Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Żeby nikt nie pomyślał, że rodzynek w menu ma tylko kurczaki informuję, że wczoraj była wieprzowinka z warzywami i kluseczkami.
Rodzynek pozdrawia wszystkich:Dog_run:

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, Rodzynek jest bardzo grzeczny, kocha wszystkie rasy psów oprócz Yorków. Tak napadł na yorka, że zastanawiałam się czy psów nie pomyliłam idąc z parku:lol: a uwielbia owczarki niemieckie.

  • 3 weeks later...
Posted

pidzej napisał(a):
Renata zaglądasz tu? Jak tam Rodzynek?
WIadomo już czy to tymczas czy DS? nie wiem czy zmieniać tytuł:razz:

Jestem w kontakcie telefonicznym z taubi.Wieczorem powklejam zdjęcia Rodzynka,bo mam ich już trochę;)
Rodzynek sprawia mi trochę problemów,ponieważ nie cierpi mojego 5-letniego psa i szuka cały czas okazji,żeby go zaczepić.Bez przerwy znaczy mieszkanie,wiec chodzi w pampersach,bo nie dawałam sobie rady z upilnowaniem jego siknięć.Do ludzi jest ogromnie przytulaśny,śpi na łóżku z nami i wpycha się pod kołdrę.Jest czwartym psem w naszym łóżku:roll:
Rodzynek jest głuchy jak pień.
Poproszę o nr telefonu do p.Ani lub p.Oli-behawiorystki,ponieważ jeżeli nie rozwiążemy problemu jego agresji wobec mojego psa,to niestety Rodzynek będzie musiał szukać ds.To będzie w tym wypadku dla jego dobra,ponieważ mój Rambo jest od niego 3x większy i cięższy.Patrząc na Rodzynka w życiu bym nie pomyślała,że będzie on taki zadziorny:roll:.Jest poza tym bardzo zazdrosny i jak siedzi na kolanach u mnie,to żaden pies nie może nawet spojrzeć się w nasza stronę,nie mówiąc już o podejściu lub wskoczeniu na fotel lub łóżko na którym siedzę z Rodzynkiem.Jednak wszystkie problemy jestem w stanioe opanować oprócz tego jednego,czyli zaczepiania mojego psa.Boję się,że kiedyś podczas mojej nieobecności Rambo może nie wytrzymać i dziabnąć Rodzynka.Zamknięcie Rodzynka w osobnym pokoju nie wchodzi w gre,ponieważ już próbowałam-wyje,szczeka i drapie w drzwi.Jak zamknęłam Ramba w innym pokoju,to Rodzynek szczekał i drapał w drzwi za którymi był Rambo-zgrywał wtedy bohatera :cool1:.
Narazie są wakacje i jak wychodzę to zawsze któreś z dzieci(mam 2 synów) jest w domu i ma oko na psiaki.Nie wiem co to będzie jak dzieciaki pójdą do szkoły,a ja bedę musiała wyjść z domu?:roll:

Posted

[quote name='taubi']Renata dostałas mojego sms ostatnio z numerem do behawiorystki?
Jeśli nie to napisz mi sms to wyśle jeszcze raz. Pozdrawiam :)
Jestem już po rozmowie z przemiłą p.Olą.Opisałam Jej dokładnie zachowanie Rodzynka.Niestety p.Ola cienko to widzi,ja niestety też:shake:.Mimo,że już od 25 lat zajmuję się różnymi psami-wystraszonymi,dzikimi,bezdomnymi,agresywnymi w stosunku do człowieka,to jednak w tej sytuacji jestem bezradna.Nie wiem jak wytłumaczyć głuchemu psu,żeby nie robił pewnych rzeczy.To,że Rodzynek nie reaguje na znaki ostrzegawcze w postaci warczenia Ramba,to normalne,no bo jest głuchy.Ale,że nie reaguje i kompletnie olewa mimikę Ramba w postaci wyszczerzonych kłów i pokazania dziąseł przy warczeniu-tego po prostu nie jestem w stanie przeskoczyć.Obserwując Rodzynka mam wrażenie,że on specjalnie prowokuje Ramba,chodzi bez przerwy w pobliżu gdzie jest Rambo,a jak Rambo ucieknie,to z uśmiechem na pysku obsikuje miejsce w którym Rambo był.Rodzynek w dzień prawie nie śpi,tylko obserwuje gdzie jest Rambo i co robi.Ta psina mi się wykończy ze zmęczenia:sad:.Na wątku wyczytałam,że Rodzynuś nie cierpi yorków.Mój Rambo nijak yorka nie przypomina,a też go nie cierpi.Wyczytałam też,że Rodzynek uwielbia ON-ki.Mam na podwórku taką stareńką ONeczkę,oazę spokoju i łagodności.Poszliśmy więdz z nimi na działkę i niestety,mimo że Satka machała ogonkiem do niego,to w Rodzynka wstąpił diabeł-gdybym go nie przytrzymała,to by Satkę ugryzł w pyszczek.
Oto zdjęcie potwierdzające ten fakt


Teraz zdjęcia śpiącego Rodzynka.Wygląda słodko i przeuroczo,jak aniołeczek.Niestety takie zdjęcia mogłam robić tylko nocą,bo w dzień Rodzynuś praktycznie nie śpi:shake:








Cały czas mam nadzieję,że to uprzedzenie w stosunku do Ramba mu przejdzie.Może Rodzynek się do niego przyzwyczai i da mu spokój.Bardzo bym tego chciała,bo Rodzynuś to kochana psinka,a wyraz mordki ma taki jakby się ciągle uśmiechał:loveu:

Zaraz wkleję następne fotki

Posted

To są zdjęcia z wieczora,kiedy Rodzynek już dosłownie padł ze zmęczenia.Jak widać z moim starymi(14-latkami) psiakami żyje w zgodzie.Jednak gdy on siedzi koło mnie,to już żaden psiak nie może do nas się dosiąść




Tu wzięłam Rodzynka na ręce i położyłam obok siebie,żeby troszkę pospał.Owszem poleżał chwilę,ale nie usnął-obserwował Ramba
Spójrzcie jak on wygląda-jak sierotka,taki maleńki i bezbronny,sama słodycz:loveu:



Na tych zdjęciach jest pokazane jak Rodzynek chodzi po przedpokoju,obok Ramba.Potrafi tak ze 2 godziny chodzić przed Rambem i w ogóle nie przejmuje się tym,że Rambo na niego warczy.Jak tylko Rambo zejdzie z posłania,Rodzynek natychmiast podnosi nogę i z satysfakcją obsikuje posłanie.Dlatego tez chodzi w pieluszce:-?
Spacerek w jedną stronę....


I w drugą stronę...

Posted

I powrót....


I znowu był marsz w stronę balkonu i powrót...


I to samo,marsz w jedna stronę i powrót...
Niestety Rodzynek chodzi coraz bliżej posłania Ramba i Rambo zaczyna warczeć...


Rodzynek jednak nic sobie z tego nie robi i prowokuje dalej,bezczelnie podchodzi do Ramba i patrzy się mu prosto w oczy,absolutnie ignorując znaki ostrzegawcze:roll:


Gdy kazałam Rambowi być cicho i się odwrócić do Rodzynka tyłem,to i tak Rodzynuś chodził niestrudzenie.


Gdziekolwiek Rambo by się nie znajdował,to Rodzynek zawsze jest w pobliżu paradując mu przed nosem:shake:.No i co tu zrobić?Nie mam pomysłu jak ten problem rozwiązać.Liczę na to,że z biegiem czasu Rodzynkowi się znudzą takie spacery,o ile wcześniej nie padnie ze zmęczenia:sad:

Posted

kurcze, bardzo mi przykro że Rodzynek taki niedobry.
Szkoda mi Ramba, pewnie się stresuje biedny. Nie mam pomysłu i czarno to widzę...

Renata, może na wszelki wypadek już zacząć ogłaszać Rodzynka? Szukanie domu może trochę potrwać ....

Posted

[quote name='pidzej']
Szkoda mi Ramba, pewnie się stresuje biedny. Nie mam pomysłu i czarno to widzę...
Rambo zaczyna się chować w różne dziury,aby go tylko Rodzynek nie wypatrzył.Ale jednak najbardziej szkoda Rodzynka,bo przecież on powinien odpoczywać,spać,a nie chodzić przez pół dnia,bo przecież to jest staruńki piesio,który żyje w tej chwili na pełnych obrotach.Jak tak dłużej pochodzi,to aż łapinki mu się trzęsą ze zmęczenia.A jak go chcę wziąć na ręce i potrzymać chwilę,to się wyrywa i gryzie.

Renata, może na wszelki wypadek już zacząć ogłaszać Rodzynka? Szukanie domu może trochę potrwać ....

Wydaje mi się,że jak najbardziej trzeba Rodzynka ogłaszać,najlepiej gdyby poszedł do domu bez zwierzaków lub z jakimś jednym zwierzaczkiem,ponieważ jest bardzo zaborczy i zazdrosny i chce mieć człowieka tylko dla siebie.Myślę,że jakaś starsza pani była by najlepszą kandydatką.Rodzynuś nie wymaga długich spacerów,potrzebuje za to spokoju i wyciszenia.Niestety w tej chwili chodzi cały czas podminowany i kombinuje jakby tu zrobić na złość Rambowi.Jeżeli jego zachowanie się uspokoi i Rodzynek się wyciszy i będę pewna,że jest tu szczęśliwy,to zostanie u mnie,a gdyby znalazł się w międzyczasie domek,to zawsze można tam dać inną bidę.

Posted

To mała cholerka z tego Rodzynka :-o :shake:
Nie przypuszczam, ze to sie zmieni, ratlerki takie są, zajadłe i broniące swej pańci. Moja u mnie na kolanach łapie za rekę nawet mego męża, bo za blisko przechodzł, nie mówiac o psach i kotach :cool1:

Posted

Dzisiaj jest 2 tygodnia jak Rodzynuś jest u mnie.Jego zachowanie się nie poprawiło.Doszło do tego,że Rambo siedzi w dziurze pomiędzy wypoczynkiem,a fotelem i wychodzi tylko coś zjeść,napić się i na siku.Rodzynek wybrał sobie kanapę ustawioną na przeciwko tej dziury jako "punkt obserwacyjny" i cały czas obserwuje czy Rambo nie wyjdzie.Jak dłuższy czas Rambo się nie pokazuje,wtedy Rodzynek spaceruje koło tego miejsca i czeka.Wczoraj Rodzynkowi tak się trzęsły łapki,że myślałam,że mu się rozjadą i upadnie.Jak Rambo poszedł na przedpokój,bo chciał wyjść na dwór,to Rodzynek podleciał do niego i zaczął warczeć.Rambo podniósł głowę do góry i przekręcił ją w drugą stronę,unikając kontaktu wzrokowego z malizną.Niestety Rodzynek podszedł bliżej i dalej warczał.Nie czekałam na dalszy rozwój wypadków,tylko zabrałam Ramba(jak w takich sytuacjach zabierałam Rodzynka,to mnie gryzł po rękach).Gdy Rambo jest odwrócony tyłem,wtedy Rodzynek łapie go za ogon lub nogi.Rambo po takich sytuacjach nie odwraca się już tyłem do Rodzynka,tylko wycofuje się jak rak-stojąc przodem do Rodzynka idzie do tyłu.Moich starych psów Rodzynek nie zaczepia,bo one generalnie cały czas śpią.
Rozmawiałam wczoraj po raz kolejny z p.Olą-behawiorystką i rokowania co do zachowania Rodzynka nie są pomyślne.Być może Rodzynek był psiakiem bardzo rozpieszczanym,nie mającym kontaktu z innymi psami,ponieważ kompletnie nie odczytuje sygnałów dawanych przez inne psy(nie mówię tu o sygnałach głosowych,bo on nie słyszy,ale o mimice i mowie ciała),a także jest uparciuszkiem,który musi postawić na swoim.
Dom dla Rodzynka powinien być bez zwierząt,ponieważ jest on zazdrosny i chce mieć człowieka tylko dla siebie.Pokocha człowieka,całym swoim psim serduszkiem:loveu:Jeżeli o domek bez zwierzaka byłoby ciężko(w co nie wątpię),to jakaś starsza psina mogłaby być już w tym domu,ale taka,co by większą część dnia przesypiała,Myślę,że Rodzynek nie szukałby zwady z takim psem,bo nie byłby dla niego konkurencją w miłości do jego pani.Chociaż głowy za to nie dam.Będę na bieżąco informować jak zachowuje się Rodzynek,cały czas mając nadzieję,że jego zachowanie się zmieni na lepsze.

Posted

Staram się mieć oczy dookoła głowy,generalnie nie wychodzę wcale z domu,a jak już muszę wyjść,to nakazuję starszemu synowi,żeby pilnował psiaków.Rodzynek poszedł spać godzinę temu...cały dzień nie spał.
I tak jest codziennie:shake:Dobrze,że ma apetyt i ładnie je,bo inaczej padłby już dawno z osłabienia.

Posted

[quote name='malagos']Trochę to wojna nerwów, dla Ciebie też, i dzieci. nie mówiac o rezydentach.
Czyli szukamy domu dla niesfornego ratlerka :roll:
Wydaje mi się,że chyba jednak tak:sad:
Bardzo chciałam mu pomóc,ale po prostu boję się w tej chwili o niego:shake:

Chłopaczek ma około 35 cm wysokości,może ciutkę mniej i jak do mnie przyjechał ważył 4 kg.

Posted

Co za mala slodka gadzina :diabloti: A Rambo to prawdziwy aniol, ze takiego pryka toleruje i wrécz unika.
Renatko, a jak jego stosunki z Babulinká, która jest jeszcze mniejsza i tez nakolankowa tylko- nie jest zazdrosny o niá?

Posted

[quote name='emilia2280']
Renatko, a jak jego stosunki z Babulinká, która jest jeszcze mniejsza i tez nakolankowa tylko- nie jest zazdrosny o niá?
Rodzynka nie interesują moje staruszki,bo one głównie śpią.Cały czas skupiony jest na Rambie.Dzisiaj wzięłam Ramba na dłuuugi spacer(nie było nas ze 3 godziny,albo lepiej).Jak przyszłam,to dzieci powiedziały,że Rodzynek spał:mdleje:Wreszcie sobie troszkę odpoczął w dzień.No ale jak przyszliśmy,to "od nowa Polska Ludowa":shake:

[quote name='Gosiapk']stary piernik o wrednym charakterku szuka domu ;)
Tak szybko przeczytałam pierwsze słowa i wyszło mi stary plemnik:diabloti:
Wykastrowany to nasz Rodzynuś nie jest,więc to jest prawda:cool3:

Posted

[quote name='Renata5']...
Tak szybko przeczytałam pierwsze słowa i wyszło mi stary plemnik:diabloti:
Wykastrowany to nasz Rodzynuś nie jest,więc to jest prawda:cool3:
:lol:
Jak ta gadzina dzisiaj się zachowywał?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...