stary recydywista, czyli musimy isc na ugode. Przez krate próbowałem go głaskac po głowie, nie sprawia mu to zadnej przyjemnnosci ( bo moze zdecydowanie za wczesnie na sex dla niego, moze z nim najpierw trzeba chodzic ) warczał, ale nie cofałem łapy tylko dostał po 2 cm kawałki kurczaka pod pysk, wciagał. jak tylko przeniosłem reke na jego bok, byskawiczny atak, mało kraty nie przegryzł. pomimo swojej masy jest bardzo zwinny i szybki. oj, nikt nie mwił ze bedzie lekko. jakbym nie pisał kilka dni na dogo, znaczy sie ze bronek wciagnał mnie za teczowy most.
odrobaczyłem dzis go, to tyle

Posted

Jesoooo czytałam z zapartym tchem i poczytam jeszcze raz. Rękę mu przez kraty wsadzić dla mnie szok :) Uważaj na siebie, ja się bałam stać metr od zamknietego kojca, a tu spacer i wchodzenie do Bronka. Chylę czoła ;) Ale może więcej zapezpieczenia siebie przy nim potrzeba...

Posted

Jamor, ukłony dla Ciebie za podjęcie sie opieki nad tym olbrzymem. Niestety dobrze wiemy, że Bronek to nie jest łatwy przypadek. Stąd tez od razu, kiedy w schronisku wylazła jego agresja, wiadomo było, że nie ma mowy o adopcji prosto ze schronu (no, chyba, że do takiego samobójcy jak Ty ;)). Psu groziło dożywocie w schroniskowym boksie.
Niecierpliwie będziemy czekały na każdy , nawet niewielki wpis tu na wątku.
Tylko nie daj mu sie zaskoczyc!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...