Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No kazdy ma taką nadzieję że to schron i klatka...oby się psina jeszcze w życiu nabiegała, może dałoby się jakoś na Kiro wpłynąć żeby go po wyjeździe za granicę, jak się troszkę miejsca zrobi na zewnątrz samego dać. To by może się psiak uspokoił i juz po kastracji też chyba spokojniejszy.
Kawał przystojnego psa z niego:roll:

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłyśmy z Sylwią na hali, bo chciałam jej Bruna pokazać, dopóki nie podeszłyśmy pod jego boks stał i patrzył, zero machania ogonem, zero zaciekawienia, tylko zabójczy wzrok:shake: a jak zaczęłam do niego mówić, chłopak skoczył na kratę i chciał nas żywcem zjeść:-(takiej agresji ja chyba jeszcze nie widziałam, to Lars, który jest w schronie okryty złą sławą groźnego psa to dla mnie nic przy Brunie. Strasznie mi on leży na sercu, ale ja nie mam pojęcia co się w takiej sytuacji z bardzo agresywnym psem robi:placz: można jakoś mu pomóc? może macie jakies doswiadczenia, ktoś mial taki przypadek.
Piesku kto Cię tak skrzywdził i co Ci zrobił?:-(
Dalej nic nie wadomo co z właścicielami, czy to na sto procent ich pies?:roll:

Posted

Widziałam w piąatek Bruna. Właśnie jadł, więc w ogóle się mną nie zaintersował. Nie próbowałam go jednak prowokowac, aby choc na mnie spojrzał. Jeśli on ma takie problemy, to lepiej nie utrwalac złych zachowań. Szkoda cholera psa, bo piękny, duży z niego okaz :roll:.

Nie widziałam suni husky w schronisku, ale fakt, że praktycznie nie specjalnie jej szukałam. Czy wiadomo, czy jest jeszcze?

  • 4 weeks later...
Posted

nie wiem czy az "takie" ale psy z problemami oczywiscie tak
najgorzej, ze po prostu w tym momencie nie stac nas na kolejnego takiego psa. Na dzien dzisiejszy mamy m.in dwa klapiace zebami (no! jeden w sumie juz nie klapie ale najlatwiejszy tez nie jest) w hotelach. Jeden od grudnia wiec prawie rok, drugi krocej ale zapewne jeszcze posiedzi :shake: Nikt nie jest w stanie przewidziec czy taki Bruno nie bedzie potrzebowal hotelu nawet latami a nam kasy brak :shake:
jest hotelik bodajze w Milanowku gdzie mialby opieke i pomoc behawiorystki ale to kolejny wydatek prawie 500zl miesiecznie. No i niestety nas nie stac...
najpierw sami musimy wyjsc na prosta bo z dlugami to ani rusz...

Posted

No to tak jak u nas, też kasy nie ma juz na wyciaganie noweych psiaków, bo jest ich kilka u Murki, a zbieramy też na budy na zimę i na sterylki:shake: za mało nas żeby podołać wszystkiemu, co byśmy chciały, ale dzięki za zainteresowanie "naszym" psiakiem:p

Zapraszam na nowy bazar na Mielec
http://www.dogomania.pl/forum/f99/koci-szal-super-nowa-kurtka-spioszki-kartki-smieszne-krawaty-na-mieleckie-bidy-148669/#post13140388

  • 3 weeks later...
Posted

Przypomne Bronka, ktory spedza mi sen z powiek...

Pojawili sie chetni zainteresowani jego adopcja. Ludzie wydaja sie konkretni i w porzadku, maja duze checi do pracy z trudnym psem. Nie wiem tylko czy w przypadku Bronka checi wystarcza. Trudno o nim cokolwiek powiedziec dopoki siedzi w schronisku. A jego zachowanie bedzie sie pogarszalo i pogarszalo... nieublagalnie...
Obawiam sie, ze dopiero jak opuscic schronisko to bedzie mozna ocenic czy zainteresowani maja szanse dac sobie z nim rade.

Mozliwosc jest wiec jedna - hotel!

Jamor moglby sie podjac przyjecia chlopaka do siebie. Koszty to 15zl/dobe czyli 450 na miesiac. Niestety Adopcje Malamutow nie sa w stanie tego pokryc dlatego po raz pierwszy postanowilismy sprobowac zebrac deklaracje stalych wplat od osob, ktorym los psiska nie jest obojetny. Jestesmy w trakcie rejestracji fundacji, ktora ze wzgledow formalnych koniecznie musimy miec zawiazana do konca roku i z tego wzgledu nie jestesmy w stanie podjac sie utrzymania chlopaka w hotelu.

Liczy sie kazda, najmniejsza nawet ale stala deklaracja. Musimy wiedziec na czym stoimy i czy jest szansa jakos to pociagnac.

W przypadku Bronka hotel u Jamora to wielka szansa. Byc moze ostatnia i jedyna...
Oprocz tego, ze Jamor wie jak z takimi wariatami postepowac dodatkowa zaleta jest to, ze znalazlby sie wtedy niewiele ponad 30km od miejsca zamieszkania chetnych do jego adopcji. Mogliby go odwiedzac i probowac pracy z nim juz w hotelu a dopiero potem podjac wiazaca decyzje o wzieciu go do siebie.
Oczywiscie liczyc sie trzeba z tym, ze moga nie dac rady lub po prostu zrezygnowac. Dlatego STALOSC deklaracji jest najwazniejsza gdyz moze sie okazac, ze dlugi czas chlopak bedzie w hotelu zadekowany.

Jesli ktokolwiek bedzie w stanie zadeklarowac chocby kilka zlotych miesiecznie to prosze o wpis na watku.

Ten dom i ci ludzie to moze byc ostatnia szansa dla chlopaka...

Posted

O kurczę, to rzeczywiście byłaby ogromna szansa dla Bronka, bo prawde powiedziawszy ja nie mam pojęcia co z nim robic. Powiem tylko, że w schronie jest co raz gorzej. I rzecz jasan tylko gorzej bedzie.

Zmieniam tytuł. Może cos się uda zdziałac, choc my jako mieleccy wolontariusze mamy już tyle psów na utrzymaniu, że póki co z kolejnym bedzie ciężko. Próbowac jednak musimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

O matko to jedyna szansa, bo faktycznie jest coraz gorzej, ale skąd tyle kasy:shake: Bazarki wystawiamy cały czas, ja dochód ze swoich mogę przeznaczać na Bruna, ale to nie jest zawsze tyle samo... Bronku a miałeś być u mnie, gdybyś był grzeczny, za to mam Ambolka:roll:..
Gdzie by tu można popuka o kasę:roll:...

Posted

Pomysl dobry, tylko skad wziac deklaracje wplat. My mamy juz 2 duze psy na utrzymaniu, do innych sie dokladamy, nie ma szans na kolejnego hotelowicza.
Bruno to bardzo potezny pies, ja nigdy takiego malamuta nie widzialam. Zrobil sie niebezpieczny nawet dla pracownikow, ktorzy daja mu jedzenie i chca sprzatnac boks. Wiadomo brak ruchu, zamkniecie, a on od poczatku byl trudnym psem.

Posted

Wlasnie pojawila sie szansa zeby jedna osoba podjela sie oplacania calosci bronkowego hotelu. Trzymajcie kciuki zeby wszystko ulozylo sie pomyslnie i zeby chlopiec mogl jak najszybciej opuscic schronisko!

Posted

[quote name='masienka']Wlasnie pojawila sie szansa zeby jedna osoba podjela sie oplacania calosci bronkowego hotelu. Trzymajcie kciuki zeby wszystko ulozylo sie pomyslnie i zeby chlopiec mogl jak najszybciej opuscic schronisko![/QUOTE]

Ależ wspaniała wiadomość!!! Kciuki trzymam!

Posted

Deklaracja wplat jest, miejsce u Jamora na chlopca czeka. Teraz tylko wszystko zalezy od zgody Kierownika na wydanie nam Bruna do hotelu. Ma do niego dzwonic nasza Martynka, z ktora juz sie znaja bo wspolpracowali przy adopcji poprzedniego malamuta z mieleckiego schroniska.

Posted

To chyba o tego malamuta chodzi, ktorego wiezlismy z kierownikiem na zachod Polski? Adopcja szla przez Malamuty.
Kierownika dzisiaj nie ma do wieczora, jutro moze sie pojawi tez wieczorem i w poniedzialek z samego rana o 7.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...