Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny,
próbuję przypomnieć sobie to, co czytałem na ten temat i myślę o tym, co spotyka mnie na codzień w obcowaniu z psami.
Nie wyobtrażam sobie sytuacji, aby pies "uległy" obronił patyk przed tym dominującym. Zapytam raz jeszcze: czy dążyłby do konfrontacji, czy oddałby patyk?
uważam, że dominacja (hirarchia) jest bardzo silnie u psów rozwinięta. Zapewnienie psu pewności siebie, prawidłowe zsocjalizowanie sprawia, że jest bardziej niz inne dominujący. Agresja za to wynika zawsze (wyjątki potwierdzają tylko regułę) ze strachu. Zachowanie agresywne nie jest racjonalne, a pieski zachowują się zwykle racjonalnie.
Uważam też, że wszystkie zachowania w relacji pomiędzy pieskami wynikają z dominacji.
Chociaż dyskusja z Paniami to prawdziwa przyjemność, mimo odmiennych zdań :)
Całuski.

Posted

[quote name='adam_31']
Nie wyobtrażam sobie sytuacji, aby pies "uległy" obronił patyk przed tym dominującym. Zapytam raz jeszcze: czy dążyłby do konfrontacji, czy oddałby patyk? .
Odpowiem : TAK :wink: bronilby patyka, jeśli ma silnie rozwinięte poczucie „własności”
Stad między innymi rady dawane przez fachowców, aby w czasie spotkania dwóch psów zabierać zabawki jednego z nich bo może dojść do konfliktu
[quote name='adam_31'] Zapewnienie psu pewności siebie, prawidłowe zsocjalizowanie sprawia, że jest bardziej niz inne dominujący.
Do dominacji, pies musi mieć predyspozycje, żadne DOBRE wychowanie i żadna PRAWIDLOWA socjalizacja nie zrobią psa dominanta :o Chyba cos innego miałeś na myśli :wink:
Złym wychowaniem możemy jedynie sprawić, ze pies będzie się czuł „Panem stada”, ale jeżeli taki pies nie ma cech przywódczych to rzeczywiście mogą być z tego tylko same kłopoty
Ostatecznie prawdziwy dominant z prawdziwymi cechami przywódczymi od razu nie zagryza :wink:
Problem polega na tym, ze my ludzie każde "groźne" zachowanie psa nazywamy agresją, bo takich zachowań nie umiemy inaczej nazwać i tak nam się kojarza . Podejrzewam, ze gdyby psy o tym wiedzialy to popukały by się w głowę i co nie jeden sam by się zdziwił, ze jest agresywny :lol:
Ogólnie rzecz biorąc : Nie kazde uzycie zębów, należałoby nazwać "agresją"

. [quote name='adam_31'] Agresja za to wynika zawsze (wyjątki potwierdzają tylko regułę) ze strachu. Uważam też, że wszystkie zachowania w relacji pomiędzy pieskami wynikają z dominacji.
Nie zawsze :wink:

Pozwolisz, ze zacytuję fragment ze strony klikera na której opracowania są robione przez fachowców.
Cytat nawiązuje praktycznie do calej Twojej powyższej wypowiedzi :D


Agresja "dominacyjna" nie wiąże się bezpośrednio z "agresją przy jedzeniu" (food-related aggression)* "agresją zaborczą" (pilnowanie przedmiotów, possessive aggression)*, lub agresją terytorialną, czasem jednak występuje jednocześnie


. [quote name='adam_31'] Chociaż dyskusja z Paniami to prawdziwa przyjemność, mimo odmiennych zdań :)
Całuski.
Mnie też jest miło :D

PS : jak się dzisiaj wieczorkiem zmużdże to opisze Wam zachowanie dominującej suki o typie charakteru "bully" w stosunku do swego psiego stada i tego psiego stada w stosunku do niej
Czasami psy nas potrafią zaskoczyc

Posted

adam_31 napisał(a):
Dziewczyny,
próbuję przypomnieć sobie to, co czytałem na ten temat i myślę o tym, co spotyka mnie na codzień w obcowaniu z psami.
Nie wyobtrażam sobie sytuacji, aby pies "uległy" obronił patyk przed tym dominującym. Zapytam raz jeszcze: czy dążyłby do konfrontacji, czy oddałby patyk?


to zależy. przede wszystkim od tego, co napisała PIKA - a więc jak bardzo mu na tym patyku zależy.

i tak na przykład w stadzie wilków (które są zwierzętami o wiele bardziej hierarchicznymi, niż nasz poczciwy canis familiaris :wink: ) nawet osobnik będący na szarym końcu stada, będzie bronił swojego łupu/żarcia przed alfą! a alfa zazwyczaj mu wtedy odpuści. po uczcie ten szaraczek będzie się wobec stada kajał, "przepraszał" (oczywiście w cudzysowie, bo to kajanie się będzie miało na celu po prostu pokazanie że mimo, iż wyszczerzył zęby na alfę, nie uzurpuje sobie prawa do wyższej pozycji w stadzie, a nie to, że jest mu "przykro" :wink: ). ale dopóki je, to żqarcie jest jego i żadne alfa nie ma prawa mu go zabrać.

podam ci kolejny przykład - relacje między dwoma moimi psami.
suka, znajducha, trafiła do mnie już w wieku dorosłym. bardzo szybko pies spadł z piedestału 8) Boogie nie położy się na kocyku Sabiny, nie podejdzie do jej miski, itd, itp.
ale swojego żarcia broni. i to zaciekle - kiedy memła kośc ma pod ogonem to, że Sabina jest od niego "wyżej" w hierarchii.
zresztą wcale nie jestem tego "wyżej" pewna, bo to właśnie zależy od tego pod jakim kątem tę hierarchię rozpatrujemy. na przykład zabawka - nalezy do tego psa, który akurat ma ją w pysku i zakusy drugiego psa nie są mile widziane. ale czasem zdarza się, że jedno drugiemu zabawke odda, albo jedno drugiemu ją zabierze... więc rodzi sie pytanie - jak to w końcu jest z tą ich hierarchią :hmmmm: ja znam tylko jedną odpowiedź - jest róznie :wink:

i jeszcze jeden przykład - NIGDY nie zdarzyło sie, żeby Sabina zaatakowała obcego psa/suke w chwili, kiedy trzymam w ręku smakołyk. nie reaguje nawet wtedy, kiedy ten obcy pies na mnie wskakuje, żeby się jak najprędzej do tego smakołyka dostać.
ale gdybym trzymała w ręku patyk... aż strach pomyśleć!
i jak to zinterpretować, używając teorii dominacji? :hmmmm:

adam_31 napisał(a):
Agresja za to wynika zawsze (wyjątki potwierdzają tylko regułę) ze strachu. Zachowanie agresywne nie jest racjonalne, a pieski zachowują się zwykle racjonalnie.


i tu też się mylisz. owszem, to co nazywamy agresją, często jest właśnie ostrością pozorną - ze strachu.
ale jest wiele innych rodzajów agresji, których przyczyna nie lezy w tym, że pies się czegoś boi...
przykładem może byc własnie to, o czym piszesz - agresja dominacyjna. co to ma wspólnego ze strachem?
a zachowania łowcze? to znów inny rodzaj agresji, równiez nie mający nic wspólnego ze strachem.

adam_31 napisał(a):
Uważam też, że wszystkie zachowania w relacji pomiędzy pieskami wynikają z dominacji


a skąd to przekonanie? nawet behawioryści, którzy zawodowo zajmują się badaniem zachowań zwierząt, nie są pewni z czego wynikają niektóre zachowania w relacjach przedstawicieli tego samego gatunku :wink:
wytłumaczenie, że to wszystko hierarchia i dominacja, acz wygodne, niestety nie jest chyba prawdziwe...

Posted

No, pewnie nie prawdziwe, skoro tak Panie mówią :wink:
Chociaż z tymi wilkami nie zgodzę się. To Alfa ma się najeść, bawić patykiem, posiadać samicę i osobnik w hierarchii niższy nie może w tym przeszkadzać. No bo jak by stado takie funkcjonowało? Gdzie byłaby granica możności osobników podporządkowanych?
Pozdrawiam i do jutra :)

Posted

Czytajac cala ta dyskusje rozumiem ,ze idac z psem na smyczy nie musze sie obawiac ,ze jakis pies podleci z checia zagryzienia mojego?Ewentualnie moze sie skonczyc na jakims starciu. :-?

Posted

[quote name='adam_31']Chociaż z tymi wilkami nie zgodzę się. To Alfa ma się najeść, bawić patykiem, posiadać samicę i osobnik w hierarchii niższy nie może w tym przeszkadzać.

Zgoda :D osobnik nizszy w hierarchii nie może Alfie w tym przeszkadzać :P
Jednak, jezeli ten "Podwladny" znajdzie sobie śliczną kosteczke do obgryzania to może jej wcale nie oddać i przed Alfą bronic :wink:

Polecam Animal Planet i wszelkie filmiki o wilkach :)

[quote name='asia26']Czytajac cala ta dyskusje rozumiem ,ze idac z psem na smyczy nie musze sie obawiac ,ze jakis pies podleci z checia zagryzienia mojego?Ewentualnie moze sie skonczyc na jakims starciu. :-?
:hmmmm: asia a skąd taka czarna wizja ? Weszlismy na temat "agresji" i tego się trzymamy po akurat mamy milego oponenta :)

Pies z reguly nie lata po ulicach z myslą "O dzisiaj se kogoś zagryze" :wink:

PS nie dalam rady opisac tego co chciałam, :roll: może dzisiaj mi sie uda :roll:

Posted

Asiu26,
nie ma możliwości, aby Twój piesek został pogryziony.
Sam spotkałem się z gryzieniem przez pieski (mówimy o takim na serio, gdyż tak, jak piszą dziewczęta, zwykle jest to tylko takie niegroźne, acz bardzo ważne dla piesków kąsanie) w dwóch sytuacjach:
- walki psów (nie widziałem tego osobiście na szczęście)
- sfora psów przy suce w cieczce.
W innych wypadkach, moim zdaniem, pieski obejdą się bez gryzienia.
Chociaż dziewczyny zaraz wynajdą Ci 124 przypadki, kiedy widziały gryzące się pieski :)
Pozdrowienia - ale dziś fajna pogoda :)

Posted

[quote name='adam_31'] .
Chociaż dziewczyny zaraz wynajdą Ci 124 przypadki, kiedy widziały gryzące się pieski :)
Ale zlosliwiec :evilbat:
:wink: :lol:

Znam jeden przyklad zagryzienia psa przez drugiego psa z tym, ze agresor mial porąbanego właściciela :roll:

Posted

Chodzi mi glownie o to czy jak dojdzie juz do starcia u psow to one sie gryza o dominacje?Jak jeden odpusci to ok,ale jak sa np.dwa silne samce to przeciez zaden nie odpusci.czy jak psy zaczna sie gryzsc to po chwili przestana same? Wiem ze moje pytania sa troche moze glupie ale ja tego nie wiem po prostu :oops:

Posted

asiu, jak długo masz psa? czy w tym czasie zdarzyło się, że został pogryziony?
z tego co piszesz wynika, że twój pies jest dobrze zsocjalizowany z psami, wie, jak się zachowywać, by nie musieć się gryźć.
psy nie są krwiożerczymi potworami, raczej wolą unikac starć, niż się w nie wdawać. mają przebogaty wachlarz różnych zachowań, ruchów, za pomocą których porozumiewają sie między sobą. i dzieki temu nie muszą wszystkiego załatwiać za pomoca zębów :wink:

jednak jest wiele czynnikow, które moga (ale nie muszą!) wywołac agresję. jednak, tak , jak pisze Adam - zwykle są to takie psie przepychanki, które zazwyczaj kończą się bezkrwawo, a w najgorszym przypadku - kilkoma szwami :wink: masz sporego psa, więc raczej nie powinnas się takich starć obawiac - co oczywiście nie znaczy, że powinnaś je polubic :wink:

jeszcze jedno - najlepiej, by psy spotykały się bez smyczy. właściciele nie powinni wtedy do swoich psów podchodzić, wręcz przeciwnie - niech każdy idzie w swoją stronę. psy się poprężą, poobchodzą na sztwynych łapach, poobwąchują i... rozejdą.
a jeśli pies jest na smyczy, to ją poluźnij, niech nie będzie napięta. nigdy też nie odciągaj psa siłą - odsuń sie na kilka kroków i przywołaj go do siebie (jeśli wiesz, że nie zareaguje, to nie używaj komendy przywołania, tylko zwab go do siebie czymś pysznym :wink: ). i spokojnym krokiem odejdźcie.
jednak takich spotkań na smyczy radziłabym unikac. to nie jest komfortowa dla psów sytuacja. moj Boogie, jak juz pisałam, nie jest agresorem. jednak na smyczy potrafi zachować się całkiem nieracjonalnie :roll:

[quote name='adam_31']Asiu26,
nie ma możliwości, aby Twój piesek został pogryziony.

zbyt uogólniasz. ta możliwośc niestety istnieje. bo są różne psy, różnie wychowane (czasem całkiem niewychowane), z różnymi nawykami, z róznmi urazami, itd, itp.
ale faktycznie, takie poważne ataki, które moga skończyc się zagryzieniem, to raczej rzadkość :D

a pogoda faktycznie dziś fajna. właśnie wróciłam z gdzinego spaceru po polach. okazało się, że mam dziurawego kalosza :lol:

-----
a teraz z innej beczki - właśnie zrobiłam sobie podgląd tego co napisałam i... ocenzurowało mi słowo "obwąchiwać" - w pierwzej osobie liczby mnogiej, czas teraźniejszy :o :o :o :roflt:

Posted

asiu26, po pierwsze: przestań się bać! Pies doskonale wyczuwa strach ludzi, jeśli będzie szedł z Tobą, podejdzie inny pies, a Ty będziesz bardzo wystraszona to Twój boksio może być nieco agresywny, bo będzie chciał Cię bronić ;) Psy naprawdę bardzo rzadko się gryzą. Jak już się zdarzy, ze się nie polubią to warkną jeden na drugiego, kłapną zębami i już po awanturze... One sobie potrafią wszystko wyjaśnić między sobą. 8)
[quote name='asia26'].czy jak psy zaczna sie gryzsc to po chwili przestana same?
Zwykle tak.
Ale nie sądzę, zeby Twój pies, wychowany z innym psem, miał kiedykolwiek powód, zeby się gryźć z obcym psem. Dzięki temu, ze wychowywał się z psem, dobrze zna psi język i psie zachowania i z pewnością nie będzie się z nikim gryzł. A do tego jeszcze (o ile dobrze pamiętam) jest bokserem, a to zwykle są pieski, które grożą raczej opluciem niż pogryzieniem. (tylko jakieś świrusy bywają agresywne, a Twój jak sądzę świrusem nie jest)
Najlepiej by było, jakbys pospacerowała trochę z psem i z mężem jednocześnie. Mąż zna psa i będziesz mogła poobserwować jak się piesek zachowuje w różnych sytuacjach i jak zachowuje się wówczas Twój mąż (a potem będziesz go naśladować) ;)

Posted

asher napisał(a):
poobwąch***ą

:lol: :lol: :lol:
Ale jaja! :lol: Nawet nie wiedziałam, że tak samoczynnie cenzuruje... :lol:
asher napisał(a):
a pogoda faktycznie dziś fajna. właśnie wróciłam z gdzinego spaceru po polach. okazało się, że mam dziurawego kalosza :lol:

Ja jestem w jeszcze gorszej sytuacji: Nie mam kaloszy! :evilbat: A pogoda piękna, też połaziłyśmy z Kreseczką z rana... I rzucił się na nią jakiś ratlerek :lol:

Posted

[quote name='asia26']Chodzi mi glownie o to czy jak dojdzie juz do starcia u psow to one sie gryza o dominacje?

to zależy. z moich obserwacji wynika, że własnie o dominację psy gryzą się najrzadziej.
po pierwsze psy sobie obce wcale nie muszą sobie ustalac, który jest wyżej w hierarchii, nie sa przecież w jednym stadzie, więc po co im to?
po drugie, jeśli nawet sobie ustalają, to niezwykle rzadko dochodzi do zębczynów! psy (pisze o samcach) mają swoje "powitalne rytuały" - to własnie to, o czym pisałam - naprężanie się, obchodzenie się na sztywnych łapach, zastyganie - to służy im własnie do ustalenia, który jest "górą". zazwyczaj jeden z psów rozluźnia się jako pierwszy - odchodzi wtedy, by sobie siknąć. ten własnie daje do zrozumienia, że "próba sił" jest zakonczona, a on uznaje wyższośc "przeciwnika".
powtórze raz jeszcze
im właściciel jest dalej, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że między psami dojdzie wtedy do walki. jeśli Twój pies obwąchuje się z obcym samcem, a ty widzisz, że jego własciciel pędzi w kierunku psów, to krzyknij, żeby zrobił wręcz przecwinie!!! sama zacznij się oddalać i niech włściciel drugiego psa zrobi to samo!
zanim jednak pozwolisz na to, żeby psy się przywitały - spytaj własciciela drugiego psa, czy wolno.

[quote name='asia26']Jak jeden odpusci to ok,ale jak sa np.dwa silne samce to przeciez zaden nie odpusci.czy jak psy zaczna sie gryzsc to po chwili przestana same?

w większości własnie tak :D
przy czym pamiętaj, że większośc psich spotkan w ogóle nie skończy się awanturą!

tak, jak napisała coztego
PRZESTAN SIĘ BAĆ! ZOBACZ ILU UŻYTKOWNIKÓW MA DOGOMANIA, WIĘKSZOŚC Z NAS MA PSA, ALBO NAWET KILKA PSÓW. SKORO TE NASZE PSY WCIĄŻ JESZCZE ZYJĄ, TO ZNACZY, ŻE PÓKI CO NIE ZOSTAŁY ZAGRYZIONE :fadein:

Posted

z psami mam do czynienia tak od roku jednak obowiazek spacerow spadl na mnie tak 4 mce temu jak maz wyjechal.Na szczescie mieszkamy niedaleko lasu wiec po prostu nie musialam chodzic z nim tam gdzie jest duzo psow.Tak prawde mowiac on nigdy nie mial spotkania z innym psem luzem.Oprocz owczarka i psa kolezanki(suka).Nasz boksio jest drobniutkiej budowy,byl heh 13 z miotu.Wobec owczarka zawsze byl ulegly no chyba ze szlo o patyk to wtedy sie szarpaly i ....owczarek zawsze odpuszczal.Ale one sie znaja od malego.
Gdzies czytalam na forum,ze komus jakis pit bull wyskoczyl z samochodu i pogryzl psa,alebo ze pies byl pogryziony przez psy ktore urwaly sie z lancucha.Dlatego wlasnie postanowilam zapytac kogos kto ma doswiadczenie z psami.

Posted

asher napisał(a):
obwąch***

Ty lepiej uważaj, jak będziesz tyle przeklinac to bana dostaniesz, jak nic :evilbat:

asia_26 napisał(a):
Gdzies czytalam na forum,ze komus jakis pit bull wyskoczyl z samochodu i pogryzl psa,alebo ze pies byl pogryziony przez psy ktore urwaly sie z lancucha.

Wypadki chodzą po ludziach i po psach także. Równie dobrze Twój pies może wpaść w jakąś dziurę w lesie i połamac łapy, albo się poślizgnąć na śniegu i rozwalić brodę ;)
Tu jest kilka tysięcy użytkowników, a tylko pojedyncze posty dotyczą pogryzień psów przez psy... Statystyka mówi, że spacery z psami są baaaardzo bezpieczne ;)
Nie obawiaj się, Twój pies napewno będzie wiedział jak się zachować. Nawet lepiej, że jest drobny i uległy wobec innych psów, napewno dzięki temu nie jest zaczepny i łatwiej mu będzie się dogadać z "ważniakami" 8)

Posted

coztego napisał(a):
Ty lepiej uważaj, jak będziesz tyle przeklinac to bana dostaniesz, jak nic :evilbat:


:roflt:

jedno mnie dziwi - żadnych innych brzydkich słow nie cenzuruje :o specjalnie przetestowałam. ciekawe czemu właściciele dogomanii są tacy wyczuleni na męski organ :hmmmm:

Posted

[quote name='asher'] [ jedno mnie dziwi - żadnych innych brzydkich słow nie cenzuruje :o :

cenzuruje, cenzuruje :wink:
na przyklad pierdola - to mialo byc p.i.e.r.d.o.ł.a :lol:

Posted

aaaa, p.i.e.r.d.o.ł.y akurat nie sprawdzałam :lol:
a wiesz, że cenzuruje je nawet wtedy, jak sie nie używa znaków diaktrycznych? :o
kur** tez cenzuruje.
ale pieprzenia już nie 8)

Posted

adam własnie obejrzalam filmik na TVP1 o wilkach :iloveyou:
Wlasnie pokazali, jak to w schierarchizowanym stadzie wilki sie kłoca o "michę" 8)

Posted

Niestety, nie byłabym optymistka jesli chodzi o obce psy-nawet z wlascielami. Twierdzenie,ze nic zlego naszego psa nie spotka jest rownie nieuzasadnione jak to,ze wszystkie obce psy sie na niego natychmiast rzuca.
Z psami jak z ludzmi, maja swoje historie, ...

a przykladem moze byc fakt, ze niedawno ON usilowal zagryzc moja 4 miesieczna suczke, mimo ze wykazala sie calkowitym poddaniem..
a przeciez zdecydowana wiekszosc psow jednak szczenieta traktuje lagodnie
nie wazne dlaczego ten pies tak sie zachowal (ponoc nie lubi szczeniat)
na pewno jakis powod byl- trudno go dochodzic,

wiem jedno- wystrzegam sie uogolnien i zwyczajnie jestem teraz na zapas ostrożna (nie mowiac o suczce) 8)
pzdr
Asia

Posted

cuddle z przykroscia stwierdzam, że wlasciciel tego ON-a wykazal sie kompletna niefasobliwościa :evil: delikatnie mówiąc :evil:
Jak mozna stwierdzić "mój pies nie lubi szczeniakow" a wczesniej dopuscic, zeby pies do tego szczeniaka podszedł :evil:
Widząc szczeniaka, wlasciciel takiego psa powienin go odwolac :-?
Ludzie to debile niestety :-?

A moja pozarla się dzisiaj z 2,5-letnią suka moskiewskiego-strożujacego o patyk :drinking:
Nawet się dziewczyny wczesniej dogadaly i chcialy sie bawić ze sobą, jeno ten nieszczęsny patyk, ktorego obie chcialy :evilbat:
Nie widzialam tego, ale mój TZ mówil, ze to wyglądalo groźnie bo poszly "na zeby" i musieli je rozdzielac, ale obylo się bez doslownego przelewu krwi :evilbat: Obie suki nie poszapane i w całości, po 15 minutach od walki znów się chcialy bawic ze sobą :roll: z tym, ze obaj Panowie, musieli eliminowac wszelkie patyki z drogi żeby znów nie bylo afery :lol:
Podobno tamta suka ma na sumieniu dwa psy :-? napadly ja w lesie i nieźle poszarpały (byla szyta), ale i tak jednego zagryzla na miejscu a drugiego pomimo odniesionych rany dogonila i zadusila :-?

asher, w związku z powyższym to kiedy idziemy na spacer z dziewczynami? :drinking:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...