Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Emi ma już półtora roku, ale został z mi jeden problem z nią ...gryzienie wszystkiego.
Jak była mała miałam nad nią mnóstwo pracy udało sie, ale niszczenia nie dałam rady jej oduczyć :roll:

Poradżcie czy znacie jakieś metody, że jak pies zostaje sam to żeby nie zjadał wszystkich rzeczy w zasięgu pyska ?

Ja w pokoju mam zjedzone wszystko, ale mam zamiar wyprowadzić sie do nowego mieszkania i co wtedy???

Posted

Mój przestał niszczyć (tak totalnie) w wieku około 2,5 roku. Do teraz czasami mu się zdarza coś pociamkać, a w maju kończy 5 lat. Niektórzy twierdzą, że psy niszczą z nudy, mi raczej się wydaje, że jest to rodzaj "nerwicy rozłąkowej". Recepta na gryzonia - kenel (niestety jest to mało humanitarne rozwiązanie, którego sam nie zdecydowałem się zastosować.)

Posted

Mylicie się uważając kenel za coś strasznego psy szybko przyzwyczajają się do tego że mają ograniczoną swobodę gdy domowników niema w domu,a kenel jest w tym przypadku konieczny

Posted

Największą energię do niszczenia Leon miał do 2 lat, teraz ma 3.5 Roku, spoważniał i interesują go gazety, czasami jakaś praca żony. Wyspecjalizował się w podkradaniu słodyczy z segmentu, robi to bardzo skrycie i trudno go upilnować.

Posted

hun napisał(a):
Mylicie się uważając kenel za coś strasznego psy szybko przyzwyczajają się do tego że mają ograniczoną swobodę gdy domowników niema w domu,a kenel jest w tym przypadku konieczny



Myślałam o tym........możecie ci podpowiedzieć jak ma wyglądać taki kenel (rozmiary itd) i jak psa przyzwyczaić do niego ?

Posted

hun napisał(a):
Mylicie się uważając kenel za coś strasznego psy szybko przyzwyczajają się do tego że mają ograniczoną swobodę gdy domowników niema w domu,a kenel jest w tym przypadku konieczny


Nie sądzę żeby Leon polubił spędzać 10gdz dziennie w klatce!

Posted

Emi spędza 8 godzin śpiąc na fotelu, więc myśle że kenel byłby jeszcze wygodniejszy :wink: i chociaż miałabym pewność, że zastane mieszkanie w całosci a na tym mi zalezy.

Posted

Emi, my kupiliśmy taki: kojec.
Przyzwyczajać jak wiadomo należy stopniowo. Klatka stała otwarta na oścież, dostał tam zabawki, miskę z wodą i smakołyki. Później zamykanie na parę chwilek połączone z nagrodą, powoli wydłużanie czasu zamknięcia. Snorek spędzał sam w klatce po 7-8 godzin. Gdzieś od 7 miesiąca powoli zostawialiśmy mu klatkę otwartą, aż w końcu zniknęła i do dziś będąc sam w domu nic nie zniszczył :).

Posted

Musisz się dobrze zastanowić nad kupnem ,czy to ma być klatka czy kenel plastikowy bo niestety twój pupil nie jest już szczeniaczkiem i może z takiego kojca wyskoczyć podczas waszej nieobecności klatka metalowa jak również koiec jest wizualnie przezroczysty psy różnie reagują no coś takiego,[widzę ale nie mogę iść do tego, co ja niemogę!!!] coś na tej zasadzie,plastikowy zaś ogranicza widoczność i stwarza przytulną atmosferę, zapewne wiesz że psy lubią jakieś ciche kąciki a moim zdaniem właśnie taki kenel mu to zapewnia

Posted

Własnie myśle że nie powinno być problemu z taką klatką bo Emi uwielbia sie kłaść pod małym stolikiem.
A platikowa niestety nie może być bo by ją zjadła :lol: to musi być coś porządnego metalowego wszystko inne jest jadalne :wink:

Posted

[quote name='mgd_a']Emi, my kupiliśmy taki: kojec.
Przyzwyczajać jak wiadomo należy stopniowo. Klatka stała otwarta na oścież, dostał tam zabawki, miskę z wodą i smakołyki. Później zamykanie na parę chwilek połączone z nagrodą, powoli wydłużanie czasu zamknięcia. Snorek spędzał sam w klatce po 7-8 godzin. Gdzieś od 7 miesiąca powoli zostawialiśmy mu klatkę otwartą, aż w końcu zniknęła i do dziś będąc sam w domu nic nie zniszczył :).


Biedny Snoruś

Posted

Biedny Snoruś



Czemu biedny ? :lol:
Przecież jeżeli włożymy trochę pracy w zaprzyjaźnienie psa z Kennel Klatką, wkrótce stanie się dla niego jego własną norą, bezpiecznym schronieniem, gdzie będzie wypoczywał z przyjemnością z dala od domowego zamieszania. Zastosowanie Kennel Klatki opiera się na odziedziczonym po wilczych przodkach instynkcie nory. Każdy pies w naturalny sposób wybiera ciasne i osłonięte miejsce (np. pod stołem) jako miejsce wypoczynku. Wbrew naszym ludzkim odczuciom nasz czworonożny przyjaciel czuje się dobrze i uspokaja w ograniczonym, a nawet ciasnym miejscu.

Posted

GOSIA09 napisał(a):
Każdy pies w naturalny sposób wybiera ciasne i osłonięte miejsce (np. pod stołem) jako miejsce wypoczynku.

Mój ma straszną awersję do wszystkiego co nie jest kanapą, a pod stołem to chyba go jeszcze nie widziałem. :wink: A tak poważnie to nie wiem czy byłoby wam miło siedzieć w klatce 8-9 godzin dziennie. Nie wydaje mi się, że jest to coś co psom nie przeszkadza, one poprostu się nie skarżą i tyle.

Posted

Człowiek to nie pies, więc napewno nie byłoby miło siedziec w klatce :lol:, ale wiem że dla Emi to nie będzie żadna kara ani nic strasznego bo uwielbia spać pod stolikiem, zasłoniętym z każdej strony.

Posted

tom666 napisał(a):

Mój ma straszną awersję do wszystkiego co nie jest kanapą


Leon dodatkowo uwielbia fotele!
Mamy też klatkę, ale ma wymontowane zamknięcie i tylko pełni rolę legowiska. Gdy nie ma domowników w domu, drzwi do pokoi są zamknięte i Lelek ma możliwość spacerowania po przedpokoju i kuchni. W pełni klatka jest wykorzystywana wyłącznie na wystawach!
Ale mimo tej cudownej i zacisznej klatki Leonek woli spędzać czas na foteliku lub na kanapie, tylko go wpuść do pokoju.

Posted

eee tam biedny...
Goruś jak był młodszy to też miał podobna klatkę którą b.lubił i nawet jak stała otwarta to sam tam wchodził i spał
A od paru lat przerzucił się z klatki na moje łóżko, tylko czeka aż je pościelę to juz się gramoli :D

Posted

kasiain napisał(a):
eee tam biedny...
Goruś jak był młodszy to też miał podobna klatkę którą b.lubił i nawet jak stała otwarta to sam tam wchodził i spał
A od paru lat przerzucił się z klatki na moje łóżko, tylko czeka aż je pościelę to juz się gramoli :D

Dokładnie, on tam sobie sypiał jak miał ochotę, a na co dzień sypia z nami i rozpycha się przy tym niemiłosiernie.

Posted

Emi też śpi ze mną i niech sobie śpi :lol:
Chodzi mi tylko o to, żeby klatka była podczas mojej nieobecności bo niedługo nie będę miała gdzie mieszkać bo pożre mi mieszkanie w całości.

Jak ktokolwiek jest w domu to jest wszystko pod kontrolą bo zabieramy jej wszystko z pyska, a tak to robi co chce mimo, że ma wtedy dostępny tylko jeden pokój.

Posted

GOSIA09 (tym razem nie pomylę Cię z Emi :lol: ) - jeszcze jedna uwaga co do tego kojca. Emi jest bardzo energiczną dziewczyną, przynajmniej takie odniosłam wrażenie przy spotkaniu na zlocie, i może próbować sforsować ogrodzenie. Snorri był małym szczeniaczkiem kiedy zostawał w klatce, ale jak podrósł potrafił opierając się o kratkę, przewrócić ją swoim ciężarem. Musieliśmy dostawiać coś do jednego z boku ogrodzenia, że zapewnić mu stabilność (ze względu na rozkład pokoju kojec był rozłożony nierównomiernie). Jeśli ustawi się całą konstrukcje symetrycznie, tak jak na zdjęciu ze sklepu, nie powinno być problemu z przewróceniem przez psiaka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...