Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Informacja od wolontariuszki:

Jamniczek Filipek ma okolo 2 lat. Gdy był małym szczeniaczkiem jego pani sądziła, że dożyje setki - miała 80 lat, więc zafundowała sobie młodziutkiego pieska..

Filipek jakoś nie ma szczęścia - już dwa razy wrócił z adopcji. Za pierwszym razem rodzina twierdziła, że pies jest agresywny...a on jest tylko jamnikiem.. Za drugim razem ludzie mieli żal do psa, że nic nie chce jeść...prawda jest taka, że kupili mu Puffi - 15 kilo za 30 zeta...już lepiej jada w schronisku.

Filipek jest typowym jamnikiem. Nie jest agresywny, z ekscytacji podszczypie, coś tam usiłuje wymusić, ale nie jest wielce trudnym psem.

Pies jest naprawdę fajny, sympatyczny, taki do lubienia.

Szuka kochającego właściciela.

Kontakt w sprawie adopcji:

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Sopocie
ul. 1 Maja 32
81-828 Sopot

tel. 551 24 57

schronisko_sopot@wp.pl

adopcje: pon.-niedz. 10:00-17:00

Ogłoszenia Filipka:

alegratka
gumtre
kokosy
e-oferty
adopcja psa
kupie psa
aleokazja
ofertownia
petsy
nasi pupile
ogłoszenia olx
interpress

psydoadopcji







  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majqa napisał(a):
Daj znać jamnisiowym ciotkom, pisz do Isadora7 i danka1234.


wiedzą :) Filipek już jakiś czas w schronisku, ale nie miał wątku. Może teraz uda mu się znaleźć dobry domek

Posted

dzis byli chętni na jamniczka,ale......oj,ludzie,ludzie.Poprosilam o przytrzymanie pieska,bo wchodzilam z drugim psem,mialam na mysli,skrocenie smyczy.Ale pan nagle sie nad nim pochylił i chial go,przestraszonego wziac na rece.Jamnik polozyl sie na plecach,ale pna nic nie zrozumial z psiej mowy i znowu go chaps ,na rece,jamnik sie odwinal,skoro nie zrozumial za pierwszym razem i chwycil zębami.NIE UGRYZŁ,tylko przestarszony zamarkowal gryzienie.Rezultat-nie wyadoptowany.Ale to byla dobra decyzja,bo ci państwo,mimo,ze bardzo,bardzo mili,na jamnikach sie nie znali w ogole :shake:

Posted

brazowa1 napisał(a):
dzis byli chętni na jamniczka,ale......oj,ludzie,ludzie.Poprosilam o przytrzymanie pieska,bo wchodzilam z drugim psem,mialam na mysli,skrocenie smyczy.Ale pan nagle sie nad nim pochylił i chial go,przestraszonego wziac na rece.Jamnik polozyl sie na plecach,ale pna nic nie zrozumial z psiej mowy i znowu go chaps ,na rece,jamnik sie odwinal,skoro nie zrozumial za pierwszym razem i chwycil zębami.NIE UGRYZŁ,tylko przestarszony zamarkowal gryzienie.Rezultat-nie wyadoptowany.Ale to byla dobra decyzja,bo ci państwo,mimo,ze bardzo,bardzo mili,na jamnikach sie nie znali w ogole :shake:


Jeśli mi się uda wyjechać na urlop to odwiedzę Filipka. Mam do niego wielką słabość, bo podobny do mojego bardzo. Mój niestety już za TM. Ale ja nie wierzę w agresywność Filipka, jakby z nim odpowiednio postępować to fajny jamnik by był. Mój też był taki charakterny i rozpieszczony, bo przez 6 lat był panem na włościach - jedyny pies w domu, potem ustawiał wszystkie psy tak że żaden mu nie podskoczył :evil_lol: Ale we trójkę żyły w zgodzie.. To że kłapnął czasami zębami, cóż, każdy jamnik ma charakter bardziej lub mniej wyrazisty. Jamnika trzeba zrozumieć..

Posted

Jamniczek piękny !!!:loveu::loveu::loveu:
Wiadomo ,że jamniczki mają swój "charakterek" . Jeśli ci państwo byli mili może wystarczyło poinformować jak należy postępować z przestraszonym jamnikiem, mógł być już w domku...

Posted

szczerze powiedziawszy nie bylo na to czasu,bo sytuacja sie rozegrala w sekundach,w zciu mi nie przyszlo do glowy,ze beda go chcieli tulić,kiedy byl zorientowany na obszczekanie owczara.Poinformowalam po fakcie.

Posted

Ludzie są dziwni. Idą po sa ze schronu i nic nie rozumieją. nie dostrzegaja okolicznisci, połozenia psa. Nic nie dociera do egoistycznego łba. Dobrze, ze facet go nie wziął, oddałby pewnie przy pierwszym problematycznym zdarzeniu.

Posted



jamnik chetnie pakuje sie na kolana,ale sam,nieprzymuszony.Widac zle prowadzenie psa-oj,mi to na jakies wnuki wyglada...co braly malego Filipka na rece i nie puszczaly,az piesek znalazł metode,zeby pusciły.
Ale-kolezanki,ktora go chołubila nie ugryzł,tylko straszyl.Chwytal zębami przy probie przytrzymania (bo sie wiercil na kolanach),ale sladu nie zrobił.

Posted

brazowa1 napisał(a):


jamnik chetnie pakuje sie na kolana,ale sam,nieprzymuszony.Widac zle prowadzenie psa-oj,mi to na jakies wnuki wyglada...co braly malego Filipka na rece i nie puszczaly,az piesek znalazł metode,zeby pusciły.
Ale-kolezanki,ktora go chołubila nie ugryzł,tylko straszyl.Chwytal zębami przy probie przytrzymania (bo sie wiercil na kolanach),ale sladu nie zrobił.


A inne psiaki gryzie? czy też tylko kłapie?

Posted

[quote name='brazowa1'][...ciach...]Ale to byla dobra decyzja,bo ci państwo,mimo,ze bardzo,bardzo mili,na jamnikach sie nie znali w ogole :shake:

[quote name='brazowa1']dokladnie tak-ten jamnik jest OK.Sam fakt,jak pokazywal facetowi "nie bierz mnie na rece,jestem przestraszony"

[quote name='brazowa1']

jamnik chetnie pakuje sie na kolana,ale sam,nieprzymuszony.Widac zle prowadzenie psa-oj,mi to na jakies wnuki wyglada...co braly malego Filipka na rece i nie puszczaly,az piesek znalazł metode,zeby pusciły.
Ale-kolezanki,ktora go chołubila nie ugryzł,tylko straszyl.Chwytal zębami przy probie przytrzymania (bo sie wiercil na kolanach),ale sladu nie zrobił.

Witaj Filipku czemu nie zaszczekałeś że masz wąteczek? Głośno bo przez wariacje forim informacje umykają.

No tak jamniki, a już szczególnie po przejściach powinny "iść" do domów znających rasę. Umiejących odczytać ich mowę. Mój Rambo uwielbia siedzieć na kolanach, być na rączkach, ale krótko i zawsze tylko jak on chce. Ruda nieco inaczej, ale ona całe życie nie była raczej miziana, rozpieszczana (wystawy, musztra, szpanowanie). Ona bała się nawet głaskania, kuliła się jak przed uderzeniem. A teraz tylko szuka chwili aby wpakowac się do mnie na kolana i potrącać nochalkiem ręce aby ją miziać... bez końca.

Jednak jak ją odbierałam to po wyjściu z jej byłego domu i postawieniu na ziemii dostała amoku, histerii i usiłowałą sie wyrwać, zerwać ze smyczy. Ciekawe, ze nie protestowała gdy schyliłam sie i wzięłam na ręce. Wtuliła się bardzo mocno. I praktycznie do teraz najchętniej wbiłaby się we mnie i pozostałą taka wtulona. Pierwszej (tylko) nocy spała sama w budce (z materiału). Rambo cała noc kontrolował, zeskakiwłą, wskakiwał chodził do niej. W środku nocy zaczął mnie szarpać. Wiedziałąm zę chce coś "powiedzieć" - spytałam "pokaż co chcesz". Zaprowadził do Rudej i nosem zaczął przesuwać kocyki. Ona po prostu odkryła sie a w mieszkaniu był bardzo zimno (12 grudzień). Rambo jak każdy jamnik doskonale umiał pokażac co chce. Na drugi dzień/noc sunia spała już z nami. Sama zdecydowała ja niczego nie narzucałąm. Jamnik musi sam zdecydować.

Filipek znajdzie domek, śliczny jest. Zaraz go obanerkuję.


.

Posted

danka1234 napisał(a):
deer,dzieki za link do jego wątku.nie wiedziałam ze go ma.
pomoge w ogłoszeniach.


Ooops, przepraszam, podawałam na wątku że ma swój własny wątek, ale chyba tylko na Trójmiejskim wątku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...