Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='irenaka']Wczoraj się dowiedziałam, że jest jakiś chętny domek dla Monn'a, byli na rozmowie u kierownika schroniska.
Niestety nie znam szczegółów ,ale mam nadzieję, że Frotka coś będzie wiedziała więcej.
Nie wiem nawet , czy powinnam o tym pisać, żeby nie zapeszać.

Czekam zatem na wiadomości o Moonku :loveu::loveu:.

Posted

nie było mnie jakiś czas - czy ktoś w skrócie mógłby zaktualizować ostatnie wieści czy fotki, niestety brak czasu by czytać wszystkie wątki które do tej pory czytałam nie mówiąc już o czytaniu nowych ,

Posted

[quote name='SARA.dierra']nie było mnie jakiś czas - czy ktoś w skrócie mógłby zaktualizować ostatnie wieści czy fotki, niestety brak czasu by czytać wszystkie wątki które do tej pory czytałam nie mówiąc już o czytaniu nowych ,[/quote]

To ja Ci streszczę: jest bez zmian :roll:

Posted

[quote name='zwierzaki050591']To trzymam kciuki,żeby się w końcu udało!


:crazyeye:Oj , zeby sie udalo Moonkowi ale wymagania musza byc ponad poprzeczka zeby Moonek nie trafil z "deszczu" pod "rynne":crazyeye::crazyeye:

Szukam DS dla slicznej bialej kulki 5 tyg. jest u mnie na darmowym DT...nie bedzie duza okolo 8-10kg...doskonale juz "gra " z moimi 3 kurduplami.

http://www.dogomania.pl/forum/f1161/bibi_5-tyg-sunia_wesoly-autobus-coronaaj-ja-uratowal-pilnie-potrzebne-ogloszenia-147418/#post13052376

Posted

[quote name='Frotka']Kiedyś był owczarkiem niemieckim. Lata spędzone na łańcuchu zrobiły jednak swoje. Osłabiony organizm zaatakowały choroby: grzybica, świerzb i nużyca. Z dnia na dzień robił się coraz chudszy i coraz słabszy. Zawiązany bezpośrednio na szyi łańcuch coraz mocniej wrzynał się w skórę, na ciele powstawały kolejne odleżyny. Z czasem kompletnie oślepł.

Kiedy już nie mógł utrzymać się na łapach przypadkowi przechodnie zawiadomili Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Dzięki interwencji Pauliny Boby (Achaji z tego forum) pies znalazł się w krakowskim schronisku.

Teraz szukamy mu odpowiedzialnego domu.

Jeśli możecie pomóc kontaktujcie się ze schroniskiem 012 429 74 72. Gdyby numer był zajęty dzwońcie do Achaji: 604 454 834 albo do mnie: 604 933 031. Możecie też pisać: adopcje@gazeta.pl

Materiał w Kronice Krakowskiej:

ww6.tvp.pl/6272,20090716919958.strona

Zdjęcia zrobione przez Achaję:









Jak KTOŚ mógł dopuścić do takiego stano????? Ja pierdziele... same przekleństwa przychodzą mi do głowy :( Biedaczek, kilka tygodni w SCHRONISKU i jak ładnie wygląda, w porównaniu z tym co było wcześniej ;/ Co sie dzieje z tymi ludźmi????????

Posted

Nie żebym dolewała oliwy do ognia, ale przestaję rozumieć ideę wolontariatu, która ma polegać przecież na szukaniu nowych domów dla piesków. Foksia pieska nie adoptowała, idzie wstrętna jesień, czyli plucha, deszcze, a Moon jak był w schronie tak nadal tam kwitnie. Szkoda, bo już dawno miałby ciepły i kochający dom, a tak to tylko miziatki, papatki i całuseczki forumowe mu pozostaja.:shake:

Posted

No właśnie może schronisko wykaże się i jeśli miało taki wybór chętnych t panie za biurkiem koło ciepłego grzejniczka może go komuś wydadzą żeby i psiakowi było cieplej?

Posted

Moon mieszka w cześci szpitalnej, wewnatrz budynku, w pokoju z grzejnikiem. Na zewnatrz wychodzi z ludźmi, na smyczy, na takich zasadach na jakich normalne psy wychodza na spacery z domów.

Posted

AlinaS napisał(a):
Trochę lżej mi na duszy choć nawet takie warunki nie zastąpią psinie domku


Zgadzam się, mogliby się ludzie decydować, bo już sama ledwie zdzierżę ten stan zawieszenia.

Posted

nie wiem , może źle mówię, może nie powinnam , ale chciałabym zapytać co myślicie w związku z tym o hoteliku ? w schronisku ma grzejnik - ciepło , w hoteliku nie wiem czy jest taka możliwość ,ale staram się myśleć długoterminowo czyli co daje większą szansę na prawdziwy dom czy hotelik czy schronisko - nie wiem, rzucam tylko myśli - czy w szuskaniu domku angażują się jakieś osoby czy to się odbywa na zasadzie gdybania na forum i jak ktoś przyjdzie do schroniska i może go zobaczy to może go zaadoptuje ? jedno wiem, że dom dla tego psa musi byc wyjątkowy i pod jego kierunkiem prowadzony , ten pies przeszedł piekło , a wydaje mi sie że im jest zdrowszy tym ciszej o nim - jeszcze raz , przepraszam jeśli kogoś uraziłam , jak tylko rzucam wolne myśli ktre mi biegaja po głowiek i urażenie kogokolwiek nie jest moim zamiarem, może porozmawiajmy spokojnie o tym co można zrobić żeby pies nie był zawieszony w próżni, by miał kogos do kochania ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...