Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Tuż przed skokiem na mnie...



Co by tu zmalować?



I kolejny rzut na tapczan...



I jeszcze raz...Aha...poszczególne ujęcia poprzedzała speed runda Remka po mieszkaniu i nawrotka...



Bez komentarza...

  • Replies 993
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Tuż przed następnym wyskokiem i biegiem...



On tak może bez końca. Po kąpieli ogarnia go amok...



Biduniek...



To może tak się pozbyć wilgotnej sierści?



Upiór...

Posted



Zapewniam, że to nie kręcz szyi tylko otrzepywanie się...



Tak się rzucał, że ledwo załapał się na objęcie go w kadrze...



Trochę "nawyczyniał" nim udało mi się go dorwać i osuszyć, a w kolejce kąpielkowej jeszcze dziewczyny, czyli czeka mnie identyczny sprint w wersji trzech i to zapewne jutro, a raczej dziś.

Posted

[quote name='Isadora7'](...) Czy będzie dużym nietaktem zapytanie: gdzie śpisz? :evil_lol::evil_lol:
Będzie. :mad: Uczynię jednakże próbę przymiarki do własnego łóżka. :roll:

Posted

[quote name='majqa']Będzie. :mad: Uczynię jednakże próbę przymiarki do własnego łóżka. :roll:


To brnę dalej....
Chciałabym zobaczyć Twoją przymiarkę do Twojego łóżka.... tylko wcześniej założę pampersy bo ze śmiechu różnie bywa.

Posted

No i nagrabiłaś sobie solidnie...:krach: Noc ciężka, jedno oko mi spało, drugie czuwało.
Czytającym ku wyjaśnieniu - wczoraj, ni z gruszki ni... Remik dostał ataku furii i rzucił się w kierunku Joli. A jak to było? No właśnie nijak, zero powodów, jeśli mówimy o racjonalnych. Siedziałam na tapczanie, obok Jola, nieco dalej Remik, czyli standard. Jola poruszyła się, poprawiła łapkę (?), zmieniła pozycję (?), a Remik start i piana na pysku. Był milimetry od Joli, która już też nie wytrzymała i pokazała zęby. W chwili, gdy już miało nastąpić zwarcie, na nic innego nie było zresztą czasu, świadomie, licząc się, że ucierpię, zablokowałam jedną ręką pysk Joli, drugą odciągnęłam Remika. Mam ładny deseń z ząbków Joli na łokciu. Żyję, mam się dobrze. Dla mnie najważniejsze, że nie ucierpiał Remik i sama Jola. Biedna Jola jak oparzona rzuciła głową w tył, gdy zobaczyła, że mnie trafiła, potem mnie przepraszała, lizała po rankach, normalnie było mi jej szkoda. :-(

Czemu tak się stało? Tę tajemnicę zna tylko Remik. :roll: Między psiakami, do dnia wczorajszego, nie było zadymy, żadnej, ani miskowej, ani w zabiegach o łaski człowieka. Sporadycznie, od wielkiego dzwonu, Remik delikatnie warknął, gdy Jola wchodziła pod kołdrę, ale w porównaniu z początkami, nie było to żadne halo. A teraz masz ci los, powrót bonanzy. :-(

Dlaczego (tak sobie to tłumaczę) Jola, a nie inna sunia jest celem? Jako jedyna, pierwszego dnia, opuszczała głowę i powarkiwała ostrzegawczo, nie robiąc jednak Remikowi krzywdy. Pozostałe sunie trzymały się od niego na dystans. Jolę więc zapamiętał Remik, jako jedyną, która pokazała mu: "To jest mój dom, a Ty tu jesteś gościem." Nigdy natomiast nie zrobiła mu wspomnianej krzywdy, nie drasnęła go, nie przycisnęła do ziemi, pokazując, że jest górą. Mało tego, dla spokoju stada, schodziła i schodzi mu z drogi, całą sobą manifestując, że nie chce z nim konfrontacji.

Ostrożne wnioski, którymi się z Wami dzielę. Na podstawie tego, co sobie przypominam z pierwszego dnia pobytu Remika, na podstawie jego zachowań na zewnątrz (np. psiak, z którego Remik był zdejmowany) itp. Remik to obłędnie pamiętliwy psiak. Zupełnie ale to zupełnie nie dziwi mnie, że był pogryziony w chwili przechwycenia przez Karilkę. To małe gówniarstwo to kamikadze - terrorysta, szuka konfrontacji na okrągło - mam tu na myśli spacery. Zauważyłam, że siku, kupkę to wręcz robi przy okazji wyjścia, bo samo wyjście ma jeden cel - zlokalizować przeciwnika i go dorwać.

Nie rozważam, jak niektórzy mi doradzają, doprowadzenia do konfrontacji Remika z innym psem, tak by inny go usadził. Nikt nie da mi gwarancji, że sytuacja nie okaże się pechowa i któryś z psów nie trafi drugiego zbyt skutecznie.

Za tydz. wraca mój doktor do pracy więc dogram odjajczenie. Mam nadzieję, może się łudzę, że trochę Remikowi spadnie bojowość wraz z hormonkami.

Posted

Jola - Remik, czyli jeszcze jedna prawidłowość. Jeśli Jola jest na tapczanie, dołączę do niej lub ona do mnie, a dopiero do nas dojdzie Remik jest OK, zero warknięć, a Remik = niuniuś. Odwrotnie = dym. Jeśli Jola, w wersji sytuacji bez spięcia, zejdzie się napić i chce wrócić już oznacza to problem. A dziś, zaraz po wpisie wcześniejszym...Położyłam się obok Joli, wycałowałam ją, wymiziałam, dołączył Remik, głaskałam je na zmianę, a Remik robił różne figury, wdzięcząc się i...:-o polizał Jolę po pyszczku. Jakby wczorajszy incydent nie miał miejsca. I...jak tu utrafić za tym małym mężczyzną??? :roll:

Posted

majqa napisał(a):
[...ciach...]I...jak tu utrafić za tym małym mężczyzną??? :roll:


A z jakimkolwiek można, małym czy dużym, na dwóch czy czterech łapkach?

:megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

Takie to małe, a czuje się co najmniej pitbullem:eviltong:
Remikowi wydaje się, że to on rządzi w domu - powinno być tak, jak on chce, jest dominancikiem.... Miejmy nadzieję, że kastracja nieco go wyciszy. Pewnie nie jednego osobnika, przeglądającego ogłoszenia zmylił, bo na zdjęciach to istne cudeńko, wręcz pluszak!
Majga, a czy zdarzyło się, by to cudo warknęło na Ciebie/innego ludzia?

Posted

[quote name='Helga&Ares']
Remikowi wydaje się, że to on rządzi w domu - powinno być tak, jak on chce, jest dominancikiem....

na ten problem jest JEDNO wyjście... - SUPER NIANIA!!!! trza wezwać :D

Posted

Helga&Ares napisał(a):
(...) Remikowi wydaje się, że to on rządzi w domu - powinno być tak, jak on chce, jest dominancikiem.... Miejmy nadzieję, że kastracja nieco go wyciszy. Pewnie nie jednego osobnika, przeglądającego ogłoszenia zmylił, bo na zdjęciach to istne cudeńko, wręcz pluszak! Majga, a czy zdarzyło się, by to cudo warknęło na Ciebie/innego ludzia?

Remiś mnie oddaje przywództwo ale zamierza być tuż po mnie. Mnie się podporządkowuje i broni dostępu do mnie. Jego wygląd jest rzeczywiście mylący. :cool1: Czy warknął na nas? Póki co, nie zdarzyło się i raczej, podkreślam raczej, nic tego nie zapowiada. Np. zanosi mu się na powarkiwanie i w nim się nakręca. Cicho i stanowczo powiem, :evil_lol: o ile zdąże, "nie wolno" i dam w pupę "atrapę klapnięcia" i on z mety robi pełne fiknięcie z wtuleniem głowy we mnie. Za moment oczywiście próbuje głowę podnieść i lustrować otoczenie. :eviltong: Nie podejmuje żadnego odwetu, nie próbuje ugryźć. Co do innych ludzi, owszem warknął raz, czy dwa, gdy ktoś obcy wyciągnął do niego rękę, bo "łon taki śliczniusi". Warknął też na moją bratanicę, kiedy chciała go pogłaskać ale szybko załapał, że to mi się nie spodobało i odpuścił ale i tak już skupiłam się na kontroli sytuacji. :roll:
Jeździ natomiast mnie i mężowi na nogawkach, gdy szykując się do wyjścia ignorujemy jego namolność. Aha...wczoraj było jeszcze coś. Wieczorny spacer, a ja musiałam na moment zostawić męża z całą 4ką i wejść do sklepu. Remiś się wściekł, że poszłam tam sama. Nie było mnie słownie sekundy. Kiedy wróciłam usiłował mnie i to solidnie skubać ze złością po nogach (w kolano, nie powiem, trochę mnie uciął). Nie reagowałam, nie dałam mu tej satysfakcji, tylko póki się nie uspokoił, prowadziłam go tak, że nie mógł mnie sięgnąć.

Uwielbiam tego szkraba ale jestem zmęczona napięciem spacerowym i ciągłym uważaniem, by się nic nie wydarzyło, powietrze ze schodzi w drodze powrotnej, dopiero przed drzwiami.

Posted

[quote name='jola od jadzi']Izuniu, a tak a'propos Remika, ponieważ poznałam już prawie całą Twoją rodzinę ale kogoś mi brakuje, czy Ty aby nie zapomniałaś o jakimś ważnym członku wyżej wspomnianej? Nieładnie, oj nieładnie...
Wstyd mi :oops:, przepraszam, już się poprawiam. Zapomniałam przecież o mężczyznach mojego życia: tacie, byłym i obecnym małżonku.



Tatko. Postać nie wymagająca rekomendacji. :lol:



Były mąż. Związek z nim nie miał przyszłości. :-( Czysty intelektualista (co widać i po wysokim, nobliwym czole), mnie trzeba było czegoś więcej.



Moja Duma - Obecne Kochanie!!! :loveu:
Teraz możecie mi zazdrościć!!! :p Dobrze Wam tak! Takie perły pojawiają się niezwykle rzadko, a on jest mój, mój, mój!!! :multi:

Posted

Helga&Ares napisał(a):
A jak wygląda psiokarmienie u Was? Kto i kiedy, w jakiej kolejności?

Wszystko naraz. Podział na dwa naczynia. Jola i Fira jedno (pierwsza je Jola, Fira kolejkuje). Remik i Mania drugie (Mania lub Remik kolejkuje). Po pierwszym wtrząchnięciu zamiana naczyń, przegrupowanie zespołów. Żadnych zgrzytów, warknięć, kolejność ustaliły sobie same. Dystrybutor z wodą (garnek) wspólny i tu też zgrzytów brak. Kostki - dużurne 4, czyli tyle ile psów. Zawsze najważniejsza jest jedna z nich i ta aktualnie jest obrabiana. Jeśli dowolny psiak się zmęczy, idzie do wodopoju, kostkę przechwytuje pierwszy w kolejce do niej. Czysta matematyka.
Aha, jeszcze jedno. Jeśli nawet zostawiłabym jedzenie i wyszła, psy nie jedzą. Nie jedzą gdy mąż jest z nimi (czasami trafił się im jakiś cymes i było odstępstwo od schematu, czyli jadły ale to rzadkość).
Jedzą tylko przy mnie.

Posted

No to nie jest jeszcze z nim najgorzej;)
Jeśli czułby się zupełnie pierwszy-pierwszy -> nie dopuściłby nikogo do michy, zanim on sam by się nie najadł (i tu, prawdopodobnie, ostrzegałby warknięciem). Żeby nie było zgrzytów, Remiś nie powinien niczego dostawać/robić pierwszy, nie może być też żadnego wyróżniania. Do łóżeczka najpierw Panienki, później Remiś, z domu pierwsze wychodzą Panienki, później Remiś etc.



Majga, Ta Twoja Duma ma coś przepite oczy:diabloti: Wybrałaś zły moment do uwiecznienia jegomości na fotografii:evil_lol:

Posted

Helguś, jak najbardziej nie ma wyróżniania/ faworyzowania. Remiś niczego nie dostaje pierwszy, a do swojej michy dopuszcza nawet kota. Co do kolejności w łóżku jest już znacznie gorzej, bo :evil_lol: on jest szybki jak błyskawica. :cool1:

Posted

[quote name='Isadora7']Majqa litości ja się zawyję!

mam to samo.. Ta wariatka Majka normalnie zawsze mi dzieci budzi.. bo jak czytam te jej posty to zazwyczaj wybucham śmiechem.....
MAJKA.... skad Ty te zdjecia bierzesz kobieto :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Asior napisał(a):
mam to samo.. Ta wariatka Majka normalnie zawsze mi dzieci budzi.. bo jak czytam te jej posty to zazwyczaj wybucham śmiechem.....
MAJKA.... skad Ty te zdjecia bierzesz kobieto :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Pewnie z albumu rodzinnego:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...