Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pomóżcie proszę!
pam cudownego psiaka ze schroniska, jest grzeczny, posłuszny, kochany i w ogóle the best, ale nie umie sie bawić!
piłkę próbuje zjeść, na rzucanie patyka nie reaguje (poza tym ze patrzy na mnie jakbym całkiem na głowe upadła), wszystko wypluwa jak tylko sie lekko pociągnie czyli "przeciąganie liny" nie wchodzi w grę itd itp. On woli sie przytulać.
Fart ma około roku, czyli jest młody i aż mi szkoda straconych figli :)
Lepiej przyjąć fakt, że tak jest i pogodzić sie z tym, czy jest sposób, żeby go rozruszać troche? I co bedzie lepsze dla niego?

Posted

Daj mu się oswoić z nową sytuacją, nowym otoczeniem. Mój Bongoś - schroniskowiec około roku - na początku nie bawił się w ogóle, tylko z psicą w obgryzanie. Piłką się nie bawi wcale :roll: do tej pory. Powoli uczyłam go, że może się ze mną przeciągać (na początku jak tylko poczuł lekkie szarpnięcie to od razu puszczał) najpierw na kawałku szmaty, bo kupionej zabawki się bał. Szkoleniowiec doradził mi żeby nie robić nic na siłę. Wyciągnąć mu zabawkę na parę minut, zachęcić do zabawy i potem schować i tak codziennie. Teraz udaje mi się go zachęcić do zabawy na kilka minut i szarpie się ze mną bardzo dzielnie :lol: Ale po kilku minutach traci zainteresowanie. Spróbuj powoli go zachęcać powinno się udać :wink:

Posted

moja Sabina (znajda, ma ok. 7 lat, ze mną od ponad roku) początkowo tez nie umiała sie bawic. było dokładnie tak, jak opisujesz: nie interesowały jej patyki, piłkę miała w głębokim poważaniu, przeciągac sie nie umiała, bo kiedy tylko poczuła szarpnięcie puszczała to, co miała w pysku.
początkowo wykazywała zaintereswoanie tylko wszelkiego rodzaju piszczałkami, ale tym zdecydowanie wolała "bawić się"sama :-?

a chęć na harce ze mną... po prostu przyszła z czasem :D
teraz biega za piłka, przeciąga sie za mną sznurem, szaleje z pustymi plastikowymi butelkami po napojach, itd. nie jest jakims zapaleńcem, dośc szybko sie nudzi, ale przynajmniej od czasu do czasu możemy się razem pobawic :D
w zachęcaniu Sabiny do zabawy bardzo pomogła obecnośc drugiego mojego psa i moje zabawy z nim. właściwie moje wysiłki zainteresowania Sabiny piłka chyba spełzłyby na niczym, gdyby nie Boogie, który jest "aportowym potworem". psica chyba pozazdrościła tego, że poświęcam czas i uwagę drugiemu psu, była tez zazdrosna o łup - czyli piłeczkę.
i kiedy tylko Sabina wykazała nikłe zainteresowanie piłką, ja zaczęłam ją na nią nakręcać - po prostu reglamentowałam zabawę nią. piłka była tylko na spacerze i zabawa trwała ktróciutko - przerywałam ją, kiedy psica wciąż miała ochotę na jeszcze. bardzo obficie karmiłam ją smakołykami: za branie piłki w zęby, przynoszenie jej, oddawanie, itp. jednocześnie ćwiczyłysmy trzymanie piłki w pysku - to pomogło tez zaintersowac Sabinę zabawą w przeciąganie się różnymi rzeczami :D

a najnajulubieńszą zabawą Sabiny jest... wykopywanie piłki ze zwojów dywanika. mam taki sznurkowy dywanik, owijam nim piłkę i psica ma radochę :D ostanio wprowadziłam utrudnienie :wink: wkłądam dywanik z piłką do takiego wysokiego, wąskiego wiklinowego kosza. Sabina musi więc najperw wyjąc zawiniątko z kosza, a potem wyjąc piłke z dywanika :lol:
gorąco polecam - moja psica naprawdę ma frajdę. a jeśli owijana zabawka dodatkowo piszczy... to pełen odlot :Dog_run:

Posted

asia mialam ten sam "problem" jak wzielam sp suczke ze schroniska, juz troszke wiekowa bo 5-letnia. Smialam sie, ze gloopia nie jest i za patykiem biegac nie bedzie, ale jakby rzucic parowke to odrazu poleci -co bedzie za badylami biegac :roll: choc dla mnie to tak naprawde problemem nie bylo ;) nie bawila sie i tyle

Posted

Racja- u mnie było podobnie.
Kup sobie książkę "Zabawy z psem". Może coś Ci- a raczej jemu podejdzie z tych propozycji, które są tam opisane.

Gosia

Posted

gadzik napisał(a):
Szkoleniowiec doradził mi żeby nie robić nic na siłę. Wyciągnąć mu zabawkę na parę minut, zachęcić do zabawy i potem schować i tak codziennie.
To jest bardzo dobra rada. Również, na początku, spróbuj kilka rozmaitych zabawek i zobacz, co Twojemu psu najbardziej odpowiada. Potem postępuj jak wyżej.

Może jeszcze Mokka się tu wypowie. Jej (przygarnięty z ulicy) Leon też w ogóle się nie bawił i to chyba przez jakieś dwa lata. A teraz ma świra na punkcie piłeczki! :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...