eloise Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 może Red obraził się, bo nie było firanek? ;) Quote
Murka Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Red już u Magdy :lol: Z tego co wiem, to Kolusia na razie nie jest zachwycona towarzystwem, ale jestem pewna, że się przekona do Redzika :p A tu jeszcze ostatni spacerek przed kąpielą u nas Quote
MagdaNS Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Jestem, bo na pewno niecierpliwie czekacie na wieści :). Raeda obebrałam o 17.20 z Brzeska od Nikusa. red to faktycznie super przytulasny psiaczek, prawie mnie wycalował na przywitanie :). Cała droge do domu grzecznie spał. W domu byliśmy o 18.30. Najpierw obeszlismy caly ogród i dom wokoł, żeby sie zapoznał z nowym terenem. Trwało to dobre 15 minut. Potem było "zapoznane" z Kolusią i przesuało być miło :). Wprawdzie Ulka18 od razu pisała, że Kolusia będzie chciała zdominowac Reda, ale nie chciało mi sie wierzyć. Tymczasem panienka od razu pokazała mu zbęby, cały garnitur :). Nie wiem, czy to była próba dominacji czy agresja lękowa, ale nie było mi do śmiechu.Zadzwoniłam wiec do Murki, oebrał Szerman i nieco mnie uspokoił. Koluśka leży na ich wspólnym zadaszonym legowisku i ani myśli wpuścić Reda choćby na legowisko, nie mówiąc o budzie.. Dzisiaj nie będę się w to wtrącać, najwyżej Red prześpi się na wykładzinie przed mięciutkim legowiskiem, ale jeśli jutro będzie to samo, to zabiorę zadaszenie znad legowiska, to panna może trochę spuści z tomu i pójdzie w ostateczności do swojej budki, w końcu red nie będzie całe życie spał na wycieraczce :). Posiedziałam z nimi 20 minut, żeby się upewnić, że się nie pozagryzają, chociaż Szerman powiedział, że nawet jeśli zęby pójdą w ruch, to Red sobie na da zrobić krzywd, a Kolusi też krzywdy nie zrobi, bo to suka. Już się cieszę, że to pies i suka a nie dwie suki :). Teraz odebrałam córeczkę os sąsiadki, muszę dać jej kolację, wykąpać, położyć spać i pójdę jeszcze wyprowadzić reda. Siedzą oboje zamknięci w garażu, samochód stoi dziś przed garażem, żeby mieli więcej przestrzeni an zawieranie znajomości. Raczej nic więcej dziś nie napiszę, wybaczcie, ale jestem wykończona. Dzisiaj sie okazało, że Kolusia po prostu zmasakrowała naszą siatkę ogrodzeniową na dole i zrobiła w niej tyle dziur, że szkoda gadać. W tempie ekspresowym cięłam dzisiaj sama metalową starą siatke na paski do wzmocnienia insteniającej i wzmacniałam, bo tam, gdzie sąsiad na naszym ogrodzeniu ją zrobił, to małpa już ne kopie, bo ta stara metalowa siatka jest strasznie twarda, sztywna i nie da się jej wygiąć. Uszczelniliśmy dzisiaj cała granicę wzdłuż jednej strony, a jutro robota z drugą stroną, łapy mi odpadają od tego cięcia i drutowania, bo TZ od rana jeszcze cały czas w pracy.. A Red i tak co najmniej dwa - trzy dni spędzi w garażu i będzie wychodził tylko na smyczy, bo cały czas kombinuje, jak z tego garażu zwiac. Nie wiem, czy chodzi o zamknięcie garażu, czy zamknięcie z "uroczą" koleżanką czy w ogóle uciekanie do Murki :). Adresówkę dostał od razu w aucie, więc spoko, czuwam nad nim :). Mam nadzieję że na ponad 30 m.kw. i podwójnym legowisku oraz podwójna budą jakos sie dogadają, bo ja odjeżdżam po prostu ze zmęczenia. Quote
MagdaNS Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Redzik słodziak na zdjęciach, postaram się jutro wrzucić fotki od nas. Zaraz pójdę mu zanieść pluszaka, bo zapomniałam o tym :). A\poza tym na nowym dogo nie da się nic długiego napisać bo zaraz wywala grrrr... Quote
Ra_dunia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 No to "ładnie". Co za łobuziara z Kolusi. Mam nadzieję, że szybko się dogadają. Ja po cichu liczyłam, że Kolusia jako zalękniona panienka jednak będzie milsza ;) ale widać czuje się już panią na włościach :D Minie jakiś czas a zobaczysz, że się pokochają. Tylko na początku powinnaś pamiętać, żeby żadnego psiaka nie faworyzować... Quote
Ulka18 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 A mnie sie wydawalo, ze Kolusia bedzie jednak sie czuc juz u siebie i Reda jak to suczka bedzie chciala ustawic. W znanym mi stadkach suczka-pies, zawsze rzadzi ta pierwsza. I zeby nie wiem jaka bojaca byla, to i tak chlopem chce rzadzic.Mysle, ze kilka dni i Red i Kolusia beda spac razem w budzie, tylko Kolusia musi sie przekonac jaki to fajny ten NOWY jest. I ze jej domu i Panci nie zabierze. Trzymam kciuki za psia przyjazn :kciuki: Quote
eloise Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 jestem pewna, ze to kwestia czasu! Dadzą sobie radę :) Quote
MagdaNS Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Psiaki jakoś razem przeżyły noc i rano bardzo sie ucieszyły na mój widok, oba :). Żeby się już pokochały, to nie powiem :). Red na spacerze czuł się jak u siebie w domu, żadnych problemów. Gorzej z Kolusią. W jednym momencie szczerzy zęby do Reda, a w drugim zmienia się w trzęsącą ze strachu kupkę nieszczęścia. Ani wieczorem ani rano nie wysikała się na spacerze na smyczy, zresztą ciężko to spacerem nazwać. Mam nadzieję, że że w ciągu 2 godzi uda mi się dzis skończyć drutowanie płotu i przynajmniej Koluśke wypuszczę na jej włości. Tak naprawdę to w tej chwili bardziej sie boje o nią, to ona wygląda, jakby stąd miała nawiać na zawsze. Kurczę, nie miała baba kłopotu to psu zrobiła dobrze :evil_lol: Oj, niech się jak najszybciej zakumplują bo zwariuję ze strachu o nich.... Quote
eloise Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 dadzą radę. nie mają wyjścia ;) u nas 4 samców, musieli się dogadać, załatwili to między sobą i każdy zna swoje miejsce ;) Quote
Reno2001 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Moja Dotts zawsze chce ustawiac inne psiaki. Oczywiście pokazywanie ząbków to norma. Kiedy pojawiła się u nas mała Masza, Dotty przez pierwszy tydzień nie chciała wychodzic z domu na spacery, bardzi się zestresowała - chyba bała się, ze Masza zabierze jej miejsce w naszym domu i sercu. Teraz suki poza sobą świata nie widzą. Quote
Tola Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 U mnie bylo podobnie; na poczatku, jak zamieszkala z nami Zula, wszyscy żylismy w stresie, sledzlismy kazdy krok suk. Wzajemne warczenie na siebie to byla normą. Balismy sie tym bardziej o Zulę, ze Tolka nie przepada za innymi innych sukami, na spacerach wlasciciele dziewczyn omijają nas łukiem:razz: A teraz Tolka pozwala Zuli na wszystko, mala doslownie wchodzi jej na glowę:evil_lol: Mam nadzieję, ze Kolusia sztybko zrozumie ze Redzik nie jest zagrozeniem... Trzymam kciuki za przyjazn obu psiaków.. Quote
Ulka18 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Magda, nie przejmuj sie tak, psy sie ustawia wobec siebie. Kolusia ma zachwiana pozycje wg niej oczywiscie i boi sie zamiarow nowego. To tak jak nowy w klasie, wszyscy sie go boja, nie lubia od razu, a okazuje sie po jakims czasie, ze to taki sam kolega jak inni. Bedzie dobrze, nawet jesli Kolusia sie nie zalatwi przez 1-2 dni, to nic sie nie dzieje. Moja Kostaryka przy zmianie miejsca potrafi 3 dni sie nie zalatwic, a zdrowa jest jak ryba., Quote
MagdaNS Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Red to jest cudowny psiak, każdy kto widział jego ogłoszenia adopcyjne i go nie wziął, powinien teraz żałować, o tak: :placz: Może nie jest zbyt urodziwy, ale jest psiekochany Dzisiaj była tak piękna pogoda, ciepło, słoneczko, że jak poszłam drutować płot to zaryzykowałam i otworzyłam im drzwi od garażu. Kolusia wypadła na chwilę i zaraz wróciła na legowisko. A Red chodził za mną dosłownie wszędzie, kładł głowę na kolanach, wkłądał ysk akurat tam, gdzie miałam wkładać siatkę albo grzecznie kładł się i leżał obok. Jedyne, co "rozrabiał" i co dziwi ciocię Murkę, to kopał jak szalony ;). U nas są krety i nornice na działce, może dlatego tak szalał, ale porył takie dziury, że Kolusia odpada w przedbiegach. Po dwóch godzinach grzecznie wrócił do siebie. jest pełen energii, biegał wszędzie po całej działce. Wyniósł już gdzieś swoją piłeczkę tak, że nie mogę jej znaleźć ;). Słucha nawet TZ-a i tym go chyba kupił - że w przeciwieństwie do Kolusi daje się głaskać i przychodzi na zawołanie. Towarzystwo psie dogaduje sie coraz lepiej, Kolusia śpi w budzie, a Red na legowisku. Poza tym za każdym razem jak wchodzę do garażu to oboje do mnie podbiegają, wprawdzie Red "na zawsze" a Kolusia na ułamek sekundy, ale kiedyś tego w ogóle nie robiła, chowała się. Na razie jeszcze dzień - dwa posiedzą w garażu, żeby Kolusia sie przekonała, że Red to super pies i że wcale nie zamierzam sie jej pozbyć z tego powodu :). Staram sie nie faworyzować żadnego z nich, jedną ręką głaskam Reda, drugą Kolusię, jedną ręką karmie Reda, drugą Kolusię :). Chciałam dziś Redowi porobić zdjęcia, ale tak szalał z nowym misiem, że spust migawki był za wolny do niego, poniżej wrzucę kilka zdjęć :). Mój samochód najbliższe kilka dni musi przeżyć na dworze, w końcu psie towarzystwo musie mieć gdzie się bawić ;). Quote
MagdaNS Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Kolusia w "loży małżeńskiej" :) Musiałam na razie podnieść jeden bok, żeby ona sie nie chowała i miała szansę się zaprzyjaźnić. No a poza tym czekam cały czas na obiecaną mi folie paroszczelną do zabudowania legowiska - zamiast ręczników w roli parawanu :) Quote
MagdaNS Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 I jak nie kochać takich psich oczu :) Quote
MagdaNS Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Tola bardzo dziękuję za zmianę nazwy wątku. Czy ktoś może go przenieść do działu "już w swoim domu" ? Quote
Reno2001 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Fotaski suuuper!!!! Magdo, uszy do góry. Psiaki są mądre i na bank się dogadają. Quote
robkowa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 jaka "loża małżeńska":crazyeye: trzymam kciuki by Kolusia przychylniejszym okiem popatrzyła na Redzika;) przy okazji jak będę ogłaszać innego psa wycofam ogłoszenia Reda Quote
Ra_dunia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Red jest cudowny :) na pewno pomoże Kolusi w przełamaniu lęków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.