Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

@aina155

ZK nie wiem, czy wie. Ja wiem, że są nawet i tacy, którzy tłumaczą i z hiszpańskiego i z francuskiego...tak więc postanowiłem to zrobić sam zamiast czekać na bardzo mało prawdopodobne reformy i rozwój ZK...obawiam się, że życia by mi nie stało :diabloti:

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obowiązują 4 oficjalne języki FCI.
Jeżeli jakiś wzorzec został stworzony w jednym z nich, to należy zrobić tłumaczenie własnie z wersji pierwotnej.
W ogóle najbezpieczniej jest tłumaczyć z języka oryginału. Ale... czy ktoś z nas potrafiłby przetłumaczyć sobie wzorzec akity?

A organizacje kynologiczne są nam konieczne.
Kynologia to nie wolnoamerykanka.

Posted

Mraulina napisał(a):
Obowiązują 4 oficjalne języki FCI.
Jeżeli jakiś wzorzec został stworzony w jednym z nich, to należy zrobić tłumaczenie własnie z wersji pierwotnej.
W ogóle najbezpieczniej jest tłumaczyć z języka oryginału. Ale... czy ktoś z nas potrafiłby przetłumaczyć sobie wzorzec akity?
A organizacje kynologiczne są nam konieczne.
Kynologia to nie wolnoamerykanka.

Problem leży w tym kto powinien robic to tłumaczenie. ;)
Wychodzi mi na to, że ...każdy kto go potrzebuje: hodowca, sędzia, asystent...W efekcie wiec w obrębie jednej organizacji kynologicznej może
byc ,,w obiegu" wiele różnych wersji (lepszych lub gorszych) jednego wzorca.
To jest dopiero prawdziwa wolnoamerykanka. :razz:
Wzorzec powinien byc jeden, aktualny i dostępny. Czy ja tak dużo chcę? :cool3:

Posted

@Mraulina

Jestem innego trochę zdania. Wg mnie pomoc merytoryczna ze strony doświadczonego kynologa, koniecznie specjalisty w rasie jest nieoceniona (należy jednak unikać umocowanych w ZK wielkich hodowców, oni to bowiem zafałszowują prawdziwy obraz rasy, dla swoich potrzeb), jednak nie doceniacie tłumaczy, oni patrzą na tekst fachowo i odnoszą się do etymologii danego słowa / określenia / nazwy, a nie tylko utartego znaczenia w psich klimatach, dlatego też tłumaczenie kogoś z zewnątrz często jest bardziej obiektywne ... przećwiczyłem to z osobą, która poza wzorcami tłumaczyła mi artykuły o CdB i nie tylko...

Posted

Mraulina napisał(a):
...

Bez wzorców nie ma hodowli psa rasowego.

Jak nie ma, jak jest.:evil_lol:

A jak nie ma, to ZK powinno oddać kasę którą bierze/wyłudza i nie wypełnia statutowych celów. Prawda?:angryy::mad:

Posted

@All

Mraulina, oczywiście, że są w kraju ludzie, którzy bez problemu przetłumaczą wzorzec Akity, Tosy i Shiba Inu jak będzie trzeba.
Wiem, że w FCI jest konkretna procedura, która niestety jest słabo pomyślana, a zasadza się głównie na sprawowaniu kontroli nad państwami członkowskimi, to wiadome jest od dawien dawna. My w kraju zawsze się chcemy przypodobać, to nasza wada niestety, inne kraje wywalczyły sobie w FCI naprawdę eleganckie przywileje, które odróżniają ich od tłumu...z tego powinniśmy czerpać.

Niceravik, słuchaj, wzorce to ważna sprawa, ich tłumaczenie również, a umiejętność interpretacji na przykładach to już prawdziwa sztuka, jednak nie u nas w kraju.


ps. przyjaciel mieszkający obecnie w IDR w DUB pisał, że pod wystawą w Dublinie zbierano podpisy przeciwko wielkim rozmnażalniom psów, te problemy dotyczą nas wszystkich, u nas jest jeszcze średniowiecze w wielu sprawach, ale i europa i świat mają się czego wstydzić...popatrzmy na UK, U$A i Rosję...tam bezkompromisowi producenci robią z psami prawdziwe okropności, my jesteśmy tylko nieudolni i mimo wszystko biedni..., ale i u nas w sklepach pojawiają się już psy za szybką do kupienia od zaraz ...

Posted

Chima powiedziałeś to za delikatnie, że chcemy się przypodobać FCI - my nie chcemy się przypodobać ale włazimy tej organizacji do 4 liter i to bez wazeliny uczciwie trzeba powiedzieć i jeszcze ZKwP jest z tego dumny - jak to "wspaniale" jest w FCI. Koszmarek. Inne kraje jak Wielka Brytania tylko wspólpracują z FCI i myślę, ze lepiej na tym wychodza bo nie muszą się jej wciskać na siłę a korzystają niemal ze wszystkich praw członkowskich ale nie mają jakiś debilnych rygorów tylko swoje prawo odpowiednie do prawa państwowego i to jest mądre rozwiązanie myślę sobie.

Posted

@Azawakh

Jak na mnie to faktycznie dość light-owy komentarz, ale przez to całe nakręcanie się sytuacjami oczywistymi naprawdę za dużo popsuło się w moim przypadku, świata nie chcę uzdrowić, ale też jak to niektórzy myślą nie jestem krzyżowcem, ja jestem pewien, że to jest do zrobienia...wszystko jest w głowie.

Za dużo mi uciekło przez to całe zamieszanie, zapominamy w tym wszystkim o całej istocie sprawy, a mianowicie o psach. To one czekają na spacer w kojcach jak pancia/ pan napierdala w klawiaturę, to one cierpią jak z oszczędności robimy absurdalnie zinbredowanie mioty, to psy są na straconej pozycji przez zawiść i niekompetencję urzędasów ZKwP...

Dzisiaj życie zweryfikowało dość brutalnie moje plany tak więc paradoksalnie stać mnie na jeszcze więcej...wróciłem do dawnych priorytetów, wstaję o godzinę wcześniej żeby spędzić z psem conajmniej godzinę w lesie rano, kładę się później żeby pies miał spacery conajmniej dwa wieczorem...spędzam z psem tyle czasu ile tylko mogę i to aktywnie.

Czuję naprawdę satysfakcję z tego co dzisiaj mam i nie cierpię z powodu nieprzychylności urzędników, pies na początku był najważniejszy dla mnie, później jakoś się pogubiłem, ale nie ważne jak jest ważne jak się kończy...

mam nadzieję, że rozumiesz.

Posted

Chciałam zadać pytanie. Ktoś tu pisał, że ENCI (włoski odpowiednik ZKwP) z dniem 1 czerwca wystąpi z FCI. Podobno jego zaufane wiewiórki mu to powiedziały. Mamy drugi czerwca, na stronie ENCI nic nie ma na ten temat ......

Posted

@bajadera

napisz najlepiej do enci. zapytaj czy nadal są w strukturach fci. było w ostatnich latach kilka krajów, które chciały podziękować tej skorumpowanej organizacji za pełny patronat...włosi, hiszpanie...to już kilka razy się przymierzali...

Posted

[FONT=Verdana]Witaj bajadera. Miło ciebie znowu widzieć.:lol:[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]W tej sprawie pisałyśmy do ENCI dwa razy, już miesiąc temu. Kamień w wodę. Nie odpowiedział. [/FONT]

Posted

@All

Włosi i Hiszpanie mają to do siebie, że z organizacją czegokolwiek u nich słabo jest raczej, dlatego trzeba ponawiać pytania, szukać dojść do innych maili kontaktowych...do klubów ras napisać, ponieważ to one tam generują tego typu pomysły...

  • 4 months later...
Posted

Jestem członkiem ZKwP i nie mam zamiaru z tego rezygnować, ale też uważam, ze nagonka na PKPR jest bez sensu. Ludzie, myślicie, ze ZKwP jest lepszy, bo ma więcej członków, ale to żaden argument. Bo trzeba miec 3 wystawy? Ale jest ich tyle, ze te 3 łatwiej zdobyć niz jedna w PKPR, a przecież ocena jednego sędziego tak naprawdę wystarczy. Oni tez wymagają badań lekarskich, co jest chyba ważniejsze niz wystawy.
A co do rejestracji bez znajomości przodków to czytałam, że jest tam taka możliwość, po wykonaniu testów genetycznych i szeregu badań - to brzmi sensownie.
Warto by było dać im szansę. Dlaczego mamy uważać, że tylko ZKwP ma racje? To przykre, że w Polsce tak dużo jest złośliwości. O ile wygodniej by było dla obydwu związków, gdybyśmy potrafili współpracować, tak, jak związki w innych krajach!

Posted

A ja powiem tak i wtrącę swoje znów 3 grosze na temat "doskonałej" jakości psów ZKwP. mam dobermana z hodowli ZKwP z metryczka oczywiście i co? Jest chory, ma padaczkę i co to jest super? Jak można być tak zaślepionym w jedną słuszna organizację? ja tego nei rozumiałem, nie rozumiem i nie zrozumiem...

Posted

Azawakh napisał(a):
A ja powiem tak i wtrącę swoje znów 3 grosze na temat "doskonałej" jakości psów ZKwP. mam dobermana z hodowli ZKwP z metryczka oczywiście i co? Jest chory, ma padaczkę i co to jest super? Jak można być tak zaślepionym w jedną słuszna organizację? ja tego nei rozumiałem, nie rozumiem i nie zrozumiem...

Jak można byc tak ,,zaślepionym w jedyną słuszną organizację" czyli PKPR :lol:
Miernoty (z braku wiedzy) i cwaniaki (z chęci zysku) są wszędzie. W PKPR również.

Posted

Azawakh napisał(a):
A ja powiem tak i wtrącę swoje znów 3 grosze na temat "doskonałej" jakości psów ZKwP. mam dobermana z hodowli ZKwP z metryczka oczywiście i co? Jest chory, ma padaczkę i co to jest super? Jak można być tak zaślepionym w jedną słuszna organizację? ja tego nei rozumiałem, nie rozumiem i nie zrozumiem...

A ja dodam inne 3 gorsze... I tu i tam jest nieciekawie...
Ale co powiesz na temat, iz PKPR nie prostuje blednych danych, a je potwierdza(!) w rodowodach psow??? "Klepie" rodowody po psach , ktore w ogole nie istnialy!!! Nie zyly nigdy!!! A rodowody sa - PKPRowskie! I co najgorsze - nie jest zainteresowany, by to wyprostowac! A kiedy probowano temat wyjasnic, sprostowac ( bo ludzie biorac szczeniaki z rodowodami owymi - badz co badz zostali nabici w butleke) PKPR ...wypial sie - uzywajac kolokwializmow.
Nie twierdze, ze ZK jest doskonaly! Bynajmniej! Ale to co robi PKPR w tym przypadku, dla mnie to - delikatnie rzecz ujmujac - zenada!
Mraulina - to nie sa klamstwa! Nie ma wyjasnienia , bo sa mlodzi, bo sie rozwijaja... Dla mnie W PKPR jest straszne to, ze jesli ktos im podaje problem ( w tym wypadku "dziwaczne" dane w rodowodach) zostaje to zamiatane pod dywan! I zadne tu dbanie o image! Bo , wg mnie, byliby pierwsi do wyjasnienia tej zadziwiajacej sprawy! A nie jej ukrocania!

Posted

Sota36 a co w ZkwP nie ma takiego procederu? Jest i to jesz cze wcześniej niż powstał PKPR. A co do "klepania" błędów w rodowodach to to samo można powiedzieć o rodowodach ZkwP.
Karmi, ja nie jestem zaślepiony w PKPR ale chcę równości dla wszystkich stowarzyszeń kynologicznych działających na tej samej podstawie czyli ustawy prawo o stowarzyszeniach. Fajnie by było jakby ktoś się wreszcie wypiął na FCI i ZKwP wzorem kibiców piłki nożnej po to aby ZKwP wreszcie zrozumiał, że to co robi w stosunku do innych krajowych organizacji kynologicznych jest po prostu ZŁE!

Posted

Gadanie . Członkowie płacą 60 zeta na zarząd i zgadzają się być waleni w du.... za własne pieniądze . Oni tak lubią . Mogą lubić ? Mogą ! To co się czepisz ? Tak im dobrze i już .

Posted

[quote name='Azawakh']Sota36 a co w ZkwP nie ma takiego procederu? Jest i to jesz cze wcześniej niż powstał PKPR. A co do "klepania" błędów w rodowodach to to samo można powiedzieć o rodowodach ZkwP.
Karmi, ja nie jestem zaślepiony w PKPR ale chcę równości dla wszystkich stowarzyszeń kynologicznych działających na tej samej podstawie czyli ustawy prawo o stowarzyszeniach. Fajnie by było jakby ktoś się wreszcie wypiął na FCI i ZKwP wzorem kibiców piłki nożnej po to aby ZKwP wreszcie zrozumiał, że to co robi w stosunku do innych krajowych organizacji kynologicznych jest po prostu ZŁE!
Prosze o dowody na PW. Bo ja owe dowody mam i nie jestem tu goloslowna.

Posted

Znam przynajmniej jeden przypadek zarejestrowania przez ZK psa, importa z USA, w oparciu o sfałszowany nieudolnie rodowód. Ówczesny prezes Oddziału Kraków zatrzymał ten rodowód, ale jakimś cudem (!) został on zarejestrowany. Właścicielka psa po latach przyznała, że rodowód był podrasowany, zmieniono imię i przydomek psa.

Częste są w ZK pomyłki w "cudzoziemskich" imionach i przydomkach.Znam kilka takich przypadków.
Raz pomylono rasy - dziadkiem jamnika był mały munsterlander.
Ale to już wina osób, które wypisują rodowody. Tylko dlaczego nikt ich nie sprawdza?

Posted

[quote name='Mraulina']Znam przynajmniej jeden przypadek zarejestrowania przez ZK psa, importa z USA, w oparciu o sfałszowany nieudolnie rodowód. Ówczesny prezes Oddziału Kraków zatrzymał ten rodowód, ale jakimś cudem (!) został on zarejestrowany. Właścicielka psa po latach przyznała, że rodowód był podrasowany, zmieniono imię i przydomek psa.

Częste są w ZK pomyłki w "cudzoziemskich" imionach i przydomkach.Znam kilka takich przypadków.
Raz pomylono rasy - dziadkiem jamnika był mały munsterlander.
Ale to już wina osób, które wypisują rodowody. Tylko dlaczego nikt ich nie sprawdza?
To jest ciekawa sprawa. PKPR respektuje rodowody innych organizacji kynologicznych również tych, z którymi mówiąc dyplomatycznie nie ma dobrego kontaktu.
Z regulaminu hodowli:
,,do PKKR może być wpisany pies/suka o potwierdzonym
pochodzeniu, w którego rodowodzie brakuje danych z powodu nie udostępnienia ich przez inne organizacje"
i odnośnie reproduktora,,jako reproduktor moze być użyty pies zarejestrowany w innej organizacji, pod warunkiem spełnienia wymagań (przegląd ewentualnie badania jeśli daną rasę obowiązują)
Czy w takim przypadku można mówic o jakimkolwiek sprawdzaniu rodowodów?

Posted

Sprawdzanie sprawdzaniem, moze komus sie nie chce.
Ale dlaczego potwiedza sie nieprawde! I sie nie jest zainteresowanym wyprostowaniem tego ( chodzi o psy po nieistniejacym na swiecie ojcu!)

Posted

sota36 napisał(a):
chodzi o psy po nieistniejacym na swiecie ojcu!


yeah, tu już powinna się wypowiedzieć inna instytucja w kwestii niepokalanego poczęcia... dotąd ten numer udał się tylko raz;)

a tak serio - są dwie kliki - ZKwP i PKPR. każda chce być "lepsza" w różnych zakresach - zasad eksploatacji zwierząt rozpłodowych, wysokości składek, możliwości rejestracji... żadna nie jest wystarczająco dobra, ale bardzo dobrze, że są dwie, bo nie jesteśmy skazani na monopol. jednak mimo to ich "klikowatość" trochę mnie przeraża - stała kadra trzymająca władzę...
pamiętacie niedawną aferę z hodowlą małych ras w liczbie kilkunastu trzymanych w klatkach w kamienicy w Łodzi? hodowczyni nietykalna, bo należąca do ZKwP w charakterze zdaje się sędziego - kolega z ZKwP miałby wypisać opinię na temat hodowli dla potrzeb ewentualnego sądu...
dopóki my - jako potencjalni posiadacze psów rasowych, będziemy tolerować istnienie hodowli produkcyjnych, "lewych" miotów i podrabiać rodowody, dopóty te dwie instytucje będą się miały dobrze. jest podaż bo jest popyt. trudno mi zawyrokować, jaka jest na to recepta - ale są przecież hodowle, w których dba się o zwierzęta, szanuje je, i chyba nietrudno takie znaleźć i zweryfikować, przy średniej wiedzy o prowadzeniu hodowli?

Posted

[quote name='Kika 1984']
a tak serio - są dwie kliki - ZKwP i PKPR. każda chce być "lepsza" w różnych zakresach - zasad eksploatacji zwierząt rozpłodowych, wysokości składek, możliwości rejestracji... żadna nie jest wystarczająco dobra, ale bardzo dobrze, że są dwie, bo nie jesteśmy skazani na monopol. jednak mimo to ich "klikowatość" trochę mnie przeraża - stała kadra trzymająca władzę...
pamiętacie niedawną aferę z hodowlą małych ras w liczbie kilkunastu trzymanych w klatkach w kamienicy w Łodzi? hodowczyni nietykalna, bo należąca do ZKwP w charakterze zdaje się sędziego - kolega z ZKwP miałby wypisać opinię na temat hodowli dla potrzeb ewentualnego sądu...
dopóki my - jako potencjalni posiadacze psów rasowych, będziemy tolerować istnienie hodowli produkcyjnych, "lewych" miotów i podrabiać rodowody, dopóty te dwie instytucje będą się miały dobrze. jest podaż bo jest popyt. trudno mi zawyrokować, jaka jest na to recepta - ale są przecież hodowle, w których dba się o zwierzęta, szanuje je, i chyba nietrudno takie znaleźć i zweryfikować, przy średniej wiedzy o prowadzeniu hodowli?

miałam się tu nie wypowiadać...bo znawca ze mnie żadny ale te słowa są mądre i popieram...
Z tym monopolem też prawda..głównie prawda. jak wszędzie będzie porównywanie, co jest lepsze a co gorsze.Zwolennicy, i przeciwnicy.Ja również jestem za "równością" takich instytucji. nawet mogą powstać 3 czy 5 takich klubów, konkurencja.byle by to było zgodne z prawem, etyka itp..
Jeszcze jedno..mała ilość psów na wystawach świadczy o tym że Klub powstał dużo później niż ZKWP...to chyba jasne.:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...