Iza i Avanti Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Boksik na pierwszą... Może Cię ktoś wypatrzy... Quote
Iza i Avanti Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Przed chwilką skończyłam rozmawiać z Panem Mirkiem, właścicielem przytułka... Opowiedział mi o małżeństwie, które 3 tyg. temu było u niego w przytułku... Miziali boksia, całowali, ale odjechali bez psa... I wiecie co? Wczoraj wieczorem wrócili! I zabrali dziadziusia do domu!!! Powodzonka Dziadziu w nowym domku... Quote
olenka_f Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Iza i Avanti napisał(a):Przed chwilką skończyłam rozmawiać z Panem Mirkiem, właścicielem przytułka... Opowiedział mi o małżeństwie, które 3 tyg. temu było u niego w przytułku... Miziali boksia, całowali, ale odjechali bez psa... I wiecie co? Wczoraj wieczorem wrócili! I zabrali dziadziusia do domu!!! Powodzonka Dziadziu w nowym domku... jak ja czekałam na taką wiadomość :lol::multi::multi::lol: Quote
kikou Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 uff... no to super! dziekujemy Wszystkim za pomoc w poszukiwaniu domku!!! Quote
GoskaGoska Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 no az mi się łezka w oku zakręciła , ze czasami tacy ludzie się znajdą Quote
ewab Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Bardzo się cieszę. Boksiu dużo zdrówka. Ciesz się razem ze swoim Państwem każdą godziną spędzoną razem:loveu: Quote
Iza i Avanti Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Kochani! Powinnam dziś zostać ścięta... Same złe wieści przynoszę... Teddy wraca do przytułku... Nowi właściciele nie potrafią zaakceptować faktu, że chłopakowi z racji wieku, zdarza się pod siebie siknąć... Pomimo tego, że Pan Mirek solidnie ich powiadomił o tym, że chłopak ma już 12 lat, pęcherz nie ten i powinien co parę godzin wychodzić na spacer, postanowili go zaadoptować, bo myśleli, że "dadzą radę"... Nie dali i nie chcą dać... Bardzo, bardzo mi przykro, że Teddyemu się nie udało... Nawet nie chcę myśleć, co on czuje... Quote
kikou Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 eee tam nie mozna przeciez scinac poslanca... biedny Teddy...co za los:-( ale znajdziemy mu jeszcze domek.. Quote
ewab Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Buuu.. Jak długo Teddy był u nowych Pańciostwa? Pęcherz juz nie taki, prostata robi swoje, ale pies na tle nerwowym też może mieć ten problem. Kiedy przygarnęłam 11 letnią boksię wychodziłyśmy na spacer co chwila, żeby kałuż nie było. Po kilku dniach się uspokoiło. Tych państwa pewnie już nie przekonamy, ale potencjalny domek musi mieć tę świadomość. No a w najgorszym przypadku przecież są pampersiory. Quote
kikou Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 takie to czasy mamy... prawie nikomu nic nie chce sie poswiecac... wszystko ma byc piekne, mlode, zdrowe i gotowe do zabawy... psiaki tez, brzydka starosc, choroby.... to juz tylko dla wybranych..;) Quote
Iza i Avanti Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Trzy dni był w nowym domu.. Eeeeeeeeeeeeech... Quote
giselle4 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 o kurcze Ludzie,my w jego wieku tez bedziemy z pamapersem latac i zapominac jak sie nazywamy a gdzie milosc do zwierzęcia?:mad: Quote
Jagoda1 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Iza i Avanti napisał(a):Kochani! Powinnam dziś zostać ścięta... Same złe wieści przynoszę... Teddy wraca do przytułku... Nowi właściciele nie potrafią zaakceptować faktu, że chłopakowi z racji wieku, zdarza się pod siebie siknąć... Pomimo tego, że Pan Mirek solidnie ich powiadomił o tym, że chłopak ma już 12 lat, pęcherz nie ten i powinien co parę godzin wychodzić na spacer, postanowili go zaadoptować, bo myśleli, że "dadzą radę"... Nie dali i nie chcą dać... Bardzo, bardzo mi przykro, że Teddyemu się nie udało... Nawet nie chcę myśleć, co on czuje... Kierowali sie litością i sentymentalizmem, a to najgorsze...:shake: Dziaduniu, trzymam nadal kciuki za mądry dom. Quote
Iza i Avanti Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Kochani! Teddy ma opcję na domek... Najlepszy z możliwych... Do końca swych dni... I byłby w tym domku dziś, gdyby nie pechowa awaria samochodu... Dlatego też PILNIE poszukuję transportu na trasie: MAŁOMICE- WARSZAWA lub WROCŁAW- WARSZAWA (pod warunkiem, że Pan Mirosław zgodzi się podwieźć Teddyego raz jeszcze pod Wrocław) Quote
kikou Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 znamy konkretna date czy wszystko jedno? Quote
Poker Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Poker napisał(a):gdzie są te Małomice? JUŻ WIEM, GŁÓWKA PRACUJE :evil_lol: Jak on się zachowuje w samochodzie? Quote
Iza i Avanti Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Data transportu jest obojętna... Im wcześniej tym lepiej, bo chłopak ma już swoje lata.. Jak się zachowuje w samochodzie? Raczej ok, bo gdyby było inaczej, to Pan Mirek by mi powiedział. Quote
kikou Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 z pewnoscia cos platnego by sie na dogo znalazlo.... czy mamy cokolwiek na widoku czy szukamy czegos platnego? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.