bunia2010 Posted Tuesday at 01:02 PM Posted Tuesday at 01:02 PM W Skokowie w gminie Opole Lubelskie interweniowała policja, inspekcja weterynaryjna i organizacja prozwierzęca. Z terenu zarejestrowanej hodowli odebrano 26 psów. Sprawa budzi emocje, bo wcześniejsze kontrole nie wykazywały poważnych nieprawidłowości, a służby podkreślają, że podczas lutowej interwencji nie stwierdzono znęcania się nad zwierzętami. Do zdarzenia doszło 15 lutego wieczorem. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Opolu Lubelskim, funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce po zgłoszeniu przedstawiciela Wzajemnie Pomocni - Fundacja dla Ludzi i Zwierząt. - Policjanci ustalili, że na terenie posesji znajdowało się około 30 psów różnych ras. Lekarz weterynarii obecny podczas interwencji nie stwierdził znęcania się nad zwierzętami. Właściciel, z uwagi na konflikt rodzinny, dobrowolnie zrzekł się psów na rzecz fundacji, która zajęła się nimi za jego zgodą - przekazała kom. Sabina Piłat-Kozieł z KPP w Opolu Lubelskim. Na miejscu obecny był również przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Z informacji przekazanych przez Mariusza Zalewskiego, powiatowego Lekarza Weterynarii w Opolu Lubelskim, wynika, że hodowla została zarejestrowana w listopadzie 2021 roku i należała do Stowarzyszenie Miłośników i Hodowców Psów Klub Little Dog. - W hodowli przeprowadzono trzy kontrole: przy rejestracji w 2021 roku oraz w latach 2023 i 2024. Kontrole te nie wykazały nieprawidłowości. W grudniu 2023 roku otrzymaliśmy anonimowe zgłoszenie od osoby niezadowolonej z zakupu psa. Przeprowadzona kontrola interwencyjna również nie potwierdziła uchybień - informuje Zalewski. Podczas lutowej interwencji inspektor weterynaryjny stwierdził jednak nieprawidłowy stan higieniczny kojców w budynku, gdzie wcześniej przebywały szczenięta z matkami - zabrudzone podłoże, puste miski bez wody i z resztkami jedzenia. W zewnętrznych boksach znajdowała się mokra słoma, podłoga była zabrudzona odchodami, a w miskach była zamarznięta woda. Warunki bytowe - jak wskazano budziły wątpliwości co do utrzymania higieny. W hodowli znajdowało się 18 psów dorosłych oraz 8 szczeniąt w wieku około dwóch miesięcy ras: buldog francuski, cavalier king charles spaniel, boston terrier, maltańczyk i cavapoo. Podczas oględzin oceniono, że psy były w średniej kondycji. U dwóch suk rasy boston terrier widoczne były powiększone pakiety mleczne i zaczerwienione opuszki łap. Jeden z cavalierów miał zaawansowany wrzód rogówki. Zastrzeżenia wzbudził również stan pielęgnacji - skołtuniona sierść. Zupełnie inaczej sytuację opisują przedstawiciele fundacji. - W naszej ocenie psy przebywały w bardzo złych warunkach. Było minus 17 stopni, część zwierząt znajdowała się w zewnętrznych kojcach bez odpowiedniej wyściółki. Niektóre miały widoczne zmiany skórne, problemy z uzębieniem, były lękowe. Szczenięta wcześniej przebywały w zabrudzonym pomieszczeniu gospodarczym - relacjonuje prezes fundacji Aleksandra Lipianin-Białogrzywy. Adoptuj, nie kupuj Przedstawicielka Fundacji podkreśla, że część psów była oferowana do sprzedaży za pośrednictwem portali sprzedażowych typu OLX, a zdjęcia w ogłoszeniach nie oddawały rzeczywistych warunków ich utrzymania. - Apelujemy, by weryfikować miejsce pochodzenia zwierzęcia i nie wspierać pseudo-hodowli. Kupowanie psa w takich warunkach napędza popyt i powoduje cierpienie kolejnych zwierząt - zaznacza. Podczas interwencji fundacji przekazano informację, że psy mogą zostać zabezpieczone procesowo przez policję. Ostatecznie, po zrzeczeniu się zwierząt przez właściciela, czynności zakończono, a 26 psów trafiło pod opiekę organizacji. - Obecnie zwierzęta przechodzą diagnostykę i leczenie. Fundacja zapowiada, że po zakończeniu kwarantanny i niezbędnych zabiegów będą szukać dla nich domów tymczasowych i stałych - podsumowuje prezes Fundacji. Powiatowy Lekarz Weterynarii zapewnia, że każdy sygnał o nieprawidłowościach jest traktowany poważnie i skutkuje niezwłoczną kontrolą. Organizacje prozwierzęce zwracają jednak uwagę, że problem pseudo-hodowli wciąż istnieje, a kluczowa jest świadomość kupujących. Sprawa ze Skokowa pokazuje, jak różne mogą być oceny tej samej sytuacji - od „średniej kondycji” i braku stwierdzonego znęcania się, po obraz wieloletnich zaniedbań. Ostateczną ocenę pozostawią dalsze czynności służb oraz stan zwierząt, które dziś są już poza hodowlą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.