Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nielegalne schronisko w powiecie mińskim?

Nielegalne schronisko na terenie powiatu mińskiego? Po głośnym zamknięciu schroniska „Happy Dog” w Sobolewie odbyła się tam pilna narada służb. Jak informuje starosta miński Remigiusz Górniak, funkcjonujący azyl dla wielu zwierząt nie widnieje w żadnym rejestrze, choć o jego działalności wiedziała m.in. policja. – Placówka działa bezkarnie. Unika kontroli, dlatego że jest po prostu niezarejestrowana – wyjaśnia Górniak.

Więcej na RDC: https://web.rdc.pl/aktualnosci/minsk-mazowiecki/nielegalne-schronisko-mrozy-powiat-minski-sobolew-happy-dog-schronisko-zamkniete-protest_lzNNJO53I2U9XGPrMZHr

 

Będzie kontrola w azylu dla zwierząt w Kuflewie. „Działa na granicy prawa”

W najbliższy piątek odbędzie się wizytacja w azylu dla zwierząt w Kuflewie (pow. miński) – zdaniem starosty Remigiusza Górniaka, miejsce to działa „na granicy prawa” i nie widniejąc w żadnym rejestrze, unika kontroli. – My nie prowadzimy schroniska. Wpuszczamy jednak inspekcję weterynaryjną – mówi Grzegorz Bielawski, wolontariusz „Pogotowia dla Zwierząt”, które prowadzi kuflewski azyl.

Więcej na RDC: https://web.rdc.pl/aktualnosci/minsk-mazowiecki/kuflew-nielegalne-schronisko-powiat-minski-pogotowie-dla-zwierzat-azyl_3cfjOLfDFe7NOXWI4JWW

Posted

INFORMACJA dotycząca nielegalnego schroniska w Kuflewie

Szanowni Państwo,

Wydarzenia ostatnich dni w Sobolewie dotyczące zamknięcia schroniska dla zwierząt wywołały u nas po raz kolejny dyskusję i zapytania, co dalej z nielegalnym schroniskiem dla zwierząt w Kuflewie, w którym obecnie może znajdować się nawet 250 szt. zwierząt. 

Jak już wielokrotnie informowałem, schronisko w Kuflewie jest prowadzone przez stowarzyszenie bez zezwolenia, które na podstawie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wydaje burmistrz Mrozów. Zarządzający nielegalnym schroniskiem nigdy nie starali się o uzyskanie zezwolenia. Być może dlatego, że w obecnej lokalizacji jest to niemożliwe ze względu na niespełnienie warunków rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2004 roku oraz uchwały Rady Gminy Mrozy z 2013 roku w sprawie wymagań, jakie powinny spełniać lokalizacje schronisk dla zwierząt. Prowadzący „schronisko” na stawiane zarzuty lawirują w swoich odpowiedziach, że nie jest to schronisko tylko szpital lub pogotowie dla zwierząt, na co z kolei powinno być wydane stosowne zezwolenie Inspekcji Weterynaryjnej, czego też nie ma, a wręcz jest stwierdzenie o jego nielegalnym prowadzeniu działalności. 

Oceniając jednoznacznie, że prowadzona działalność jest nielegalna, a w konsekwencji grozi również gminie znacznymi kosztami likwidacji skupiska zwierząt, jako potencjalnie poszkodowany złożyłem w dniu 6 września 2021 roku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Policji i Prokuratury. Po licznej korespondencji z Prokuraturą pismem z dnia 29 lutego 2024 roku dowiedziałem się, że do Sądu trafił akt oskarżenia przeciwko kilku osobom i postępowanie jest w toku, co rokowało, że sprawy idą w dobrym kierunku. Z dużym zaskoczeniem w kwietniu 2024 roku dowiedziałem się w rozmowie z Inspekcją Weterynaryjną, że sprawa w Sądzie toczy się bez udziału gminy Mrozy. Zareagowałem niezwłocznie wnosząc do Sądu wniosek o nadanie gminie statusu poszkodowanego, a w dalszej kolejności oskarżyciela posiłkowego. Na złożony wniosek Sąd w drodze postanowienia z dnia 19 kwietnia 2024 roku odmówił udziału gminy Mrozy w prowadzonym postępowaniu uzasadniając tym, że sprawa toczy się w zakresie zadań będących w kompetencji Inspekcji Weterynaryjnej, a nie zadań gminy wynikających z ustawy o ochronie zwierząt i ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Mając odpowiedź z Sądu, z której wynikało, że w trakcie prowadzonego postępowania nie jest rozpatrywana najważniejsza cześć naszego zawiadomienia dotycząca nielegalnego schroniska, pismem z dnia 27 maja 2024 roku zwróciłem się po raz kolejny do Prokuratury o udzielenie informacji o sposobie rozpatrzenia mojego zawiadomienia, bo z treści postanowienia Sądu wynika, że najważniejszy wątek dotyczący utworzenia nielegalnego schroniska został zupełnie pominięty w akcie oskarżenia. Na skierowane pismo nie otrzymałem do dnia dzisiejszego odpowiedzi. Z powtórnym zawiadomieniem Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez stowarzyszenie postanowiłem zaczekać do zakończenia toczących się dwóch postępowań sądowych, pierwsze z wniosku Prokuratury, drugie z powództwa cywilnego sąsiadów nielegalnego schroniska.

Informuję również, że inspekcja weterynaryjna prowadziła kontrole w zakresie dobrostanu zwierząt i dotychczas nie zgłosiła konieczności podjęcia interwencyjnego zabezpieczenia zwierząt, co byłoby obowiązkiem gminy Mrozy. Wszczęcie postępowania w trybie administracyjnym przez burmistrza może być skuteczne jak zostanie ostatecznie zdefiniowany status miejsca, czy jest to schronisko podlegające procedurom ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z obowiązkami burmistrza, czy placówka medyczna, podlegająca ustawie o weterynarii z obowiązkami Inspekcji Weterynaryjnej. Temat jest bardzo trudny, bo ewidentnie występuje tu przemieszanie słusznych racji prawdziwych przyjaciół zwierząt z ewidentnym łamaniem prawa i naruszaniem dóbr osób trzecich przez podmioty, które nie zawsze mają dobre intencje.    

Mam nadzieję, że obecne nagłośnienie sprawy spowoduje przyspieszenie prowadzonych postępowań oraz z zadowoleniem przyjmuję zaangażowanie Starosty Mińskiego, który podejmuje działania w ramach Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, bo jest to właściwy podmiot do podejmowania interwencji w tej sprawie.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        Z poważaniem, 

Dariusz Jaszczuk – burmistrz Mrozów 

 

Źródło: https://mrozy.pl/aktualnosci/informacja-dotyczaca-nielegalnego-schroniska-w-kuflewie.html

Posted
2 dni trwała kontrola IW w asyście Polska Policja w Kuflewie w zdelegalizowanym Pogotowiu dla Zwierząt Bielawskiego. Mam nadzieję, że protokół z tej kontroli wraz z załącznikami, gdzie widać, padłe psy oraz hałdy darów od ludzi do wywalenia trafią do opinii publicznej. Pora pokazać Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jak działają patoorganizacje zajmujące się zarabianiem a nie pomaganiem. Może wtedy politycy oraz społeczeństwo zrozumieją jak działa ten system, o kulisach którego mówimy od lat.

623388452_10163702344130465_2574369832475719812_n.jpg

Posted

Nielegalny azyl czy ratunek dla zwierząt? Inspekcja weterynaryjna w Kuflewie

 
Inspekcja weterynaryjna w kolejnym azylu dla zwierząt, tym razem w Kuflewie w powiecie mińskim, w gminie Mrozy. Zdaniem starosty mińskiego i burmistrza Mrozów miejsce działa nielegalnie, nie widnieje w żadnym rejestrze, a zwierzęta są zaniedbane. Z tymi zarzutami nie zgadza się właściciel azylu.
 
Azyl dla zwierząt w gminie Mrozy, prowadzony przez stowarzyszenie "Pogotowie dla zwierząt" działa od 5 lat. Mieszkańcy pobliskich domów już wtedy zaczęli zgłaszać problemy z hałasem i smrodem. 
 
W związku z tym w Urzędzie Miasta i Gminy Mrozy odbyło się spotkanie starosty z burmistrzem.

– Ujawniliśmy na terenie powiatu coś, co można nazwać schroniskiem a schroniskiem nie jest, dlatego, że jest to miejsce nielegalnego przetrzymywania kilkuset zwierząt domowych: kotów i psów – mówił Remigiusz Górniak, starosta powiatu mińskiego.

– Oni nigdy nie podjęli starania. Tu nie było takiej sytuacji że oni wystąpili, a gmina odmówiła zezwoleni czy wydała negatywną opinię - zaznaczał z kolei burmistrz Mrozów, Dariusz Jaszczuk.

Toczą się dwie sprawy w prokuraturze przeciw azylowi w Kuflewie

Po skargach mieszkańców, w 2021 roku burmistrz złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z prowadzeniem nielegalnej działalności i łamaniem ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie.

Obecnie toczą się dwa postępowania. Akt oskarżenia skierowany przez prokuraturę oraz sprawa z powództwa cywilnego jednego z sąsiadów, który narzekał na ciągły smród i hałas.

W azylu odbyła się kolejna inspekcja weterynaryjna. W tym samym czasie przyjechały budy zakupione przez piosenkarkę Dodę.

 – Jesteśmy bardzo wdzięczni tym bardziej, że jest ich aż 29. Prowadzimy tu azyl jako wolontariusze. Organizacja jest zarejestrowana, prowadzimy też hotel dla zwierząt. Ratujemy zwierzęta, rocznie odbieramy około 2 tys. zwierząt. – mówił Grzegorz Bielawski, ze stowarzyszenia "Pogotowie dla zwierząt", które prowadzi azyl w Kuflewie.

Postępowanie o palenie zwierząt w Kuflewie umorzone

Do burmistrza Mrozów wpływały też zawiadomienia, że na terenie azylu znajduje się spalarnia zwierząt.

– Był zawiadomienie że są spalane zwłoki zwierząt i sąd umorzył to postępowanie bo nie znalazł dowodów. Wcześniej też mieliśmy podobne sprawy i sądy mnie uniewinniały – podkreślał Grzegorz Bielawski z "Pogotowia dla zwierząt".

– Grzegorz Bielawski zasłania się tym, że on właściwie nic złego nie robi, bo to nie jest schronisko tylko azyl – mówił z kolei Remigiusz Górniak, starosta powiatu mińskiego.

Wolontariusz "Pogotowia dla zwierząt" uważa, że azyl jest zarejestrowany jako szpital dla zwierząt, a on sam prowadzi własną firmę

– Czy ktoś może nam zakazać jako wolontariuszom opiekować się na prywatnym terenie zwierzętami? – pytał Grzegorz Bielawski.

Karolina Daczkowska, reporterka Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego zapewnia, że zwierzęta, które widziała w azylu w Kuflewie były wykarmione i codziennie wychodzą na wybieg.

W miniony weekend azyl przyjął kilkadziesiąt psów ze zlikwidowanego schroniska w Sobolewie. Obecnie w Pogotowiu dla Zwierząt jest ok. 220 psów.

Posted

Ministerstwo o sprawie utrzymywania zwierząt w Kuflewie

06.02.2026

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mińsku Mazowieckim skierował zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim o możliwości popełnienia przestępstwa po tym, jak stwierdził niehumanitarne traktowanie i łamanie praw zwierząt w nielegalnym schronisku w miejscowości Kuflew (gmina Mrozy) pod nazwą „Pogotowie dla zwierząt”. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi pozostaje w bieżącym kontakcie ze służbami odpowiedzialnymi za wyjaśnienie sprawy.

 

Główne

– Tu nie chodzi o pomaganie. Tu mówimy o przypadku, kiedy ktoś przejmuje psy, organizuje zbiórkę, a później w okrutny sposób się ich pozbywa. Z tym będziemy walczyć. Ochrona zdrowia i dobrostanu zwierząt to obszar, który traktujemy priorytetowo. W każdej sytuacji, w której pojawiają się sygnały mogące wskazywać na naruszenie przepisów, właściwe służby muszą działać szybko i zgodnie z prawem. Tak jest również w tym przypadku – podkreśla minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Czego dotyczyły podjęte działania

Czynności prowadzone na terenie posesji w Kuflewie dotyczyły przede wszystkim warunków, w jakich przebywały psy i koty, oraz skali działalności prowadzonej w tym miejscu. Ich celem było ustalenie, czy sposób utrzymywania zwierząt spełnia wymagania określone w obowiązujących przepisach oraz czy skala i sposób działania pozostają zgodne z prawem. Na miejscu inspektorzy zastali 212 psów i 16 kotów. Były to zwierzęta odławiane na terenie gminy Mrozy, ale też przetransportowane z innych schronisk, w tym również z Sobolewa, ale też te, które zostały odebrane właścicielom.

Za małe klatki, budy bez ocieplenia, kojce z uszkodzonym ogrodzeniem

W trakcie prowadzonych czynności sprawdzono m.in. wielkość kojców, dostęp zwierząt do wody oraz zabezpieczenie przed niskimi temperaturami. Zebrana dokumentacja obejmuje informacje dotyczące przebywania zwierząt w zbyt małych kojcach, przypadków braku dostępu do wody lub jej zamarznięcia, a także warunków bytowych w okresie niskich temperatur.

Stanowisko osoby prowadzącej działalność i jego weryfikacja

Osoba prowadząca działalność pod wskazanym adresem wskazywała, że utrzymuje zwierzęta prywatnie, w ramach gospodarstwa domowego, a przebywające tam psy i koty trafiają na posesję czasowo, m.in. jako bezdomne, porzucone lub przekazywane przez inne podmioty.

Zgromadzone informacje wskazują jednak, że liczba zwierząt, ich częsta rotacja oraz zorganizowany charakter działań wykraczają poza zwykłe utrzymywanie zwierząt w gospodarstwie domowym. Okoliczności te będą dalej analizowane przez właściwe organy.

Działania Inspekcji Weterynaryjnej i dalsze kroki

Inspekcja Weterynaryjna podjęła działania mające na celu poprawę warunków bytowych zwierząt oraz zebranie dokumentacji, niezbędnej do dalszego postępowania. Zebrane materiały trafiły do właściwych organów.

Na podstawie tych ustaleń zawiadomiono prokuraturę. Dalsze czynności realizują uprawnione instytucje w ramach swoich kompetencji.

Sprawa w toku

Ministerstwo monitoruje sytuację i pozostaje w bieżącym kontakcie z właściwymi służbami – zaznacza minister Stefan Krajewski.

- To kolejny przykład, że system wymaga radyklanych zmian. Bo są tak zwane azyle, przytuliska, hotele, które działają poza systemem, bez kontroli, krzywdzą zwierzęta, a reklamują się jako te, które im pomagają. Stop dręczeniu zwierząt. Stop pseudohodowlom i wszelkim patologiom. Początkiem, żeby zrobić z tym porządek jest KROPIK - ustawa o czipowaniu – dodaje Minister.

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

Posted

Obowiązkowe chipowanie, obowiązkowa rejestracja, sterylkobusy dojeżdżające na wieś i do małych miejscowości, przez dwa lata sterylki za symboliczną opłatą, dofinansowane przez gminy czy budżet państwa, za dwa lata podatek od wszystkich niewykastrowanych, niewysterylizowanych zwierząt, bez żadnych ulg, tych w hodowlach, w prywatnych rękach i wszelkich fundacjach także. Hodowca i prowadzący schronisko zobowiązany do zawiadomienia urzędu gminy, do której mieszkańca sprzedaje-wydaje psa o tym, kto zwierzę nabył, żeby wiadomo było, kto będzie płacić podatek dopóki nie wysterylizuje zwierzęcia.   Dopóki nie ograniczy się rozrodu zwierząt, wszelkie działania będą wyczerpywaniem oceanu łyżeczką. Nie chcę sterylizować/kastrować? OK. płacę co roku podatek - i to nieuchronnie płacę. 

Posted

Oczywiście po dwóch latach dopłat do sterylek, zabiegi już na własny koszt, każdy będzie miał wybór - sterylka czy coroczny podatek.  Podatek powinien być tak obliczone, aby zachęcał do sterylki. Plus obniżka podatków dla wetów, oferujących sterylki po kosztach.  

Posted
Mordownia w Kuflewie?
Patoazyl?
Ślepka nadal przebywa w „azylu” Pogotowia dla zwierząt. Jest zabezpieczona, uratowana. Nic jej już nie grozi i nie cierpi, bo prawdopodobnie nie żyje.
A może to inna Ślepka? Kto by się doliczył, kto by wnikał. Przecież można psy zabrać z jednej mordowni i wrzucić do gorszej. Nikt tego nie sprawdzi i nikt nie zweryfikuje.
Kontrola Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mińsku Mazowieckim ujawniła nieprawidłowości, których na żadnej konferencji prasowej nikt nie omówi, bo Mordownia w Kuflewie nie jest zarejestrowanym schroniskiem.
Do mordowni przyjeżdżali wolontariusze i nic im nie zaświtało? A może oni ślepi byli?
Dzisiaj jak przyjechali dziennikarze to już posprzątane było. Już wywieźli.
Nie chce mi się tego nawet komentować.
Przecież to takie miejsce wspaniałe, gdzie 30 bud od Dody pojechało…
Kiedyś jedna pani z fundacji napisała komentarz: Dożyliśmy czasów kiedy o ochronie zwierząt decydują ludzie głupi.
Zgadzam się z panią pani prezes…

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

Posted
Chcę Wam opowiedzieć historię, której prawdopodobnie nie znacie historię, która pokazuje skalę patologii w środowisku, które rzekomo walczy o dobro zwierząt.
Rok temu pewien pies został odebrany w dramatycznych warunkach. Ludzie zareagowali zebrano ponad 20 tysięcy złotych na jego ratowanie. Miało być leczenie, miało być poprawienie jego życia. Miało być prawdziwe ratowanie.
A po roku? Stan psa jest prawie identyczny: te same zmiany wokół oczu, brudna i skołtuniona sierść, zero widocznej poprawy dobrostanu.
I uwaga: nikt tego nie neguje. Osoby, które były zaangażowane w wolontariat w tym miejscu rozpisują się, że to przecież jest dobre miejsce cudowne miejsce i super warunki. Tylko teraz nie rozumiem że skoro to są dobre warunki to co dla tych osób jest ze złymi warunkami? Bo stojący pies w kojcu 1,5m na 2 m z wygryzione nieocieplony budą w organizacji prozwierzęcej jest ok, ale u prywaciarza czy u rolnika DO ODBIORU !
Jeśli po roku pies nadal cierpi, to nie była pomoc to było utrzymywanie problemu przy życiu dla medialnego efektu.
W tym samym czasie Konrad Kuźmiński osoba publicznie występująca jako „obrońca zwierząt” próbuje wszystko tłumaczyć słowami: „To wina systemu, rządu, brak wsparcia”.
Czyli klasycznie: wszyscy winni, tylko nie ci, którzy faktycznie trzymają zwierzęta. Zwierzęta odbierane innym ludziom z dużo lepszych warunków trafiały w miejsca, gdzie dobrostan wcale się nie poprawiał, ale o tym mówi się ciszej.
Plotki krążą, że cała medialna nagonka między pseudo-ratownikami to właśnie jego robota bo to nic innego jak wojna o wpływy, pieniądze i zasięgi, a nie o zwierzęta. Jedni nagrywają drugich, byle tylko odwrócić uwagę od własnych problemów. Czy to prawda? Nie wiem. Ale jedno jest pewne: na tej wojnie przegrywają zwierzęta.
Kiedy Kanał Zero odwiedził Bielawskiego, zobaczył chaos, zaniedbania, a nawet trupy zwierząt w szafie obraz dramatyczny, nie do obrony.
Gdy odwiedzili Kuźmińskiego – wszystko wyglądało idealnie, poukładane, przygotowane do medialnego show. Redakcja musiała czekać 30 minut pod drzwiami, zanim ich wpuszczono. Obraz idealny w mediach, fakty… druga sprawa.
Nie możemy też pominąć live’ów, które robią osoby deklarujące walkę o dobro zwierząt.
Beata Krupianikowa, rozchisteryzowana, półprzytomna nagrywa swoje dramatyczne wypociny, lamentuje nad Bielawskim i tłumaczy, że on jest biedny, pokrzywdzony, a pies… no cóż, pies nadal cierpi.
To nie jest ratowanie. To cyrk na kółkach, gdzie emocje i dramat zastępują prawdziwe działania.
Nie można też pominąć faktu, że Dorota Rabczewska zakłada zbiórkę dla Bielawskiego czyli człowieka, który wcześniej znęcał się nad zwierzętami odbieranymi innym ludziom, a teraz ma medialną obronę i wsparcie gwiazd. Pieniądze płyną i rozemocjonowane pseudopomagaczki krzyczą...efekt? ŻADEN.
A teraz wisienka na torcie - Sobolew.
To miejsce, które budzi mieszane uczucia - czy naprawdę było potrzebne, żeby zamykać Stobolew i zabierać zwierzęta? Bo to, co teraz dzieje się z tymi zwierzętami, jak je przekazują i co z nimi robią, jest skrajnie nienormalne.
I teraz uwaga: z Drewnika zrobili „zwyrola”, a Bielawskiego robią bohatera. To obraz całkowitego odwrócenia uwagi i hipokryzji w tym środowisku wszystko medialnie ustawione, a zwierzęta nadal cierpią.
Jeśli ktoś po przeczytaniu tego nie widzi problemu, wystarczy spojrzeć na psa. On mówi sam za siebie.
A ten nieprofesjonalny obrazek dedykuję Pani Beata Krupianik , której najwyraźniej rozjechały się perony!

1.jpg

Posted
Ludzie tacy jak Bielawski nie chcą darów. Oni chcą kasę! Zobaczcie - to co inni braliby ze łzami w oczach - pieluchy, karma weterynaryjna, ubranka, zabawki interaktywne czy legowiska lub transportery. Wszystko niszczeje. Po kontroli pewnie poszło w śmieci. Zdjęcia pochodzą z oficjalnego raportu PIW z 29-30.01.2026
Empata, tak Beatko tak empata traktuje naprawdę dobre i potrzebne dary dla zwierząt... Empata trzyma psy tak jak na tym zdjęciu - nieosłonięte kojce na polu. To ja chyba wole być tą złą... 😂😂😂

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

Posted
Misiek z interwencji trafił pod naszą opiekę… 💔
Zapewne wielu z Was go pamięta. To właśnie Misiek – pies odebrany rok temu przez Fundację Hope – Zapomniane Zwierzaki oraz Pogotowie dla Zwierząt z posesji w Zawierciu.
Po roku od tamtej interwencji Misiek ponownie został odebrany z Pogotowia dla Zwierząt w Kuflewie – jako jeden z 7 psów w najgorszym stanie – i trafił do Schroniska Małe Boże.
Pod naszą opiekę trafił na leczenie.
Misiek to duży owczarek. Bardzo zagubiony, bardzo smutny…
Został do nas dostarczony przez Schronisko po diagnostyce dermatologicznej i rozpoczętym leczeniu.
Stan psa:
▪️ pies brudny, zaniedbany, z wieloma dredami
▪️ częściowo wygolony, z ranami na pysku
▪️ nowotwór jądra
▪️ prawy kanał słuchowy z obecnością wydzieliny ropnej
▪️ sierść silnie skołtuniona i sfilcowana
▪️ rozległe, przewlekłe zmiany skórne wokół oczu
▪️ łysienie, strupy, nadżerki i sączące rany
▪️ zmiany skórne na kufie i w okolicy uszu
▪️ umiarkowany kamień nazębny
Wdrożyliśmy leczenie:
✔️ antybiotykoterapia
✔️ leki do uszu + czyszczenie
✔️ usunięcie dredów z całego ciała
✔️ kąpiel w szamponie leczniczym
✔️ zaopatrzenie ran maścią z jonami srebra
Czekamy na wyniki badań , które otrzymamy ze Schroniska Małe Boże -pobrane zostały włosy do badania trychologicznego, które pozwolą na dokładniejszą diagnostykę.
Misiek ma za sobą bardzo trudną historię…
Teraz walczymy o jego zdrowie i komfort.
Trzymajcie kciuki za Miśka ❤️
Bardzo ich potrzebuje.
Leczenie finansowane jest przez @schronisko Małe Boże.

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

Posted
Frugo odebrany interwencyjnie z Kuflewa.
Frugo… pies, którego świat już dawno zgasł.
Drugi psiak, który został odebrany z Pogotowia dla Zwierząt z Kuflewa jako jeden z 7 psów w najgorszym stanie.
Dostarczony do nas przez Schroniska Małe Boże — wraz z dokumentacją medyczną wykonaną przez Schronisko i rozpoczętym leczeniem.
Kiedy na niego patrzymy, widzimy historię, której nikt nie powinien przeżyć…
Łysa szyja.
Łysy ogon.
Wyłysiałe uda i skóra między łopatkami.
Ciało, które mówi więcej niż tysiąc słów.
Skóra na szczęście bez ran , ale wyniki jasno pokazują, że organizm Frugo od dawna zmaga się z problemami. Większość włosa w fazie telogenu. Biochemia z odchyleniami. Postępujące zmiany skórne.
A najgorsze?
Frugo nie widzi.
Zaćma.
Podwichnięcie soczewki.
Ciemność, która stała się jego codziennością.
Mimo tego wszystkiego — jest jest cudowny i kocha ludzi.
My się jednak nie poddajemy.
Rozpoczęliśmy leczenie skóry — od kąpieli w wannie ozonowej, wprowadziliśmy leczenie miejscowe, walczymy o każdy fragment zdrowej skóry, o każdy odrastający włos, o komfort, którego tak długo był pozbawiony.
Czeka go dalsza diagnostyka okulistyczna.
Frugo jest pod finansową opieką
Schroniska Małe Boże .

0.jpg

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

Posted
Powód wściekłej obrony Kuflewa jest prozaiczny - to efekt mafijnych związków w środowisku patologii pet-biznesu 🔥 Tykając Kuflew/PdZ, tyka się automatycznie powiązanych z nim od lat kumpli z ferajny, czyli diozy, judytki, itd... Do tego nie jest wykluczone, a bardzo prawdopodobne, że Kuflew był "zakładem utylizacji" również "problemów" koleszków, i te trupy u Bielawskiego, to mogą być ich wspólne trupy...

111.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...