Karilka Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Niestety muszę rozstać sie z moim ukochanym Vigo. Kotka nie daje mu życ a ja nie jestem w stanie upilnować jej 24h na dobe. Nauczyła sie otwierać klatke i go wyciągać. Nic mu wielkiego nie robi fizycznie, jednak to takie kocie znęcanie sie psychiczne. Zrobiła już to 3eci raz.:-( To mysz zabrany z nieodpowiednich warunków od małego dziecka. Jest z hodowli Mohanah. Miot V2, ur. 24.12.2008r. Vigo jest troszke wylękniony ostatnio (przez kotke) ale lubi chodzic po człowieku, kontakt z człowiekiem. Nie wiem jaki ma stosunek do innych myszy. Jest aktualnie w Łodzi. Mogę go zawieźć do Poznania, Słupska, Ustki (jadę pociągiem nad morze) lub wrocławia. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domku, w którym będzie czuł sie dobrze...:-( Quote
Paulina87 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Ja mam identyczną mysię z tej hodowli. Gdyby to była samiczka mogłabym ją zabrać, ale na samczyka sobie pozwolić nie mogę. Quote
Marlena:) Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Ja również mam mysię z tej hodowli,tyle,że satin champagne. Może porozmawiaj z hodowcą? Może pomoże w szukaniu nowego domu? Albo ogłoś go na forum PMC. Ja również nie mogę sobie pozwolić na samca, nie należę do związku i nie chciałabym mieć maluchów :razz:. Quote
Karilka Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 Napisałam na forum mysim. Vigo jest śliczny. Quote
_Chomusia_ Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Wysłałam link do paru dziewczyn, które prowadzą hodowle rasowych myszek :) Quote
MonikaP Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Karilko, a czy nie możesz zamykać klatki na kłódkę? Ja w ten sposób zabezpieczam przed kotami wolierkę dla papug (tzn. i przed samymi papugami też, bo potrafią sobie otworzyć drzwiczki) - kupiłam małą kłódkę w sklepie z narzędziami.... Quote
Karilka Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 no tak, ale kotka siedzi godzinami i sie w mysza wpatruje i łapie łapą, nawet przez pręty.. Quote
MonikaP Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Karilka napisał(a):no tak, ale kotka siedzi godzinami i sie w mysza wpatruje i łapie łapą, nawet przez pręty.. A nie dałoby się kupić dla niego takiej klatki z plastikowymi zabezpieczeniami, albo zrobić "ekranów" z plastiku/pleksi, żeby kot nie mógł wsadzić tam łapy? Tak tylko głośno myślę ;-). Quote
Marlena:) Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Ja też miałam problemy z moim kotem i jego relacjami z myszastymi :razz: Raz nawet wyjął jedną z akwarium. Teraz są w klatce i nic nie pomagało normalnie... wkońcu wpadłam na pomysł ze spryskiwaczem. Za każdym razem kiedy kot podchodzi do klatki dostaje pocisk wodny :diabloti: i momentalnie mu się odechciewa. Quote
evel Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 powiedzcie mi, jaką klatkę taki mysz musi mieć wymiarowo? on sam sobie pomieszkuje, si? Quote
Marlena:) Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Im większa tym lepsza oczywiście, ale odstępy między prętami muszą być małe - mimo tego,że myszki Mohanah są duże, to lepiej nie ryzykować, że 'gumowe' stworzonko ucieknie. Także odstępy miedzy pretami dla tego myszaka to wg mnie około 7 mm. Jeśli zamierzasz mu sprawić towarzysza , np mysz laboratoryjną to pamiętaj,że takie myszki,zwłaszcza młode potrafią przecisnąć sie przez 0,5 cm otworek!! Ja mam klatkę z prętami co 7 mm i spokojnie siedzi w niej rasowa z dwoma laboratoryjnymi;). Mają zabawki więc nie zamierzają uciekać, są zbyt zajęte :diabloti:. Jeśli zapytasz w zoologu o taką na myszy to napewno Ci doradzą. Dobre są też faunaboxy , ale ja mam dziwne wrażenie,że w nich i w akwariach myszy sie duszą :razz:,ale to taka moja osobista schiza;) EDIT: A ogólna minimalna wielkość to taka,żeby weszło kułeczko do biegania i było miejsce do spanka :) Quote
evel Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 nie wiem, czy towarzysza nie zje... :hmmmm: zresztą, tę klatkę mam naprawdę malutką... 33,5/22,5/17. widziałam dziś w zoologu coś podobnego wymiarowo za 53 złote, normalnie mi wszystko opadło :splat: mieszkała w niej Antonina mojego TŻ [mysz] i moja Ryjek [dżungarka – tu sprostowanie zanim ktoś mnie poda do TOZu: dżungarka spędzała większość czasu poza klatką – na biurku, na łóżku, w kieszeni, na poduszce, pod kołdrą ;)] nie wiem czy taka może być... :( no i pozostaje kwestia przekonania mojej mamusi :diabloti: Quote
Marlena:) Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Moją zawsze stawiam przed faktem dokonanym :diabloti: nie wiem jak to jest z Twoją, ale ja sobie ludzi tresuję :evil_lol: Quote
evel Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 no moją w sumie też postawiłam, jeśli chodziło o małe śmierdziuszki, tj. chomiki :evil_lol: tylko trochę mała ta klatka... :roll: a jak popatrzyłam na ceny, to stwierdziłam, że mnie nie stać na większą :oops: Quote
Marlena:) Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Nie umiesz sobie poradzić? :mad: Ślę PW :evil_lol: Quote
_Chomusia_ Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Chomiki to nie śmierdziuszki ;p I co tam słychać u Vigo? Coś wiadomo? Quote
evel Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 _Chomusia_ napisał(a):Chomiki to nie śmierdziuszki ;p chcesz moją obecną na tydzień? :evil_lol: nie wiem dlaczego, ale ma STRASZNIE intensywny zapach... Quote
_Chomusia_ Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Zapachowe trociny często uczulają chomiki. Chomiki same w sobie nie śmierdzą - często raczej np. mają osikany domek albo jakąś część w klatce i od niej przyjmują ten zapach/ Ja mam 3 maluchy w domu i one nie pachną, jedynie czasami ich klatki ;p A czytałam na mysich forach, że ponoć Vigo wraca do hodowli. Quote
Karilka Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Chłopaczek nadal rozgląda się za domkiem. :roll: Quote
Karilka Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Tak, nadal chłopaczek do wzięcia. Nie ma mnie teraz nawet w domu i bideczka cały czas w klatce:shake::-(. Nie mam kompletnie dla maluszka czasu:oops:. To bardzo dla mnie i dla niego przykre... Quote
TYGRYS-ica. Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 jestem zainteresowana adopcja ;) ale sa pewne problemy.. w jakiej klateczce go trzymasz? chodzi mi o odstepy miedzy pretami.. bo widzisz mialam juz kilkanascie myszek i klatke z wyposazeniem mam tylko w tym problem ze niektore myszki przechodzily mi miedzy pretami :-) no i niestety nie moge teraz do takiej sytuacji dopuscic :roll: dlatego zastanawiaja mnie wymiary klatki w ktorej obecnie myszka przebywa? no i odleglosc.. :razz: jestem z warszawy i nie mam kompletnie mozliwosci podjechania do łodzi :shake: bo z tego co zrozumialam to tam myszka sie znajduje? Quote
Karilka Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 :loveu: Super. Trzeba w takim razie znaleźć transport.:lol: Mały już nie wychodzi przez pręty, . Jeszcze niedawno wychodził ale kotka sie nim.. pobawiła:shake::mad::mad::mad: i już nie wychodzi.:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.