Jump to content
Dogomania

dramat Atosa - jest u rodziny na przetrzymaniu, pan po powrocie odbierze psa


Recommended Posts

Posted

A mamy jakąś możliwość, żeby mieć baczenie na to, co się dzieje z Atosem?
Znam sporo sytuacji, kiedy taki pies na przechowaniu uciekł szukać pana, ewentualnie trzymany był z łaski, więc i traktowany odpowiednio...:angryy:

Może zaproponować im pomoc, niech się odzywają, gdyby mieli jakiś problem...

A ta Pani to skarb :loveu: Trzeba ją hołubić :lol:

  • Replies 67
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bico, ale atos nie zostaje z żoną (bo jej tez nieufam) tylko jakaś dalsza rodzina zaopiekuje sie nim na czas nieobecnosci Pana. Myśle że to jest najlepsze rozwiązanie dla niego, za pół roku Pan go odbierze i znów bedzie szcześliwy. Widać ze facetowi zalezy na psie, nie sądze aby pozwolił zrobic mu krzywde.

Posted

Brysio napisał(a):
hmm ale cos mi tu niegra, przeciez Pan mial tam zostac i sciagniac całą rodzine do siebie...


no faktycznie... a może to tylko wymówka była... przed świetami bożego narodzenia wyśle Panu smsa z życzeniami i zapytam jak się ma Atos... nic już teraz nie zrobimy Pan dzisiaj prawdopodobnie wyjechał (chyba że sciemniał i jeszcze sie siedzi w Polsce).

Posted

Brysio napisał(a):
hmm ale cos mi tu niegra, przeciez Pan mial tam zostac i sciagniac całą rodzine do siebie...


no właśnie - Pan miał już do Polski nie powrócić, a rodzina dalsza psa nie chciała, więc ta nagła zmiana mnie napawa niepokojem i podejrzliwością:roll:

zwłaszcza, że ta Pani z Metro, dla Atosa jak z nieba spadła, tak szybko w "podbramkowej" sytuacji, rzadko się to zdarza:roll:

teraz pewnie i tak się już niczego więcej nie dowiemy, co z Atosem:-(

Posted

ja jestem dobrej myśli, facet przyjechał do schroniska zobaczyć warunki, po czym zadzwonił do mnie z ogromną prośba o pomoc bo nie chce go tam oddać. Powiedział ze bedzie jezdził po całej swojej rodzinie i błagał aby sie ktos nim zaopiekował, ale do tej pory nikt go nie chce. Postanowił tez wykastrować Atosa, nie sadze zeby chcial dla niego źle, rozmawiając z nim przez telefon czułam że zależy mu na psie, ale żona postanowiła że go nie chce i nie ma wyjścia. Bądźmy dobrej myśli...

Posted

niemogłam sie dodzwonić do Pani przez kilka dni i dzisiaj Pani do mnie zadzwoniła. Zgodziła się zeby dziewczyny przyniosły jej innego psiaka (myśle ze najpierw trzeba by isc ze zdjeciami i przy okazji zrobic wizyte), Pani wydaje się być ok, tylko nie wiem w jakim jest wieku ale napewno jest to starsza osoba, tak wiec koniecznie starszego pieska Pani trzeba zaproponować, tak jak Atos ok 9 lat. Na pw wysyłam nr tel do Pani, kontaktujcie się dziewczyny w miare szybko z, dajcie znać co jak sprawa się rozwinie.

  • 2 weeks later...
Posted

Z tą Panią dość trudno się skontaktować. Najpierw powiedziała mi,że ma chwilowy problem z nogą, chodzi o kuli i mieszka na trzecim piętrze bez windy, więc póki nie wydobrzeje nie da rady wziąć psa. Mimo wszystko umówiłyśmy się na spotkanie i razem z Mru miałyśmy Ją zwizytować i rozpatrzeć się w sytuacji. Ale... ja się drastycznie spóźniłam, bo zabłądziłam :oops:, więc w końcu zmieniłyśmy termin na dwa dni później. Pani już wtedy powtarzała, że ona w tej chwili psa wziąć nie może... A potem okazało się, że w umówionym czasie jej nie ma w domu, wyszła po zakupy, ochroniarz mówi, że nieraz wraca bardzo późno... Zaczekałam ponad pół godziny, zostawiłam u ochroniarza kartkę z namiarami na siebie i pozdrowieniami i poszłam sobie...
No i powiedzcie, co dalej? Jak myślicie, ścigać tę Panią dalej? Wierzę, że zapomniala o wizycie, z głosu sadzac jest mocno starszą osobą. I schorowaną. W związku z tym trzeba by być z Nią w stałym kontakcie, bo jak nie daj Bóg trafi do szpitala to co z psem? Pani mieszka sama...

Posted

kurcze nie wiem co poradzić... zorientujcie sie na wizycie w jakim jest wieku, bo jesli faktycznie jest to dość starsza osoba to może niech sobie daruje psa, a jak się uprze to koniecznie starszego zeby czasem szczeniaka nie przytargała.

Posted

Ninti napisał(a):
Z tą Panią dość trudno się skontaktować. Najpierw powiedziała mi,że ma chwilowy problem z nogą, chodzi o kuli i mieszka na trzecim piętrze bez windy, więc póki nie wydobrzeje nie da rady wziąć psa. Mimo wszystko umówiłyśmy się na spotkanie i razem z Mru miałyśmy Ją zwizytować i rozpatrzeć się w sytuacji. Ale... ja się drastycznie spóźniłam, bo zabłądziłam :oops:, więc w końcu zmieniłyśmy termin na dwa dni później. Pani już wtedy powtarzała, że ona w tej chwili psa wziąć nie może... A potem okazało się, że w umówionym czasie jej nie ma w domu, wyszła po zakupy, ochroniarz mówi, że nieraz wraca bardzo późno... Zaczekałam ponad pół godziny, zostawiłam u ochroniarza kartkę z namiarami na siebie i pozdrowieniami i poszłam sobie...
No i powiedzcie, co dalej? Jak myślicie, ścigać tę Panią dalej? Wierzę, że zapomniala o wizycie, z głosu sadzac jest mocno starszą osobą. I schorowaną. W związku z tym trzeba by być z Nią w stałym kontakcie, bo jak nie daj Bóg trafi do szpitala to co z psem? Pani mieszka sama...


Bardzo ryzykowna może być taka adopcja :roll: nie lepiej tej Pani zaproponować kota?

Posted

__Lara napisał(a):
Bardzo ryzykowna może być taka adopcja :roll: nie lepiej tej Pani zaproponować kota?


A o kota to nie będziemy się martwić, jak Pani coś się stanie :razz:? Żeby choćby wiedzieć natychmiast to można przejąć, a tak...
Wiem, że jeżeli damy jej zwierzaka to będziemy żyć non-stop w napięciu.

Posted

Ninti napisał(a):
A o kota to nie będziemy się martwić, jak Pani coś się stanie :razz:? Żeby choćby wiedzieć natychmiast to można przejąć, a tak...
Wiem, że jeżeli damy jej zwierzaka to będziemy żyć non-stop w napięciu.


To prawda. To może chomika? :razz: krótko żyje...

Kota może dlatego, że aż tak nie przywiązuje się jak pies, koty z reguły lepiej znoszą rozłąkę.

  • 3 weeks later...
  • 4 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...