Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja tak nieśmiało a' propos zupki pomidorowej.Ojejku, chyba ugotuję wam duży gar zupki pomidorkowej (a dobrą gotuję!:eviltong:), żeby dziecku i Tobie wynagrodzić żarłoctwo Morelci.To mała jędzulka! Biedna Elmirka!I biedne dzidzi.Elmira, obiecuję odpracować zupkę i wszystko inne, tylko lub Morelkę i tak.

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

elmira napisał(a):
Morelka jest aparatka. Wczoraj zjadła zupę pomidorową mojego dziecka. Została na chwile sama w pokoju.

Poza tym jest mały wierciuch. Uwielbia tarzac się i wyglada jak taka mała wkretka ;)

pomidorowa... co ty dziecią gotujesz ugotuj coś lepszego jak hmmm... ziemniaczki a dla Morelki kotleta schabowego!! :evil_lol::evil_lol:

Posted

Nikt nas nie odwiedza.

Morelka bardzo boi się obcych. Kilka dni była u mnie teściowa i małą zamelinowała sie za fotelem. A wczoraj, juz po wyjeździe gości, psiak nie ten sam. Zaczęłą normalnie jeść. Chodzi po domu, piszczy do psów na dworze.

Na dodatek małpiszon kopie. Ryje jamy jak wściekła.

Dama jest niesamowita, bo suche łaskawie zje, ale nie bardzo jeju sie to podoba. Muszę jej pokrasić jakims mięsnym wywarkiem, albo odrobiną karmy z puszki.

Morelka nie jest typem przytulaka. Lubi spokój. Nie polecałąbym jej do domu z dziećmi, bo ona sie stresuje.

Posted

Bo też i do dzieciów ona nienawykła.My nie wynaleźliśmy żadnego dzieciaka, to i biedaczka nie miała się do kogo przyzwyczaić.Oj, Elmi, ona toby się chyba nadawała do jakiejś starszej pary ludzi (takich jak my:eviltong:), ale żeby była sobie sama jedyna w domku i żeby robiła za księżniczkę Morelianę.Nigdy nie była takim typowym przytulasem, ale lubiła sobie przyjść do człowieka i chwilkę pogadać, po czym pędziła do swoich spraw.A doły?Baaa, żebyś ty widziała moją działkę.:placz::placz::placz:Mam wrażenie, że żyję w okopach przeciwpiechotnych:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Jak kto piechotą idzie, to w nie wpada.Bęc!:mad::mad::mad:A ja i tak:loveu::loveu::loveu: za twoją świętą cierpliwość do tego łobuziaka.A pyta o nią kto chociaż?

Posted

:lol:

Lilek napisał(a):
Bo też i do dzieciów ona nienawykła.My nie wynaleźliśmy żadnego dzieciaka, to i biedaczka nie miała się do kogo przyzwyczaić.Oj, Elmi, ona toby się chyba nadawała do jakiejś starszej pary ludzi (takich jak my:eviltong:), ale żeby była sobie sama jedyna w domku i żeby robiła za księżniczkę Morelianę.Nigdy nie była takim typowym przytulasem, ale lubiła sobie przyjść do człowieka i chwilkę pogadać, po czym pędziła do swoich spraw.A doły?Baaa, żebyś ty widziała moją działkę.:placz::placz::placz:Mam wrażenie, że żyję w okopach przeciwpiechotnych:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Jak kto piechotą idzie, to w nie wpada.Bęc!:mad::mad::mad:A ja i tak:loveu::loveu::loveu: za twoją świętą cierpliwość do tego łobuziaka.A pyta o nią kto chociaż?


Lilek, Morelka jest bezproblemowa. Ja czasami zapominam, że ona jest w domu. Bo jest cichutka, nie zaszczekała u mnie ani razu:cool3: Czasami tylko popiskuje jak chce na dwór, a lbo jak chce juz wrócić. Nie niszczy, nie brudzi, nie hałasuje. No po prostu pies idealny.

Niestety nie pyta nikt. Cisza jak makiem zasiał.

Poproszę Ziutkę, żeby wrzuciła fotki na stronkę fundacji. Na razie Ziutka pewnie zarobiona, bo rzadko ją "widać". A może ktoś obejrzy i się zakocha?

Co do dołów, to moje psy juz teraz tak nie kopią. Ale jeszcze w zeszłym roku ryły takie dziury, że Chapek wpadał w nie cały:lol: Zrobiły poligon. Juz nie wspomnę, że ja kilka razy fiknęłam, jak po ciemku szłam. Teraz zdewastowały mi świeżo zasianą trawę. Gnojki paskudne;)

Posted

tomcug napisał(a):
Jamniorkowate uwielbiają ryć. ;)
Miałam takiego na tymczasie, był bardzo pracowity, potrafił zrobić tunel przez pół podwórka. :eviltong:

mój jamniorek to nie RYĆ ale bardziej ŻREĆ lubi:evil_lol:

Posted

luka1 napisał(a):
pokochajcie Morelke - to kochana i bardzo mądra psina.:-(


Dzień dobry :) Luka.

Wczoraj Morelka dostała głupawki i lataal po działce jak mała torpeda. Nadal boi sie kota:lol: Ale ogólnie jest lepiej. Ma dobry apetyt, wcina, aż miło popatrzec. Chociaz lepiej nie patrzeć, bo ona nie lubi jak ktos sie gapi, kiedy ona je;) Z psami cały czas zgoda.

Teraz tylko domek stały potrzebny.

Posted

elmira napisał(a):


Teraz tylko domek stały potrzebny.

Będzie do Luki dzwonił Pan w sprawie jakiejś suni jamnikowatej do adopcji...wczoraj podałam numer i dzisiaj ma dzwonić :roll:

Posted

Prawda,Elmirko, święta prawda.Świat byłby przeokropnie nudny, gdyby wszystkie zwierzaki i wszyscy ludzie byłi jak spod sztancy.A poza tym są ludzie ( oby taki pańcio szybko znalazł się dla suni), którzy cenią sobie psy, które nie zalizują ich na śmierć, ale są kochającymi stworkami.:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...