Bolsbokser Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 "Porto bardzo ciężko zachorował na encefalopatię wątrobową. Jego organizm nie metabolizuje amoniaku, przez co jest nim stopniowo zatruwany. Pojawiły się objawy postępującego zatrucia - zanikający kontakt z Porto, okresowa utrata słuchu i wzroku, ataki padaczki. Pies przestał kontrolować wydalanie, słaniał się. Lekarz weterynarii powiedział, że bokser ma szanse na dojście do siebie i godne życie, ale nie będzie to łatwe ani tanie. Ponieważ opieka nad nim wymaga teraz całodobowego wysiłku, codziennych wizyt w klinice, podawania kroplówek i robienia lewatyw, a Dom Stały, mający małe dzieci i dwa psy nie mógł zająć się psem w taki sposób, zdecydował o przekazaniu go pod naszą opiekę." Porto w fundacji SOS bokserom Obecny stan Porto: Cyt: "Stan Porto poprawia sie z dnia na dzien. Na początku Porto nie słyszał, bardzo słabo widział, z trudem wstawał. Dzieki kroplówkom podawanym kilka razy dziennie oraz lewatywom organizm zaczął sie oczyszczać. Porto dostaje diete wątrobowa oraz leki chroniące watrobę. Teraz słyszy, widzi i chodzi a nawet kombinuje przy pojemnikach z karmą Pies jest coraz bardziej kontaktowy, dzis pierwszy raz zaczął sie bawic piłką, ale wiecej o nim opowie jego dom tymczasowy." Quote
Bolsbokser Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Dla Proto potrzebna jest karma Hepatic. Czy może ktoś chciałby napełnić jego miskę? Quote
Bolsbokser Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 I znowu głucho - a to taki kochany chłopak. Jak on mi się podoba :) Quote
gonia66 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 cO SIĘ STAŁO Z poRTEM??dLACZEGO TRAGICZNIE..?? Znalazłam Go w dzale za TM..ale tu nic nie ma o Jego smierci....:( Quote
olenka_f Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 To ze strony SOS Bokserom:( 17.02.2010r. Padało co najmniej dobę w całej Polsce. 15 lutego od rana czysty śnieg przykrywał grubą kołdrą świat, obiecując frajdę dla dzieci i pyszną zabawę dla psów, które lubią białe szaleństwo. Nie inaczej było w odludnym zakątku Polski, w którym chory Porto sobie mieszkał z Opiekunami, którzy cierpliwością, pracą i miłością osiągali w jego stanie sukcesy, jakich od miesięcy nie obserwowaliśmy. Porto wczesnym rankiem wyszedł ze swoją Panią na dwór przed dom – jak to zwykle o tej porze, sprawdzić stan świata, załatwić przyziemne potrzeby – ot zwykły poranny spacerek. Nagle ciszę rozdarł dźwięk silnika. Porto skupiony na swoich potrzebach nie zwracał na nic uwagi. Rozpędzony samochód listonosza wjechał przed stojący na uboczu dom. Nie wiadomo, czy nie zauważył ogromnego brązowego boksera na śniegu, czy nie zdążył wyhamować, uderzył w psa i ogrodzenie. Gdy wszystko ucichło, kierowca powiedział – zniszczyłem pani ogrodzenie… - Zabił pan mojego psa. - e tam pies, jak nie ten, to będzie inny. Więc może było mu wszystko jedno. Bo jedno życie można przecież zastąpić innym. Ale Porto nikt już nie zwróci jego istnienia. Miro, Ty i Twoja Rodzina daliście Mu tak wiele. Miłość, bezpieczeństwo, spokój i nieskończoną cierpliwość. Nigdy nie wiemy, jak długo będzie nam dane dawać to bezdomnym psom, dlatego czasem bywa bardzo trudno, gdy pies odchodzi nagle, za wcześnie, a my mieliśmy jeszcze tyle planów, pomysłów, nadziei. I tak trudno przewidzieć, że innym obojętne jest cudze życie. Dlatego parafrazuję coś, co kiedyś usłyszałam: nie płaczmy, że go już nie ma. Cieszmy się, że był z nami. Quote
mira_c Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Minął miesiąc . To nieprawda , że czas leczy . Biegaj szczęśliwy za TM. Quote
Soema Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 mira_c napisał(a):Minął miesiąc . To nieprawda , że czas leczy . Biegaj szczęśliwy za TM. :calus: Mirko.... Quote
Mega Psiara Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 "(...) Kiedyś mnie spotkasz, bo przyjdę do Ciebie, znów Cię uściskać, pogłaskać po uszkach, przybiegnę prędziutko odszukać Cię w niebie, poczekaj cierpliwie na nieba poduszkach..." Autor: Marta Gędzierska Źródło: http://marta.kolonia.gda.pl/ Bądź szczęśliwy Porto za TM ..... / dopisek moderatora: dodane źródło wiersza, na wniosek jego autora / Quote
mira_c Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Dziś mijają dwa miesiące jak biegasz za TM :( I znów przychodzi odpędzana natrętna myśl - co dziś byś robił? Co dziś byś umiał? Na ile byś się zmienił? Niestety, nie mam okazji przekonać się jaki byś był teraz :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.