Ulka18 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Ale sprzecicho ma Bronek, full wypas :fadein: Nie do poznania jest ten pies, naprawde nie ma slow na to, co Jamor dokonal z Bronkiem. Quote
jamor Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Ulka18 napisał(a):Ale sprzecicho ma Bronek, full wypas :fadein: Nie do poznania jest ten pies, naprawde nie ma slow na to, co Jamor dokonal z Bronkiem. zwykła operacja.najwazniejsze aby podczas otwierania czaszki nie doszo do infekcji Quote
marlenka Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Przepraszam za off ale Norton pilnie potrzebuje pomocy - http://www.dogomania.pl/threads/148158-Norton-husky-czeka-na-dom-i-prosi-o-deklaracje-zadluzenie-w-hoteliku Quote
masienka Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 wszystkich milosnikow polnocniakow i nie tylko zapraszam do obejrzenia i/lub kupna kalendarza Adopcji Malamutow Metamorfozy 2010 klik w baner w moim podpisie Pomozcie nam pomagac! Niech jak najwiecej wolnych polnocnych duchow dostaje szanse taka jak Bronek, ktory zreszta wsrod innych szczesciarzy lansuje sie w marcu ;) Quote
kaskadaffik Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Halo czy wszystko w porządku u Bronka, jakiś kawałeczek wieści ... Quote
havana Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Hej hej, już jestem Akurat wróciliśmy ze spaceru. Pierwsze dwa dni za nami. Bronek zaskoczony i zdziwiony, widać, że musi się przyzwyczaić. Przez pierwsze dni będzie mieszkał w domu, później go wypuścimy do mieszkania na zewnątrz - obecnie jesteśmy w trakcie wzmacniania siatki, bo Bronek sobie nadzwyczaj dobrze radzi z ogrodzeniem. Wypuścimy go jak będziemy mieć pewność, że wszystko w porządku z ogrodzeniem Więc mieszka w domu, ruchu dostaje sporo w zamian za to, że jeszcze musi się kisić w zamkniętym. Szelek do chodzenia nie dał sobie założyć, jeszcze nie czas widać, więc chodzi na zwykłej smyczy. Ogólnie to Bronek łazi po całym domu, krąży i zwiedza wszelkie zakamarki. Jak widzi kogoś z nas, to od razu podchodzi i podąża za nami, zwiedza. Jest cichy i spokojny, ale widzę po nim, że jeszcze nie ogarnia, co się stało Łukaszna razie tyle wiesci z nowego domku :) Quote
kaskadaffik Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Super Havana że napisałaś, bo my jesteśmy uczulone trochę ;) niedawno poszedł do dt amstaff Ambo przekochany, a okazało się że pogryzł dziewczynkę, super że są wieści i wszystko narazie ok :) Trzymamy kciuki, oby tak było dalej, wielkie dzięki dla Was i dla Jamora jeszcze raz, noi dla nowego domku :) :) Quote
lupak Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Nowy pancio jest na forum malamucim. Każde pytanie nie zostaje bez odpowiedzi (jednak głos decydujący ma Jamor jako że namacalnie poznał Bronka i zna metody dogadania się ). Nie zostawimy ich samym sobie hi hi Quote
Ulka18 Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Super wiadomosci o Bronku :klacz: I wspaniale, ze kontakt z domkiem jest. Dziekujemy wszystkim za uratowanie Bronka :Rose: :Rose: Wlasnie wczoraj sciagnelam go do galerii adoptowanych po poscie Kaskadaffik, chociaz psy na DT sa zawsze w galerii do adopcji, dopóki nie pojda do rzeczywistej adopcji. Idealnie sie zlozylo. Quote
kaskadaffik Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 A to super że są wiadomości na bieżąco :), a mogę jeszcze raz prosić o link do malamutów bo zapodziałam ... Quote
havana Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 http://forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?t=2353&start=165 bezposrednio do watku Bronislawa :) Quote
Sayrel Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Z tego co widze bronislaw jednak zrazil do siebie vip miejscowke... Quote
Reno2001 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 A można jaśniej? Nie każdy jest zarejestrowany na malamucim. My nic nie wiemy!!! Quote
havana Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 ano fatalny zbieg okolicznosci zaklinowal sobie lape.... a potem juz poszlo lawinowo Quote
yoko100 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 pogryzl dlatego ze zaklinowal sobie lape??czy jak Quote
havana Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 szaczegolowo Ci nie powiem bo nie rozmawialam bezposrednio z ds. Jamor od nich Bronia odbieral to pewnie wie wiecej.... ale domyslam sie ze pewnie chcieli go przytrzymac zeby te lape uwolnic. koncem koncow skonczylo sie na weterynarzu, ktory podal srodki uspokajajace. te z reszta tez niezbyt podzialaly ehhhh dola mam fajny dom fajny pies ino sie nie poskladalo.... Quote
yoko100 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 o mamuniu, pewnie sie Bronek wystraszyl i cos mu odwalilo, to poczekamy na wiesci od Jamora Quote
kaskadaffik Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Jesooo tylko nie to, zasrany dzień :( Bronek z fajnego domu wrócił, a małego Rambo ala jamnika uspili, bo weta w schronie ugryzł, szlak jasny :( Quote
yoko100 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Jakiego malego Rambo, który to?? I tak odrazu go uspili?? o mamuniu:( Quote
kaskadaffik Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/137052-Ck-Rambo-mini-wilk-z-niezwykle-smutnAE-historiAE-za-TM Kibicowałam mu od dawna, a tu go juz nie ma :( Quote
Ulka18 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Co bedzie teraz z Bronkiem? Moze on ma jakis rzeczywisty problem z niepanowaniem nad agresja? Jak mu nie pasuje, to moze probowac ugryzc, tak mowil kierownik. Quote
lupak Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ulka18 napisał(a):Co bedzie teraz z Bronkiem? Moze on ma jakis rzeczywisty problem z niepanowaniem nad agresja? Jak mu nie pasuje, to moze probowac ugryzc, tak mowil kierownik. Z relacji osób zorientowanych : to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Po prostu wypadek. Będzie dobrze. Prawda ? Jamor ? Quote
masienka Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Moze on ma jakis rzeczywisty problem z niepanowaniem nad agresja? osobiscie nie sadze o ile takie opinie mozna wydawac nie bedac na miejscu. Wydaje mi sie jednak, ze to po prostu bylo dla niego za duzo jak na poczatek. Gdyby koniecznosc jakiejs interwencji weta zaistniala za kilka/kilkanascie tygodni to jestem przekonana, ze wszystko potoczyloby sie inaczej. A tak to zabraklo po prostu czasu i wzajemnego zaufania a bez tego nie ma szans na porozumienie z Bronkiem bo to nie pies, ktorego mozna np. "przekonac" do wspolpracy przez zastraszenie czy jakakolwiek inna metoda. Jeszcze nie zdazyl zaufac a oni, w jego mniemaniu, zrobili mu taka krzywde wiec finito. i koniec przyjazni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.