Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Iwonko 213 masz już aktualizacje od Basi a ja dokleję kilka psiaków moze się załapią na naszą galerie.

By NINKA1 at 2010-08-02
Onek ok.7 lat, bardzo spokojny, zgadza się z psami, jest na wybiegu szpitalikowym


By ninka1 at 2010-08-02
Być może to tan sam onek , zdjecie robione było tydzień wcześniej / może ktoś podpowie?/

By ninka1 at 2010-08-02

  • Replies 5.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeszcze jeden onkowaty z kojca na społem, kompletnie nie potrafi chodzić na smyczy, wogóle trochę narwany

By ninka1 at 2010-08-02

I taki fajny starszy psiak rudzielec , Agnieszka miała go na spacerku

By NINKA1 at 2010-08-02

Posted

Na dobranoc pozdrowienia od Pana Jerzego z Katowic i Maxa.

Max na spacerku z żoną i mamą Pana Jerzego

By ninka1 at 2010-08-02


By ninka1 at 2010-08-02

A teraz popatrzcie jak wypiękniał , pozwolił się wykąpać chociaż leciutko protestował:razz:


By ninka1 at 2010-08-02

Posted

Mam duzy problem : dwa dni temu znalazłam podlota wróbelka....sciagałam go z parkingu, tuz przed rozjechaniem......bardzo sie martwie bo je jak wróbelek, chciałabym mu pomoc ale nie chce go krzywdzić swoim brakiem doświadczenia.Szukałam rodziców, jakis wrobli wokoło, ale jesli rodzice uczyli go latac, to znaleźli dość ekstremalne miejsce.. karmię go mieszanka białkową. Mam pytanie, czy jest sens zawozić go do azylu ptasiego, zdaje sie jest w Mikołowie????? a poza tym boję sie, ze juz sobie nie poradzi w warunkach naturalnych, własciwie to chyba traktuje mnie jak matkę, i w ogole, w ogole niczego sie nie boi......nie wiem, nie wiem co robić???z tego co sie orientuje to trudne dochować wróbla, ale jeśli szkrab bedzie miał to szczęście w nieszczęsciu to co dalej...kurcze , w ogole nie wiem co robić...

Posted

migama napisał(a):
Mam duzy problem : dwa dni temu znalazłam podlota wróbelka....sciagałam go z parkingu, tuz przed rozjechaniem......bardzo sie martwie bo je jak wróbelek, chciałabym mu pomoc ale nie chce go krzywdzić swoim brakiem doświadczenia.Szukałam rodziców, jakis wrobli wokoło, ale jesli rodzice uczyli go latac, to znaleźli dość ekstremalne miejsce.. karmię go mieszanka białkową. Mam pytanie, czy jest sens zawozić go do azylu ptasiego, zdaje sie jest w Mikołowie????? a poza tym boję sie, ze juz sobie nie poradzi w warunkach naturalnych, własciwie to chyba traktuje mnie jak matkę, i w ogole, w ogole niczego sie nie boi......nie wiem, nie wiem co robić???z tego co sie orientuje to trudne dochować wróbla, ale jeśli szkrab bedzie miał to szczęście w nieszczęsciu to co dalej...kurcze , w ogole nie wiem co robić...


[FONT=Tahoma]Ja bym radziła żeby oddać go do schroniska dzikich zwierząt w Mikołowie. Sama miałam taki przypadek znalazłam 2 wróbelki. Napisałam do gościa który zajmuje sie profesjonalnie dzikiem ptactwem i dostałam od niego ochrzan ze nie powinnam ingerować w naturę… Zadzwoniłam do Pana Jacka do Mikołowa powiedział żeby jednak oddać je mu bo wróble są bardzo dzikie i w niewoli mają małą szanse przeżycia. Pan Jacek ma potężne doświadczenie w takich sprawach. Nie zastanawiaj się jedź z nim do schroniska. Telefon do Mikołowa to: kom 605100179 stacj. 323320717 [/FONT]

Posted

A jesli chodzi o wróbelka to wychowalam jednego takiego Melka. Żywilam go żóltkami i pokarmem dla kanarków. Myslał chyba że jestem jego mamą bo spał ze mną a w dzien siedział na ramieniu. Teraz odwoże ptaszki do P. Jacka.

Posted

Draka, duża sunia, znaleziona na drodze szybkiego ruchu, ok. 3-4 lata, przed sterylką, posłuszna, łagodna sunia, widać że często rodzila



Uploaded with ImageShack.us


Jantar, średni bokserowaty, młody ok. 2 lata, trafił po wypadku, miał szyta głowę



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Dzisiaj pożegnał się z nami nasz śliczny Koala, zamieszkał w Czeladzi u przesympatycznej Pani
Mieczysławy, będzie odwiedzany przez córkę i małego wnuczka. Był mały problem z dotarciem na miejsce bo na naszej drodze pojawił się wyścig kolarski i zamknięta w związku z tym droga ale
pani Mieczysława przybiegła nam na pomoc i poprowadziła okrężną drogą do domu.

Tak nas odnalazła pod kościołem nasza pani

By ninka1 at 2010-08-03

A tu już jesteśmy na miejscu

By ninka1 at 2010-08-03

By ninka1 at 2010-08-03

Posted

W oczekiwaniu na panią Mieczysławę pod tymże kościołem wyczesaliśmy kolejne pół kubła sierści
a i tak zostało jeszcze sporo roboty dla nowej właścicielki:p

Posted

NINKA1 napisał(a):
Tak Kropka już ma domek:lol:


To piszcie takie rzeczy na wątku, bo my cały czas żyjemy w przekonaniu, że Kropencja szuka domu (co nas niezmiernie dziwiło;) )

Widziałam "brata" Kropki? Czy to też takie mikro? Macie jeszcze jakieś mikruski kochane?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...