Ania i Salma Posted March 18, 2005 Posted March 18, 2005 Do mojej dalmatynki nie mam zastrzeżeń oprócz jednego mankamentu. STRASZNIE ujada gdy ktoś dzwoni do nas domofonem lub bezpośrednio do drzwi :-? Jak powinnam się zachowywać w takich momentach, bo nie chciałabym rozpoczynać działań, które nic by nie wniosły, a mogłyby zaszkodzić ? Quote
Hanas Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 slyszam i tam mi radzono, ze nalezy zareagowac - tj. powiedziec tak slysze kochanie, juz ide otworzyc,a ty dostajesz smakołyk. z tym ze trzeba pociwiczyc z domownikami. oni wychodza i dzwonia domofonem, ty juz w kuchni przyszykowany masz smakolyk. w momencie szczekania - wolasz ja i zajmujesz innymi komendami. chodzi o to aby pies wyrobil sobie nawyk lecenia do kuchni na dzwiek domofonu. mnie sie to nie udalo - bo nie cwiczylam, ale sa osoby ktore to skorygowały. wlasnie ta metoda. Quote
M@d Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Mozna łączyć metodę ze smakołykami z metodą "znieczulania". Dzwonek oznacza OBCEGO i jest powodem do alarmu. Jest też czymś NIEZWYKŁYM. Zacznijcie więc WSZYSCY wchodzić do domu nie "kluczami" a domofonem, tak aby dzwonek był czyms codziennym i zwykle zwiastującym powrót domowników. Nawet jak nikogo nie ma w domu to dzwońcie, a potem wchodźcie "kluczami"... Mój tez tak reagował na domofon, ale go "znieczuliliśmy". Podobnie histerycznie reagował na wypowiadanie na spacerze "dzień dobry". Ale zaczęlismy chodzić i co kilka minut mówic w pustkę "dzień dobry" po tygodniu już nie reagował. Chociaż na początku zaczynał ujadać i kręcić się w kółko w poszukiwaniu "obcego". Potem patrzył na nas jak na wariatów (do kogo wy to mówicie?) :wink: Quote
Ania i Salma Posted April 6, 2005 Author Posted April 6, 2005 Bardzo dziękuję :wink: W takim razie zaczynamy operację "znieczulanie" :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.