Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety muszę rozstać sie z moim ukochanym Vigo. Kotka nie daje mu życ a ja nie jestem w stanie upilnować jej 24h na dobe. Nauczyła sie otwierać klatke i go wyciągać. Nic mu wielkiego nie robi fizycznie, jednak to takie kocie znęcanie sie psychiczne. Zrobiła już to 3eci raz.:-(

To mysz zabrany z nieodpowiednich warunków od małego dziecka. Jest z hodowli Mohanah. Miot V2, ur. 24.12.2008r.




Vigo jest troszke wylękniony ostatnio (przez kotke) ale lubi chodzic po człowieku, kontakt z człowiekiem. Nie wiem jaki ma stosunek do innych myszy.

Jest aktualnie w Łodzi. Mogę go zawieźć do Poznania, Słupska, Ustki (jadę pociągiem nad morze) lub wrocławia.

Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domku, w którym będzie czuł sie dobrze...:-(

Posted

Ja również mam mysię z tej hodowli,tyle,że satin champagne. Może porozmawiaj z hodowcą? Może pomoże w szukaniu nowego domu? Albo ogłoś go na forum PMC.
Ja również nie mogę sobie pozwolić na samca, nie należę do związku i nie chciałabym mieć maluchów :razz:.

Posted

Karilko, a czy nie możesz zamykać klatki na kłódkę? Ja w ten sposób zabezpieczam przed kotami wolierkę dla papug (tzn. i przed samymi papugami też, bo potrafią sobie otworzyć drzwiczki) - kupiłam małą kłódkę w sklepie z narzędziami....

Posted

Karilka napisał(a):
no tak, ale kotka siedzi godzinami i sie w mysza wpatruje i łapie łapą, nawet przez pręty..


A nie dałoby się kupić dla niego takiej klatki z plastikowymi zabezpieczeniami, albo zrobić "ekranów" z plastiku/pleksi, żeby kot nie mógł wsadzić tam łapy? Tak tylko głośno myślę ;-).

Posted

Ja też miałam problemy z moim kotem i jego relacjami z myszastymi :razz: Raz nawet wyjął jedną z akwarium. Teraz są w klatce i nic nie pomagało normalnie... wkońcu wpadłam na pomysł ze spryskiwaczem. Za każdym razem kiedy kot podchodzi do klatki dostaje pocisk wodny :diabloti: i momentalnie mu się odechciewa.

Posted

Im większa tym lepsza oczywiście, ale odstępy między prętami muszą być małe - mimo tego,że myszki Mohanah są duże, to lepiej nie ryzykować, że 'gumowe' stworzonko ucieknie. Także odstępy miedzy pretami dla tego myszaka to wg mnie około 7 mm. Jeśli zamierzasz mu sprawić towarzysza , np mysz laboratoryjną to pamiętaj,że takie myszki,zwłaszcza młode potrafią przecisnąć sie przez 0,5 cm otworek!!
Ja mam klatkę z prętami co 7 mm i spokojnie siedzi w niej rasowa z dwoma laboratoryjnymi;). Mają zabawki więc nie zamierzają uciekać, są zbyt zajęte :diabloti:.

Jeśli zapytasz w zoologu o taką na myszy to napewno Ci doradzą. Dobre są też faunaboxy , ale ja mam dziwne wrażenie,że w nich i w akwariach myszy sie duszą :razz:,ale to taka moja osobista schiza;)

EDIT: A ogólna minimalna wielkość to taka,żeby weszło kułeczko do biegania i było miejsce do spanka :)

Posted

nie wiem, czy towarzysza nie zje... :hmmmm:

zresztą, tę klatkę mam naprawdę malutką... 33,5/22,5/17. widziałam dziś w zoologu coś podobnego wymiarowo za 53 złote, normalnie mi wszystko opadło :splat:

mieszkała w niej Antonina mojego TŻ [mysz] i moja Ryjek [dżungarka – tu sprostowanie zanim ktoś mnie poda do TOZu: dżungarka spędzała większość czasu poza klatką – na biurku, na łóżku, w kieszeni, na poduszce, pod kołdrą ;)]

nie wiem czy taka może być... :(

no i pozostaje kwestia przekonania mojej mamusi :diabloti:

Posted

no moją w sumie też postawiłam, jeśli chodziło o małe śmierdziuszki, tj. chomiki :evil_lol:

tylko trochę mała ta klatka... :roll: a jak popatrzyłam na ceny, to stwierdziłam, że mnie nie stać na większą :oops:

Posted

_Chomusia_ napisał(a):
Chomiki to nie śmierdziuszki ;p


chcesz moją obecną na tydzień? :evil_lol: nie wiem dlaczego, ale ma STRASZNIE intensywny zapach...

Posted

Zapachowe trociny często uczulają chomiki.
Chomiki same w sobie nie śmierdzą - często raczej np. mają osikany domek albo jakąś część w klatce i od niej przyjmują ten zapach/ Ja mam 3 maluchy w domu i one nie pachną, jedynie czasami ich klatki ;p

A czytałam na mysich forach, że ponoć Vigo wraca do hodowli.

  • 1 month later...
Posted

Tak, nadal chłopaczek do wzięcia. Nie ma mnie teraz nawet w domu i bideczka cały czas w klatce:shake::-(. Nie mam kompletnie dla maluszka czasu:oops:. To bardzo dla mnie i dla niego przykre...

Posted

jestem zainteresowana adopcja ;) ale sa pewne problemy..

w jakiej klateczce go trzymasz? chodzi mi o odstepy miedzy pretami.. bo widzisz mialam juz kilkanascie myszek i klatke z wyposazeniem mam tylko w tym problem ze niektore myszki przechodzily mi miedzy pretami :-) no i niestety nie moge teraz do takiej sytuacji dopuscic :roll: dlatego zastanawiaja mnie wymiary klatki w ktorej obecnie myszka przebywa?

no i odleglosc.. :razz: jestem z warszawy i nie mam kompletnie mozliwosci podjechania do łodzi :shake: bo z tego co zrozumialam to tam myszka sie znajduje?

Posted

:loveu: Super. Trzeba w takim razie znaleźć transport.:lol:
Mały już nie wychodzi przez pręty, . Jeszcze niedawno wychodził ale kotka sie nim.. pobawiła:shake::mad::mad::mad: i już nie wychodzi.:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...