Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pomóżcie mi
Już nie wiem co robić

Diana (jak większości yorków) zdarza się narobić w domu. I od pewnego czasu mama robi ciągłe awantury. Zaczyna mi wytykać, że oni z chęcią by ją sprzedali, ale ja się nie zgadzam. Tłumaczyłam im, że psa się nie kupuje na dwa lata, tylko na całe życie. To oni znów, że gdyby była inna to z chęcią by ją zostawili. I tak w kółko. Już nie wiem co robić

Posted

A może warto byłoby wychodzić z psinką częściej?? np. po każdym posiłku, zabawie i kiedy się obudzi. Ja mam yorka ma 2 latka i odkąd skończyła 5 miesięcy w domciu się nie załatwia:loveu:. Ale jak była szczeniaczkiem to co 1,5-2 godziny wychodziłam z nią na dwór i również kilka razy w nocy...Ale za to szybko się nauczyła. I mając 6 miesięcy jechaliśmy z nią na wczasy i ani razu nie zdarzyła jej się wpadka. Jak była jeszcze maleńka to nigdy jej nie karałam za to, że załatwiła się w domu tylko szybciutko na dwór nawet jak sunia się już załatwiła. I poskutkowało. Teraz są wakacje to może warto poświęcić psince więcej czasu, wychodzić z nią częściej np co 2 godziny i jak się na dworze załatwi to ją chwalić:cool3: Po jakimś czasie na 100% poskutkuje.
Powodzenia:p

Posted

Zgadzam się w 100%,ale jeśli psinka ma jedno lub dwa "upatrzone" miejsca gdzie się załatwia może warto by było kupić odstraszacz dla psów(ja stosowałam i pomogło);)

Posted

I w miejsc, gdzie psinka się załatwia nie myć środkami z amoniakiem, bo wytwarza on jakiś zapach, który tylko będzie psa zachęcać do załatwiania się w to miejsce:cool1:

Posted

ola46 napisał(a):
I w miejsc, gdzie psinka się załatwia nie myć środkami z amoniakiem, bo wytwarza on jakiś zapach, który tylko będzie psa zachęcać do załatwiania się w to miejsce:cool1:

O tym nie wiedziałam:confused:;)

Posted

Ona ma już ponad 2 lata...
Potrafi cały dzień na dworze przesiedzieć...
A drzwi są codziennie przez cały dzień otwarte i może wychodzić kiedy chce...
Oczywiscie sama z nią też wychodzę...

Ma upatrzone miejsce- u mojej siostry w pokoju :roll:
Odstraszacz? Może pistolet na wodę:confused:?

Posted

Balbina12 napisał(a):
O tym nie wiedziałam:confused:;)


To już teraz wiesz:cool3::p

Moja znajoma pryskała "te miejsca" zwykłym lakierem do włosów psy nie znoszą tego zapachu...poskutkowało:lol:

Posted

Aleksadrossa, to, ze drzwi na dwor sa caly czas otwarte, nie znaczy, ze pies bedzie sobie wychodzil kiedy chce.... tak, jak dziewczyny mowily, wychodz z nia czesciej, co 2 h, nie powinna sie zdarzyc wtedy wpadka i ja bym w taki,m wypadku jeszcze chwalila za zrobienie na zewnatrz. No i skoro sunia mam ulubione miejsce w pokoju twojej siostry, to moze jej tam nie wpuszczajcie.... /ale i tak wychodz z nia czesciej/. Jesli koniecznie musi przebywac w tym pokoju, to umyjcie bardzo dokladnie to miejsce i oczywiscie stosuj to co pisalam wczesniej.

Posted

Aleksandrossa napisał(a):
Ona ma już ponad 2 lata...
Potrafi cały dzień na dworze przesiedzieć...
A drzwi są codziennie przez cały dzień otwarte i może wychodzić kiedy chce...
Oczywiscie sama z nią też wychodzę...

Ma upatrzone miejsce- u mojej siostry w pokoju :roll:
Odstraszacz? Może pistolet na wodę:confused:?

Ja stosowałam odstraszacz z firmy dr.seidla replex plus:razz:.Jak mój był mały to wychodziłam z nim co 1 godzinę a teraz co 3-3,5godziny.:multi:

Posted

Nie powinno sie sprzedawc pieska z tego względu... U nowych włascicieli bedzie robił to samo i co tez go sprzedadzą??? A na końcu psinka trafi do schroniska :shake:

Trzeba wychodzic z pieskiem po przebudzeniu i po posiłku oraz gdy widzimy ze zachowuje się niespokojnie tak jakby szukał miejsca gdzie sie załtawić... Poobserwuj pieska przebywaj z nim ;) wychodź na dłuuugie spacery są wakacje i ładna pogoda (przynajmniej u mnie)...
Sa tez spraye którymi psika sie na polu i w to miejsce piesek załtwia swoje potrzeby... Są odstraszacze a w ostatecznosci kuweta którą mozna postawic w domu :p

Pieski są mądre ale jak sie mu chce a nikt z nim nie wychodzi to co ma zrobić??? Sika w domu :roll:

Posted

To widać kiedy psiuńce chce się siusiu, bo zwykle zaczyna niespokojnie obwąchiwać dane miejsce (najczęściej to gdzie zwykle się załatwia). Kiedy widzę, że Fibi tak robi od razu przenoszę ją na matę (na razie sika na matę, jak będzie starsza to nauczę załatwiać się na dworze :)). Kiedy już jest na macie i załatwi swoją potrzebę wtedy ją chwalę :). Jak na razie idzie nam coraz lepiej - Phoebe coraz rzadziej sika poza matę ;)

Posted

Arabeska^^ napisał(a):
Kiedy widzę, że Fibi tak robi od razu przenoszę ją na matę (na razie sika na matę, jak będzie starsza to nauczę załatwiać się na dworze :)). Kiedy już jest na macie i załatwi swoją potrzebę wtedy ją chwalę :). Jak na razie idzie nam coraz lepiej - Phoebe coraz rzadziej sika poza matę ;)


Szkoda, że najczęściej jest właśnie tak jak piszesz - Ty uczysz maluszka załatwiać się na matę/gazetę. Moim zdaniem już hodowca powinien wpajać szczeniakom gdzie załatwia się swoje potrzeby. O ile wtedy jest łatwiej nowemu właścicielowi, często niedoświadczonemu, nauczyć się "obsługiwać psa" kiedy nie musi już tracić czasu na naukę od podstaw. Na pewno nie byłoby później problemów, o których jest tu mowa :cool1: Nie każdy sobie radzi...

Posted

Magda napisał(a):
Szkoda, że najczęściej jest właśnie tak jak piszesz - Ty uczysz maluszka załatwiać się na matę/gazetę. Moim zdaniem już hodowca powinien wpajać szczeniakom gdzie załatwia się swoje potrzeby. O ile wtedy jest łatwiej nowemu właścicielowi, często niedoświadczonemu, nauczyć się "obsługiwać psa" kiedy nie musi już tracić czasu na naukę od podstaw. Na pewno nie byłoby później problemów, o których jest tu mowa :cool1: Nie każdy sobie radzi...



W sumie to nie do końca prawda, bo mała była nauczona żeby zaraz po wstaniu z legowiska załatwić się na matę ;). Faktem jednak jest, że kiedy nie śpi i biega sobie po mieszkaniu, zdarza jej się załatwić tam gdzie stoi.. :shake:

Posted

Arabeska^^ napisał(a):
W sumie to nie do końca prawda, bo mała była nauczona żeby zaraz po wstaniu z legowiska załatwić się na matę ;). Faktem jednak jest, że kiedy nie śpi i biega sobie po mieszkaniu, zdarza jej się załatwić tam gdzie stoi.. :shake:


Ostatnio pozytywnie się zdziwiłam kiedy szczeniaczki mojej przyjaciółki (hoduje westy) pobiegły na gazetę i naraz się załatwiły. Normalnie przerwały zabawę i siu na gazetę. Wiem, że teraz u nowych właścicieli nie mają problemów z czystością.

Jednak my musimy się męczyć z lataniem za psiakiem he he :lol:

Posted

Magda napisał(a):
Ostatnio pozytywnie się zdziwiłam kiedy szczeniaczki mojej przyjaciółki (hoduje westy) pobiegły na gazetę i naraz się załatwiły. Normalnie przerwały zabawę i siu na gazetę. Wiem, że teraz u nowych właścicieli nie mają problemów z czystością.

Jednak my musimy się męczyć z lataniem za psiakiem he he :lol:


Łał, podziwiam, gdyby każdy hodowca taki był.. ;d :lol:
No niestety, trzeba się pomęczyć.. Ale co to takiego, skoro nagrodą za naszą ciężką pracę jest towarzystwo szczęśliwego i zdrowego psiaka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...