Justi Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 hej, jakiś czas temu pisałam już na forum o problemie z suczką która niszczy rzeczy jak zostaje sama w domu. Kilka ostatnich zniszczeń pozwoliło mi zaobserwować pewną prawidłowość i przyczynę gryzienia. 1. Fena niszczy wtedy kiedy mąż wyjeżdża a ja wychodzę z domu. Właściwie już na sam widok walizki psica się stresuje. Co zrobić żeby nauczyć ją że nasze wyjazdy nie są niczym strasznym? 2. Nie gryzie z nudów lub braku wybiegania bo jak ja wracam to pies najspokojniej w świecie zasypia na swoim posłaniu (śpi kilka godzin) 3. Przerzuciła się z butów na książki, które ściąga z ławy (wcześniej rzeczy położone wyżej niż na podłodze były bezpieczne), zabawki jej nie interesują :-( Jak ukierunkować gryzienie na właściwe przedmioty? Justi Quote
yuki Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Justi poczytaj w dziale wychowanie "sam w domu", tam jest masa takich wątków :) napewno znajdziesz jakieś rady dla siebie. Ja tylko dodam coś od siebie w kwestii paniki na widok walizki: metoda jest podobna do tej kiedy pies wyje, szczeka gdy właściciele wychodzą. Wszystko to da się zlikwidować , ale małymi kroczkami i trzeba być cierpliwym. Wyciągnij walizke, pokręć sie obok niej, włóż coś do środka. Ogólnie udawaj , że szykujesz się do wyjazdu i wyjdź z domu, ale nie odchodź daleko, staraj się usłyszęć w którym momencie pies zaczyna gryźć, ewentualnie jeśli nie da się usłyszeć, to spróbuj może przez jakąś kamerke internetową, generalnie chodzi o to, by uchwycić moment kiedy pies przestaje gryźć lub szczekać, wtedy szybko wejdź do domu i nagrodź psa, najlepiej to robić na początku często, szybko wracać do domu, nagradzać za choćby parę sekund niegryzienia i stopniowo wydłużać czas nieobecności. I jeszcze jedno , nie powinno się wylewnie żegnać z psem , najlepiej w ogóle, po prostu wyjść bez emocji , żeby nie podkręcać i tak już zestresowanego psa, za to witać sie buziakami i wszystkim czym się da ile wlezie :D Powinno zadziałać :) Quote
karjo2 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 A nie latwiej wyciagnac walizki, niech sobie postoja kilka dni, potem schowac, i tak powtarzac zabawe w pakowanie, rozpakowywanie - jednoczesnie zostajac w domu? Moze warto zastanowic sie nad przyzwyczajeniem do kennelu? To, ze pies idzie spac po powrocie wlasciciela, nie oznacza, ze jest wybiegany, tylko tak zmeczony i zestresowany, ze wypoczywa przy kims z domownikow. Ile ma zajecia z Wami przed Waszym wyjsciem z domu, zostawiacie suni miesna kosc, kongo, zwiniete papiery, stara ksiazke, cos z gorszych, przepoconych ubran? Quote
yuki Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Karjo2 zgadzam się z Tobą, ale tu chodzi też o to , żeby psu spowszedniało samo wychodzenie domowników na zewnątrz , a nie tylko przyzwyczajenie się do samej walizki, bo co z tego , że przestanie wariować na jej widok , skoro psu sprawia stres wychodzenie właścicieli, nagroda za grzeczne siedzenie,pies raczej powinien zrozumieć, że mu się to opłaca. Czytałam i słyszałam właśnie o takiej metodzie małych kroczków, ponoć jest skuteczna, natomiast wymaga dużo pracy i cierpliwości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.