Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

__Lara napisał(a):
;) przepraszam Renatko, postaram się dziś wkleić to zdjęcie :mdleje:

Spokojnie,nie pali się;)
Ale zdjęcie jest słodkie...kochany Rodzynek/Marcinek:loveu:

Posted

Dzięki Laruś:loveu:
Teraz moja kolej wstawienia zdjęć;)
Rodzynuś z koleżanką...ale ta koleżanka coś krzywo się patrzy na dziadunia:razz:


Więc dziadunio miał ją głęboko w...nosie i poszedł spać kochany:loveu:

Posted

Dzisiaj była u mnie Pani zainteresowana Rodzynkiem...niestety Rodzynuś okazał się za duży.
Pokazałam jej 2-kilową Majeczkę(zdjęcie poniżej)...


...Pani powiedziała,że Majka jest jakaś taka mało lśniąca-pewnie chora:roll:,dodam,że była przebadana w klinice od góry do dołu i jest 100% zdrowa(Majka,bo czy Pani to nie wiem:diabloti:)
A ja Pani zobaczyła mojego niewidomego Antosia,to powiedziała,że lepiej byłoby go uśpić,bo się męczy:crazyeye:.Czy tak wygląda umęczony pies???


A....i Pani powiedziała też,że chciałaby taką maliznę ze 2 kilo,ma dom z ogródkiem,to psina się wylata,bo będzie ją puszczała na ogród:cool1:.Szczerze mówiąc ja bym się bała takiej malizny puszczać luzem,bez opieki.Także Pani odjechała bez psa...i dobrze.Chyba bym nocami nie spała,gdyby jakiś psiak do niej poszedł:shake:

Posted

Jeszcze odnośnie tej Pani...rozmawiała ze mną szczerze i myślę,że ma dobre serce,ale nie dałabym jej psiaka bo:
1.Chce najlepiej 2 kg starszą maliznę,którą będzie puszczała samopas po ogródku,żeby się wylatała:roll:
2.Nie chce,żeby pies spał w łóżku,tylko na swoim posłaniu...szkoda:-(
3.Miała kilka pod rząd ratlerków,więc wie jak się nimi opiekować,ALE...ostatnia jej sunia miała 11 lat i 3 tygodnie mocno krwawiła z dróg rodnych i Pani wybierała się z nią do weta i wybrać nie mogła i sunia "zdechła":shake:
4.Chciałaby starszą psinę,ale z gwarancją,że będzie zdrowa...hmm,ciężko chyba coś takiego zagwarantować szczególnie w przypadku starszego psa:roll:
5.Powiedziałam Pani,że maleńki piesek powinien wychodzić na dwór jak jest zimno w kubraczku,bo ratlerki tak jak i yorki bardzo marzną.A ta Pani na to - "o to yorka pani też ma?to ja go chcę!" -...taa,no to fajnie :diabloti:
6.No i przede wszystkim chce pieska,bo przybłąkała się do niej pod dom kotka,chyba w ciąży i ta Pani chce,żeby psiak odstraszył kotkę,żeby nie okociła się u niej pod domem:cool1:

Suma sumarum,nie mam jakoś zaufania do tej Pani...a może stawiam za wysoko poprzeczkę,może ona jest dobrym potencjalnym domem,tylko ja mam za wygórowane marzenia o idealnym domku szczególnie dla starszej psiny?

Posted

Taki jestem poważny,starszy Pan...


Zamyślenie...

Czy widziałeś kiedyś tę wierność?
Tę wierność w psich oczach?


Jak ufnie składa łeb na dłoniach
Ludzkich dłoniach


I jak pięknie prosi...
Prosi o twą miłość



Autor: Zadumana

Posted

Uroczy jest. I źle z nim nie będzie, byle tylko nie trafił do takiej "miłośniczki" zwierzat, jak ta kobita, co była u Ciebie Renatko na wizycie.

Ja tez miałam styczność ze starszym panem, który chciał małego psa, ale dobrego w stróżowaniu. Nie wiem, czy oni sobie zdają sprawę, ale dla nich (a przede wszytkim dla zwierzat!) korzystniejsze będzie, jak sobie alarm+monitoring zamontują.

Posted

[quote name='Renata5']Taki jestem poważny,starszy Pan...
http://img36.imageshack.us/img36/4949/obrazzeskanowany828.jpg" class="ipsImage" alt="">

Zamyślenie...
http://img686.imageshack.us/img686/1714/obrazzeskanowany829.jpg" class="ipsImage" alt="">
Czy widziałeś kiedyś tę wierność?
Tę wierność w psich oczach?


Jak ufnie składa łeb na dłoniach
Ludzkich dłoniach


I jak pięknie prosi...
Prosi o twą miłość



Autor: http://www.kobieta.pl/wiersze/pokazautora.php?autorid=1271615739"]Zadumana

http://www.kobieta.pl/wiersze/pokazautora.php?autorid=1271615739"]

To są piękne słowa...i piękny jest Rodzynuś

Posted

siekowa napisał(a):
Dziś słyszałam w azylu, że za Rodzynka trzeba trzymać kciuki :)

Dobrze słyszałaś:cool3:.Rodzynuś już pojechał:-(,ale kciukasy nadal potrzebne.Rano napiszę co i jak,bo padam ze zmęczenia.
Rodzynuś,bądź grzeczny kochany,bo domku lepszego nie znajdziesz...Bardzo,ale to bardzo fajny człowiek z tego Pawła.Pozdrawiam i trzymam również kciuki za Niego,Jego żonę i pozostałe psiaki:razz:

Posted

Jestem.Dzwoniłam do Pana Pawła i na razie Rodzynuś jest grzeczny,pięknie przespał całą noc,zjadł śniadanko,troszkę pomolestował psiaki na dzień dobry:cool3:,ale nie wykazywał agresji...uff:smile:.Czyli wszystko jest na dobrej drodze.Czekam na dalsze relacje z nowego domku i niezmordowanie trzymam kciuki,żeby Rodzynuś był grzeczny i mógł tam zostać na stałe:loveu:
Dziękuję Panu Pawłowi i Jego żonie za dobre serce i zlitowanie się nad Rodzynkiem.Mimo,że mają swoje 3 psiaki zdecydowali się mi i Rodzynkowi pomóc.Mam nadzieję,że Rodzynuś nie będzie sprawiał kłopotów,że szybko przyzwyczai sie do nowego domku i nie będzie bardzo tęsknił,bo u nas jakoś tak pusto bez tego Niuniusia:-(.Nawet Rambo zdziwiony,że nikt nie pcha mu się pod ławę:roll:.
Może Pan Paweł zda nam relację z pobytu Rodzynka u nich?;)

Posted

emilia2280 napisał(a):
Tfu, pana Pawla, juz z emocji nie umiem czytac.

Trza było edytować:cool3:
A Perełka co poszła do adopcji "przypadkiem",jest w podpisie u Emilki,ta uśmiechnięta czarnuszka,fajna sunia:loveu:.
A mi jakoś wcięło banerek z Perełką:mad:,bo tez miałam

Posted

Renata5 napisał(a):
Jestem.Dzwoniłam do Pana Pawła i na razie Rodzynuś jest grzeczny,pięknie przespał całą noc,zjadł śniadanko,troszkę pomolestował psiaki na dzień dobry:cool3:,ale nie wykazywał agresji...uff:smile:.Czyli wszystko jest na dobrej drodze.Czekam na dalsze relacje z nowego domku i niezmordowanie trzymam kciuki,żeby Rodzynuś był grzeczny i mógł tam zostać na stałe:loveu:
Dziękuję Panu Pawłowi i Jego żonie za dobre serce i zlitowanie się nad Rodzynkiem.Mimo,że mają swoje 3 psiaki zdecydowali się mi i Rodzynkowi pomóc.Mam nadzieję,że Rodzynuś nie będzie sprawiał kłopotów,że szybko przyzwyczai sie do nowego domku i nie będzie bardzo tęsknił,bo u nas jakoś tak pusto bez tego Niuniusia:-(.Nawet Rambo zdziwiony,że nikt nie pcha mu się pod ławę:roll:.
Może Pan Paweł zda nam relację z pobytu Rodzynka u nich?;)


To Rodzynuś ma domek? :o :o :o :o :o

Posted

__Lara napisał(a):
To Rodzynuś ma domek? :o :o :o :o :o

Wygląda na to,że tak:multi:
Jeszcze tytuł nie zmieniony,więc cały czas trzymajmy kciuki.
Miałam info od Pana Pawła,że Rodzynuś dogadał sie z psiakami:multi:.Byli tez u weta i.....Nasz dziadzio wcale nie jest dziadziem:cool3:.Ma około 6-7 lat:-o,a ta siwizna to nie siwizna,tylko biała sierść.Rodzynuś jest tak po prostu fajnie umaszczony:evil_lol:.No i prawdopodobnie będzie słyszał,bo wet stwierdził zatkanie kanalików w uszach,czy coś i maluch dostał kropelki i będzie miał te uszy czyszczone.Waży 5,5kg,a jak do mnie przyjechał,to ważył chyba niespełna 4kg,czyli prawie 2 kg przytył mimo stresu u mnie.Chłopanio prawie cały czas śpi,czyli odsypia biedactwo zmęczenie.Jestem bardzo szczęśliwa,że Rodzynuś odnalazł się w nowym domku,że nie sprawia problemów i że Państwo są z niego zadowoleni:loveu:

Posted

Witamy wszystkich serdecznie:)
Pani Renato - przede wszystkim dziękujemy za wspaniałą pociechę :)
Przepraszamy za opóźnienie, ale coś złego dzieje się z Dogo i nijak nie dało nam się wcześniej napisać.

Ale już zdajemy relację, jak czuje się u nas Rodzynuś od piątku - jest - generalnie - tak, jak mieliśmy nadzieję, czyli wszystko spokojnie i w porządku:) Po przyjeździe do domu Rodzynek obwąchał całe mieszkanko, zapoznał się z suniami i drugim naszym ratlerkowatym tetrykiem (Prosiaczkiem, też z Azylu), a potem usnął z nami pod kołderką, a w nocy był straszną przylepą i o to właśnie nam chodziło:) Rano zjadł grzecznie śniadanko, miał apetyt, potem przespał pół dnia pod kocykiem - ten to ma życie :) Jedyne, co mamy nadzieję, się zmieni to siusianie w domku i molestowanie naszych suń i Prosiaczka - przyjmują to ze spokojem, ale uciekają przed nim, wyraźnie zirytowani, szczególnie Prosiaczek, który nie lubi być traktowany jak dziewczynka (przez Brzydala/Fenka był tak samo traktowany...).

Byliśmy z nim w Elvecie - wszystko z nim w porządku, w przyszłym tygodniu prawdopodobnie, po konsultacji kardiologicznej, przeprowadzona zostanie kastracja. Co ciekawe Rodzynek ma tylko jedno jądro... a przynamniej wszyscy tak uważali :) Bo drugie też jest, ale w... kanale pachwinowym :P Przy okazji nastąpi również sanacja ząbków, ponieważ ma jakieś problemy z jedzeniem twardych rzeczy. Ale nic strasznego. Jednak to wszystko nic. NAJWIĘKSZY NIUS JEST TAKI, ŻE RODZYNEK MA NIE 16 - A TYLKO 6-7 LAT !!!!!!!!!!!!!!!! Więc to młody piesek i całe życie (z nami) przed nim :) A ta siwizna to nie siwizna tylko białe umaszczenie :) Jak ciężko jednak tak na oko oszacować wiek psiaka...
Dostał też piękny zimowy kubraczek - wygląda w nim bosko :)
To było w sobotę. A w niedzielę już nie było tak cudownie - jednak pod innym względem. Rano, kiedy chciałem założyć mu kubraczek i wziąłem go na ręce, odwinął się i ugryzł mnie prosto w górną wargę. Teraz mam dwie krwawe kropy... jak po ugryzieniu wampira :) Ale ostatecznie udało się założyć mu ubranko i pojechaliśmy do Elwetu, żeby pobrać mu profilaktycznie krew i ją zbadać. I się zaczęło. On chyba nigdy, ale to NIGDY nie miał pobieranej krwi. Kiedy tylko lekarz chciał założyć mu kaganiec (bo na widok igły zaczął kłapać buzią) strasznie zaczął kąsać. Nawet próba uspokojenia go przeze mnie nic nie dała (a ja tylko zdobyłem nową bliznę na palcu :)). Ostatecznie lekarz wyprosił mnie z gabinetu, żeby Rodzynek się nie stresował. Widziałem, że założył hutnicze grube rękawice i dopiero wtedy - po kilku dobrych minutach i przeraźliwym piszczeniu - udało się pobrać krew. Ale nie bez problemów. Rodzynek ze stresu się posiusiał, zrobił kupkę, przygryzł sobie język i pękło mu naczynko w oku... A na dodatek mnie poważnie znienawidził :( Chociaż już w drodze powrotnej w samochodzie zasnął na poduszeczce. W domku już poszedł drugi raz pod prysznic. Chyba jednak siłowanie się z lekarzami nieco go wymęczyło, bo boli go kark... Ale wycieńczony i tak zasnął. I tak śpi już - w swojej nowej budce :) - kilka godzin. A kiedy się na chwilę obudzi to na mnie warczy i szczerzy zęby... Ale nic to - ważne, żeby był zdrowy i miał komplet badań.





PS. Zdjęcia niedługo :)
PS.2. Perełka też czuje się dobrze. Coraz bardziej się już oswaja z nową Panią i zachowuje się wręcz wzorowo... za jakiś czas też będą zdjęcia.
Pozdrawiamy,
Paweł i Monika i reszta ferajny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...