bunia2010 Posted February 2 Posted February 2 Vet-Alert Fundacja Ochrony Zwierząt Wszyscy żyjemy dramatem zwierząt z Sobolewa. To schronisko stało się symbolem upadku nadzoru nad ochroną zwierząt w Polsce. Ale historia psa Ułana, zabranego stamtąd przez Marianna Schreiber, odsłania drugą, równie przerażającą twarz systemu: bezduszny i bezrefleksyjny model leczenia podporządkowany procedurom, nie pacjentowi. Pies wyciągnięty z piekła. Wymiotujący, skrajnie zestresowany, wychłodzony (temperatura 37,4°C), z masywną kwasicą metaboliczną (wynik z gazometrii - BE -19!). Czego potrzebuje takie zwierzę w pierwszej kolejności? Ciepła. Spokoju. Stabilizacji, Obserwacji i Czasu, by kortyzol opadł, a organizm się ogrzał. Co wydarzyło się w nocy w prestiżowej, korporacyjnej klinice? [ZOBACZ ZDJĘCIA KARTY WIZYTY ] Sedacja (narkoza) – u psa z kwasicą metaboliczną i hipotermią, co rodzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa takiej decyzji. Pełny pakiet RTG i USG, mimo że w opisie badań czytamy: „nie uwidoczniono złamań”. Czy były to badania ratujące życie tu i teraz – czy raczej procedury, które można było bezpiecznie odroczyć? Szczepienie przeciwko wściekliźnie – rodzi poważne wątpliwości co do zgodności z zasadami sztuki.. Producent szczepionki pisze wprost: "Szczepić tylko zwierzęta zdrowe". Czy pies z kwasicą, po wymiotach i w szoku jest zdrowy? A co z kwarantanną? Skąd lekarz wie, czy ten pies kogoś nie ugryzł w schronisku? A może wczoraj był szczepiony? Gdzie tu jest dobro pacjenta? To klasyczny przykład "naddiagnostyki" i monetyzacji cierpienia. Nieświadomy opiekun chce dla psa "wszystkiego co najlepsze". Lekarz – zamiast ostudzić emocje i powiedzieć: "Niech on odeśpi, ogrzeje się, ustabilizujemy go i zbadamy za kilka dni" – uruchamia machinę diagnostyczną. Licznik tyka, a organizm psa walczy o przetrwanie w stanie skrajnego stresu i pod naporem leków. Nic dziwnego, że po tej wizycie i nocy spędzonej w kolejnym obcym miejscu, stan Ułana się nie poprawił, za to pojawiła się prośba o wsparcie finansowe, a w tle już słychać o "koniecznej operacji". STOP przedmiotowemu traktowaniu zwierząt i zarabianiu na nieświadomości. To, co zrobiono temu psu, budzi nasz najwyższy sprzeciw. Pamiętcie o zasadzie Primum non nocere (Po pierwsze nie szkodzić)? Czasem najlepszym lekiem jest święty spokój, a nie "przegląd" i faszerowanie lekami psa, który ledwo stoi na nogach. Za to faktura jest zapewne konkretna i nie ma tutaj wątpliwości, kto odniósł z tej wizyty korzyść. Jeśli chcesz zakończyć #KoszmarZwierząt – zostań z nami. Kliknij "Obserwuj" profil Vet-Alert. Im nas więcej, tym trudniej będzie ignorować nasze pytania. Bądź z nami, bo ta walka o normalność dopiero się zaczyna. Aha, w komentarzu link do petycji w sprawie "normalizacji" przepisów w sprawie szczepienia przeciwko wściekliźnie. [ Zdjęcie ilustracyjne – nie przedstawia psa opisanego w poście] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.