majqa Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 W foteliku, żegna się z klejnotami. To już jutro, a ja jak galareta. :-( Quote
Karilka Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 majqa przecie Ciebie jak nawet by chcieli to nei mają z czego wykastrować, więc czego sie cykasz?:eviltong::evil_lol: Quote
majqa Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 Karilka napisał(a):(...) czego sie cykasz?:eviltong::evil_lol: O Remusia się cykam, żeby wszystko poszło dobrze!!! :mad: Żeby się nie stresował przed, po...żeby nic go nie bolało i takie tam... Quote
Karilka Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Łoj tam, dobrze będzie. Cioteczko chcesz grosza, karmy, mięska dla psów? Pisz śmiało! Quote
Magija Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 będzie dobrze, wszak to tylko nacięcie moszny i wyjęcie zawartości;) szybko pójdzie i Remiś szybko dojdzie do siebie. Będziemy o Was myśleć, bo my akurat będziemy dojeżdżać jak u Was na pewno będzie już koniec Quote
Ajula Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 majqa napisał(a): nim wysiedliśmy zwymiotowała na mnie i męża Fira, ręcznik się zsunął i... po zawodach. :angryy: A do tego, żeby Firusi nie stresować trzeba wtedy mówić: "O jejku, a cio to? O jakie śliczne, dobla Firusia, dobla, jak nas pięknie ozdobiła! Moja maleńka, kochana..." i głaskać, głaskać, głaskać...:roll: Paranoja, po prostu paranoja. oo ranyy :evil_lol: Majqa wpółczuję Wam serdecznie wydłubywania rzygów z samochodu jednak nawet w takiej sytuacji widać, że miłość Pańci do piesków równa się miłości psiaków do Pańci :loveu: Quote
anetek100 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 będzie dobrze a cykanko zostawmy zegarkom;)żarcik,bo wiem,że nawet najmniejsza ingerencja w organizm psiaka jest dla Pańciostwa a zwłaszcza dla psa wielkim stresem Quote
majqa Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Już jesteśmy w domku. Remiś "zaabażurowany" i niestety, powoli wchodzi na obroty. Jest nie do zdarcia. :shake: Powodzenia jak ja się wyśpię przez najbliższe dni z 4ką psów i plastikowym kapelindrem. :roll: Aha, Remiś został przy okazji zachipowany. Quote
__Lara Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Może po tym się nieco uspokoi ( :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:). :diabloti: Quote
majqa Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Doktor już znając Małego Księcia Ciemności powiedział: "Zawsze jest jakaś szansa, że się troszkę uspokoi." Quote
rita60 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 majqa napisał(a)::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Doktor już znając Małego Księcia Ciemności powiedział: "Zawsze jest jakaś szansa, że się troszkę uspokoi." Tia,a co miał ci powiedziec:evil_lol: Quote
Magija Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 oj to Remiś migusiem dotarł do domu jak to dobrze, ze już śmiga, Iza, cieszę się bardzo, ze wszystko poszło dobrze. Remisiu, nie lizaj jajeczek to kołnierzyk pójdzie precz :* Quote
Isadora7 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Miałem ci ja jajka kazała je wyciąć majqa bo naiwna se myślała że ja będę grzeczna lala oj to srodze się zawiedzie bo spokoju to nie bedzie. Remik Quote
majqa Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Wielkie dzięki Mojej Osobistej Grupie Wsparcia...:mad: Quote
rita60 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='Isadora7']Miałem ci ja jajka kazała je wyciąć majqa bo naiwna se myślała że ja będę grzeczna lala oj to srodze się zawiedzie bo spokoju to nie bedzie. Remik :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Quote
majqa Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 Właśnie przed momentem Cukiereczek wrąbał pierś z kurczaczka (wydzielam mu jej małe porcje, teraz reszta towarzystwa wcina). Forma bardzo dobra, co jakiś czas trwa walka z "abażurkiem". Po schodkach go znoszę. Pychol uśmiechnięty. Od jutra będzie miał podawany antybiotyk. Quote
majqa Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 [quote name='Karilka'](...) Cioteczko chcesz grosza, karmy, mięska dla psów? Pisz śmiało! Kariluś, jeśli chcesz mogę, jak pisałam na PW podjechać w sb. do Ciem, np. z Remkiem i Manią, co nie znaczy, że się migam od odwiedzin u mnie. :shake: Serdecznie zapraszam. :lol: Muszę tylko wiedzieć, kiedy sobie życzysz nawiedzenia mnie, by na tę okoliczność zapuszkować Jolę. :evil_lol: Ponadto, jeśli Ci to nie na rękę, mogę się też pojawić tam, gdzie odbierałam Remika. I jeszcze jedno. Pieniążków mi nie potrzeba. Radzę sobie. Karma również nie jest musem, właśnie uzupełniłam spiżarnię, a jak znam życie masz już na oku inne bidy potrzebujące jedzonkowego wsparcia. Boję się ale zapytam...a co z tymi dwoma kajberkami, o których wspominałaś, że się w Twoim rejonie plączą??? :-( Quote
Magija Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 a zdjęcie Remisia w abażurku jakieś będzie? Quote
majqa Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 Na pewno będzie. Miałam urwanie pędzla i jeszcze nie myślałam o fotkach. Quote
Magija Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 majqa napisał(a):Na pewno będzie. Miałam urwanie pędzla i jeszcze nie myślałam o fotkach. Pędzla? A ja myślałam, że jajek :P to poczekam grzecznie Quote
Ajula Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Isadora kapitalny wierszyk! :megagrin::megagrin: Quote
rita60 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Co tam słychac u tego mini Wulkana:razz: Quote
majqa Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 rita60 napisał(a):Co tam słychac u tego mini Wulkana:razz: Co mnie podkusiło go kastrować??? Nie pojmę. :shake: Nie mam nawet siły pisać. Noc nieprzespana. Cały czas wariacje i bieganie, tup, tup, ryp, ryp kołnierzem o ścianę. Tak było do białego rana, dziś ciąg dalszy. Ciut po północy zszywałam kołnierz zszywkami biurowymi. Remik jest cholernie inteligentny, piorunem wyciąga wnioski i uczy się. Opatentował hm...coś w rodzaju półsalta i przewrotki przez bark. Przy umiejętnym podgięciu głowy abażur robił klik i się rozpinał. Naiwania nim teraz o wszystko (z Jolką włącznie), na schodach próbuje o mijane kaloryfery, szczeble poręczy, byle zdjąć. Jest na max obrotów. Na spacerze dziś dostał normalnych drgawek i spazmów na widok psa. Musiałam go wziąć na ręce, przytulić i uspokoić. :roll: Sam woreczek po jąderkach, szewki etc. wszystko OK. Brak oznak bólowych. Idzie antybiotyk. Chryste Panie, przede mną jeszcze 5 dni tej porażki. :grab: :flaming: Quote
irenaka Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Pewnie każdy facet, który przeczyta Twój post pomyśli, że dobrze Ci tak:mad:;). Zachciało Ci się klejnotów pozbawiać takiego przystojniaka:evil_lol: Quote
majqa Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Jakaś zaległość fotkowa Mojego Kochania... J.wyż. kjjjochane łoćka... Padnięty z "umartą" piłką... My lover... Lalusia...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.