Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kurka wodna! a jeszcze nie jest gorąco. choć wczoraj to było duszno w związku z burza, wiadomo, ze queennie to nie pomaga :-(.
Aga, a może do niziołka sie wybierzecie, w związku w sumie nowym objawem - nasilenie "mocy" ataków.

biedna malutka :-(

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pewnie sie wybierzemy, aczkolwiek ostatnio poczulam sie "lekko olana" :( chcialabym, aby ktos rzucil na Quennie swiezym okiem, zeby nie dawac jej ciagle tych samych lekow itp, wiesz o co mi chodzi? takie - inne spojrzenie, bo mam wrazenie, ze to jakas nowa sprawa u niej...wlasnie mnie zaczepia z tylu krzesla. idziemy sie pomiziac :) /Agnieszka

Posted

ona serduszko ma ok, osluchal ja dokladnie lekarz na Sreniawitow plus dr Niziolek tez zawsze mowil po badaniach, ze jest dobrze. To oskrzela :(:(:( Strasznie smutna dzisiaj jest, lezy w kaciku i patrzy, tak mocno patrzy - chyba jest jeszcze przerazona, ze musiala zostac sama na noc :( /Agnieszka

Posted

raz lepiej raz gorzej :( Malutkiej teraz bardzo zagescila sie slina i nie moze tego odkaszlnac, bylam u wetki, aby jej dala cos na rozrzedzenie, ale powiedziala, ze jak sie poda za duzo, to jej sie to wszystko w plucach odlozy :( Mamy zrobic taka mala saune w lazience (tylko, ze ja mam wieeelka lazienke) i tak ja sprobowac poleczyc troszke.
Przez te opady mam juz widok na jeziorko, a nie na laki :) Quennie zostala zaopatrzona w ubranko przeciwdeszczowe i wyglada w nim jak wkurzony batman :) Zirytowana jest w tym ciuszku nieziemsko, co chwile oglada sobie lapy, kreci sie na prawo i lewo i ubranko wtedy zjezdza... ale bardzo fachowe jest.
Uwielbia brodzic w rumiankach, jak jeszcze byla laka, to czesto tylko nosek wystawal, nie cierpi chodzic w tej ciapie, ktora teraz jest zamiast pastwiska i po spacerku dokladnie sobie lapki czysci... chyba tyle /Agnieszka

  • 3 weeks later...
Posted

Quennie ma sie zle :( od kilku dni w nocy zaczyna sie strasznie dusic. Daje jej encotron i salbutamol (salbutamol bezposrednio do pycha, bo inhalatorem to sobie moge...), troszke jej pomaga, ale tak naprawde dopiero po ok. 8 godzinach dostaje swira i zaczyna skakac po wszystkim co sie da :( Biedna jest strasznie, nocki mamy nieprzespane, na poranny spacerek wychodzimy na rekach (dobrze, ze bawimy teraz Dzidziusia i mieszkamy na parterze), ok. 10 wszystko sie uspokaja i mam normalnie funkcjonujacego psa, ale godziny mocno wczesnoporanne sa okropne :( umawiamy sie do p. Cieciery na konsultacje, mamy ACC na rozrzedzanie wydzieliny... jak sie dobrze czuje, to taki radosny, ufny i wspanialy piesek... :(:(:(/Agnieszka

Posted

kurczę blade... :-(.

jak myslisz, czy te momenty, kiedy czuje się lepiej, nie są za barzdo wykorzystywanie na szalenstwa? ona się przez to nadwyręża.
ale z drugiej strony - nie można spędzić życia leżąc, bo co to za życie?

trzymamy kciuki, kiedy konsultacja? oby wymyslili coś, co jej da ulgę, biedaczce...

Posted

Quennie dostaje swira jakies 8h po salbutamolu, a dostaje go dopiero od 3 dni. 80% dnia lezy rozplaszczona na podlodze razem z Dzidziusiem, tak jak na przyklad teraz, tak wiec trudno powiedziec, zeby sie nadwyrezala. Po prostu jest w stanie wyjsc na spacer, a nie byc wynoszona na rekach, podejdzie sie pomiziac itp itd. Nikt jej nie ciaga na dlugie spacery, zabawy itp, bo wiem ze to moze byc dla niej za duzo. Ale tak bardzo mi jej szkoda :( w piatek idziemy na konsultacje, najpierw do kardiologa, potem do p.Cieciery, po badaniach krwi ma bardzo wysokie bialko calkowite, moga to byc problemy z watroba - jakby nam bylo malo :( /Agnieszka

Posted

no to koniecznie daj znac, co na konsultacji wymyslili. quennie jest przewlekle chora - ze wsyztskii tego konsekwencjami. Sądząc po jej stanie, jak by została w boguszycach, juz by pewnie nie żyła. niezaleznie od leczenia.

Posted

Quennie w nocy miala trzy silne ataki dusznosci... powiem szczerze, ze wiozlam ja do lecznicy p.Cieciery do uspienia. Nieprzytomna, zaryczana, zrobilam z siebie niezla histeryczke na miejscu...przyjela nas pani kardiolog, osluchala Wielorybka, ktory dosyc mocno sie jeszcze dusil. Powiedziala, ze to problemy glownie kardiologiczne, ze Quennie ma za duze serduszko i za mala powierzchnie pluc czy cos takiego. Dala jej leki, zmienila dosc radykalnie, mamy przez kilka dni zobaczyc czy bedzie poprawa. To ostatnie leki i ostatni pomysl na Quennie :( Powiedziala, ze te nocne ataki dusznosci to typowe zachowanie psow z problemami kardiologicznymi. Watrobe ma zdrowa, pomimo wysokiego bialka calkowitego, troche urozmaicimy diete... na razie Malutka duzo siusia, bo dostala leki moczopedne (biedna Agnieszka, zostawilam ja z Quennie i poszlam na zajecia), ale spi, jak przyjechalysmy od lekarki, to zaczela sie miziac, przytulac i w ogole, jakby wiedziala, jak niewiele brakowalo... zasmarkana cala dzis jestem, wlasnie dostalam sms, ze Quennie byla na dworze i teraz spi, bidulka odsypia kolejna zarwana noc... trzymajcie kciuki za dzisiejsza /Agnieszka

Posted

Aga, cholera jasna - nie pisz, ze te nowe leki to ostatni pomysł na queenie. dlaczego? poza tym - może zadziała?
niech jej tylko dobiorą dobrze leki. czy po tych kilku dniach widzisz róznicę? zaczynaja się upały, to na pewno nie pomoże. zxastanawiam się - może ja ogolić? każdy drobiazg może jej choć ciut pomóc - jak myslisz?

Posted

SBD, pisze to co mi mowi lekarka - to OSTATNIE leki jakich Quennie jeszcze nie dostawala i ktore moga pomoc, to co mam pisac? Ze bedzie super, blebleble?
Nie bedzie - na razie Quennie przesypia noce, bardzo gleboko spi, ale jest mocno oslabiona, nawet na spacerkach juz tak nie skacze. Poza tym zbiera jej sie wydzielina z nocy i rano nie wyglada to najlepiej. Quennie w nocy kiedy ma atak, jak to okreslila lekarka (zeby nie bylo, ze to moje slowa) "sie topi" - zaczyna jej sie obrzek pluc, zbiera w nich woda. Ten pies koszmarnie wtedy cierpi, jest przerazony, przychodzi do mnie na poduszke i prosi o pomoc, a ja nic nie moge zrobic...
Pani doktor wraca z urlopu za 1,5tygodnia i wtedy pedzimy na kontrole. Martwia mnie te poranne dlawienia, ale pocieszam sie jakos, ze moze to minie, jednak pewno nie bede jej meczyc na sile "bo moze cos pomoze". Poza tym wracamy dzisiaj do mnie do domu, to 3 pietro bez windy, dopoki daje rade, to ja wnosze, ale kregoslup mi siada przy min 4 wyjsciach :( /Agnieszka

Posted

od roku probujemy wszystkiego :( przerobilismy juz sterydy, leki na polepszenie pracy pluc (nie napisze dokladnie na co, bo sie nie znam), potem na serce, potem jeszcze na rozrzedzenie sliny, teraz znowu inne na serce... :( dlatego pisze, ze to juz ostatnie jakie moga jej pomoc, bo lekarka nie ma juz co jej dawac...na razie jest lepiej, tfu, tfu, tfu. Quennie poprawila sie na pyszczku, bo przez te zarwane noce miala strasznie zapadniety. Martwie sie, jak damy rade z tego 3 pietra, ale po prostu bedziemy wychodzic 3 razy dziennie, za to na dluzej. /Agnieszka

Posted

dzis w nocy nie bylo dobrze :( przeprowadzka do domu i upal pogorszyly stan Quennie :( spedzilysmy kilka godzin przy wiatraku chlodzacym Mala... teraz juz jest lepiej, ale boje sie nocy :placz: /Agnieszka



[quote name='sleepingbyday']no tak, rzecz nie zaczęła się wczoraj.
dobrze, z ejest lepiej, oby ten stan sie utrzymal![/QUOTE]

Posted

noc minela spokojnie, UFFF. Teraz wiatraczek dziala pelna para, Malutka troche charcha, ale nie dusi sie... aczkolwiek u niej to wystarczy jedno male zalamanie i zaczyna sie od poczatku :( poprosze o mocne trzymanie kciukow... jak jest dobrze, to wspanialy, pelen zycia pies.. taki kochany /Agnieszka

  • 8 months later...
Posted

POMOC NA CITO POTRZEBNA!
Dla mojej Quennie BARDZO potrzebuje recepte od "ludzkiego" lekarza na Pulmicort 0,25 mg. Weterynaryjnie kosztuje ponad 100zl :( Quennie jest w kiepskim stanie, ma trwale uszkodzona tchawice, dusi sie zwlaszcza w nocy. Pulmicort jej pomaga, niestety mamy dawke tylko na najblizsze 2 dni...prosimy o pomoc! /Agnieszka

Posted

Kilka osob kombinuje - dzieki Niebiosom, ze mamy prawie 1000 zajomych na FB... Quennie wlasnie przydreptala do mnie i zwinela sie w (duzy) klebek. Po lekach jest duzo lepiej, jak robimy inhalacje, to wyglada jakby chciala powiedziec "Ty wez sie ode mie odzajaczkuj z tym pudlem na pysk, dobrze?". /Agnieszka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...