Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

He, he, dziwne gusta kulinarne tych psiaków 🙂

Ale na własne oczy widziałam jak facet niósł wiadro z wodą, kromkami starego chleba i wrzucił garść śruty - karmił dwa owczarki niemieckie przy budach 😞

Posted
Dnia 10.02.2026 o 21:21, malagos napisał:

He, he, dziwne gusta kulinarne tych psiaków 🙂

Ale na własne oczy widziałam jak facet niósł wiadro z wodą, kromkami starego chleba i wrzucił garść śruty - karmił dwa owczarki niemieckie przy budach 😞

Straszne. Pewnie jeszcze si.ę szczyci, że dba o psy.

Posted
Dnia 8.02.2026 o 11:03, agat21 napisał:

Bo mi ciągle po głowie ta suczyna chodzi. 

A to nie ta...? (bo mi też chodzi 🙂

Kendi ma dom zamieszkała w Warszawie
Ta beżowa piękność to Kendi! 🍬 Ma około 2 lat i waży zaledwie 20 kg. Sunia jest średnim psiakiem, który idealnie zmieści się zarówno w mieszkaniu jak i w domu. 😉 Kendi dostała tak na imię, bo charakterem jest równie słodzika co wyglądem. To istny pies anioł! 😇 Dziewczyna kocha człowieka i nie boi się prosić o głaskanie czy buziaki. Jest odważna sunią, która chętnie wychodzi na spacery. 🥰 Kendi toleruje bez problemu inne psiaki i z chęcią zamieszkałaby też z dziećmi. 🐶👶🏼 Ta sunia jest w pełni gotowa, by zmienić schroniskowy kojec na wygodne legowisko we własnym domu! 🏡 Adoptuj ją i zyskaj przyjaciółkę na lata! ❤️ 📍 Kendi przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Canis w Kruszewie – ok. 100 km od Warszawy i Białegostoku. 🦴 Można ją odwiedzić w każdy weekend w godzinach 10:00–15:00 i zabrać na zapoznawczy spacer! 📞 Kontakt w sprawie adopcji lub więcej informacji: 502 750 530 Nie możesz adoptować? Pomóż w inny sposób – dorzuć się do karmy! 🐾 💚 Przelew tradycyjny: PKO BP S.A. O/Ostrołęka 80 1020 3802 0000 1202 0038 5419 SWIFT: BPKOPLPW

image.thumb.jpeg.72ff62bee4387171dad75ccfa4b80551.jpeg

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1213338770831114&type=3

Posted

A mi nie daje spokoju ta sunia Misia, oddana do Canisa 3 lata temu. była tam nazwana Didi. Miała dziwne chorobowe zmiany na pupie, fałdy skóry bez sierści. Ale sunia anioł, rewelacyjna...

Dina u dr Magdy.jpg

Sunia 2023 Dina.jpg

Posted

O Nesię był telefon, w czwartek. Nawet 3 połączenia, bo nie mogłam odebrać. Potem sms, że w sprawie Nesi. Oddzwoniłam, bardzo obiecująca długa rozmowa. Umówiłyśmy się na wizytę pani Anny u nas, chce poznać Nesię, i wzajemnie, czy Nesia zaakceptuje panią Annę. W piątek wysłałam jeszcze zdjęcia, super kontakt. No i to byłoby na tyle 😞 Na razie zero kontaktu. Daję pani czas do wieczora, i uruchamiam plan B. Ogłoszenia i tak wczoraj wznowiłam z wyróżnieniem, dwa na olx. Cały czas pokazuję Nesię na fb.

Posted
Dnia 15.02.2026 o 18:30, agat21 napisał:

Może trochę czasu pani potrzebuje?

 

Dnia 15.02.2026 o 20:24, Poker napisał:

Jak zwykle jestem niepoprawną optymistką z dużą dozą realizmu, ale zaciskam kciuki za panią.

Dnia 15.02.2026 o 18:30, agat21 napisał:

Może trochę czasu pani potrzebuje?

I tak się stało - pani wieczorem przeprosiła za milczenie, pogadałyśmy chwilkę. Umówiłyśmy się na jutro, ok. 12.00 ma być u nas. Z powodu robót drogowych na wysokości Pułtuska nawigacja kieruje przez Wyszków, wydłuża to czas przejazdu do 2 godzin 😞

Przyznam, że bardzo mi zależy na tym domu - raz, że to był jedyny telefon w sprawie Nesi, dwa, że warunki super: pies rezydent, dom z ogrodem, pani z doświadczeniem psim, dwoje młodych ludzi w domu... Ano, poczekamy...

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
Dnia 16.02.2026 o 09:59, rozi napisał:

Ty nie łaź w crocsach na takim mrozie!!!

To nie crocsy (w nich chodzę w domu, jako kapcie), a nabyte u nas na wsi w sklepie z artykułami do produkcji rolnej - ocieplane krótkie kaloszki 🙂 Bardzo dobrze się sprawdzają, nie śliskie, łatwo wsunąć nogę bez użycia łyżki do butów

  • Upvote 1
Posted

Pani Ania przyjechała, mimo okropnych warunków na drodze. Nawigacja kieruje bocznymi drogami (czyli nieodśnieżone, śliskie, do tego śnieżyca...) z powodu budowy obwodnicy w Pułtusku. 

Porozmawiałyśmy w domu przy kawie i pączkach, odniosłam korzystne wrażenie co do pani, warunków, poprzednich psów.  Potem wzięłyśmy wszystkie cztery psy do ogrodu, do sadu. Nesia po chwili zaczęła podchodzić do ręki pani Ani, właściwie do smaczków, podbiegała z radością, a moje suczydła mało jej na głowę nie weszły 🙂 A potem wzięła Nesię na smycz i poszły na spacer po wsi. Oj, nie było ich ze 20 min, już się martwiłam, że zabłądziły... Ogólnie: Nesia zapadła pani w seducho. I dylemat, czy zabrać Nesię do domu teraz, zaraz? Czy - jak tłumaczyłam - przyjechać później, z kimś i bezpiecznie pokonać te 120 km ma Służewiec. Zastanawiałam się, dlaczego pani Ania nie przyjechała z kimś, albo z szelkami transportowymi, skoro rozważała adopcję?... No i umówiłyśmy się na weekend, ma przyjechać "ze starym", ktokolwiek to jest, mąż czy partner. Tak że Nesia nadal dzieli kojec z miejscówką z przedpokoju.

  • Like 1
Posted
Dnia 17.02.2026 o 21:06, malagos napisał:

Zastanawiałam się, dlaczego pani Ania nie przyjechała z kimś,

Myślę,że być może chciała spojrzeć na Nesię na warunki etc.Adopcja działa przecież w obie strony - komu i dokąd i od kogo i skąd.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...