Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mraulino, może i wysoko stoi nasza kynologia ale to za mało, żeby uważać ZKwP za nie wiadomo jak wspaniałą organizację bo jeszcze przed 2 wojną światową nasza kynologia była na bardzo przyzwoitym poziomie a to za sprawą Polskiego Kenel Klubu będąccego federacją niezależnych stowarzyszeń krajowych. I nie można tylko ZkwP przypisywać roli tego jedynego wybranego stowarzyszenia, które uczyniło nasza kynologię taką na bardzo wysokim poziomie bo dla mnie to już wspomniany Polski kenel Klub robił to samo co ZKwP a moim zdaniem zdecydowanie lepiej bo był jak nawet na dzisiejsze czasy organizacja bardzo nowoczesną i szkoda wielka, ze to nie on jest w FCI a ten cały zapyziały komunistyczny twór jakim jest ZkwP... Uważam też, że i PKPR czyni polską kynologię co raz to barwniejszą i ciekawszą choćby poprzez importy psów z zagranicy o czym tu już było wspominane przy okazji pp Kosińskich. Za to całkowicie zgadzam się z MarzenąS, która wie co robi i wie co pisze i podpisuję się pod tym co napisałaś na temat jej postu bo dziewczyna ma wiele racji. Szkoda, że tak mało ludzi uważa jak ona...

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MarzenaS- ja się z Tobą zgodzę, ale mi nie chodzi o utrzymanie monopolu ZK. Ja jestem jak najbardziej za powstawaniem innych, alternatywnych organizacji, ALE na odpowiednim poziomie. I o poziom PKPR właśnie chodzi.

Poza tym w linku, który podałaś nie chodzi o pseudohodowle (puppyfarmers) tylko o nieodpowiednie używanie inbredu. I jest to inna bajka, w KC inbreeding zabroniony nie jest, więc nikt regulaminów nie łamie.

Posted

Ażeby ocenić poziom, trzeba się dobrze zorientować w sytuacji.

Na ocenę PKPRu powinni się porywać ci, którzy rzeczywiście sporo o nim wiedzą. A ja widzę, że najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którym się nawet nie chce wejść na stronę PKPRu i poczytać ich regulaminy (zob. wyżej - sprawa KW chociażby).

Jestem członkiem ZK od baaardzo wielu lat i mam skalę porównawczą. Wiem, na jakim poziomie były związkowe psy 20 lat temu a jaki poziom reprezentują dziś. Widać ogromny postęp. Z PKPRem też tak może być.

Sprawa poziomu sędziów; PKPR ratuje się, sprowadzając sędziów z zagranicy - m. in. Cruftowych. I to mu się chwali.

Posted

I o poziom PKPR właśnie chodzi
.
Poziom psów PKPR nie jest zły, jest naprawdę przyzwoity. Są tu psy piękne, są i takie sobie. Jak na początek działalności jest OK, a sądzę, że będzie lepiej. Zresztą zobaczymy - to pokaże przyszłość. I rzeczywiście, aby wypowiadać się tych kwestiach, należy zapoznać się z tą organizacją. Opinie "forumowe" nie są najlepszym źródłem wiedzy - bonusowa sama widzisz ile jadu, nieopartego na rzeczywistości, tu się leje. Oprócz kilku prawdziwych zarzutów znajdziesz tu stek pomówień i bredni. A wyważone opinie prezentuje tu zaledwie parę osób z Mrauliną na czele.

Poza tym w linku, który podałaś nie chodzi o pseudohodowle (puppyfarmers)

Pisałam o złych hodowcach. "Produkcja szczeniąt" to tylko jeden z grzechów "hodowców". A w wątku, do którego link wkleiłam, była mowa, oprócz inbredu, o dopuszczaniu do hodowli psów cierpiących na choroby dziedziczne (i to w znanych hodowlach).
http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10756632&postcount=5

http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10765900&postcount=40

http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10759798&postcount=14

Wszędzie są czarne owce. Co wcale mnie nie cieszy akurat.

Posted

W PKPR spodobało mi się, że jakiś czas temu zrobili sprawę jakimś hodowcom, sprzedającym lewe mioty. Niestety, ZK spuszcza na ten problem zasłonę milczenia. A to, moim zdaniem, poważny błąd. Tym sposobem mnożą się "rasowe bez rodowodu", stanowiące konkurencję dla szczeniaków "z dobrego domu" - co z kolei zniechęca związkowych hodowców do powoływania do życia kolejnych miotów - ze szkodą dla hodowli.

Posted

No właśnie Mraulino, mądrze piszesz razem z MarzenąS i macie wiele racji w tym co piszecie bo nie od razu Kraków zbudowano. Nowa organizacja jaką jest PKPR musi rozwiązać wiele problemów czekających na nowo powstające stowarzyszenia i radzi sobie nieźle choć mogłaby lepiej poprzez większą aktywnośc swoich członków o czym już pisałem. I myślę sobie, zę Ci co najwięcej mają zarzutów w stosunku do PKPR powinni sami stanąc przed faktem i spróbować samemu poprowadzić jakąś nową organizację kynologiczną zamiast atakować ja tylko dla zasady bo albo są w ZkwP albo uważaja, zę większy zawsze mozę więcej z czym ja sie n ie zawsze zgadzam.

  • 7 months later...
Posted

Bo jesteś niezorientowany. Jest FCI (to tak tu potępiane:diabloti:) i F.C.I. , które się zwyczajnie podszywa i jest kompletnie nieistotna organizacją. Poniał ?

Posted

filonek_bezogonek napisał(a):

Mraulina
Niestety ZKwP to taka Poczta Polska w kynologicznym wydaniu. Rozkokosil sie na rynku i sie niczym nie przejmuje

Witam, przebrnęłam przez cały wątek, głównie zachęcona (o ile to dobre określenie w tym kontekście) dyskusjami na temat ZKwP.

Po pierwsze więc, odniosę się do starej dosyć wypowiedzi, która mnie zdziwiła, bo kynologia, hodowla psów i psia pasja to jednak nie to samo co rynek handlowo-produkcyjny. I nie jestem przekonana, że tu konkurencja jest równie pożądana, jak w przypadku - na przykład - producentów kiełbasek. Wręcz przeciwnie, konkurencja wprowadza bałagan, zamieszanie i wprowadzanie w błąd potencjalnych właścicieli (a może i hodowców) psów.

Po drugie, obecnie czuję się obiektywna - byłam członkiem ZKwP, przez rożnych dziwnych ludzi odeszłam, ale nie skreślam z tego powodu całej organizacji. Różne jednak jej grzeszki i grzechy znam, podobnie jak grzeszki i grzechy konkurencji i opozycji.
A z kolei początki PKPR obserwowałam, jako (wtedy jeszcze) mocno zaangażowany kynolog. I pamiętam, jak to wyglądało.

Po trzecie - jestem podobnego zdania, co p. Mrzewińska, której opinie przewijają sie co jakiś czas na forum. Wolałabym widzieć reformę (głęboką) istniejącej organizacji, które pochwalić się może nie tylko tradycją, ale wypracowanymi metodami, zamiast powstających nowych organizacji, często siłą rzeczy zrzeszających (przepraszam za okreslenie) odrzuty z tej pierwszej. Bo to wywarzanie już otwartych drzwi, które zamiast tego można naoliwić. A poza tym - te łagodne przepisy i mało restrykcyjne zasady na lata zrobią taką samą krzywde kynologii, jak dawne błędy i wypaczenia w ZKwP. Przykładem może być tzw. szósty z miotu, czyli to, co przez lata praktykowano w ZKwP - wydawanie metryk tylko czesci miotu. I co? I do dziś walczymy z pozostałosciami tamtych czasów.
Podobnie - obawiam się - może być z psami rozmnażanymi pod flagą PKPR. Nawet, jeśli zasady zostaną zaostrzone, to efekty negatywne pozostaną. I będą sobie szły dalej, swoją wypaczona drogą.

ZKwP można zreformować. Ja co prawda należałam do tych, którym się nie udało (oddz. Sopot, dawny gdański w Sopocie), jednak wierzę nadal, że można. Tyle, że mnie się wtedy, również z powodów rodzinnych, odechciało. Bo miałam co innego na głowie. Ale szło ku lepszemu i być może nawet to lepsze już doszło, tylko ja nie jestem na czasie. I byli ludzie, którym zależało. I tacy, którzy się angażowali. Problemem jest raczej ogólna (może i nasza narodowa) chęć do bitki i walki z każda konkurencją, podsycana patrzeniem tylko na swoje podwórko. Bo niestety ci, którzy reformowali dziś czasem też są grzesznikami związkowymi. I dopiero jak to uda nam się zmienić, zmienimy zasady rządzące takimi organizacjami.

:)

Posted

W reformę ZK to ja już nie wierzę.

Na świecie jest wiele organizacji, nie zrzeszonych w FCI, które hodują psy nie gorsze od naszych, FCIowskich - a prowadzą mądrzejsza politykę (np w Niemczech - ratowanie ras historycznych, zagrożonych wyginięciem, na które VDH się wypięło). Istotne jest to, żeby między nimi kwitło współdziałanie.

Liberalne przepisy PKPR nie odbiegają od przepisów wielu organizacji FCIowskich. Wiele z nich (np. AKC) ma tak liberalne przepisy dot. rozrodu, że się scyzoryk w kieszeni otwiera - ale tam z kolei wiadomo, że jak się chce mieć psa na wystawę, a nie do kochania, to kupuje się go w renomowanej hodowli.

Różne stowarzyszenia, zorganizowane w FCI, nie tylko mają bardzo różne przepisy, ale również bardzo różnie interpretują przepisy centrali. Powołując się na te same normatywy "centrali" krajowy związek w Polsce czy Niemczech wydaje całkowicie inne przepisy wewnętrzne! Np. w Polsce możemy hodować i wystawiać rasy spoza FCI (tazy, tajgan, boerboel) - a w Niemczech nie. Z kolei wym. rasy mogą np. na Węgrzech robić championaty krajowe - a u nas nie. Czyli - totalny bajzel w zakresie normatywów i ich wdrażania.

Jak juz pisałam, FCI to strasznie strupieszały twór, działający niekiedy dosyć dziwnie. Odwołam się tu choćby do sprawy uznawania ras - rejestruje się bez zmrużenia powiek rasy wyhodowane sztucznie na bazie kilku już istniejących ras , niewyrównane, a robi się straszne problemy z rejestracją ras starych, autentycznych, jak nasz chart polski i gończy (uznanie tego ostatniego napotkało na ogromne trudności - o czym się na ogól nie mówi). Wskutek takiej polityki skazuje się często na wymieranie pewne rasy warte zachowania - gdyby nie grupa zapaleńców - spoza FCI-, to taki Schafpudel, hodowany i wykorzystywany od stuleci, już by nie istniał.

I jeszcze jedno: z każdego kraju do FCI należeć może tylko jedna organizacja. A jeżeli jest ich kilka - to którą wybrać??? Skąd wiadomo, która jest najlepsza? Pomyłki się zdarzają (zob. komunikaty na www.fci.be). Weźmy sobie sytuację w Rosji. RKF i IKU - czy na pewno RKF był lepszy? Mam co do tego powazne watpliwości. Ale... Jeruzalimski załatwił... - tak się przynajmniej mówiło.

ZK jedno może uratować - zmiana pokoleń...
I może uratuje?

Posted

Muszę uzupełnić swoją wypowiedź:
Pisząc - ZK - miałam na myśli władze centralne, realizujące pewien kierunek działania.
Na pozimie oddziałow nie jest źle, a czasem nawet jest bardzo dobrze.
Oddział oddziałowi nie równy.
Dlaczego PKPR nie działa w Krakowie? Bo nasz oddział jest O.K.

Posted

Może masz rację, może problem zaczyna się wyżej, w FCI właśnie, co jednak nie zmienia fatów: PKPR powstał dlatego, że u nas, na szczeblu lokalnym, miały (i mają) miejsce bardzo brzydkie rzeczy. Pomiędzy poszczególnymi, konkretnymi ludźmi. Tu nie o przepisy chodzi, a o skostniałe władze i ich poczucie bezkarności. Władze, czyli ludzi, którzy je tworzą.
Ja wierzę w zmiany na lepsze - po pierwsze właśnie w owo wymieranie pokoleń, po drugie, w to, że jeśli coraz silniejsze grupy będą szły po rozum do głowy, to w końcu górą będą zdrowe zasady, a wypaczenia będa piętnowane. A władze centralne wybierają władze oddziałów (o ile się nie mylę), więc i tu ma szansę dojść w końcu normalność.

Bronię zasadności istnienia ZKwP nie dlatego, że mam jakiś sentyment czy boję się nowego. Nie, dla mnie po prostu powoływanie na nowo czego, co od lat z powodzeniem pełni kynologiczną misję, mija się z celem. Oraz dlatego, że o ile teraz w PKPR dzieje się może dobrze, to na początku wyglądało to na metodę na szybsze i łatwiejsze rozmnażanie psów - bez kontroli ZKwP. A tam, gdzie już u podstaw leży wypaczenie, trudno mówić o walce z wypaczeniami (nawet, jesli tu i tam mamy do czynienia z innymi problemami).

Posted

Wymieranie pokoleń... wiesz, dosadnie ujęłaś to, czego ja nie chciałam powiedzieć... i masz racją....

Jedno w PKPR mi się strasznie spodobało: że były przypadki wywalania hodowców, produkujących szczeniaki bez rodowodu. U nas na ten temat się milczy. A problem jest poważny!

Posted

Mraulina napisał(a):
Jedno w PKPR mi się strasznie spodobało: że były przypadki wywalania hodowców, produkujących szczeniaki bez rodowodu. U nas na ten temat się milczy. A problem jest poważny!

lecą także bez sentymentów hodowcy trzymający swoje zwierzęta w złych warunkach.

Posted

[quote name='bouvcia']
Ja wierzę w zmiany na lepsze - po pierwsze właśnie w owo wymieranie pokoleń...,

Na tę okoliczność mam taki pomysł. W każdym numerze redagowanego przez ZKwP czasopisma „PIES”, na ostatniej stronie okładki, należy zamieszczać tekst hymnu „Przybądźcie z nieba...”. W ten prosty sposób członkowie związku kynologicznego będą mogli aktywnie – śpiewem uczestniczyć w obrządkach pożegnalnych „wymiany pokoleń”. Kierownicy sekcji ras w trybie pilnym przeprowadzą sprawdzian ze znajomości tekstu wśród członków i złożą syntetyczne sprawozdania do ZG ZKwP. Moim zdaniem należałoby również znajomość tego hymnu włączyć do egzaminu na ASYSTENTA I SĘDZIEGO KYNOLOGICZNEGO. Co wy na to? :razz:

http://chikenn.com/rozne/anielski_orszak.mp3 melodia do prób...

PRZYBĄDŹCIE Z NIEBA...

Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw,
mieszkańcy chwały wszyscy święci Boży;
Z obłoków jasnych zejdźcie aniołowie,
Z rzeszą zbawionych spieszcie na spotkanie.

Ref.
Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.


Niech cię przygarnie Chrystus uwielbiony,
On wezwał ciebie do królestwa światła.
Niech na spotkanie w progach Ojca domu
Po ciebie wyjdzie litościwa Matka.

Ref.
Promienny Chryste, Boski Zbawicielu,
jedyne światło, które nie zna zmierzchu,
bądź dla tej duszy wiecznym odpocznieniem,
pozwól oglądać chwały Twej majestat.

Ref.
Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.

Posted

bajadera napisał(a):
Śliczna Ravik, idź do swoich ogonków !!!!!


Ogonki są wszechobecne.

Ja tam mam sentyment do niektórych starszych sędziów, mam dla nich takoż wiele szacunku - ale jest faktem, że komuś poniżej 60-ki strasznie trudno znaleźć się we władzach centralnych. Wiadomo - starsi ludzie nie lubią zmian, nie są zbyt chętni do działania. I nie ufają ludziom młodym.


Jest jeszcze parę rzeczy, które mi się nie podobają w ZK, ale zamilczę, bo to nie jest miejsce do prania brudów.

Posted

g@l@xy napisał(a):
i współpraca coraz szersza ------->współpraca


No własnie.
Rośnie nam pod bokiem nowe FCI.

A gdyby tak spróbować działać razem?
Gdyby nasze FCI zrezygnowało z zasady: jeden kraj - jedna organizacja? Skąd wiadomo, że organizacja, którą z danego kraju przyjmuje FCI, jest tą najlepszą, najbardziej wiarygodną? Już się na tym FCI wyłożyło.
Gdyby nie Jeruzalimski, do FCI weszłoby najprawdopodobniej IKU - nie RKF.
Nie będę drążyć sprawy. Kto wie, kim jest Jeruzalimski, przyzna mi rację.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...