Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Quennie wybiera sie w srode na usuniecie kamienia z zebow plus guzek pod paszka. Na razie lekarz niewiele moze powiedziec, jezeli bedzie trzeba zabierze probke na histopatologie czy jakos tak. Koszt operacji plus kiamien minimum 350zl (przyznam, ze w obecnej sytuacji finansowej niezle mi to daje po kieszeni:( ). Quennie nauczyla sie, a raczej juz nie jest na tyle odchudzona, ze jest w stanie, zwinac sie w precelek. Wyglada przekomicznie. W ogole fajna sunia... tylko szczescia jakos nie ma/ Agnieszka

Posted

Przyznam się szczerze,że zaniedbałam sprawę z ogłoszeniami.Jeżeli mam ogłaszać Quennie może warto napisać nowy tekst,z aktualnym opisem stanu zdrowia? Może jakieś zdjęcia

Posted

Aga! koniecznie histopatologia! inaczej - po co wycinać guzek??? bo przeciez chodzi o to, zeby sprawdzić, co toz a guzek. niesttey, to ok 120 zł, ale jeśli nie robisz histopatologii, to nie ma po co wycinać guzka...

Posted

Lekarz, ktory bedzie operowal Quennie powiedzial, ze nie jest pewien czy to zwykly tluszczak czy guzek - dopiero jak zobaczy, to bedzie mogl zdecydowac czy trzeba brac probke na histopatologie czy nie. Wie, ze jesli jest taka potrzeba, to ma zabierac :) Quennie kaszle dzisiaj :( Chyba pogoda jej nie sluzy, boje sie, aby mi sie bidulka nie przeziebila, bo juz w ogole bedzie miala przerabane. Pocieszajace jest to, ze sie nie dusi ani ani i jest slodkim, pelnym zycia psiakiem:)/Agnieszka

Posted

no tak, jka tłuszczak, to tłuszczak. ale powiem ci, że jak zocha miała śledzionę wycinana, to chirurg powiedział, że to zwykły krwiak i że topnieje w próbowce, ale sie uoparłam i oakzało sie, ze owszem krwiak, ale narośniety wokół czegos, co juz krwiakiem nie było. na szczęscie było zwykły, rozrostem tkanki bez żadnych cech nowotworzenia, ale bez histopatologii skąd byśmy wiedzieli? róznie to bywa, cholerka.


aha, odpowiedz mi na mjela, bo raz, ze czekam, dwa, ze kolejne koce dostałam i śpiwory i mi miejsca wdomu zaczyna brakować ;-)

  • 1 month later...
Posted

Quenni nie tylko imię ale teraz i życie ,królewskie ma u swojej ukochanej Pani ( przyklejona do niej jak gumą )... Agnieszki :) na całe swoje pieskie zycie :) to samo Dzidziuś, oj brzydkich rzeczy uczy on Quennie , brzydkich ... ( spotykaja się dosyć często ) jak np. jak pozbawic Panią ( tez Agnieszka II ,) pilota do TV , nie chce pytać ile juz poszło do kosza .... jak intensywnie można czytać ksiązkę ... ale też nauczył ... przytulania się do plecków :)

Posted

To moze ja wytlumacze - Quennie odwiedza czesto Dzidziusia. Czasami zostaje na kilka dni, jest zachwycona towarzystwem wiekszego kolegi, a jeszcze bardziej jego pontonikiem do spania (juz jej podobny zamowilam). Od Dzidziusia nauczyla sie obgryzac ksiazki i szafke w przedpokoju (na szczescie kilka dni w domku i nawyk przeszedl), umie slicznie prosic o psie ciasteczko (staje na dwoch lapach, to tez zasluga Dzidziusia), no i odwazniej podchodzi do mezczyzn na spacerze (a ne ucieka przed nimi gdzie sie da). Jeszcze jedna wspaniala umiejetnosc podpatrzona u Dzidka - podnosi tylna noge do siusiana, przy kucaniu wyglada to przekomicznie :) Jak widac -schronisko laczy na cale zycie .../Agnieszka

Posted

Hmm, Dzidek raz odwiedzil Quennie na 4 dni - efekt byl taki, ze odwiedzal okoliczne hoteliki, bo ja chodzilam do pracy, a nie moglam go zostawic samego na chwile, bo demolowal mieszkanie i szczekal basem. Byl dzielny - zdemolowal rowniez pokoj na Sreniawitow w klinice i kazali mi go zabierac z hotelu dla zwierzat na Modlinskej...fajnie nam bylo razem ;) ale pozostaniemy przy odwiedzaniu Dzidka z Quennie/Agnieszka

Posted

Wieczorne wiadomosci - Quennie miala dzis ochote pocwiczyc :) Przetachala ok. 12kg worek suchej karmy Puriny (odchudzajacej rzecz jasna) z kuchni do sypialni (zakrecajac po drodze), obzarla kawal opakowania i oplula radosnie dywan przerzutym papierem...do karmy sie nie dostala, bo dosc porzadnie zamykam worek, ale i tak miala dzika zabawe. Juz sie nie moge oczekac, jakie niespodzianki czekaja mnie jutro jak wroce do domu :)/Agnieszka

  • 1 month later...
Posted

Quennie miala w nocy bardzo silny atak dusznosci. W ciagu godziny praktycznie nie mogla oddychac, polecialam z nia migiem do lecznicy na Sreniawitow. Po 40 minutach podawania sterydow, adrenaliny i jakis tam innych cudow, nic sie nie zmienilo. Dostala tlen. Jako ze coraz bardziej panikowalam i przeszkadzalam zamiast pomagac, pan doktor odeslal mnie do domu i kazal wrocic za 2 godziny. Po drodze udalo mi sie namierzyc sasiadke, ktora zaoferowala sie z samochodem (do lecznicy nioslam Wielorybka prawie dwa przystanki). Na szczescie udalo sie opanowac atak, ale doktor powiedzial, ze w lato moze byc gorzej :( umawiamy sie do dr. Niziolka... Quennie po powrocie od razu poszla spac, dzisiaj jest mocno osowiala...ostatni tak powazny atak miala w polowie grudnia, ale wtedy wystarczyl jeden steryd i po krzyku :-( /Agnieszka

Posted

o cholera!!!!!!
a spodziewałam się super wiadomości :-/

koniecznie do specjalisty, w gorące lato może mieć sporo problemów!

nie dziwne, ze osowiała, noc miała męczącą, a i kope leków dostała, sterydy to nie cukeirki w sumie.

biedna maleńka!!!

Posted

No biedna :( i teraz tez taka osowiala lezy, odwala cyrki jak chce ja wniesc na pietro, ale sama nie daje rady i tak sie silujemy na klatce... u dr Niziolka mamy sie zameldowac w srode o godzinie 14.00. Moze zmieni dawkowanie lekow albo co... zaraz jedziemy a Sreniawitow zdjac wenflon, bo strasznie wkurza Wielorybka, na szczescie transport juz mamy:)/Agnieszka

Posted

Wielorybek dzisiaj juz lepiej, pije jak smok (na szczescie wyjatkowo nie siusia w domu) i chodzi po schodach o wlasnych silach (wrecz strzelala ogromne fochy, jak probuje ja podniesc). Sepi intensywnie przy stole, co pozwala przypuszczac, ze sie poprawilo. Po konskiej dawce sterydow przedwczoraj, nawet jeden cichy kaszelek sie z niej nie wydobywa.../Agnieszka

Posted

no własnie, a kurcze końska dwaka sterydów to mało fajna sprawa! abyło tak świetnie i to przez dłuzszy czas. oby niziołek coś wymyslił, żeby nie musiała dziewczyna byc bombardowana tak bardzo sterydami.

Posted

Kaszelek dalej sie nie wydobywa, ale dzisiaj w drodze z pokoju do pokoju Wielorybek zasikal cala podloge - mam jakies glupie wrazenie, ze jest to powiazane z patyczkami Pedigree do gryzienia na lepsze zeby. Juz drugi raz, kiedy jej daje takie patyczki, mamy podobna wpadne. Bo na sterydy tego nie zrzuce - leki brala w czwartek, dzisiaj jest poniedzialek, to musiala by miec baaardzo wolny refleks ;)/Agnieszka

  • 2 weeks later...
Posted

Bylismy u dr. Niziolka - pokazywal mi filmiki na youtube z kaszlacymi, duszacymi i dlawiacymi sie psiakami i mialam mu powiedziec jak dusila sie Quennie. Znalezlismy podobnie chrychajacego Mopsa, dr. Niziolek zbadal Wieloryba, po czym zawyrokowal, ze to tzw. kaszel wsteczny, nie ma sie czym stresowac, pokazal co trzeba robic w razie ataku itp. Quennie juz przestala sikac po calym mieszkaniu, czasami delikatnie pokasluje, ale sie nie dusi :) jako ze jest to wybitnie delikatny i subtelny piesek, a kaszel wsteczny pojawia sie na tle nerwowym, trzeba bedzie zadbac o spokojna atmosfere w domu, relaksacyjna muzyczne itp (a w niedziele jedziemy na kilka dni pomieszkac z Dzidziusiem, hehehe) /Agnieszka

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Bylismy u dr. Niziolka - pokazywal mi filmiki na youtube z kaszlacymi, duszacymi i dlawiacymi sie psiakami i mialam mu powiedziec jak dusila sie Quennie. Znalezlismy podobnie chrychajacego Mopsa, dr. Niziolek zbadal Wieloryba, po czym zawyrokowal, ze to tzw. kaszel wsteczny, nie ma sie czym stresowac, pokazal co trzeba robic w razie ataku itp. Quennie juz przestala sikac po calym mieszkaniu, czasami delikatnie pokasluje, ale sie nie dusi :) jako ze jest to wybitnie delikatny i subtelny piesek, a kaszel wsteczny pojawia sie na tle nerwowym, trzeba bedzie zadbac o spokojna atmosfere w domu, relaksacyjna muzyczne itp (a w niedziele jedziemy na kilka dni pomieszkac z Dzidziusiem, hehehe) /Agnieszka



No to sie psina zakaszle na całego :)

Posted

Quennie bardzo sie lubi z Dzidziusiem :) jeden z niewielu psow, z ktorym chce jej sie bawic... no i spowrotem nauczymy Dzidziusia spania w lozku, bo Agnieszka, go dzielnie wychowuje, a jak my przyjezdzamy, to sa wakacje :):):) /Agnieszka

  • 1 month later...
Posted

pokoresponduje sobie ze soba :) W nocy bylysmy w klinice, Quennie musiala zostac do rana, miala bardzo silny atak dusznosci, az jej piana z pyska leciala, nigdy czegos takiego nie widzialam, rzezila, w ogole masakrycznie to wygladalo. Odebralam psa o 9 rano, miak byc "jak nowy" jak reklamowal mi lekarz, ale srednio ten nowy pies wyglada. Na pewno jest zmeczona,nie spala tam, dopiero ok 3 udalo sie lekarzowi powstrzymac atak. W obecnej chwili nie ma mowy o jakimkolwiek usuwaniu kamienia czy guzka spod paszki. Lekarz nie sklania sie ku opcji uspienia (na szczescie). Pewnie wybiore sie na dodatkowa konsultacje, zeby miec jasny obraz sytuacji, Na razie uslyszalam "widzimy sie nastepnym razem", tak wiec jestesmy przygotowani na kolejny atak :( Malutka spi teraz pod stolem, a mi jest tak cholernie smutno :(:(:( /Agnieszka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...