Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja też przystałam na Yoko ze względu na to że wydaje mi się, że papucha szybciej załapie tak wyraźne i dźwięczne imię. Po za tym Alice to takie delikatne imię a ta łobuzica to diablica istna:P

nie zna ktoś dobrego forum o papugach? Na jednym nie dostałam na meila aktywacji, na innym nie idzie się zarejestrować bo cokolwiek kliknę to przenosi mnie na główną stronę...

Posted

Kaja10014 napisał(a):
Śliczna jest :loveu:

Yoko :loveu:


kalyna napisał(a):
ale zaszalałaś z zwierzątkiem :)
moja koleżanka ma Nimfe Kubusia :D

Taaaa Yoko wymiata :)

Yoko jest wredna, syczy na mnie, próbuje nawiać z klatki (chociaż już mniej ...) kąpie się w wodzie do picia... i ma mnie głęboko pod lotkami:P Potrzeba nam wiecej czasu;)

Posted

M&S napisał(a):
Chciałas ptaszyne, to maszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.....hi, hi;)

hehe śmieją się ze mnie że nie miałam problemu to go sobie sprawiłam:P Ale fajna jest;) Wczoraj jej skonstruowałam ze szwagierkiem zaczątek placu zabaw jak już będzie latła po pokoju;)
Czeka ją jeszcze w niedzielę przeprowadzka do lepszej klatki;). Już jest nieco spokojniejsza.

Posted

hehehe może kiedyś coś powie:D Mówię do niej codziennie cześć Yoko, dzień dobry, siemka to może coś podłapie, ale samiczki rzadko mówią a moja mało się odzywa w ogóle;)

Ale jak by miała w zamian za jedno słowo drzeć dziub cały dzień to już niech lepiej nie mówi:D

Posted

sunshine napisał(a):
hehehe może kiedyś coś powie:D Mówię do niej codziennie cześć Yoko, dzień dobry, siemka to może coś podłapie, ale samiczki rzadko mówią a moja mało się odzywa w ogóle;)

Ale jak by miała w zamian za jedno słowo drzeć dziub cały dzień to już niech lepiej nie mówi:D


W końcu milczenie jest złotem.......;)

Posted

A mowa tylko srebrem:D

Zdaje relacje:P
Po pierwsze... socjalizacja zwierzów. Myśl Shiry pare dni temu: " Można zjeść?:D"


A teraz podsumowanie tygodnia:
w niedziele 23.10.11 znalazła się u mnie potencjalna samiczka Nimfy z Nekielskiej hodowli należącej do stowarzyszenia Kakadu, która otrzymała imię Yoko. Yoko wykluła się w czerwcu, jest zaoobrączkowana.
Ponieważ przebywa w tymczasowej klatce, byłam zmuszona wkładać ręce do klatki by zadbać o wodę i pożywienie. Początkowo syczała na mnie i się cofała, na drugi dzień wiedziała już, że chodzi o miseczki więc obserwowała spokojnie. Oswajała się z rzeczywistością. Serce mi się krajało jak widziałam jej próby wydostania się z klatki pierwszego dnia...

Po kilku dniach Yoko jest już oswojona z nową sytuacją, klatka to teraz dla niej jej oaza spokoju i strefa bezpieczeństwa. Zadziwia mnie jak kochanym ptaszkiem się stała. Wchodzi mi już czasem na rękę, po chwili wraca na żerdkę...ale wchodzi! Nie syczy, nie ucieka...
W tym momencie po kilku rundkach wokół pokoju, poobserwowaniu świata za oknem siedzi sobie na klatce i najwyraźniej oddaje się drzemce
Jest bardzo inteligentnym i dzielnym ptaszkiem. Jest łagodna, nie atakuje mnie nie próbuje dziobać. Jest też stosunkowo cicha, rano nie krzyczy w ciągu dnia się czasem odezwie latając lub dopominając się nawet o uwagę. Wróżę nam świetlaną długoletnią przyjaźń

A teraz zdanie Shiry po kilku dniach...
Najpierw świrowała zazdrosna, szybciej reargowała na imię Yoko niż papuga...:lol:
Teraz papug lata po pokoju a pies śpi sobie na swoim legowichu ( w tym samym pokoju;)) i ma to w nosie O!:multi:
Czyli mamy porozumienie międzygatunkowe, papug tez się psa nie boi:evil_lol:
Oczywiście nigdy w życiu same nie zostaną w pokoju w e dwójkę... :diabloti:

Zdjęcia Yoko:






:multi:

Posted

też miałam nimfę ;) Miała na imię Cyzia :D
zmarła jak miała 13 lat.. ooj przeżyła z nami długo ;)
Yoko jest śliczna :loveu: to szek? cyźka była lutino :)

Shira jak zwykle piękna :loveu:

masz kota? :diabloti:

Posted

też mam nimfę, nawet dwie, ale moje zwykłe szare, a ta twoja świetny kolor ma :)

[quote name='sunshine']ja też przystałam na Yoko ze względu na to że wydaje mi się, że papucha szybciej załapie tak wyraźne i dźwięczne imię. Po za tym Alice to takie delikatne imię a ta łobuzica to diablica istna:P

nie zna ktoś dobrego forum o papugach? Na jednym nie dostałam na meila aktywacji, na innym nie idzie się zarejestrować bo cokolwiek kliknę to przenosi mnie na główną stronę...

a na tą stronę wchodziłaś : http://www.papugi.resnet.pl/main.htm
informacji tam jest sporo, co do forum to nie wiem czy da się tam bez problemu zarejestrować, bo nigdy nie rejestrowałam się

Posted

[quote name='Aleksandra95']super ! ja też miałam kiedyś nimfe żyła chyba z 15 lat.:loveu: znaczy to była siostry.:p
mam nadzieję że Yoko też będzie długo i szczęśliwie żyła:)

[quote name='M&S']No proszę jaka mądra ptaszyna:)
hehe za wcześnie ją chwaliłam bo mnie dzisiaj urąbała:P

[quote name='Falkaa']też miałam nimfę ;) Miała na imię Cyzia :D
zmarła jak miała 13 lat.. ooj przeżyła z nami długo ;)
Yoko jest śliczna :loveu: to szek? cyźka była lutino :)

Shira jak zwykle piękna :loveu:

masz kota? :diabloti:
Tak, wygląda na perłowego szeka:D Cieszę się bo mi się szeki podobają:diabloti: Lutino też są piękne:loveu: Zobaczymy jak się wypierzy do końca:P
Kota...:evil_lol: już bym chyba całkowicie dostała na głowę :diabloti: Chociaż wiele nie brakowało bo łaził za mną taki jeden mały słodki mruczek:P ale jak go chciałam capnąć to dał dyla...:evil_lol:


[quote name='dagaa111']też mam nimfę, nawet dwie, ale moje zwykłe szare, a ta twoja świetny kolor ma :)



a na tą stronę wchodziłaś : http://www.papugi.resnet.pl/main.htm
informacji tam jest sporo, co do forum to nie wiem czy da się tam bez problemu zarejestrować, bo nigdy nie rejestrowałam się
Wałkuję tą stronę od tygodnia:D Masa informacji tam jest. Rewelacyjna stronka. A na forum właśnie to udało mi się w końcu zarejestrować, napisałam meila do administratora i mi uruchomił konto:)
Masz jakieś zdjęcia?:D

[quote name='Aleksandra95']my mieliśmy żółtą. :eviltong:
Sami nimfiarze :evil_lol: Ja bym chciała jeszcze Arę :diabloti:

Yoko dzisiaj się przeprowadzała do nowej klatki, przywiozłam jej takiego giganta że nie miałam gdzie postawić tej klatki :roll:. Ale w końcu po małym przemeblowaniu się udało:diabloti:
Nowych żerdek jej będę musiała jutro poszukać bo ma mało :evil_lol:.

A z Shirą byłam ostatnio na polach razem z kuzynką i Psotką. Pokazało nam się pokaźne stadko saren. Shira pognała się za zającem w trawie. Okazała się "psem duchem" bo wpadła w tą trawę zatrzymała się. Moja kuzynka twierdząc że ją widzi gdzie jest idziemy w tamtą stronę a tu nagle pies stoi koło mnie Oo. Ani nawet nie wiedziałam kiedy, zawału bym dostała:P

Posted

sunshine napisał(a):


Wałkuję tą stronę od tygodnia:D Masa informacji tam jest. Rewelacyjna stronka. A na forum właśnie to udało mi się w końcu zarejestrować, napisałam meila do administratora i mi uruchomił konto:)
Masz jakieś zdjęcia?:D


zdjęcia papug dzisiaj nawet wstawiałam do galerii :D

Posted

dagaa111 napisał(a):
zdjęcia papug dzisiaj nawet wstawiałam do galerii :D

byłam, widziałam i oczywiście kilka pytań zadałam:D
M&S napisał(a):
cześć poniedziałkowo!!!

Czesc i czołem!:D

Cukierek albo psikus:P

Posted

tsa, pobawiła by sie...:P na szczęście klatka jest na tyle wysoko że nie ma tam dostępu a jak papug lata po pokoju to pies ma wylot do drugiego pokoju:P Z resztą i tak tam większość dnia spędza więc nikomu się krzywda nie dzieje:D. Na noc oczywiście jak zwykle włazi mi do wyrka..:P heh na początku był trochę chaos bo była strasznie zazdrosna. Siedziała na łóżku i ciągle gapiła się w klatkę a na słowo Yoko była migiem przy mnie:P.
Teraz wyluzowała, leży spokojnie, nie irytuje się. Jedynie co to mam wrażenie że jakoś tak nagle mnie bardziej pokochała:evil_lol: Teraz jest bardziej jak owczarek niż jak husky:diabloti:

A co do Yoko to ptaszysko wprowadziło się do nowej klatki. Całe popołudnie jej poświęciłam.
Na spacerze z psem upolowałam piękne gałęzie z brzozy na nowe żerdki (wisiałam na drzewie jak pajac chyba pół godziny bo się złamać nie chciały). W końcu się udało, wracałam ulicą ponownie jak pajac... a wielkimi gałęziami:D
Od ręki zabrałam się za robotę, razem ze szwagierkiem 3 godziny docinaliśmy piłką ręczną, nożami, mierzyliśmy... i znów docinaliśmy... i swoje ręce pocięliśmy troszku... ech poświęcenie:P

I w końcu najgorsze za mną:D Teraz same przyjemności z pozostałych żerdzi (gałęzi) skonstruuje się zabawki wiszące do klatki żeby łobuz mógł psotować. Mam też zrobioną najważniejszą i najtrudniejszą część wiszącego placyku zabaw... Jestem z siebie dumna:D

Posted

hehehe a do tego potwierdza się że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:D
Szczeniakowe destrukcje dawne Shiry przydały się o tyle że mam teraz kilka kółek, sznurków i karabińczyków do wykorzystania przy tym:D





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...