Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Koty przyciągają się zazwyczaj po spaniu, po jedzeniu i kiedy mają na to ochotę.
Jak wbijała? Jeśli na przemian chodziła łapkami (raz przednia lewa, a raz przednia prawa) wbijając pazurki to oznacza, że potraktowała Cię jak mamę (czuje się przy Tobie bezpiecznie) - to jest odruch z czasów, gdy maleństwo doiło cycek mamuśki :).

Jak minęła Wam noc z kicią? Twoja Mama dała się udobruchać? Masz imię dla kotki?

Posted (edited)

Tak, gnojek totalny a tam jest jeszcze jedna kicia i czeka na nią dom, oby ją złapali na czas...


Mama od rana mówiła że "dzisiaj ma zniknąć" teraz mówi już daj ogłoszenia i szukaj jej domu! ale czasem na nią patrzy i słowa "na pewno tu nie zostanie" nie są już tak stanowcze...:P coś mi się wydaje że zmiękną:D Gram na zwłokę :D

Co do imienia boję się jej nadawać bo niech się nie uda czy coś... ale po cichu mówię na nią Dizzy:D

Łapkami ugniatała mnie na przemian, jak mamusię:) :loveu: ale chyba już nie będzie bo jej dzisiaj wepchnęłam okropną tabletkę na odrobaczenie:diabloti:

Noc przebiegła fajnie, do 5 rano kicia praktycznie cały czas spała, zmieniała sobie miejsca, raz ze mną raz z psem:P Albo pies obok posłania ona na posłaniu:D O5 rano było miał miał pod drzwiami więc pokazałam jej kuwetkę i eureka, zrobiła kupkę siusiu i teraz chodzi do kuwetki :loveu:

A potem trzeba było się pobawić:P Zaczepiała i mnie i psa:D Odkryła że ruszający się psi ogon jest super do polowań a sam pies całkiem mięciusi do skakania:D Do tego na klawiaturze dobrze się pisze i jak pańcia nie zwraca uwagi na kicie to można jej skoczyć na twarz:diabloti:



Edited by sunshine
Posted

kalyna napisał(a):
oo masz kicię :loveu:
no to zwierzyniec Ci się powiększa ;)


a jak tam papuga, bo albo przegapiłam, albo coś cicho ostatnio o niej ;(


Papuge oddałam w grudniu ubiegłego roku bo ojczym miał alergie na puder, poszła do Jarocina, pewien pan szukał towarzystwa dla swojego Kubusia i po nią przyjechał:)
Tam ma lepiej bo ma do dyspozycji cały dom, kumpla i żadnych psów polujących na nią:P

Posted

Dizzy jest słodka. Mama zmięknie, u nas też Enduś miał być tymczasowo, a jest z nami już 1,5roku :D. Zresztą jak prawie każdy nasz koci tymczas :lol:

Kotu łatwo wsadza się tabletkę do pyska, nigdy z tym nie miałam problemu nawet, gdy miałam za zadanie odrobaczyć półdzikiego kota. Po prostu brutalnie przytrzymuję za łeb, otwieram palcami pychol, kładę na koniec języka (koniec ten wewnętrzny :P) tabletę, zamykam pyszczek, odchylam koci łebek do tyłu i masuję gardziołko aż do czasu, gdy koteczek połknie tabletkę. Trochę przy tym zabiegu jest bulgotania ze strony kota, ale żaden mi większej krzywdy nie zrobił :lol:

O widzisz, mądra kicia. Akurat koty szybko się uczy załatwiania w odpowiednim miejscu, nie to co psy :diabloti: Gorzej jest tylko uczyć dorosłe koty, które wcześniej robiły, gdzie popadnie, ale to nie ta bajka ;P.

Hehe, kotka znalazła zabawę. Endusław za kociaka też mi męczył psa, a ten o dziwo wszystko znosił cierpliwie, choć po paru miesiącach na widok kota zaczął uciekać jak najdalej :diabloti: Puść Dizzy jakiś filmik na YT z uciekającą myszą lub ptakiem - zobaczysz, co się będzie działo, hehe :diabloti:.

Posted

Tabletki też zawsze podaję w ten sam sposób:diabloti:
haha spróbuje z tymi filmikami:D Jeszcze jeden sadyzm ją czeka... dzisiaj lub jutro... pazurki!:evil_lol:

A powiedz mi teraz od strony zdrowotnej. Ma wydzielinę z tych oczu. Oddycha normalnie, bawi się normalnie, apetyt za trzech załatwia się normalnie. Co to może być?
Przemywam jej rumiankiem i wczoraj miała dużo gorsze oczka (nikt jej na ulicy nie przemywał) nie ma czerwonych, jedno leciutko mruży czasem ale nie drapie ich ani nic... Przeziębiła się po prostu na tym dworze? czy bakterie jakieś?

Shira kiedyś miała podobny problem za szczeniaka rumianek wystarczył, nie trzeba było niczym faszerować

Posted

Tylko uważaj... mój kotecek jak obejrzał filmik to się uzależnił od komputera - wciąż wgapiał się w monitor, czasem łapał też ruszający się kursor na ekranie :D

Jest ich dużo? Bo mała ilość to takie śpiochy. A może coś z kanalikami łzowymi ma? Nie mam pojęcia, nigdy takiego problemu z kotami nie miałam... przeszłabym się do weta...


Paczaj co kotu możesz kupić: http://img52.imageshack.us/img52/5801/39188799.jpg
Choć u nas wystarczyły reklamówki, pudełka, szmaty i takie tam zabawki domowej roboty :D

Posted

Z tym wetem wolała bym na razie dać jej spokój brutalnie rozdzielona z rodziną, godziny w łapce na koty, płakanie godzinami nowe otoczenie, nowi ludzie. Nie chciała bym jej znowusz do weta wozić skoro prócz tej wydzielinki nic jej nie jest. Nie jest naturalna na pewno. Może się przeziębiła było u nas kilka dni chłodu i deszczów, szczególnie w nocy, a może zanieczyściły się oczęta.
Poczytałam na stronach weterynaryjnych że i tak takie sprawy rozwiązuje się przemywaniem, odpowiednim żywieniem, higieną i spokojem dla kociaka na odpoczynek. Potem dochodzi ewentualnie antybiotyk. Ale ja jestem zdania że antybiotyk podaję kiedy faktycznie nie ma wyboru (np kociak by osłabł) bo szkoda faszerować te małe ciałko...

a ona jest łobuziakiem i bez tego:D Jak się robali pozbędziemy to będzie jeszcze lepiej się czuła;)

Poszukuję krytej kuwety, nie wiesz czy ktoś ma zbędną lub za małą kaskę można kupić?:D

Posted

sunshine napisał(a):
Papuge oddałam w grudniu ubiegłego roku bo ojczym miał alergie na puder, poszła do Jarocina, pewien pan szukał towarzystwa dla swojego Kubusia i po nią przyjechał:)
Tam ma lepiej bo ma do dyspozycji cały dom, kumpla i żadnych psów polujących na nią:P


a to szkoda, ale ważne, ze ma dobry domek ;)

no kociastych to ja się za bardzo nie znam... niby zawsze sa u nas koty, ale jakoś tak wszystko samo przychodzi, tzn. ich pielęgnacja itp ;)

Posted

sunshine napisał(a):
Jak macie podwórko to inaczej;) Mieszkają więcej na podwórku w domu są gośćmi a tu stale są w domu i inaczej trzeba zaspokoić ich potrzeby:P


dokładnie.. poza tym ro koty typowo pracujące, więc są bardziej niezależne, liczą bardziej na siebie ;)
Ale jak jest potrzeba to tez lecimy do weta... kiedyś zakrapiałam jakimiś kropelkami, co zostały mi po Ciapku, ale nie pamiętam nazwy..

Posted

Kuweta... nie mam pojęcia. Popytam się ;)

A Ty mi Martyna lepiej powiedz, co zrobić, gdy znajdziesz psa swoich marzeń, a wiesz że nie możesz go wziąć: może polować na koty (posiadam je), rodzinka boi się tej rasy. Jednak z drugeij strony, wiesz że nikt mu nie pomoże i w najlepszym wypadku trafi na łańcuch... Dzisiaj ze mną na spacerze był taki, pokochałam go od razu :(

Posted

Narobiła bym szumu wśród miłośników rasy:P

A na koty jednak bym sprawdziła:D Moja też teoretycznie goniła koty:P

A nie możesz poudawać że wszedł na podwórko sam i że ktoś tam powiedział że go zastrzeli i błagasz żeby pozwolili mu zostać az mu czegoś nie poszukasz. Jak ja z kotem:P

A mama użyła słów "dlaczego Twoje zwierzęta leżą wokół mnie i się na mnie gapią":D Chyba godzi się z losem że kłeta nie oddam:P
a mówiłam już że mi mama z babcia Dizzy przechrzciły na Zocha?:P

Posted

Szum już narobiony...

Jak sprawdzić dorosłego psa na kota, którego wieczorem nie ma? Już jutro może być za późno... :(

Hehe, to już nie działa. Na koty jeszcze jakoś się nabierają, ale na psy... za żadne skarby...

A mówiłaś, mówiłaś - z tymże na forum Arka :D.
Czyli co - Mama udobruchana? :D

Posted

Do wczoraj była udobruchana... nawet wieczorem jadły razem parówke:diabloti: Upłakałam się ze śmiechu pies z lewej strony fotela kot z prawej i obie żebrały:evil_lol:

Ale za to nad ranem kot wlazł na stół, zaplątał się w obrus pazurami i ze wszystkim (łącznie z ukochaną białą stylową doniczką mamy do kwiatka) runął na ziemię.
Okrzyk jeden: Kot dzisiaj znika albo sama go wyniosę!:shake: przez tego małego gada wróciliśmy do punktu wyjścia...
A mówiłam wczoraj że obetne pazury to babcia... niee za młoda jeszcze. pierwsze co rano zrobiłam to ciachanie pazurków. Zocha sobie biedy napytała, całe szczęście że słodko wygląda wiec miejmy nadzieję że rozejdzie się po kościach a ona do końca dnia niczego nie zbroi ( z resztą nie ma pazurów to ma utrudnione mijsje:evil_lol:)

Parapety mamy wysoko więc nim nie podrośnie to do nich nie doskoczy a zanim podrośnie to wszyscy przywykną do niej:P
Da się nauczyć kota żeby nie właził na stoły? U moich znajomych żaden kot nie wchodzi na stoły (mam 3 z kotami typowo w mieszkaniu) i w domu wkręciłam że jak psa tak i kota się uczy dobrych manier :diabloti:

Posted

normalnie masz teraz w domu Animal Planet w 3D ;)

i tak jestem pod ogromnym wrażeniem, że Shira tak szybko pokochała kotka.. u nas Ciapek to musi być święto, aby jadł z kotem cokolwiek koło siebie..
Z Owczarami nie próbowałam, bo co byłoby gdyby im się pomyliło i spróbowałyby coś innego :mad:

Posted

nooo Zocha jest pierwszą istotą czterołapną która może jeść z miski mojego psa bez wpierdzielu:P
tak się super dogadują i dlatego min się uparłam żeby została:)

Posted

Izabela124. napisał(a):
U mnie kota potwory zamęczyłyby na śmierć :D Przecież kotek to taka fajna zabawka :evil_lol:


Shir na dworze też goni i się bawi jak piłeczką ale w domciu maleństwo nasze i nie do męczenia:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...